xxmjxx
24.10.09, 22:28
mój synek ma prawie rok. dziś (drugi raz), podczas wizyty u rodziny mały
dostał ataku histerii. wyglądało to tak, że po przekroczeniu progu przez
jakieś dobre 20 minut krzyczał wniebogłosy z małymi przerwami, w trakcie
których udało się go na parę sekund zająć. nic nie pomagało. do tej pory taki
nie był. czy to jakaś forma lęku związana z tym, że dziecko zaczyna rozumieć,
że to nie jego dom i mniej znani ludzie??