Nie chce odebrac dzieciom ojca ale

01.12.08, 15:31
...nie chce juz z nim byc.Mamy 15-mies. synka i braciszka w
brzuszku,który urodzi sie w lutym.Powaznie mysle o rozstaniu z moim
partnerem ale jak widze jak bardzo synek jest do niego przywiazany
to nie chce mu tego odbierac.Nie chce jednak tkwic w zwiazku,który
mnie przytlacza,dołuje,stresuje i którego po prostu mam dosc.Jak
Wasze pociechy przezyly Wasze rozstania?Wiem,ze takie maluchy
niewiele zapamietaja z tego okresu zycia.obawa przed ich cierpieniem
jest jednak jedynym powodem tego,ze nadal tkwie w tym chorym
ukladzie.Mozecie cos poradzic,powiedziec jak to bylo u Was?
    • chalsia Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 01.12.08, 19:04
      zamiast pytać na forum udaj się z mężem jak najszybciej na terapię
      małżeńską
      • martina.15 Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 01.12.08, 19:11
        zgadzam sie!
        • guderianka Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 01.12.08, 19:30
          ... i pamiętaj,że rozwód następuje miedzy dorosłymi a nie ustaje
          pokrewieństwo miedzy dziecmi a ojcem..
    • slonko771 niewiele napisałas o sobie partnerze i zwiazku 01.12.08, 23:22
      zwiazek mnie stresuje doluje i mam dosc.chory układ ?w jakim sensie
      15 miesieczne dziecko i ciaza moze za duzo zwaliło sie na Ciebie
      paulutku ,moze masz jakies jasne przesłanki , a moze depresja Cie
      dopada ,trudno cos radzic na tak ogolne stwierdzenia ,Dla dzieci
      najlepiej jest miec kochajacych dwoje rodzicow,ale nie zawsze jest
      to mozliwe , nie da sie zawalczyc o ten zwiazek?
    • mama_niepelnosprawnego Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 02.12.08, 09:28
      hmm...ja dlatego trwalam w zwiazku bo dziecko miaslo miec i tate i
      mame.zalowalam wiele razy ze bylo to tak dlugo.
      ledwo wyszlam z psychicznego dolka.
      dziecko strasznie przezylo rozstanie ale po paru miesiacach w
      trakcie ktorych nie obylo sie bez wizyt u psychologa dziecego
      poukladalam jego psyche.
      tatus w chwili obecnej swoj kontakt opiera glownie na telefonach.
      niestety wlasne dziecko nie jest w sferze jego zainteresowan..
      niektorzy tak sobie ukladaja zycie po....
      • paulutek Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 02.12.08, 11:39
        Malo napisalam o zwiazku i partnerze bo chcialam oszczedzic Wam tego
        ale moze podam kilka przykladow.Wszystkie niemile sytuacje wiążą sie
        z alkoholem,to po nim mój pan ma jazdy.Gdy bylam w pierwszej ciąży
        oskarzyl mnie o to,ze to nie jego dziecko bo mu sie tygodnie nie
        zgadzaja,mial pretensje o rozmowe tel z kolega z pracy,o wszystkich
        i nnych kolegow a pozniej sie okazalo,ze sypial z kilkoma innymi
        bedac ze mna.Dowiedzialam sie o tym jak synek mial 4 mies.Oswiadczyl
        mi sie a jak tylko troche wypil to ciagle sugerowal,ze mam innego,ze
        w ogole bez facetow nie moge chyba zyc.Jak juz bylam w drugiej ciąży
        wyszlo na jaw,ze jest zalogowany na Nk,niby nic zlego tylko dlaczego
        przysiegal,ze nie jest zalogowany?Dlaczego wsrod znajomych mial 16-
        latki ze swojej rodzinnej miejscowosci,ktorych nawet osobiscie nie
        zna?Kiedys po powrocie z dyskoteki,na ktorej spotkal swoja byla
        kochanke dostal od niej sms-y,ktore szybko wykasowal a jak spytalam
        o czym pisali to stwierdzil,ze nie pamieta.Ostatnia sytuacja miala
        miejsce w niedziele kiedy po powrocie od rodziny poszedl od razu do
        sasiadow i tam pil a jak po niego przyszlam po 3 godz. to smial mi
        sie w twarz ale jak ja kiedys poszlam do nich bo nie chcialam
        siedziec sama z dzieckiem podczas gdy on sobie z kolega poszedl na
        dyskoteke,to zamknal mi drzwi i kazal "spier...".Ogolnie nie jest
        jakims tyranem ale jak wypije to staje sie kims innym (a moze
        soba?),a pije co najmniej raz w tygodniu.Niby zarabia,stara sie
        zebysmy zyli na jakims poziomie ale jak mu cos strzeli o glowy to
        traktuje mnie jak szmate.Brzucha praktycznie nie dotyka.
        • szukana Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 02.12.08, 14:38
          ''Brzucha praktycznie nie dotyka.''

          a zlezy mu na czymkolwiek?
          • paulutek Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 02.12.08, 15:08
            Na co dzien nie jest najgorszy bo ciezko pracuje,stara sie zeby
            dobrze nam sie zylo ale mam wrazenie,ze jestesmy osobami,ktore zyja
            pod jednym dachem a jednak osobno.Twierdzi,ze marzy o weekendzie
            spedzonym w domu a jak weekend przychodzi to tylko szuka okazji i
            kompana do wypicia a wtedy wszystko sie zaczyna...Nie traktuje go
            jako przyjaciela bo na wiele a raczej wiekszosc spraw mamy inne
            poglady,jak chce porozmawiac o nas,naszych uczuciach to
            slysze :oj,daj spokoj,wez przestan.Tak jakby pieniadze,praca i pogon
            za dobrami mat. byla najwazniejsza.Nie ukrywam,ze mnie druga ciąża
            nie ucieszyla ale minelo kilka mies. i ciesze sie z dziecka a on
            pyta tylko raz w mies. jak bylo u lekarza i czy wszystko ok.Juz tyle
            bylo rozstan,przeprosin i powrotow,ze nawet nie mam ochoty na walke
            o ten zwiazek.O terapii raczej nie ma mowy bo jak go znam to
            powie,ze on tego nie potrzebuje,mial isc sam do specjalisty ze
            wzgledu na to,ze pije ale to tez spelzlo na niczym.Wiem,ze go nie
            kocham,tylko szkoda mi dzieci a nie chce za kilka lat wyladowac na
            psychiatrii bo uwazam,ze lepiej wychowac dzieci samemu w spokoju niz
            z takim tatusiem,którego nie wzrusza to ze jestem w ciąży i ze
            wzgledu wlasnie na dzieci nie moge sie denerwowac.
            • chalsia Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 02.12.08, 15:15
              > psychiatrii bo uwazam,ze lepiej wychowac dzieci samemu w spokoju
              niz
              > z takim tatusiem,którego nie wzrusza to ze jestem w ciąży i ze
              > wzgledu wlasnie na dzieci nie moge sie denerwowac.

              a mnie powala jedna sprawa - autorka postu ma tysiąc pięćset
              powodów by się rozstać z meżęm. W dodatku powodów, że tak powiem,
              stosunkowo małego ciężaru gatunkowego (Typu "brzucha nie
              głaszcze"). Ale jednego jedynego rzeczywistego, prawdziwego
              i "dużej mocy" powodu - nie widzi. Czyli tego, ze ma męża
              alkoholika.
              • braktalentu Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 02.12.08, 18:30
                Chalsiu, bo może Jej zasadniczo Jego alkoholizm nie przeszkadza-smile.
                • paulutek Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 02.12.08, 21:02
                  Dzieki dziewczyny za odpowiedzi.Chce tylko zauwazyc,ze w pierwszym
                  poscie nie pytam o rade czy męża zostawic ale o reakcje
                  dzieci.Wiem,ze ma problem z alkoholem,ze przez alkohol zachowuje sie
                  tak jak Wam opisalam.Nie ma jednak zamiaru nic z tym robic wiec
                  dlatego nie widze sensu w kontynuacji tego zwiazku.Ja tez nie wierze
                  w jego zapewnienia o tym,ze sie zmieni.
            • joanna669 Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 04.12.08, 08:35
              Jestem w podobnej sytuacji, złożyłam pozew o rozwód z orzekazniem, z
              tym że wyjątkiem, że synowie nie są związani z ojcem, a straszy mówi
              że go nie lubi, nigdy dziecka nie przwinął, nie bawił się z
              nimi...zmianił pracę tylko po to żeby nie płacić na nich...z Twoich
              postów wywnioskowałam, że oboje jesteście bardzo młodymi
              ludźmi...może on nie dorósł do takich spraw, jak rozmowa z Twoim
              brzuszkiem...Ale jeżeli rzeczywiście Go nie kochasz to lepiej się
              rozstać i rzeczywiście żyć oddzielnie.Jeżeli synek jest przywiązany
              do ojca proponuję spotkania z psycholpgiem dziecięcym, oni w
              sytuacjach rozwodów rodziców pomagają, poradzą itd. przedze
              wszystkim pamiętaj, żeby przy dziecku nie mówić źle o jego ojcu,
              powtarzać, że miomo,iż rodzice nie są razem, to oboje go mocno
              kochają...pozdrwiam
    • triss_merigold6 Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 04.12.08, 08:58
      Urocze. Masz dwoje nieplanowanych dzieci z alkoholikiem i jesteś
      zdziwiona, że odczuwasz dyskomfort. Pomyśl z czego będziesz żyła i
      kto się będzie dziećmi zajmował, bo chyba wysokich alimentów to się
      nie spodziewasz.
    • info-tw Re: Nie chce odebrac dzieciom ojca ale 05.12.08, 18:00
      Mój syn miał dwa latka, nic nie pamięta. Pamiętaj tylko, że samotne matki mają
      ciężko. Masz rodzinę, babcie, dziadka, którzy by pomogli?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja