Dodaj do ulubionych

do Mikawi i Ashan

28.10.03, 15:38
Wiecie co przemyslam problem..
Po pierwsze jesli moje dziecko bylo by w takiej sytuacji to.
1. To problem w ktorym ja nie za duzo moge zrobic .
2. To sa stosunki pomiedzy nim a ojcem - ja nie moge nic zrobic , jedynie
tlumaczyc , ze ojciec kocha ta ososbe i jest dla niego wazna tak samo jak On.
3. Uczyc dziecko, ze nie wazne czy kogos lubisz czy nie, czy Ona zachowuje
sie wobec Ciebie ok, czy nie. Ty , po to Byc czulk sei ze soba dobrze,
szanuja ja, jak kazdego czlowieka i odnos sie tak jakbys chcial by Ona
odnosial sie do Ciebie, a moze leipeij.

To na tyle.
A rozwiazania w sytuacji ostrego konfliktu chyba niema.

Trudne to.... Ale zal mi tych chlopcow - bo tak naprawde nikt im nie pomgl.

Mag
Obserwuj wątek
    • ashan Re: do Mikawi i Ashan 28.10.03, 16:31
      No, ale właśnie sama (pkt. 2 i 3) pokazałaś, że można bardzo dużo zrobić smile))
      I wtedy prawdopodobieństwo takiego konfliktu, jaki był opisany na FK, spada do
      minimum.
      Mi też żal tych dzieci. Faktycznie, byli pozostawieni sami sobie - i przez
      ojca, i przez matkę. Tylko, że teraz to już dorośli, a wierzę, że jesteśmy
      czymś więcej niż to, czym stworzyli (ukształtowali) nas rodzice. I takich
      ludzi (dorosłych) nie jest mi żal. Już raczej ich bliskich...
      ashan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka