kruk51
27.03.09, 18:29
Dorastający syn czy córka mogą ale nie muszą zrozumieć twoich potrzeb.
Z młodszymi dziećmi jesteś w gorszej sytuacji. Cokolwiek byś nie wymy
śliła nie znajdziesz złotego środka. Tak czy tak ! Albo dzieci, albo
partner. Jak mówią ! Mieć ciastko i zjeść ciastko to nie jest możliwe.
Dzieci nigdy nie zapomną ojca. Jaki by nie był. A ty będąc naiwną żyć
będziesz złudzeniami. Czy o to Ci chodzi ? Ojczym jest formą pojęciową.
Ten Pan zawsze będzie kochasiem mamy. I nic mu do nas ! Tak to będzie
Dzieci twoje zawsze będą na przeszkodzie i jemu i tobie. Taka jest
prawda, której się boisz i wpadasz w złudzenia. Udział w Waszym życiu
byłego partnera a zarazem ojca dzieci pogarsza sprawę. Na nic tu nau
ki socjologów i psychologów. Życie ma swoje prawa i temu podlegamy.