Dodaj do ulubionych

mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak...

08.11.09, 19:03
Drogie Mamy, pomóżcie, bo ręce opadają. Mam gigantyczny problem z
usypianiem synka (prawie 3 miesiace), glownie w dzien (choc czasami
rowniez po kapieli). Jeszcze miesiac temu bez problemu odkladalam
dzieciatko do lozeczka i spalo a teraz istny cyrk. Najgorsze, ze nie
pomaga nawet noszenie na rekach - synek drze sie w nieboglosy. Widac
po nim, ze jest bardzo zmeczony, klade go do lozeczka po 1.
ziewnieciu, cos tam jeszcze sobie pogaworzy, posmieje sie a potem
zaczyna sie koszmar. Synek zaczyna plakac, biore na raczki - nie
pomaga. Placz sie nasila. Potem na chwilke przestaje, by zaraz
wrocic z podwojoną silą. Jak sie synek uspokoi klade do lozeczka i
znow bardzo placze. Biore znow na raczki - placze coraz bardziej. W
koncu po godzinie usypia ze zmeczenia i budzi sie po 20-30 minutach
znowu z mega placzem - smoczek czasami pomaga (generalnie synek jest
od niego uzalezniony). Nie wiem co to jest. Kolki na pewno nie bo
juz to przerabialismy. Poza tym synek nigdy nie pospi w dzien za
dlugo, chyba ze na spacerze. Staralam sie stosowac metody tracy
hogg, ale nie da rady bo moj synus NIE uspokaja sie na raczkach. Mam
wrazenie ze boi sie spac, bo raczej go nic nie boli. To jest taki
przerazliwy ryk z malymi przerwami, nie wiem jak to opisac. Bardzo
sie martwie. Nie ukrywam,ze sama czasami tez juz wpadam w histerie.
Takie mega placze sa przy KAZDYM dziennym uspypianiu, a synek sie
robi senny po kazdym karmieniu i zabawie. Moze macie jakies rady? Bo
ja juz nie wiem co robic. Dodam, ze synek 4 tyg. po urodzeniu byl u
neurologa i wszystko ok. Moze teraz tez powinnam isc do lekarza?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 08.11.09, 19:46
      A próbowałas usypiać kładąc się z dzieckiem na łóżku i przytulając do siebie?
    • kj-78 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 08.11.09, 20:00
      A to czytalas?
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,101705295,101705295,Problem_z_dzienny_usypianiem.html
    • asienka95 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 08.11.09, 20:08
      U nas nie było takiego płaczu, ale od pewnego czasu młody też czasami nie chce
      spać w swoim łóżeczku. Biorę go do swojego łóżka, przytulam, kładę na bok,
      masuję pleki i zasypia prawie od razu.smile
    • drobnostka7 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 08.11.09, 21:18
      Myślę, że powodów takiego płaczu może być przynajmniej kilka. A te podstawowe to
      np. Może być mu za gorąco.. Może mieć zapchany nosek i trudno mu się oddycha..
      Albo po prostu nie chce isc spać bo to oznacza rozłąke z mamą. Być może
      wczesniej nie wiedział jak to zakomunikować, teraz jest bardziej komunikatywny.
      Ja tak sobie myślę, po lekturze forum, że często szuka się jakiś
      niewyjaśnialnych powodów płaczu dziecka, a w rzeczywistości chodzi o "szarą
      codzienność" jak np. za ciasny pampers...
      • nell1983 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 11:51
        Dziekuje za odpowiedzi. Ja rowniez bym podejrzewala jakies
        niewygody, np. niewygodny pampers czy zatkany nosek, ale ta historia
        powtarza sie za kazdym razem. Nie wydaje mi sie, zebym zle
        odczytywala potrzebe dziecka, bo wyraznie widac, ze jest zmeczone.
        Bardzo chetnie usypialabym synka na rekach czy przytulając, ale on
        strasznie placze, czy to w swoim lozeczku, czy na rekach, czy tez w
        moim lozku i przytuleniu... Kurcze, co robic? Gdyby go bolal
        brzuszek to bolaby przeciez rowniez w trakcie zabawy a tu placz jest
        tylko przy probie zasniecia. Najbradziej boli mnie to, ze on tak
        strasznie placze, a ja jestem bezsilna. Spiewam, mowie do niego,
        glaskam, masuje, chodze po mieszkaniu, zaciemniam pokoj, wlaczam
        muzyczke (oczywiscie nie wszystko na raz wink) a tu zero sukcesow i
        dzidzius placzacy sad(
        • malpa513 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 12:26
          ale moze jednak cos go boli, ja bym sprobowala jakies herbatki na
          kolke, moze gripe water, moja coreczka tez miala problemy z
          zasypianiem, praktycznie spokojna byla tylko przy cycusiu, tylko
          wtedy nie plakala smile dopiero z czasem udalo nam sie ja usypiac w
          łóżeczku albo duzym łóżku ze smoczkiem
    • anianiunia2507 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 12:06
      a moze sprobuj w innej pozycji?np. nasza coreczka tez w tym okresie nie chciala
      za zadne skarby spac na rekach w pozycji lezacej tylko tzreba ja bylo nosic na
      prosto i spacerowac po domu az sama zasnela.
      nie mam pojecia dlaczego tak bylo ale w tym okresie w ogole nie bylo szans na
      noszenie w pozycji lezacej-chyba byla ciekawa swiatasmile
      wiem ze to moze wydawac sie dziwne i takie niewygodne dla dziecka ale u nas
      pomagalo i zasypiala przez jakis czas tylko tak.Wieczorami do dzisiaj zysypia
      sama odlozona do lozeczka tylko w dzien trzeba troszke polulac na rekach.A kiedy
      zaczyna marudzic bo nie moze zasnac to daje jej herbatki do popicia,smoczka i
      wtula buzie w pieluszke i za 5 minut spi jak aniolek.
      Wiem ze tracisz cierpliwosc ale musisz probowac.
      trzymam kciuki!!!
    • joannaweitzel Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 13:26
      Mi też tracy Hogg nie pomogła bo się na rękach nie uspokajał smile Za to bardzo
      pomogł mi ten dzienny rytm - dzięki temu małe przesypiał noce bardzo szybko i
      był aktywny w dzień. U mnie był taki tydzień około 2.5 mies. że nagle też
      straszne cyrki ze spaniem (a w ogóle to kiepsko mu idzie ZASYPIANIE do dziś - a
      ma 13 mc - ale jak już zaśnie to śpi ok) i ja miałam zgryz co robię źle, a może
      on jest chory, a może ma alergię itp. Dawałam smoka i to pomagało, najczęściej
      natomiast był głodny / chciało mu się pić. Odkryłam że dziecko na piersi też
      czasem chce wodę a nie cyca - wbrew temu, co wszędzie można znaleźć o pokarmie
      kobiecym - może to kwestia suchego powietrza w domach? W każdym razie po
      tygodniu już było lepiej. A z zasypianiem jak mówiłam - cyrki do dziś są ale
      malutkie - jak trzy razy się weźmie na ręce w odstępach 1 min to w końcu zaśnie.
      A czasem nie - i wtedy muszę dać smoka. Spróbuj go od smoka totalnie nie
      uzależniać, bo wtedy jego siła oddziaływania maleje smile Pozdrawiam.
    • camelka_wik Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 14:01
      Też próbowałam usypiania w łóżeczku i sama założyłam wątek "Problem z
      dziennym usypianiem".
      Jakiś czas usypiał synek sam ze smoczkiem i spał w łóżeczku.
      Później coś było nie tak (możliwe że skok rozwojowy) i wszystko się
      pochrzaniło. Wtedy postanowiłam słuchać swojej intuicji i od tego
      czasu karmie synka kiedy chce! Nie przetrzymuje go tylko jak zaczyna
      marudzić a widzę że chodzi o głód to dostaje pierś. Wtedy bardzo
      często zasypia i śpi a czasem wystarczy że położę się z nim w łóżku
      opatulimy się kołderką i śpi od ręki.
      Nagle nie chce smoczka- więc mu nie daje.
      Od czasu jak karmie go na żądanie (nie stosując śmiesznego rytmu
      TRACY HOGG- to jest według mnie dla dzieci butelkowych dobre) to i ja
      i mój synek jesteśmy zadowoleni.
      Nie pamiętam kiedy moj misiek plakał ostatnio. Przy zasypianiu
      ostatnio nigdy nie płaczę!
      Nigdy nie muszę go podnosić i kłaść. Poprostu kładę się z nim i albo
      z piersią albo bez śpi w 3 minutki a ja mam dużżżooooooooo więcej
      czasu dla siebie.
      Posłuchaj swojej intuicji.
      Jak już wcześniej pisała koleżanka dziecku czasem chce się pić i daj
      mu to co uważasz za stosowne.
      Książki są dobre ale dziecko to człowiek a nie robot i nie każde
      dziecko da się go zaprogramować.
      Moje jest malym aniołkiem odkąd je (ciągle wink kiedy chce a były takie
      dni że cały tydzień usypiając go ja płakałam razem z nim.
      Może Twoje dziecko nie chce spać za kratkami łóżeczka może kładź go w
      swoim łóżku.
      Moim zdaniem do dziecka należy się dostosować i taką metodą można
      osiągnąć swoje i dziecka szczęście.
      • linkap_wawa Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 10.11.09, 12:38
        no i ja tez to przerabialam.. mialam mega dola i nie wiedzialam o co
        chodzi.. placz mojego dziecka rozrywal mnie na
        kawaleczki...przerobilam wszystko i bylam bezsilna... i co sie
        okazalo.. ze dziecie po prostu nie dojadalo i glodne bylo. Jak
        dostal papu problemy z rozdzierajacym placzem przed snem sie
        skonczyly. Oczywiscie nie znaczy to, ze zaczal wzorcowo zasypiac,
        ale przynajmniej nie bylo takiej histerii. Nie twierdze ze tak moze
        byc i z twoja pociecha, ale jak juz nic nie pomaga to moze warto
        zastanawic sie nad ta przyczyna.
    • atucapijo Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 15:48
      u nas podzialalo kladzenie go na lozku i lezenie obok niego, troche
      sie krecil, czasami mu bylo potrzeba 2 lyki wody albo herbatki, i
      usypial. noszenie an rekach pogarszalo sprawe, tak samo karuzelka,
      kolorowe zaslonki itp. maly jest od zawsz ebardzo ciekawy, i chyba
      musial po prostu miec zero pozywki dla mozgu, zbye sie wyciszyc...
      zmienilam zaslonki nad lzoecszkiem na szaro-bure bez wzorkow,
      zdjeclam pajace z karuzelki ( zostala melodyjka), i pomoglo. ale i
      tak to max do 4 mcy, potem sie nauczyl przewracac brzuch - plecy -
      brzuch, i od tego momentu musze go brac na rece, zeby zasnal, bo
      inaczej sie rusza tak bardzo, ze nigdy nie usnie... nawet w
      lzoeczku, kladzie sie, jak mu powiem "kladz sie", ale co z tego, jak
      po 2 sekndach jest na nogach... a potem sie zaczyna mega ryk, bo
      jest taki zmecozny, ze az dostaje wypiekow, i i tak musze go brac na
      rece... ufffa, 11 kg.... naucz go poki sie umie lazic po calym
      lozkuwink
      • nell1983 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 17:46
        Jeszcze raz dziekuje za pomoc. Dzis walczylam kilka razy, za kazdym
        razem placz byl przerazliwy. Zauwazylam, ze synek czesto potrzebuje
        drzemki - je, bawi sie a potem robi sie senny i zmeczony. Kurcze,
        strasznie placze i walczy ze snem. Moja diagnoza brzmialaby - lęk
        przed zasnieciem. Czesto tak jest, ze synus bedac na rekach na
        chwile sie uspokaja, przymyka oczka, wtula glowke w moje ramie, po
        czym otwiera oczka, zaczyna kopac nozkami, raczkami i mega plakac.
        Zaczelismy z mezem opatulac go na babulinke, bo te lapki zawsze go
        przebudzają. Czasami udaje mi sie go uspic na rekach, odkladam go do
        lozeczka, ale budzi sie po 10-15 min. Cholercia, co to jest? W
        lozeczku klade go w roznych pozycjach, bo tez myslalam, ze mu nie
        pasuje ulozenie. Gripe Water dostawal dlugo, bo mial kolki, ale przy
        tym specyfiku tez bylo tak samo ze spaniem. Ehhh, chyba musze to
        przeczekac i tyle. Tylko zal mi maluszka, bo spanie z zalozenia to
        przyjemnosc, a nie katorga. My nawet w mega ulewe wychodzimy na
        dwor, bo tylko wtedy synek jest spokojny i spi jak aniolek.

        Pozdrawiam mocno smile
        • lisa44 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 21:59
          Kochana!
          Przechodziłam dokładnie to samo, z tym że tylko wieczorem, w dzień tego problemu nie było. Córka ma teraz 5 miesięcy, histeria, przypominająca paniczny strach przed zaśnięciem, pewnego dnia (jakiś miesiąc temu )po prostu sama minęła smile Życzę tylko cierpliwości - trzeba to przeczekać.Trzymam kciuki.
        • sagittarius_84 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 22:28

          Mam wrażenie że czytam o swojej córce.
          Już nie próbuje jej kłaść do kołyski i 'kazać' zasnąć, bo narazie nie udaje mi
          się jej uspać nawet leżąc przy niej na naszym łóżku z cycem w buzi - jak czasem
          zaśnie to śpi max. 1 godzinkę.

          U nas też paniczny płacz jak biorę na ręce i próbuje ululać, mimo że jest
          zawinięta w kocyk, ma smoczek (który wypluwa zresztą), całuje tulę, śpiewam ...
          NIC! Po kilkunastu minutach poddaje się , przestaje płakać i powoli zamyka oczka
          ale rzadko zasypia.

          Też problemem jest to że NIE uspokaja się brana na ręce.
          Głodna nie jest bo czasem robię testy i daję butlę.

          Spacer oczywiście jest wybawieniem, zasypia i potrafi spać nawet 3-4 godziny.

          Nie wiem co już robić sad
          Nie można jej z nikim zostawić bo nikt nie umie jej uspać sad

          Mam wielką nadzieję że kiedyś się to zmieni ...
        • semi-dolce Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 22:34
          Spróbuj tak: Rozbierz się i dziecko, tak byście mieli gołe brzuchy. Połóż się na
          plecach a dziecko połóż sobie na brzuchu, brzuch do brzucha, skóra do skóry.
          Przytrzymuj delikatnie dziecko, przytulając do siebie. Będzie płakać pewnie, ale
          to nic. Zamknij oczy i spokojnie oddychaj. Nie głaszcz, nie mów, po prostu
          oddychaj. Możesz was oczywiście czymś przykryć. Istnieje duże
          prawdopodobieństwo, że łatwiej zaśnie i szybciej się uspokoi. Zdejmij dziecko z
          siebie i połóż pod tym samym przykryciem dopiero wówczas, gdy mocno zaśnie. Albo
          nie zdejmuj wcale i zdrzemnij się z nim.
          • mruwa9 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 22:45
            oprocz rad semi-dolce, pare wlasnych obserwacji: moj pierworodny
            zachowywal sie tak, jak dziecko autorki, walczyl ze snem. Zmeczony,
            ale zasnac nie potrafil. Do tego zaburzenia integracjki sensorycznej
            i bylo, jak bylo: lagodne kolysanie i glaskanie w ogole nie
            wchodzilo w rachube, bo dziecko dostawalo wscieklizny. Pomagalo za
            to zdecydowane, silne przytulenie , praktycznie krepujace ruchy,
            oraz zamiast kolysania krok marszowy i zolnierskie/harcerskie
            piosenki zamiast kolysanek. I w ten sposob sie usypialismy. Za
            czasow niemowlectwa mojego pierworodnego nie bylo chust, dzis pewnie
            chusta bardzo by pomogla w takiej sytuacji.
          • sagittarius_84 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 10.11.09, 08:48
            Dzięki!
            Spróbuje takiej metody z pewnoscią smile)
    • anianiunia2507 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 09.11.09, 22:45
      przyszlo mi jescze na mysl,kiedy napisalas ze na dworze spi jak aniolek ze moze
      ma jakas chorobe skorna?
      kuzynka meza ma syna ktory wlasnie w domu "glupieje" a kiedy tylko wychodzi z
      nim na spacer zmienia sie w aniola.
      nie wiem dokladnie jak nazywa sie ta choroba ale woem ze maly duzo sie
      drapie.Kiedy jest na swierzym powietrzu wszystko mija.Nie wiem na jakiej
      zasadzie to dziala ale dziala.
      matko nie wiem czy tak jest u ciebie ale trzeba wykluczyc wszystkie mozliwoscismile
      • sagittarius_84 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 10.11.09, 08:50

        Ma atopowe zapalenie skóry
        • semi-dolce Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 10.11.09, 09:04
          A może po prostu jest jej za gorąco, może spróbuj lżej ubierać po domu?
          • sagittarius_84 Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 10.11.09, 14:26

            Body z długim rękawkiem i spodenki - w takim zestawieniu nie może jej być za
            ciepło.
            Prędzej za zimno bo teraz śpi jak aniołek w foteliku w kombinezoniku (rozpiętym,
            czapeczkę też zdjęłam).Zasnęła w aucie.
            Ale cieplej tez ją próbuje opatulać do snu i nie ma to znaczenia.

            Dziewczyny ja naprawdę próbowałam już wielu metod,
            przeczytałam cały wątek
    • agick Re: mega placz przy zasypianiu-juz sil mi brak... 10.11.09, 00:25
      moja córcia też ma prawie 3 mce i też czasem ma problemy z drzemkami
      w dzień. w ciągu dnia drzemka w łóżeczku jest wykluczona, płacze i
      nie chce dać sie odłożyć. działa na Nią położenie sie razem w łózku,
      głowa przy głowie i mój oddech, który czuje na rączce, słyszy. ona
      aż podpełza przez sen bliżej mnie - dzis obudziło mnie sapanie
      prosto w mój nos - leżałyśmy czółko w czółko.
      taką drzemkę ucinamy sobie od ok 10 rano do 12:30 - fajnie ładuje
      się bateriesmile. oczywiscie też jest mega wojna jak ją kładę, ale
      gadam do niej, tulę, głaszczę po głowce, na koniec kładę się obok,
      przykrywam nas obie wspólną kołdra, negocjuję miejsce na poduszce
      dla mnie i fach, dziecina spi jak złoto.

      czasem konieczne jest lulanie - tu pomaga zmiana pozycji w lulaniu
      na rekach - tylko pion, tak zeby łepek wystawał ponad ramię, żadne
      tam leżenie. i muszę chodzić, bo jak siadam to jest płacz. Jak
      chodzę i noszę, oczka po paru rundach same się zamykają. ciekawska
      jest, sroka mała i tyle.
      moze Twój synek też jest sroczką ciekawską?
      • agick i jeszcze jedno 10.11.09, 00:33
        mała bardzo często ucina sobie 15-20 minutowe drzemki na leżaczaku,
        w którym podróżuje ze mną po całym mieszkaniu. główne centrum
        dowodzenia ma na kuchennym stole i tu najczęściej tnie małe komarki.
        ja jej wtedy na siłę nie pakuję do łozka, pozwalam jej podrzemać w
        tym leżaku (bo 2,5-3 godziny snu ma na pewno w ciagu dnia ze mną).
        moze kup lezaczek i niech sobie chłopak siedzi i patrzy co robisz. a
        jak się zmeczy, przysnie.
        oczywiscie nie trzymam jej cały dzień na leżaczku na stole w
        kuchnismile są też spacery, ćwiczenia na macie edukacyjnej, tulenie się
        brzuszek do brzuszka z mamą i wiele innych zajęćsmile
        leżak jednak naprawde jest supetr wynalazkiem.
        • sagittarius_84 Re: i jeszcze jedno 10.11.09, 08:51

          Może koleżance leżaczek pomoże,
          ale u mnie nie ma szans na drzemke podczas zabawy,
          jak się nudzi jest ryk i koniec sad
          • nell1983 Re: i jeszcze jedno 10.11.09, 10:58
            Z tym lezaczkiem to super pomysl - moze znacie jakis niedrogi model
            godny polecenia? Wprawdzie rehabilitantka nie pozwolila nam tego
            uzywac, ale mysle, ze godzinka w lezaczku malemu nie zaszkodzi.
            Wiecie, ja juz zaczelam panikowac, ze moze maly jest na cos chory,
            ze moze to sa jakies bole, ale widze ze nie tylko on panicznie boi
            sie zasnac. Z tym dworem to jest tak, ze synus nie zawsze caly czas
            spi - czasami sobie patrzy na zabaweczki powieszone na gondoli, ale
            zazwyczaj po jakims czasie zasypia. Ten sen nie jest jakis gleboki,
            ale synek jest caly czas spokojny. Czasami nawet pozwoli mamie
            posiedziec na lawce i poczytac gazetke wink)) Na pewno wyprobuje Wasze
            razdy - bardzo za nie dziekuje. Oho, obudzil sie, musze zmykac smile
            • sagittarius_84 --- nell1983 10.11.09, 14:27

              nell1983 -
            • agick Re: i jeszcze jedno 10.11.09, 15:50
              dziewczyny - dziś moja cóecia też nie chce leżec w łóżeczku. własnie
              drzemie na leżaczku. od czasu do czasu otwiera oko i drzemie dalej.
              smile
              • nell1983 Re: i jeszcze jedno 10.11.09, 22:33
                Saggitarius, ciesze sie ze nie jestem sama smile Mam nadzieje, ze
                niedlugo uda nam sie okielznac nasze pociechy smile Ja juz czuje sie
                mocno zmeczona ciaglym placzem przy usypianiu. Najgorsze, ze to jest
                taki mega rozdzierający placz sad( Niedlugo kupujemy lezaczek
                bujaczek. Znalazlam fajny model z fisher price, tylko drogi
                niestety sad pozdrawiam serdecznie i ide spac, bo oczy mi sie kleją.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka