Dodaj do ulubionych

Bezsilność

11.12.07, 14:01
3 lata temu córka zdała maturę,a przed dwoma laty pojechała do
Anglii.Czy to błąd?
Po roku poznaje polaka (30 lat ona 21)zakochuje się.Czy to błąd ?
Po dwóch mieś. wiadomość,jestem w ciąży.Facet zapewnia o miłości
planują wspólną przyszłość.
W lipcu tego roku wracają do Krakowa.On ma własnościowe,a drugie
wynajmuje.Maja więc gniazdko na początek zapewnione.
W sierpniu rodzi sie dziecko Czy to błąd? 9 grudnia wiadomość spada
na córkę Jutro wyrzucam Ciebie z mieszkania razem z dzieckiem i
klamotami twoimi,a gdzie mieszkać będziesz to mnie nie interesuje.10
grudnia podwozi córkę pod hotel i tyle go widziała.Dwa dni
zameldowana jak na razie.
Dzisiaj żona pojechała do niej 250km żeby jakąś kwaterę znaleźć.
To tak w skrócie i bez orzekania po czyjej stronie tkwi błąd.
Jestem ciekawy opinii na zaistniałą sytuację.
Obserwuj wątek
    • obiwe Re: Bezsilność 11.12.07, 14:47
      To nie błąd to zycie.

      Moze małym błędem jest brak rozmów z córką o planowaniu ciąży i
      życia.

      Na pewno błędem jest niedojrzałość 30-latka.
      • ebutla Re: Bezsilność 11.12.07, 15:59
        21 latka potrafi sie zabepzieczac

        tylko ze szybko to 'lozko', facet, dziecko po tak krotkim
        poznaniu...sie
        • obiwe Re: Bezsilność 11.12.07, 16:23
          > 21 latka potrafi sie zabepzieczac

          Potrafi sie zabezpieczać i jest po2 miesiącach w ciąży????
          • oliwija Re: Bezsilność 11.12.07, 16:25
            bład to to ze majac 21 lat idzie z facetem do łozka bez
            zabezpieczenia. nie jest błedem ze idzie tylko jak idzie. nie jest
            błede ze jest w ciazy i ze rodzi dziecko błedem ze nie mówi o niczym
            rodzicom
            • 1955w Re: Bezsilność 11.12.07, 19:44
              ..."niedojrzałość 30-latka."...
              Jak większość rodziców rozmawialiśmy na różne tematy.Był taki okres że nic nie
              przyjmowała do siebie i autorytetem byli rówieśnicy.Pewnie myślała że
              nieszczęścia spadną na wszystkich tylko nie na nią.Dziwi mnie jednak to ze w tak
              krótkim czasie w człowieku narośnie tyle nienawiści żeby się tak znienawidzić.
              ..."ze szybko to 'lozko"...
              Miłe słówka prezencik,alkohol,obiecanki, i wyłącza się logiczne myślenie.
              ..."i jest po2 miesiącach w ciąży"...
              Nie wiem co w tym jest istotniejsze.Czy zajście w ciąże 21 latki z człowiekiem
              którego darzy się uczuciem.Czy to co on potem zrobił.?Nie usprawiedliwiam nikogo
              ale nie mylmy pojęć.
              ..."błedem ze nie mówi o niczym rodzicom"...
              Dzieci mówią to co chcą powiedzieć i nikt na nich nie wymusi aby coś więcej
              powiedziały.
              My dowiedzieliśmy sie na drugi dzień po badaniach.
              • obiwe Re: Bezsilność 11.12.07, 21:13
                To co on zrobił jest gorsze bo teoretycznie powinien byc dojrzalszy
                i bardziej odpowiedzialny.

                Natomisast nie odpowiedzialnosc córki (i jego tez), to nie
                zabezpieczenie sie. No, chyba, ze chciala juz dziecko miec. Ale
                jezeli juz chciala to powinna troche poczekac i go lepiej poznac.

                A jesli chodzi o tego 30-latka to czasami mężczyzni majac nawet 30
                czy wiecej lat przerażeni są nowa sytuacja i dzieckiem, potem po
                jakims czasie troche sie otrząsają i przyzwyczajaja wiec moze
                jeszcze bedzie ok.
                • megaa Re: Bezsilność 11.12.07, 22:24
                  obiwe napisała:

                  > Natomisast nie odpowiedzialnosc córki (i jego tez), to nie
                  > zabezpieczenie sie. No, chyba, ze chciala juz dziecko miec. Ale
                  > jezeli juz chciala to powinna troche poczekac i go lepiej poznac.
                  >
                  czasami mozna znac kogos bardzo dlugo i zawiesc sie na nim wiec to
                  nie jest regula. Sa pary ktore polaczyly sie po krotkiej znajomosci
                  i zyja sobie dlugo i szcezsliwie.

                  Tak na marginesie to mozna stwierdzic ze wiekszosc z nas jest
                  nieodpoiedzialna bo powinna lepiej poznac ojca swoich dzieci a nie
                  wybierac jakiegos tam dupka
            • obiwe Re: Bezsilność 11.12.07, 21:08
              A skad wiesz, ze nie mowi o niczym rodzicom?
    • gosia.dwa Re: Bezsilność 11.12.07, 22:19
      błąd? nie to ta ślepa miłość... ja wyjechałam z rodzinnego miasta
      gdy miałam 21 lat.uciekłam aż 350 km bo chciałam żeby nikt mi nie
      przeszkadzał w tym moim dorosłym życiu.związałam się z facetem o 7
      lat starszym-alkoholikiem.czy to błąd? cóż że moja mama płakała-ja
      go kochałam.zaczął się leczyć,wspólne plany,wyjazdy,zwiedzanie
      świata.zmieniłam się przy nim-wyciszyłam się.rodzina po pewnym
      czasie go zaakceptowała.mineło parę lat i mamy wspaniałego synka
      którego sama wychowuje.zostawił mnie gdy byłam w ciąży.on ma żone,a
      mnie nie chce znać. wróciłam do rodziców....
      gdzie tu był błąd?
      błąd był na początku.teraz tego już nie zmienie.dziwne,bo nie
      żałuje...
      nienawidze samotności ale kocham mojego synka..
      pomóżcie córce,jest bardzo młoda i napewno bardzo to przeżywa.nie
      rozpatruj tego w kategorii błędu,bo wszyscy je popełniamy.
      to jest życie... pozdrawiam
      • 1955w Re: Bezsilność 12.12.07, 10:09
        ..."czy to błąd?"...
        To że się ktoś zakocha,obdarzy drugiego człowieka ogromnym
        zaufaniem,wierzy mu w każde słowo.Planuje sie z nim przyszłość i
        założenie rodziny,wybiega myślami na wiele lat do przodu to ma się
        rozumieć że to nie jest błąd.Błędem jest ulokować uczucia w
        człowieka który po tak krótkim czasie zamienia człowiekowi życie w
        piekło.Można rozstać się z godnością mimo tego co nas podzieliło.

        Widzisz tak jest czy raczej było u Ciebie.Nie było błędem że sie
        zakochałaś lecz to na kogo te uczucia przelałaś.
        ..."nienawidze samotności "...
        Właśnie to jest najgorsze i dziecko na tym bardzo cierpi,a ono jest
        najmniej winne.
        • gosia.dwa Re: Bezsilność 12.12.07, 21:55
          niestety najpierw się zakochujemy,a dopiero pózniej poznajemy
          człowieka którego darzymy uczuciem.to mijający czas pokazuje czy
          warto było kochać.jedni rozstają się po roku inni po 10,a inni po 20
          latach wspólnego życia. i co wtedy? żal że dwadziescia lat temu zle
          wybrali??? nie.. trzeba żyć dalej
          niestety dzieci cierpią przez błędy rodziców... szkoda,że dwoje
          dorosłych ludzi nie potrafi się dogadać,że po wielkiej miłości
          zostaje nienawiść i obojętność..
          KOCHAM MOJEGO SYNKA!!!!
          PS:jeszcze mi się wszystko poukłada tylko muszę dać czas czasowi na
          zagojenie ran..OPTYMISTKA
          • guderianka Re: Bezsilność 12.12.07, 22:10
            samo życie..
            • 1955w Re: Bezsilność 13.12.07, 09:18
              ..."jedni rozstają się po roku inni po 10,a inni po 20 latach wspólnego życia"...
              Wiadomo że nie powstrzyma się tego.Ja nie krytykuję tych którzy podejmują taka
              decyzję ale nie mogę pojąć że robią to w taki sposób. Znamy wiele przykładów
              gdzie rozpad związku jest na poziomie.Dochodzą po długich rozmowach do wspólnego
              porozumienia że lepiej sie rozejść niż być dla siebie jak pies i kot. Po
              rozejściu się można utrzymywać dobry kontakt mimo że się jest już w innych
              związkach.Kontakt ten jest wskazany chociażby na wspólne dzieci.
              ..."niestety najpierw się zakochujemy"...
              Gdyby troszkę więcej podrastające dzieci słuchały rodziców wówczas gdy im chcą
              coś doradzić to takich tragicznych przeżyć było by o wiele mniej.
              Gdy Twój syn będzie w takim wieku gdy miłość do dziewczyny będzie większa niż do
              matki to tez będziesz go chciała przestrzec żeby się ślepo nie zaangażował.Gdy
              nie będą do niego docierały żadne argumenty z pewnością przypomni nam się jacy
              byliśmy gdy nasi rodzice starali się nam wskazać odpowiednia drogę.
              ..."jeszcze mi się wszystko poukłada"...
              Życzę Ci tego i mam nadzieję że mojej córce też się poukłada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka