ewcia273
03.12.07, 20:32
Co byście zrobiły w takiej sytuacja jak moja?? Rozeszłam się z ex
pare ładnych lat temu, mamy 2 synów w wieku 11 i 9 lat .Od 2 lat z
exsem zamieszkała o 17 lat młodsza od niego dziewczyna *obecnie
narzeczona. Cały czas wychowuję ja synów dbam o wszystko ,szkoła ,
zdrowie, ubranie i wszystko co związane z życiem codziennym.2 lata
temu walczyłam o widywania jego z synami ,od tamtej pory jest ok.,
bierze synów często do siebie. Nie mam nic przeciw, ze on i jego
panienka jada gdzieś razem z moimi dziećmi ,przebywa z nimi ,ale
szlag mnie trafia kiedy on dzwoni aby zapytać jak się mały czuje bo
cos go tam bolała a ta młoda bierze słuchawkę i wypytuje syna o
wszystko!!! Mamusia się znalazła !!!Co robiliście u mamy ,co
jedliście, czy była z wami u lekarza .Albo dzwonie do niego ,na
jego numer tel. kiedy dzieci są u niego ,aby dowiedzieć się kiedy
przywiezie dzieci a ona odbiera i mówi NIE ŻYCZĘ SOBIE ABYS DZWONIŁA
NA TEN NUMER!!! Nie ingeruje w ich życie ,nie pytam synów co mają
oni a czego nie maja ,co kupili do domu, co zrobili w nim ,nie pytam
o nic .A on i ona wałkują dzieci za każdym razem. Mam dość
ingerowania jej w sprawy związane z moimi dziećmi!! Nie jestem jakąś
mamyją czy niedołęgą która nie wie jak wychować czy zając się
dziećmi !!Mam po prostu powoli tego dość!! Najchętniej
wyprowadziłabym się na drugi koniec Polski.Ale ze wzgledu na dzieci
nie zrobie tego ,jak by nie było potrzebny im kontakt z ojcem.