marimekko
25.03.08, 07:48
Od półtora roku jestem z facetem, który zawsze mi pomagał, zawsze
mogłam na niego liczyć, tymczasem w Wielkanoc, kiedy poprosiłam go o
pomoc mojemu synkowi z rowerem (dętka) stwierdził, żeby mały poszedł
z tym do swojego ojca.. Hmm, gdyby ojciec chciał, to by już dawno to
zrobił.. Czy ja mam saki sygnał odebrać jako zapowiedź odmowy w
przyszłości pomocy mojemu synowi przez partnera? Bo mamy sie pobrać
i zastanawiam się, czy warto.. Bo jak on ma mnie odsyłać do ojca
dziecka z każdą sprawą dotyczącą syna? Albo z prawie każdą, albo
nawet niektórymi?Czy warto w to brnąć?