Dodaj do ulubionych

nadanie nazwiska

15.01.08, 14:38
Witam!!!
Mam pytanie.Czy ktokolwiek z was orientuje sie w sprawie nadania
nazwiska narodzonemu dziecku????
Nie jestem po slubie i mam malucha 2,5 miesiecznego i dalam mu swoje
panienskie nazwisko.
Cale 9 miesiecy ojciec dziecka mial ta ciaze i mnie w nosie krotko
mowiac.Nie moglam sie z nim dogadac,az wkoncu przed samym porodem
ocknal sie,ze on chce bardzo byc z nami i zrobi wszystko,zeby sie
ulozylo.Obiecanki ,cacanki i na tym sie skonczylo,wiec dalam dziecku
swoje nazwisko jak rowniez w papierach wpisalam ojciec
nieznany.Minelo 2,5 miesiaca znowu sie ocknal,ze on kocha dziecko i
bedzie walczyl o to,aby mialo jego nazwisko i aby mial prawa do
opieki.Moze dodam,iz ojciec dziecka jest uzalezniony od marihuany.I
teraz wlasnie pytanie:Czy jest sens z mojej strony walczyc o to,aby
nazwisko pozostalo moje???Czy on ma jakiekolwiek podstawy do
tego,aby walczyc i czy moze wygrac???I czy ja moge zabronic na
zabieranie dziecka bez mojej obecnosci???Jak juz wczesniej napisalam
pali marihuane i boje sie o dziecko gdy je zabiera na pare godzin.
Jezeli ktos z was moze mi odpowiedziec na pytania z gory dziekuje.
Roxi
Obserwuj wątek
    • sweetjoyce Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 14:44
      ojciec oczywiście ma prawo sądownie ustalać swoje ojcostwo, tzn. może zostać
      dziecku wpisany w metrykę urodzenia, może równiez dostać prawa rodzicielskie,
      ale nawet jeśli to zrobi, i nawet jeśli sąd się na to zgodzi niekoniecznie musi
      automatycznie dziecko mieć jego nazwisko, możesz się zgadzać np. na spotkania
      dziecka z ojcem, ale nie musisz zgadzać się na nazwisko. To nie jest
      jednoczesne, że jak ma prawa to dziecko musi mieć jego nazwisko. Ty możesz
      zostać przy swoim, on może chcieć zmiany nazwiska, ale tak naprawdę wszystko
      zalezy od sędziego, od tego kto z Was użyje lepszych argumentów w sądzie ( śmiem
      jeszcze sądzić, że kto będzie mial lepszego adwokata)...
      Ale nie masz się co martwić od takich zwrywów do faktycznego zakładania sprawy
      długa droga...
      A co do kontaktów z dzieckiem również możesz nie zgodzić się na to on zabierał
      dziecko same...możesz wnosić o ustalenie kontaktów w Twojej obecności, przy tak
      małym dziecku sądy raczej się przychylają do takich wniosków...wink
      Najważniejsze to żeby się nie bać i znać swoje prawa!
      • roxi1979 Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 15:02
        dziekuje bardzo..smilePozdrawiam
      • virtual_moth Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 15:24
        sweetjoyce napisała:

        > To nie jest
        > jednoczesne, że jak ma prawa to dziecko musi mieć jego nazwisko.

        Jeśli ojcu zostanie nadana władza rodzicielska na sprawie o ustalenie ojcostwa to ma on decydujący głos w sprawie nazwiska dziecka (poniewaz jesli się nie zgodzi na nazwisko matki, gdy matka tego chce, to dziecko otrzyma nazwisko ojca).
        • roxi1979 Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 15:44
          O.K.Wporzadku???Bo slyszalam,ze w przypadku jak dziecku zaraz po
          porodzie nadaje się swoje nazwisko to po czasie ojciec ma prawa
          ubiegac sie o zmiane,ale male szanse ze wygra.Decydujacy glos w tej
          sprawie ma matka,natomiast odnosnie opieki jak najbardziej ma prawo
          walczyc.Nie interesowal sie niczym.O grupe krwi prosilam 6
          miesiecy,bo balam sie konfliktu,az wkoncu podal zla.Chcialabym
          dodac,iz nie robie tego zlosliwie tylko wiem jaki to czlowiek i
          bedzie mi robil problemy caly czas w przypadku
          paszportu,wyjazdow ,szkoly itp.Pozdrawiam
          • virtual_moth Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 17:06
            roxi1979 napisała:

            > slyszalam,ze w przypadku jak dziecku zaraz po
            > porodzie nadaje się swoje nazwisko to po czasie ojciec ma prawa
            > ubiegac sie o zmiane,ale male szanse ze wygra.Decydujacy glos w tej
            > sprawie ma matka

            Nieprawda. Mozliwość złozenia pozwu o ustalenie ojcostwa domniemany ojciec ma od
            niedawna (do tej pory mogła to robic jedynie matka), więc nie ma zbyt dużej
            "historii" takich przypadków. Na logikę rzecz biorąc, jesli domniemany ojciec
            składa pozew o ustalenie ojcostwa, znaczy że uznaje swoje ojcostwo, zalezy mu na
            uregulowaniu prawnym spraw dziecka, chce wziąć odpowiedzialność za dziecko (np.
            obowiazek alimentacji). Można zatem powiedzieć, że taki ojciec ma duze szanse na
            uzyskanie władzy rodzicielskiej, zwłaszcza jeśli od urodzenia dziecka minelo
            niewiele czasu.

            W takim przypadku jedyne co mozesz zrobic to uparcie zaprzeczać na sprawie,
            jakoby był ojcem, by nie doprowadzić do ustalenia ojcostwa i ewentualnego
            przyznania wladzy rodzicielskiej. Dla dziecka jednak jest to bardzo wątpliwe dobro.
            • mama_anuszy Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 19:19
              virtual- nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałam ale u nas za sprawie
              ojciec dostał pełne prawa- ja nie zgodziłam się na jego nazwisko, i
              dziecko nosi moje, ponieważ w tej kwestii ostateczne zdanie należy
              do matk, mimo iż sędzina twierdziła że w ten sposób robię dziecku
              krzywdę.
              • escribir Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 19:45
                mama_anuszy napisała:

                > ja nie zgodziłam się na jego nazwisko, i
                > dziecko nosi moje, ponieważ w tej kwestii ostateczne zdanie należy
                > do matk, mimo iż sędzina twierdziła że w ten sposób robię dziecku
                > krzywdę.

                A niby jak - zdaniem sedziny- skrzywdziłaś dziecko? Nie dopuszczając
                do tego , zeby dziecko czyło się "inne" tłumacząc sie w przedszkolu,
                szkole dlaczego jej mam ma inne nazwisko niz ona???? Ja własnie z
                tego względu nie zgodziłam sie na nadawanie nazwiska ojca (sprawa o
                ustalenie ojcostwa i o nienadawanie praw). Nawet mój obecny mąż
                przyjął moje nazwisko po slubie, właśnie ze względu na dobro dziecka.
                • mama_anuszy Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 19:58
                  niestety sędzina trzymała jego stronę i przeciągała sprawę (5
                  rozpraw) myślała że mnie skruszy. Ja miałam jednak swoje argumenty i
                  udało mi sie to przetrzymać. Próbowała mi wmówić że córka spyta
                  kiedyś dlaczego nie nazywa się jak tatuś (beznadziejna nie?)a ja jej
                  na to że właśnie zapytałaby dlaczego nazywa się nie tak jak mamusia,
                  dziadek, babcia itd... Nie wierzyłam własnym uszom gdy słuchałam jej
                  płytkich i bezpodstawnych argumentów.
                  • gonia.bca Re: nadanie nazwiska 01.02.08, 22:08
                    czesc
                    mam pytanie skoro nie podawalas nazwiska ojca dziecka to co podawalas w rubryce
                    ojciec??? co jest zapisane w akcie urodzenia???
                    • mama_anuszy Re: nadanie nazwiska 02.02.08, 12:13
                      w rubryce "ojciec" napisane jest jego imię i moje nazwisko.
                • braktalentu Re: nadanie nazwiska 02.02.08, 14:19
                  I to mi się podoba. Jeżeli już ktoś uważa, że różne nawiska w ramach
                  rodziny są przyczyną jakichś problemów (a jestem żywym przykładem,
                  że nie-smile, to zamiast walczyć o Bóg wie jakie zmiany i pozbawienia
                  Gienia cienia załatwia sprawę najprościej. Chwała Ci Escribir i
                  Twojemu mądremu Mężowi. JesteśCIE dla mnie przykładem mądrego i
                  konsekwentnego działania dla prawdziwego dobra dziecka.

                  Pozdrawiam serdecznie
                  braktalentu
        • sweetjoyce Re: nadanie nazwiska 16.01.08, 07:37
          bzdura! jesli ojciec się nie zgodzi na nazwisko matki, a matka się nie zgodzi na
          nazwisko ojca, to sąd ustala jakie nazwisko będzie nosiło dziecko...i wcale nie
          jest powiedziane że musi dać nazwisko ojca !
          • sweetjoyce Re: nadanie nazwiska 16.01.08, 07:39
            to było do virtual month
          • virtual_moth Re: nadanie nazwiska 16.01.08, 08:47
            Grzebnęłam w internecie i wyszło mi, że obie jesteśmy nieścisłe.

            Jeśli dziecko zostało uznane przez ojca (w USC lub sądzie) to dziecko otrzymuje nazwisko ojca, chyba że oboje zgodzą sie na nazwisko matki i tutaj jest tak jak pisałam - matka ma niewiele do gadania.

            Jeśli ojcostwo zostało ustalone sądownie to jest wręcz przeciwnie - dziecko będzie dalej nosiło nazwisko matki, chyba że ta złoży wniosek o nadanie dziecku nazwiska ojca.

            Nie doszukałam się informacji co w przypadku gdy:
            - na sprawie o ust. ojcostwa wytoczonej przez matkę ojciec będzie chciał uznać dziecko i co w przypadku, gdy matka się na to uznanie nie zgodzi jednoczesnie nie zaprzeczając, że jest on ojcem dziecka
            - sąd po ustaleniu ojcostwa nada ojcu władzę rodzicielską

            U mnie bowiem tak właśnie było i MIMO zapisu w KRiO (że w wyniku ustalenie ojcostwa tylko na wniosek matki dziecko może nosić nazwisko ojca) moja córka otrzymała nazwisko ojca, mimo że nie składałam takiego wniosku, a wręcz przeciwnie, złożyłam wniosek o moje nazwisko.
            Jak się w to wgryzę to wychodzi mi, że gdybym nie składała wniosku o moje nazwisko to córka otrzymałaby moje nazwisko, hehe.
            • mama_anuszy Re: nadanie nazwiska 16.01.08, 19:07
              u mnie właśnie było tak: ustalono że pozwany jest ojcem dziecka, nie
              zgodziłąm się na uznanie,choć on się tego domagał, dziecko ma moje
              nazwisko,choć on się domagał nadania swojego, ma pełne prawa
              rodzicielskie.
    • gosia.dwa Re: nadanie nazwiska 15.01.08, 22:32
      Ojciec mojego dziecka płaci alimenty,spotyka się z mały,a synek ma
      moje nazwisko.Ojciec uznał go na drugiej sprawie.Był w takim szoku
      ze bez problemu zgodził się na pozostawienie małemu mojego
      nazwiska.Teraz mój były tego żałuje.Dowiadywał się jak to odkręcic
      ale pózniej sobie odpuścił,bo powiedział ze bez mojej zgody nic nie
      osiągnie.
      • tu_nia Re: nadanie nazwiska 18.01.08, 22:24
        dokladnie jak ktos juz wyzej napisal, jest tak:
        Jeśli dziecko zostało uznane przez ojca (w USC lub sądzie) to dziecko otrzymuje
        nazwisko ojca, chyba że oboje zgodzą sie na nazwisko matki i tutaj jest tak jak
        pisałam - matka ma niewiele do gadania.

        Jeśli ojcostwo zostało ustalone sądownie to jest wręcz przeciwnie - dziecko
        będzie dalej nosiło nazwisko matki, chyba że ta złoży wniosek o nadanie dziecku
        nazwiska ojca.
        • mama_anuszy Re: nadanie nazwiska 19.01.08, 19:18
          dokładnie tak.
    • braktalentu Re: nadanie nazwiska 02.02.08, 17:37
      A mnie najważniejsze wydaje się w tym wszystkim to, że nie musisz
      robić absolutnie nic. Dziecko ma takie nazwisko jak chciałaś. Tatuś
      narkoman, żeby coś uzyskać musiałby się przede wszystkim
      zmobilizować do działania. Być może między jednym a drugim jointem
      ma jakieś zrywy, ale potem ... plaża, dzika plaża i rastaman.
      Osobiście wolałabym krążyć w wizjach tatusia jako suka, która mimo
      Jego miłości i walki nie pozwala się z dzieciąteczkiem Jego widywać,
      niż oddać malucha pod opiekę narkomanowi.
      Olej. A jak stanie się cud i dostaniesz pozew, to w pierwszej
      kolejności poinformuj sąd o nałogu tego Pana. Oj długo, długo to
      gó.. we krwi można znaleźć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka