Dodaj do ulubionych

Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie

07.12.09, 17:29
Czy Wasze budżety też się tak pokurczyły z dwóch powodów: kryzusu i narodzin dziecka? Jakie macie pomysły na oszczędzanie? My np.
1) polujemy na okazje cenowe pieluchowe
2) ubranka kupujemy w ciucholandach
3) robimy menu na caly tydzień i dokładną listę zakupów do supermarketu
4) kupiliśmy bilet na okaziciela, bo i tak zawsze jedno z nas jest z dzieckiem
5)używam wkładek laktacyjnych wielorazowych (takie do prania)
6) apteczne zamówienia sobie zbieram i raz na jakiś czas kupuję wszystko w tańszej aptece internetowej.
A wy co wymyśliłyście?
Obserwuj wątek
    • mruwa9 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 17:57
      1. karmienie piersia- najtanszy sposob zywienia niemowlecia
      2. Przeanalizowanie zawartosci wyprawki i ograniczenie jej skladu do
      absolutnego minimum ( co oznacza- nie za duzo ubranek, ze 3-4 zmiany
      + okrycia zewnetrzne zalezne od pory roku; pieluchy - jednak
      jednorazowe, tetra przeszla mi przy pierwszym dziecku, 1-2 kocyki,
      sudocrem, mydlo, wanienka- koszt niewielki, ale bez niej tez mozna
      sie obejsc, bez lozeczka mozna sie obejsc, przy karmieniu piersia
      bez butelek, smoczkow itp. oprzyrzadowania mozna sie obejsc).
      Zamiast przewijaka- ceratka i recznik na naszym lozku. Jedyne, bez
      czego nie da sie obejsc, to fotelik samochodowy, nowy lub z BARDZO
      pewnego zrodla.
      Ubran w ciucholandach nie kupuje, brzydze sie, ale ciuszki dla
      dzieci z wiadomego zrodla (rodzina, znajomi) chetnie przyjelam (i
      przekazalam dalej lub oddalam, co sie dalo).
      Ja w zasadzie na swoj status eklonomiczny nie narzekam, nie musze
      chorobliwie odliczac do pierwszego, ale nie lubie wydawac pieniedzy
      na pierdoly, bo ktos mi wmowil potrzeby, ktorych nie mam. Ze bez
      pewnych rzeczy nie da sie zyc.
    • jumbka Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 18:49
      1.sprawdzanie gazetek hipermarketów i kupowanie po okazyjnych cenach.
      2.ubranka od znajomych-z lumpeksu sie brzydze
      3.zakupy przez internet (nawet 50%taniej!)
    • joshima Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 18:49
      Mój budżet skurczył się tylko z powodu mojego urlopu wychowawczego. Nie mamy
      większego problemu z pżezyciem od pierwszego do pierwszego, ale z natury jestem
      raczej oszczędna, więc
      1. Owszem kupujemy pieluchy kiedy są w promocji, choć specjalnie na te promocje
      nie polujemy.
      2. Kupowałabym ubranka w ciucholandach, ale sama mogę ciucholand założyć, bo
      siostra męża przysyła mi ciuchy od swoich koleżanek. Mam w domu już kilka
      kartonów z rozmiarówką do co najmniej 2 lat. Tak więc tu bardzo duża
      oszczędność. Wobec tego kupuję od czasu do czasu coś nowego dla własnej
      przyjemności.
      3. Nie robię takiej listy. To trochę nie w moim stylu. Wolę improwizować, a
      ponieważ jestem w tym dobra, potrafię zrobić niezły obiad prawie z niczego tongue_out
      4. Nie. Jeździmy samochodem, ale jak podróżuję z Małą to zawsze kupuję bilet
      dobowy, w ogólnym rozrachunku wychodzi oszczędnie (równowartość trzech
      przejazdów zwykłych).
      5. Wkładek laktacyjnych nie używam, bo nie mam takiej potrzeby.
      6. Nie, taka metodyczna nie jestem.

      Wózek, fotelik i kojec dostałam od przyjaciół, dwa inne wózki, krzesło do
      karmienia, łóżeczko (nota bene nie używane) i karton zabawek dostałam od brata.
      Karton kosmetyków (kramy, maści mydła itp) dostałam od siostry męża. Sądzę, że
      to kilka tysięcy oszczędności.

      Zabawki często kupuję w internecie i to używane, szczególnie, że w tym wieku
      dziecko rozwija się tak szybko, że większość nie starcza na długo.

      Obchodzę się bez różnych wynalazków, które są wygodne co prawda, ale kosztowne i
      nie służą długo (huśtawki, bujaki, maty edukacyjne, leżaczki itp). Skoro kiedyś
      można było bez nich wychować dziecko to uznaję je za zbędne.

      Ze względów zdrowotnych nie używam nawilżanych chusteczek, ale przy okazji
      waciki, woda i papier toaletowy wychodzi taniej.
      • joshima PS 07.12.09, 18:51
        Na drugie dziecko umawiam się z siostrą. To znaczy ona najpierw, ja kilka
        miesięcy po niej. Wieloma rzeczami będziemy się mogły wymieniać.

        Miałam też w domu parę rzeczy pożyczonych. Chusta, zabawki, ciuchy.
        • lenawawa Re: PS 07.12.09, 19:13
          Najwięcej zaoszczędziłam na ciuszkach.
          W prezencie dostałam kilka przydatnych ubranek,mama kupiła mi na przecenach,sama kupuje tylko to ,co jest niezbędne tzn.mam jedną kurtkę,jeden śpiworek,jedną bluzę rozpinaną,ze 3 pary spodni to na wyjście.
          A w domu rajstopki,body i bluzeczki.Tak jest oszczędnie bo po co mi 10 bluzeczek,kurteczek itp.
          Nie mam też maty,bo dostałam w prezencie z pracy śliczny kolorowy pled z mathercare i on jest matą - zabawki ograniczone do minimum.
          Pieluszki wypróbowałam kilka różnych i kupuję tanie z tesco chyba że jest promocja to wezmę haggisy 84 sztuki za 40zetawink
          Łóżeczko i fotelik,wózek używany.
          Teraz czeka mnie spory wydatek bo chcę kupić małemu dobrą spacerówkę na pompowanych kołach a to będzie mnie kosztować.
          Przyznam się,że strasznie się bałam tego całego cyrku z wyprawką,kasą na pieluchy i tp.Okazało się że nie taki diabeł straszny...dobrze,że oboje z mężem myślimy zdroworozsądkowo i nie dajemy się omamić reklamom,sklepom z rzeczami dla maluchów w których WSZYSTKO jest potrzebnewink
      • zona_mi Do Joshimy-o chusteczkach - Autor: asienka95 08.12.09, 14:55
        asienka95

        Witaj, napisałaś, że nie używasz chusteczek nawilżających ze
        względów zdrowotnych. Czy możesz napisać, co miałaś na myśli?
        Podejrzewam, że chodzi o chemię, ale proszę Cię o wyjaśnienie. smile

        walasia1

        Ja również nie używam chusteczek. Często powodują podrażnienia i są
        przyczyną odparzeń. Czysta woda lepsza. Mam paczkę na wyjścia.
        Ciężko o czysta wodę gdy się biega po sklepach, chyba, że będziesz
        nosić butelkę mineralnejsmile. Dodatkowo dodam, że przez pierwszy
        miesiąc życia moja córa była kompana w samej wodzie, bez mydełek,
        płynów itp. Gdy łuszczyła się skórka stosowałam oliwkę. Obecnie leje
        troszkę płynu do kąpieli. Im mniej chemii na początek tym lepiej.
        • joshima Re: Do Joshimy-o chusteczkach - Autor: asienka95 08.12.09, 16:53
          zona_mi napisała:

          > asienka95
          >
          > Witaj, napisałaś, że nie używasz chusteczek nawilżających ze
          > względów zdrowotnych. Czy możesz napisać, co miałaś na myśli?
          > Podejrzewam, że chodzi o chemię, ale proszę Cię o wyjaśnienie. smile

          Szukaliśmy przyczyn sklejania się warg sromowych mniejszych u naszej córki.
          Wyszło na to, że przestały się sklejać kiedy przestaliśmy używać do wycierania
          nawilżanych chusteczek.
    • myszanka Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 19:58
      gotuje sama zupki i papki, mroze male porcje w woreczkach (juz
      pisalam o tym wiecej), w jedno przedpoludnie zrobie 15-20 porcji w
      paru smakach. Duzo taniej i wiem, co wrzucilam.
    • super-mikunia Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 20:05
      1. Sprzedawania po dziecku rzeczy na Allegro.
      2. Przecieranie owoców, gotowanie zup..
    • leneczkaz Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 20:13
      1. Wizyta u psychoterapeuty- shoppoholizm dziecięcy
      • joshima Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 21:04
        A to się zwraca? Bo takie terapie to kosztowne są. To jak by miała wyjść skórka
        za wyprawkę to wolę kupić dziecku niż tę kasę wydać na terapeutę tongue_out
        • leneczkaz Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 15:38
          No wiesz.. jak rodzić za KAŻDYM RAZEM kiedy gdzieś wychodzi kupuje coś dziecku,
          to uwierz.. i psychoterapeuta się zwróci wink
          • joshima Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 16:54
            Aha. To widocznie ja rzadziej wychodzę w miejsca gdzie daje się coś dziecku
            kupić. Widać życie na wsi jest oszczędniejsze tongue_out
            • leneczkaz Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 18:12
              Chyba się przeprowadzę ...

              Dziś nie uległam pokusie .. Ale wyprzedaże się zbliżają O_o
    • emilli3 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 22:11
      Przeszlismy na papampersy i chusteczki z biedronki, ubranka z
      ciucholandu, a jak mamy jakieś fajne to potem sprzedaje na allegro,
      starsza curka ma ciuchy po kuzynce, tak ze jej od małego nie kupuje
      ciuchów,tera ma 6 lat, dla młodszego musze juz myślec nie ma w
      rodzinie małych dzieci.Ogulnie cały czas myśle na czym by jeszcze
      zaoszczędzic, bo z jednej pensji ciężko.
    • aniasa1 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 07.12.09, 22:35
      och jak Ci zazdroszczę tej konsekwencji...... Ja codzień sobie obiecuje i....
      nigdy slowa nie dotrzymuje. Pewnie dopiero przyparcie do muru mnie zatrzyma.....
      a szkoda bo mam tyle pierdół w domu całkiem zbędnych.
      Ale dobrym pomyslem jest kupowanie i odsprzedawanie na allegro. Ja jedyną formą
      oszczędzania jaką stosuję to zwracam uwagę na lokalizację sprzedającego.
      Mieszkam w Wa-wie, i staram sie kupowac i odbierac osobiscie - mąz ma auto
      firmowe wiec nic nie kosztuje. Ostatnio kupując łóżeczko turystyczne
      zaoszczędziłam 30 zl! Choc tyle na pocieszenie, bo tak ogólnie w kwestii
      oszczędzania jestem beznadziejna.
      • owianka Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 20:07
        aniasa1 napisała:
        > staram sie kupowac i odbierac osobiscie - mąz ma auto
        > firmowe wiec nic nie kosztuje.

        Kosztuje, tylko nie męża, a firmę. Nie ma darmowych obiadów.
    • kasia.46 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 11:23
      robie, podobnie, prucz używania wkładek wielikrotnego zastosowania i
      nie kupuje dziecku ciuchów w lumpkach bo się brzydze. Kupuje tańsze
      pieluchy w Biedronce albo firmowe na promocjach. Mam spory zapas
      ubrań po córce sąsiadki (oczywiście znam dziecko i wiem że jest
      czyste i zadbane)zabawki kupuje na okazjach cenowych, oszczędzamy
      bardziej na sobie niż na dzieciach.
      • ma_niusia Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 14:22
        Ubranek Młodemu w życiu kupiłam kilka, żeby miał nowe do szpitala po porodzie.
        Wszystko resztę (teraz ma pół roku a mamy zapas na kilka miesięcy do przodu)
        dostajemy sukcesywnie od sąsiadów i znajomych (a po użyciu przekazujemy dalej,
        jak Młody wyrasta).
        Oszczędnością dla mnie jest he he - może to nie śmieszne, ale naprawdę - mleko
        Młodego. Ma skazę białkową i wcześniej za puszkę mleka HA płaciliśmy 27-29zł a
        teraz Nutramigen 11,45zł za puszkę więc jaka oszczędność! Pieluchy też polujemy
        na promocje w marketach i to samo z chusteczkami. Wózek dostaliśmy w prezencie,
        fotelik samochodowy też, jedynie na dwie fajne chusty się wykosztowaliśmy tongue_out
        Niestety nie oszczędzam na zupkach Młodego, próbowałąm sams gotować ale on o
        wiele chętniej je słoiczki kupowane, poza tym znaleźć i kupić odpowiednie,
        ekologiczne produkty, tym bardziej że to alergik i niewiele może jeść, to jakoś
        nie mam siły .... ale może i za to się wezmę? Zabawek nie kupujemy wystarczy
        tego co nadostaje od wszystkich cioć i wujków! A i tak najchętniej bawi się
        pustą szeleszczącą paczką po chusteczkach itp tongue_outa z Młodym chodzę na długajśne
        spacery (jak jest zimno to max 3-4 godziny ale latem bywało dłużej) więc w tym
        czasie mogę sopkojnie połazić po kilku sklepach i wybrać co tańsze, podobnie
        zawsze korzystamy tylko z apteki ZIKO bo tam najtaniej smile
    • karro80 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 16:37
      Ciuchy na promocjach plus fajne polskie sklepy, bo bawełna niezła i
      pepco. Mam to szczęście, że dziecko znów wyrośnie z kombinezonu i
      kurtki tak za jakieś 2 miechy, więc jak rusza wyprzedaże kupi sie
      ciut większy i znów uceluję w taki system za rok. Fajnie bo za
      grosze sie wówczas kupuje - z tamtego roku stertę ciuchów mieliśmy.

      Zamiast sterilizatora dla dziecku -parowar, mozna se sterylizować,
      gotować, a teraz pasjami wędline w nim robie -super zakup, a tylko
      100zł mnie kosztował. Chyba, że ktos w mikrofali sterylizuje, ale ja
      nie zaposaidam i raczej nie przewiduję kupna.

      Podgrzewacza nia miałam - w kubku metalowym super sie podgrzewa - ew
      gdybym wiedziała, że sa czajniki z opcją trzymania tempki to bym se
      nabyła i tam mi jakoś wtedy padł mój - dla butelkowców jak znalazł
      na nocsmile

      Pranie w orzechach - super patent oszczędnościowy - ja mieszam z
      kapką proszku, bo tak mi pasuje akurat - kupiłam kilo za pare groszy
      jakieś dwa lata temu i jeszcze mamsmile -fakt, że nie zawsze w
      orzechach, ale teraz z nów, bo dziecko azsuje mi.

      Kosmetyki rossmanowe(szampon, żele do mycia) - fajny skład, a cena
      malusia.
      Zamiast oliwki olejek migdałowy z mazideł czy ecospa - nie
      perfumowany i naturalny- fajna sprawasmile

      Wózek - może sie komus to nie spodoba, ale rozkładana spacerówka od
      początku na większych, amortyzowanych zreszta kołach plus np wkład -
      u nas bez wkładu bo lato było. Dobry patent - tylko fajnie jam ma
      przekładana rączke - moja nie miała.

      Bo te dwa w jednym wózki to większosć koleżanek zmieniała zaraz na
      cos lżejszego jak tylko gondolka przestala byc potrzebna. TMam na
      mysli te takie "pancerne" na dużych pompowanych kołach.

    • maesstra Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 17:10
      kurcze musze się wziaść ostro za oszczedzanie wink
      • talablaska Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 19:51
        Ja też wink
        • gumi02 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 21:24
          i ja bo od 3.12 jestem na wychowawczymsmile
    • anianiunia2507 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 08.12.09, 22:35
      ja ciuchy to duzo na przecenach szczegolnie lubie h&m bo w dobrej cenie mozna
      nabyc i jakosc tez ok.
      chusteczki i inne kosmetyczne sprawy to jesli sie trafi kupuje na zapas.
      na poczatku dostalismy duzo ubranek na poczatek od znajomej a pozy tym to
      wszystko kupilismy nowe bo nie bylo za bardzo od kogo a jesli juz ktos byl to
      nie chcial pozyczycsad

      zabawki kupuje przez internet-sprawdzam na kilku stronach ta sama zabawke i
      pozniej zamawiam tam gdzie najtaniej.

      gotuje duzo sama i zamrazam ale kupuje od czasu do czasu sloiczki dla odmiany.

      wprowadzilam tez juz krowie mleko( modyfikowane tylko w nocy jesli sie obudzi bo
      szybciej)

      ale ze mnie taki typ ze nie zachodze w glowe gdzie by tu zaoszczedzic.jak jest
      okazja to kupuje i tyle.
    • pacynka27 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 09.12.09, 21:00
      W naszym przypadku to co zdrowsze dla dziecka i lepsze dla środowiska jest
      jednocześnie tańsze. Używamy bardzo mało kosmetyków (tylko emulsję do mycia
      Klorane i krem na dwór). Chusteczki tylko awaryjnie na wyjścia, w domu tyłek
      myjemy pod kranem. Pieluszki mamy wielorazowe - spory wydatek na początku ale w
      ostatecznym rozrachunku oszczędzamy ok 50 % sumy, którą wydalibyśmy na pieluchy
      jednorazowe. Kremów do pupy nie potrzebujemy bo skóra jest idealna bez tej chemii.
      Zupki gotuje babcia, mamy dostęp do gratisowych eko warzyw i mięsa od wujka męża.
      Ze słoików kupujemy tylko deserki.
      Mleko z piersi. Teraz jak młoda skończyła rok trochę modyfikowanego zjada w
      kaszkach.
      Ubranka kupuję w tesco bo cena bardzo przystępna a jakość i wzornictwo super. W
      zabawkach, leżaczkach, huśtawkach, jeździkach już toniemy bo dostajemy od babć,
      chrzestnych, wujków itp. Sama kupiłam może 2 zabawki.
      Łóżeczko i gadżety do niego mamy ale spokojnie bez tego można się obejść- my np.
      nie używamy wcale.
      Wózek chicco kupiłam na allegro, używany kilka miesięcy (mamy nawet do niego
      fakturę) w idealny stanie a kosztował mniej niż 50% ceny nowego.

      IMO koszty utrzymania niemowlaka są naprawdę niewielkie (no chyba że ktoś ma
      nianię to już nie jest tak różowo). Mam też 7-latka i to jest dopiero studnia
      bez dna...
      • joshima Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 09.12.09, 21:05
        pacynka27 napisała:

        > Pieluszki mamy wielorazowe - spory wydatek na początku ale w
        > ostatecznym rozrachunku oszczędzamy ok 50 % sumy, którą wydalibyśmy na
        pieluchy jednorazowe.
        Wliczając w to energię elektryczną, wodę i detergenty zużyte do prania? Jakoś
        nie chce mi się wierzyć, że to jest oszczędniejsze i bardziej ekologiczne.

        > Ubranka kupuję w tesco bo cena bardzo przystępna a jakość i wzornictwo super.

        A ubranka Made in China są ekologiczne?
        • memphis90 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 09.12.09, 21:17
          > Wliczając w to energię elektryczną, wodę i detergenty zużyte do prania? Jakoś
          > nie chce mi się wierzyć, że to jest oszczędniejsze i bardziej ekologiczne.
          >
          Mnie osobiście odrzuciła cena wielorazowych pieluch- wyszło mi około 2 tyś, z
          opcją powtórzenia wydatku, kiedy dziecko podrośnie. Wiem, że są mamy, które same
          szyją otulacze z polaru, z ręczniczków ike'owskich szyją "nadzienie" - i ponoć
          wychodzi taniej... Ale rzeczywiście- trzeba doliczyć pranie i czas na to
          poświęcony, mieć miejsce na suszenie pieluch itd. Pampersy kosztują mnie
          100zł/mc, czyli przez okres pieluchowania wydam około 2-2.5 tyś.
          • pacynka27 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 09.12.09, 23:20
            memphis90 napisała:
            > Mnie osobiście odrzuciła cena wielorazowych pieluch- wyszło mi około 2 tyś, z
            opcją powtórzenia wydatku, kiedy dziecko podrośnie

            Pieluszki wielo są tak śliczne że wiele mam wydaje na nie fortunę (robi się z
            tego kolekcjonowanie i wypróbowywanie różnych rodzai).
            Jednak dla kogoś, kto podchodzi do pieluch tylko praktycznie, spokojnie
            wystarczy wersja ekonomiczna (co nie znaczy że gorsza).
            Np. ta pieluszka droga nie jest:
            www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=7&id=481&ec=0
            Można kupić dla noworodka 20 sztuk (koszt 640 zł) i mieć pieluchy na cały okres
            pieluszkowania. W zalinkowanej pieluszce super wygląda 3 kg maleństwo i
            wyrośnięty 2-latek. Nadaje się i na dzień w domu i na spacer i na noc (po
            włożeniu dwóch wkładek).
          • pacynka27 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 09.12.09, 23:24
            memphis90 napisała:
            > Mnie osobiście odrzuciła cena wielorazowych pieluch- wyszło mi około 2 tyś, z
            opcją powtórzenia wydatku, kiedy dziecko podrośnie

            Pieluszki wielo są tak śliczne że wiele mam wydaje na nie fortunę (robi się z
            tego kolekcjonowanie i wypróbowywanie różnych rodzai).
            Jednak dla kogoś, kto podchodzi do pieluch tylko praktycznie, spokojnie
            wystarczy wersja ekonomiczna (co nie znaczy że gorsza).
            Np. ta pieluszka droga nie jest:
            www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=7&id=481&ec=0
            www.ekobaby.pl/sklep.php?cat=7&id=508
            Można kupić dla noworodka 18 sztuk (koszt 512 zł) i mieć pieluchy na cały okres
            pieluszkowania. W zalinkowanej pieluszce super wygląda 3 kg maleństwo i
            wyrośnięty 2-latek. Nadaje się i na dzień w domu i na spacer i na noc (po
            włożeniu dwóch wkładek).
          • kammik Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 10.12.09, 09:52
            2 tysiące Ci wyszło? Ale na co? Bo średnia cena wielorazowej pieluchy to ok.
            60zł, za 2 tys. miałabyś ich ponad 30, a jest to ilość wystarczajaca na
            bliźniaki, o ile nie trojaczki. Sporo pieluch jest w wersji "one size", wiec nie
            trzeba ich wymieniać. Miejsce na suszenie trzeba mieć, oczywiscie, ale jeśli
            jest gdzie w domu wieszać normalne pranie, to i na pieluch sie znajdzie miejsce.
            "Czas na pranie" to jakieś 30 sekund, które zajmuje przełożenie pieluch z
            wiaderka do pralki", plus kolejne 40 na rozwieszenie. Co do kosztów - na forum
            ktoś wklejał zestawienie kosztów, bardzo drobiazgowe, wliczające nawet
            amortyzację pralki.
            Używam wielo od kilku miesięcy zaledwie i nie wyobrażam sobie powrotu do
            jednorazówek. One po prostu śmierdzą, a zasiusiane straszliwie walą chemicznym
            smrodem. Zasikane wielo też nie pachną fiołkami smile ale jest to o wiele bardziej
            "naturalny" smrodek. Poza tym ja mam lekkiego fioła na punkcie suchej pieluszki
            i pampersy zmieniałam po każdym siknięciu, co sprawiało, że zużywałm tyle
            pieluch, co przy noworodku smile
            • kasia.46 Re: kammik i pacynka27 10.12.09, 10:38
              Mam do was pytanko, jak wygąda sprawa tych wielorazowych pieluch? W
              czym to prac, w zwykłym proszku dla niemowląt? a te wkłady to
              wymienialne, gdzieś się je kupuje? Co ile zmenia się taką pieluchę
              (chodzi mi o zasikaną).Ile trzeba ich miec jak się pierze 1/2 razy w
              tygodniu. Sorka za te pytania, ale pierwsze słysze o pieluchach
              wielorazowych (wiem tylko o tetrach wink )
              • kammik Re: kammik i pacynka27 10.12.09, 10:46
                Dobrze wygląda smile Ja piorę w zwykłym proszku (niemowlęcego nie używam, od kiedy
                Kluska skończyła kilka miesięcy), w połowie normalnej porcji. Można dodać
                specjalny środek antybakteryjny, ale nie jest to konieczne. Są pieluchy z
                wkładami, są bez, tutaj masz w kolumnie po lewej wyszczególnione rodzaje:
                www.babyetta.pl/ Pranie 1-2 razy w tygodniu raczej nie wchodzi w rachubę,
                musiałabyś mieć kilkadziesiąt pieluch i kilka wiaderek do przechowywania
                brudnych. Ja piorę co drugi dzień, na połowę wsadu.
                • kasia.46 Re: kammik i pacynka27 10.12.09, 10:53
                  dzięki zerkne na stronkę,,, może wypróbuje,.
              • pacynka27 Re: kammik i pacynka27 10.12.09, 13:12

                Pieluszkę kieszonkę (czyli taka jak linkowałam wcześniej) zmienia się jak pampka
                czyli co jakieś 3 godziny, częściej jeśli dziecko dużo sika. Mojej małej jedna
                starcza na całą noc. Jak była młodsza i więcej jadła w nocy to zmieniałam. Nie
                dlatego że przesikała tylko tak po prostu dostawała czystą pieluchę bo i tak się
                budziła i budziła mnie więc po co długo w jednej pieluszce dupinę trzymać smile
                Ja piorę co 3 dzień (czasem co drugi jak się sporo uzbiera, bo piorę razem z
                ubrankami młodej).
                Używam dzieciowego proszku ale taniego. Dzidziuś 1,5 kg kosztuje 10 zł a starcza
                mi na 2 miesiące (bo do pieluch sypie się 1/2 lub nawet 1/3 ilości proszku
                zalecanego do danej wagi wsadu.
        • pacynka27 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 09.12.09, 22:52
          No wiedzą się nie popisałaś. Radzę się dokształcić.
          Aby wyprodukować jedną pieluchę jednorazową potrzeba kilkakrotnie więcej wody i
          energii elektrycznej niż zużywa się do wyprania wielorazówki. Do tego
          jednorazówka rozkładać się będzie ok. 500 lat a dioksyny w nich zawarte
          zatruwają organizmy naszych dzieci. Można stosować proszki eko ale nawet przy
          tradycyjnych koszty dla środowiska wielo pieluchowania są nieporównywalnie
          mniejsze niż pampkowanie. Dla mnie wybór jest jedyny słuszny a inni robią jak
          uważają.
          H&M, Next, Cubus..... i prawie wszystkie markowe zabawki np. Fisher Price są
          produkowane w Chinach. Chinszczyzny uniknąć się nie da (chyba że jest się
          miliarderem).
          Świata nie ocalę i nie zamierzam, śmiecie segreguję, moje dzieci nie produkują
          tony śmieciowych pieluch itd itd.
          Choć trochę przykro że większości jest wszystko jedno... tym bardziej że często
          jacy rodzice, takie dzieci...
          • joshima Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 10.12.09, 00:34
            pacynka27 napisała:

            > No wiedzą się nie popisałaś. Radzę się dokształcić.
            > Aby wyprodukować jedną pieluchę jednorazową potrzeba kilkakrotnie więcej wody i
            > energii elektrycznej niż zużywa się do wyprania wielorazówki.
            Rozumiem, że wielorazówki są produkowane bez użycia prądu wody i chemikaliów
            tak? Bo jeśli nie, to zrób bilans uczciwie.

            Aha i proszę bez tej pseudoekologicznej demagogii. Też jestem ekologicznie
            nastawiona, ale propaganda podszyta kłamstwem mnie irytuje.
            • pacynka27 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 10.12.09, 13:02
              joshima napisała:

              > Rozumiem, że wielorazówki są produkowane bez użycia prądu wody i chemikaliów
              > tak? Bo jeśli nie, to zrób bilans uczciwie.

              Oczywiście że produkcja pieluchy wielo też pochłania energię i wodę i powstają
              odpady zanieczyszczające środowisko. Ale tych pieluch dla dziecka wystarczy 20.
              Jednorazówek trzeba kilka tysięcy! Tu koszty dla środowiska są już ogromne.

              Nie mam hopla na punkcie ekologii. Gdybym miała to chyba bym popełniła
              samobójstwo bo przecież każdego dnia w mniejszym czy większym stopniu naszej
              planecie szkodzę smile
              Wybieram mniejsze zło. I tylko tyle.
    • koza_w_rajtuzach Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 10.12.09, 09:17
      Na pewno oszczędzam na pieluchach, bo nie kupuję firmowych Pampersów, tylko
      przeważnie Happy, które najlepiej służą mojemu synkowi.
      Chusteczki nawilżane kupuję w czteropakach lub ew. w dwupakach, bo wychodzą
      sporo mniej niż kupowane pojedynczo. Często myję go po prostu w umywalce. Taki
      czteropak na długo u nas starcza.
      Karmię piersią. Jak wdrążyłam do diety syna obiady to głównie karmiłam go
      słoiczkami, ale tak od dwóch miesięcy raczej daję mu to co gotuję dla nas.
      Słoiczki też mam zawsze na wypadek jakbym gotowała coś co dla małego się nie
      nada, ale staram się tego nie nadużywać wink.
      W ciucholandach nie kupuję, bo dla mnie wcale to nie jest tanio. Nie wiem jakie
      ceny są w innych miastach, ale tu gdzie mieszkam średni koszt bluzy to 12-16 zł,
      spodnie 10-20 zł, bluzki bawełniane 10-12 zł. To ja wolę więcej zapłacić i mieć
      nowe, bez śladów używania. Poza tym od czasu do czasu kupuję jakąś paczkę z
      ubraniami na allegro, bo dla niemowlaków jeszcze można kupić fajny zestaw za
      przyzwoite pieniądze, co w przypadku paczek dla starszych dzieci raczej się nie
      zdarza, dlatego córce kupuję wszystko nowe. I uważam, że niemowlę to nic, im
      starsze dziecko tym koszty coraz większe wink.
      • kasia.46 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 10.12.09, 10:23
        10-20 zeta za nowe spodnie czy bluzeczki, o matko, kobieto gdzie ty
        mieszkasz chyba się przeprowadzesmile my kupujemy ubranka przeważnie w
        Tesco cherokee lub f&f, jakościowo nie najgorsze tylko body na
        zakładki zupełnie do kitu, bo rozwlekają się pod szyją po praniu
        (ale i te lepszych firm też tego samego szyciasad )więc raczej kupuje
        body gdzie indziej, na zatrzaski pod szyją są supersmile Mokrych
        chusteczek też raczej używm tylko tych tańszych lub z okazji
        cenowych, pieluchy dada z biedronki, obiadki gotuje sama,kupujemy
        tylko soki i desery. Na córkę mam zapas ubrań na kolejne 2lata,
        dostałam wszystko od znajomych. Wyprawkę dla pierwszgo dziecka
        musiałam kupic' sama, nie było od kogo zorganizowac'uncertain Z tego co
        czytam to raczej za doba w oszczędzaniu to ja nie jetemuncertain
        • koza_w_rajtuzach Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 13.12.09, 20:51
          > 10-20 zeta za nowe spodnie czy bluzeczki, o matko, kobieto gdzie ty
          > mieszkasz

          nie za nowe, tylko w lumpie tyle kosztują używane, ze śladami używania. Dla mnie
          to za drogo na używane gacie i wolę kupować w normalnych sklepach.
          • joshima Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 13.12.09, 21:23
            Eee. To ja mieszkam 20 km od stolicy i płacę za ubranka po 10-20 zeta i nie jest
            to bynajmniej badziewna chińszczyzna.
    • thorgalla Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 10.12.09, 12:14
      U nas urodzenie dziecka nie narobiło zamieszania w budżecie ani nie
      zmienił się sposób gospodarowania pieniędzmi.
      Nadal kupuje w ciuchlandach i w internecie,ciuszki dla małej też.
      Poluje na promocje pieluchowe itd.
      Doszło nowe źródło dochodu (zasiłek rodzinny),które całkowicie
      zaspokaja potrzeby dziecka.
    • efidorek Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 10.12.09, 13:48
      w moim rodzinnym mieście jest takie zatrzęsienie ciucholandów, ze na
      zakupy ciuchowe jadę do rodziców smile - np. body kupuję za 1-3 zł,
      pajace można znaleźć za 2-4 zł, spodenki, bluzy itp 5-10 zł, a to
      wszystko często jak nowe, zdarza się, ze z metkami.
      • sandi_01 Re: Kryzysowe oszczędzanie - sprawdzone strategie 13.12.09, 20:59
        A do tego często firmówki wink Na przykład bardzo ładne body na krótki z GAP-a za
        2 zł wink
        Nasze oszczędzanie to również zakupy po promocjach. Dużo ciuszków po kuzynce,
        wózek i inne akcesoria też.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka