protozoa
12.11.08, 13:22
Moja kolezanka rozstała się z mężem. Winni oboje, sprawy rozwodowej jeszcze
nie załozyli. Ale nie o tym chce pisac.
Koleżanka bardzo często jeździ w delegacje zostawiając 10 letnie dziecko w
domu pod opieka starszej ( 83-85 lat)i niepełnosprawnej prababci. O swoich
wyjazdach nie informuje ojca dziecka, dziadkowie nie żyją. Zdarza się, ze
dziecko opuszcza lekcje, bo prababcia nie dala rady wyprawic do szkoły.
Delegacje zdarzają sie co najmniej raz w miesiącu i trwają 4-5 dni. Żal mi
dziecka... Co Wy na to? Pogadać z koleżanka czy sobie odpuścić. Nadmieniam, że
gdyby odmówiła wyjazdów nie straciłaby pracy.