Dodaj do ulubionych

sukces a widmo utraty pracy

28.11.07, 20:56
Moj synus poszedl do zlobka i bylo cudnie... Panie przedszkolanki
rozplywaly sie w pochwalach, ze n ajgrzeczniejszy z calego budynku,
spi grzecznie, ja wszystko itd. No i po tyg zapalenie uszu, gardla i
ja 2 tyg na zwolnieniu. W poniedzialek wrocil do zlobka caly w
skowronkach, a wczoraj wyszla ospa. Normalnie mnie wyrzuca z pracy.

TAK NA POLEPSZEIE HUMORU- TATUS DZOWNI I PYTA SIE JAK MALY. Mowie,
ze bylismy kilka razy na ostrym dyzurze w nocy, bierze serie 14
zastrzykow, nie ma apetytu (oczyciwscie chodzi o sytuacje podczas
zapalenia uszu). Jego odpowiedz: prosze przemysl sobie swoje
zachowanie, czy tym jak krzywde ludzie (czyli jego) nie przyciagam
do siebie tego zla w moim zyciu (chorob malego). Pytam wiec durnia
czym takim go skrzywdzilam skoro to on nas wywalil z domu, na co
moj eks: ograniczylas mi kontakty do 2 weekendow w miesiacu. Caly
banal w tym, ze on pracuje za granica i zjawia sie raz na 2 miesiace
wiec kto tu cos ogranicza....
Obserwuj wątek
    • obiwe Re: sukces a widmo utraty pracy 28.11.07, 21:04
      nastepny idiota (oczywiscie mowie o eks)
      a maly troche pochoruje i sie uodporni, bedzie dobrze

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka