Dodaj do ulubionych

Absurdy Tracy Hogg

15.12.09, 14:45
Osobiscie uwazam wiele sugestii i rad pani Hogg za bardzo cenne i
skuteczne, ale zauwazyłam, że niektóre z nich są po prostu
niewykonalne i rozmijają się z rzeczywistośią.
Jedna z nich to powtarzający się co 3 godziny cykl: karmienie-
aktywnosc-sen. A co jesli dziecko obudzi się zanim od poprzedniego
karmienia minie mniej niż 3 godz?
Jesli zafundujemy mu "aktywnosc", aby dotrwac do konca 3 godziny, to
przeciez zaburzymy rytm cyklu, a jesli nakarmimy dziecko od razu po
spaniu, to zostanie rozregulowana długość cyklu.
Kolejne, według mnie dziwne podejscie dotyczy kwestii usypiania
noworodka czy tez bardzo małego niemowlaka. Tracy Hogg zakłada, ze
dziecko lepiej i dłuzej spi oraz potrafi samo ponownie zasnąc, gdy
po przebudzeniu zastanie taki sam stan, jak w trakcie zasypiania.
A co z podawaniem smoczka do zasnięcia, które popiera? Przeciez
bardzo małe dziecko, gdy wypluje smoka, nie potrafi go sobie samo
znów "zaaplikować" w usta, gdy sie przebudzi, wiec mimo wszystko
staje sie konieczna ingerencja rodzica, której z kolei Tracy nie
popiera.
Ciekawa jestem czy Wam udało sie zauważyć jakies sprzecznosci i
absurdy w poradach p. Hogg.
Obserwuj wątek
    • duzeq Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 15:06
      Ja sie nie bawilam w zauwazanie absurdow - jak sie dziecko budzilo,
      zanim uplynelo 3 godziny, to sie budzilo, dostawalo jesc i tyle.
      Zreszta u nas bylo jedzenie-spanie-aktywnosc na poczatku i tez
      dobrze szlo.
      Smoczek zawsze byl wypluwany po 5 minutach wiec jak sie dziecko
      budzilo, dostawalo go raz jeszcze.
      Efekt byk taki, ze pomimo nie trzymania sie metody TH w 100%, rytm
      ustalil nam sie bardzo szybko.
      • alicja_wk Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 16:33
        Ja też nie starałam się za wszelką cenę wyszukiwać tych, jak to
        nazwałam "absurdów", tylko samo życie zweryfikowało to, co z tych
        porad ma sens.
        • duzeq Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 17:24
          NO wlasnie smile. Ja sie probowalam kurczowo trzymac rozkladu bodaj
          jeden dzien, a potem olalam smile.
      • zaklinka_k Re: Absurdy Tracy Hogg 23.12.09, 13:41
        Wg mnie to jest błąd interpretacyjny. TH przecież radzi, że by być elastycznym w
        stosowaniu harmonogramu, więc nie trzeba się trzymać sztywno co do minuty tych 3
        godzin. A jeśli chodzi o stan, jaki dziecko zastanie po przebudzeniu, to ja to
        rozumiem jako otoczenie czyli "zasypia w łożeczku - budzi się w łożeczku", a nie
        "zasypia na rękach - budzi się w łóżeczku". To jest moja interpretacja, która
        zresztą skutkuje...
    • mamuska-to-ja Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 15:07
      U mnie sie nie budzi wczesniej, zasypia samo (kłade do łóżeczka i wychodze) w nocy po karmieniu (18.00-09.00) Z aktywnościa różnie, czasem zasypia ale wtedy spi az do pory karmienia. Pierwsze zasypianie ze smoczkiem, potem juz nie daje i zasypia od razu. W nocy spi nawet 7 godzin. Mam niańke wiec słysze ze sie czasem budzi ale zasypia sam bez interwencji.
      W dzien jest trudniej ale sie da. Często sie budzi w dzień z płaczem (kolki) ale stoje nad łóżeczkiem i go usypam (nie wyjmuje), czasem trzeba tak co 10 minut ale jest niezle.
      U mnie działa, chyba że jest jakiś mega zły dzień. Młody ma 7 tygodni.
      • alicja_wk Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 16:44
        Mój mały też ma 7 tyg. i wszystko pięknie funkcjonowało dopóki nie
        nadszedł skok rozwojowy na przełomie 6/7 tyg. Teraz znów się
        wszystko normuje, ale już według innego rytmu. Znacznie mniej spi w
        ciągu dnia, więcej w nocy, i znacznie dłuższy czas spędza na
        aktywności.
        Napisz, jesli mozesz, jak wygląda wasz 1 cykl, tzn. ile mniej wiecej
        czasu poswiecacie na daną czynność.
    • pagaa Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 15:49
      dla mnie osobiście absurdem jest stwierdzenie: przed karmieniem ściągnij mleko
      laktatorem, dziecko zje o ok.30ml więcej. mój powinien głodować, bo ja z tych,
      co to lakciem ściągnął ok 60 ml i to z obu piersi;P
      • slonko1335 Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 15:55
        Dla mnie największą bzdurą w wykonaniu tej pani jest stwierdzenie, że niemowlę
        wstydzi się nagości...
        • my_valenciana Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 16:00
          Dla mnie kładzenie spać po drugim ziewnięciu.
          • duzeq Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 20:46
            Trzecim, valenciana wink.
      • pacia.2 Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 21:56
        Mylisz się. To już drugi raz spotykam się, że ktoś cytuje ten fragment i cytuje
        go źle. Tam jest napisane, że dziecko wypije CO NAJMNIEJ 30 ml więcej a to duża
        różnica w znaczeniu tego zdania.

        Ja uważam, że sama koncepcja TH jest świetna. Nie trzymam się standardu trzech
        godzin, ale u nas jest drzemka, jedzenie i aktywność. Trzymamy się tej zasady od
        ponad miesiąca i mam zupełnie inne dziecko w domu. Pogodne, uśmiechnięte, a to
        że dużo śpi to tylko z korzyścią dla nas wszystkich.
        Uważa,że każda mama powinna przeczytać tą książkę i wykorzystać to co akurat
        jest odpowiednie dla jej dziecka
    • syswia Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 17:44
      Wg mnie sam cykl jest niewykonalny (w kazdym razie, nie z moim 8 tyg
      dzieckiem).

      Po pierwsze, moje dziecko malo spi w dzien, a dlugo w nocy, w
      zwiazku z tym potrafi jesc dwa, trzy razy, bawic sie w miedzyczasie
      i dopiero potem zasnac. Kladzenie go do snu nic nie daje - po prostu
      lezy sobie, oglada wszystko dookola, grucha, a jak sie znudzi -
      zaczyna poplakiwac. A przeciez wg TH nie nalezy bujac, kolysac itd.,
      prawda? No to co zrobic, zeby dziecko zasnelo? Ja nie robie nic.

      Po drugie, syn budzi sie nie z glodu, tylko dlatego, ze ma mokro.
      Stosuje pieluchy bawelniane, wiec on czuje, kiedy sie posika i to go
      budzi. Mam wrazenie, ze rady Tracy byly dla mam, ktore stosuja
      plastikowe pieluchy i karmia butelka. Moj syn nie bedzie jadl za
      Chiny, jesli nie ma sucho i czysto w pieluszce - wiec tu caly cykl
      TH bierze w leb, bo najpierw musze przewinac, potem czasem pobawic
      sie, a dopiero pozniej nakarmic.

      No i te wspomniane juz wyzej rady o sciaganiu mleka albo stosowaniu
      smoczka... Ja tez nie sciagne duzo, a mam sporo pokarmu. Maly jest
      bardzo zarloczny, pieknie przybiera na wadze, wiec nie sadze aby
      najadal sie tymi 50 ml... tego dobra musi tam byc wiecej wink Raz
      tylko udalo mi sie sciagnac 100 ml, kiedy nie bylo mnie w domu 5
      godzin w ciagu dnia.
      • dzoaann Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 17:51
        saddla mnie wszystkie jej rady to absurd, ale jak komus pomogły to ok.
        • duzeq Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 20:51
          Bo tej metody nie mozna brac doslownie(po 3-cim ziewnieciu spac? toz
          moje ziewalo do 30 razy a spac nie poszlo...).
          Ale Tracy jako jedyna opisala rodzaje placzu niemowlat i u mnie to
          sie sprawdzilo w niemalze 100%. A jak juz rozpoznalam rodzaje
          placzu, to olalam cala ksiazke, bo juz wiedzialam "o czym" dziec mi
          placze... wink.
      • mamongabrysi Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 10:52
        zaraz, moment. nie czytałam a mam zamiar. ale powiedzcie mi - czy żeby nakarmic
        dziecko piersiowym mlekiem to ja mam najpierw to mleko sciągnąć???? bo tak
        wynika z waszych postów - jeśli tak to to jest absurd, bo mleko nie płynie cały
        czas jednakowe - najpierw takie mniej kaloryczne potem konkretniejsze - tak
        mówiła mi pediatra ze starszymi dziećmi i że jak dziecku chce sie pic to troszkę
        tylko z piersi pociągnie. sciąganie mleka jest na wypadek gdy nie ma w domu cyca
        bo gdzies poszedł
        • kiniox Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 11:21
          Stąd się właśnie biorą nieporozumienia. TH pisze, że mamy piersiowe, które
          niepokoją się, czy dziecko wystarczająco je, mogą ściągnąć mleko i zobaczyć, ile
          go jest, przy jednoczesnej świadomości, że dziecko je co najmniej 30ml więcej.
          Chodziło tu o argument ZA karmieniem piersią dla mam, które się wahają, czy nie
          lepiej karmić butelką, skoro przy karmieniu butelkowym przynajmniej zawsze
          wiadomo, ile dziecko zje.
          • mamongabrysi Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 13:49
            ok, dzięki za wyjasnienie. mam zamiar przeczytać bo mam trzecie dziecko a on
            zachowuje sie inaczej niz starsze. Z tym że pewnie mi sie nie uda "wyregulować"
            malenkiego bo nie moge sie skoncentrowac wyłącznie na nim, starsze też maja
            potrzeby, a do pracy wracam 25 stycznia sad
          • kaeira Re: Absurdy Tracy Hogg 23.12.09, 09:19
            > TH pisze, że mamy piersiowe, które niepokoją się, czy dziecko wystarczająco
            je, mogą ściągnąć mleko i zobaczyć, ile
            > go jest, przy jednoczesnej świadomości, że dziecko je co najmniej 30ml więcej.

            Taaa. Tylko że ilość ściąganego mleka absolutnie i kompletnie nie ma się nijak
            do tego, ile wypije z piersi dziecko. Jest to jeden z częstych, szkodliwych
            mitów, powodujący, że wiele kobiet zaczyna wątpić w siebie i możność wykarmienia
            swojego dziecka.

            "Wrażliwość" piersi na ściąganie jest bardzo, bardzo różna. Są kobiety, ktorym
            "leci jak z kranu", ale są i takie, które nawet najlepszym elektrycznym
            laktatorem ściągną tylko kilka kropel, mimo że normalnie karmią piersią.

            Niestety, wiedza TH na temat laktacji i karmienia piersią była bardzo kiepska.
    • minerwamcg Re: Absurdy Tracy Hogg 15.12.09, 21:37
      Z drugiej strony ta sama niania Hogg powtarza w swojej książce, że
      nic na siłę, że trzeba być elastycznym. Gani wręcz ścisłe trzymanie
      się zegarka, podobnie jak totalną improwizację.
      W sumie to ja się z nią zgadzam. Pewnie, że nie we wszystkim, ale
      akurat kilka zdrowych zasad i pewna elastyczność w trzymaniu się ich
      to dobry pomysł.
      • red-truskawa Re:Która ksiazkę lepiej kupić? 15.12.09, 22:22
        A powiedzcie która ksiazkę lepiej kupić: "Zaklinaczka dzieci" czy "Język
        niemowląt"? Mam 6 tygodniowego synka i chętnie bym przeczytała, ale nie wiem
        która lepsza/ bardziej odpowiednia.
        • dragica Red truskawa 16.12.09, 08:51
          Najlepiej zadna z nich-zaufaj swojej intuciji.
          Mnie odobiscie T.Hogg nie przekonala do niczego,nie probowalam nawet korzystac z
          jej rad po przeczytaniu "Jezyka niemowlat".
        • nikaa818 Re:Która ksiazkę lepiej kupić? 18.12.09, 14:01
          Język skupia się tak naprawde na pierwszych tygodniach zycia
          niemowlaka a Zaklinaczka bardziej na późniejszym okresie(pokazuje
          jak zmienia sie łatwy plan z kazdym miesiącem życia dziecka gdy
          wydłuza sie jego czas aktywności itp.).w Zaklinaczce jest wiecej
          szczegółów! Ba! Nawet pewne sprostowania jakie poczyniła Hogg
          względem Języka.Polecam Zaklinaczkę.
          • nikaa818 Re:Która ksiazkę lepiej kupić? 18.12.09, 14:15
            Dodam natomiast , że wg mnie absurdem jest karmienie piersią w
            częstotliwości takiej samej jak butelką. Nie ma szans,przynajmniej
            nie z moja Małą, która przysysa się często a na chwilę i nic na to
            nie moge poradzic.
        • kaeira Re:Która ksiazkę lepiej kupić? 23.12.09, 09:52
          Dla osób nie popierających "treningów snu", usamodzielniania, itd., a
          preferujących zasady podążania za dzieckiem i "rodzicielstwa bliskości"
          (attachment parenting) zdecydowanie polecam wszelkie książki Williama Searsa
          (pediatra) i Marthy Sears (położna), baardzo popularne w Stanach i innych
          krajach anglojęzycznych.
          Nie jestem pewna, które pozycje są przełożone na polski, na pewno "Zasypianie
          bez płaczu" i "Karmię piersią"

          www.petlaczasu.com.pl/zasypianie-bez/b05008399
          www.skapiec.pl/site/cat/1071/comp/28003

          www.amazon.com/s/ref=nb_ss?url=search-alias%3Daps&field-keywords=william+martha+sears&x=0&y=0
    • kammik Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 08:09
      Pisanie, że dziecko to istotna potrzebująca szacunku, rozróżnianie rodzajów
      płaczu i jednocześnie pochwała stosowania zatyczek do uszu, żeby ten płacz
      zagłuszyć jak dziecko wyje zostawione samo.
      Rady dotyczące karmienia piersią rodem z poradników z połowy ubiegłego stulecia.
      • mamalalunia Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 08:52
        A dla mnie ta książka to była rewelacja - szkoda, że przy pierwszym dziecku mi
        jej nikt nie podsunął, o ileż mniej bym się umęczyła!
        Przede wszystkim cykl - spanie, jedzenie, czuwanie i sen! Ja robiłam odwrotnie i
        wylądowałam z cycem jako usypiaczem co było koszmarem.
        Natomiast mimo porad TH nie udało mi się odstawić synka od cyca w nocy, mimo że
        ma już rok... Mięczakiem jestem i tyle, nie mam siły przetrzymać jego wrzasków w
        nocy bo marzę żeby jak najszybciej zapaść w sen...
      • pagaa Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 09:31
        rozróżnianie rodzajów płaczu-u nas działa, ale to przed przejrzeniem tej książki
        juz potrafiliśmy to rozróżnić, a te zatyczki, fakt, trochę babce się pomieszałowink
    • kiniox Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 10:42
      Moim zdaniem dobrze jest przeczytać "Język niemowląt" i wyrobić sobie własne
      zdanie, bo TH pisze parę fajnych i przydatnych rzeczy (rodzaje płaczu, typy
      niemowląt, zapisywanie czynności w celu wyłowienia jakiegoś porządku z
      początkowego chaosu, uważna obserwacja i uczenie się dziecka, różne objawy
      wynikające z różnych problemów noworodka itp.). Natomiast sama idea łatwego
      planu działa chyba tylko u tych dzieci, które same takiego planu chcą. Nie wiem,
      jak skłonić noworodka, który ma inny pomysł na życie, do przestrzegania rytmu
      sen-karmienie-aktywność-sen i to w parogodzinnych odstępach. Mojego syna
      musiałabym przymusić do tego torturami, co w naszym przypadku nie wchodzi w grę.
    • kanaapka Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 11:01
      dla mnie jedną z większych zagadek tej książki jest POKLEPYWANIE PO
      PLECACH, żeby dziecko zasnęło
      próbowałam kilka razy to zrobić ale to niewykonalne wg mnie, mała na
      moje poklepywanie robiła wszystko, tylko nie leżała spokojnie i
      dawała się poklepywać
      chyba że jedna osoba trzyma dziecko, żeby się nie ruszało a druga
      poklepuje, wtedy NAPEWNO zaśnie, hihihi...
      a czy ktoś poklepywał dziecko z powodzeniem?
      do tej pory śmiać mi się chce z tego
      • pagaa Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 11:10
        poklepywanie nie, ale masowanie działasmile a z poklepywania, to w szpitalu jak
        młodzian miał 7 tyg, zaczęły mu się kolki i pielęgniarka pwiedziała, żeby
        położyć go sobie na kolanach na brzuchu i poklepywać w pieluszkę...zasypiał
        momentalnie!! potem nawet jak go brałam do odbicia i klepałam w pieluszkę
        miarowo, to zasypiałsmile
        • yo_82 Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 12:50
          Każdy dzieciak jest inny no i ważne jest na jakim jest etapie życia. Ja próbowałam stosowac zasady TH prawie od samego początku. Śrenio wychodziło, ale później razem z dzieckiem załapaliśmy o co w tym chodzi. Nie ma co trzymac sie sztywnych reguł, ale warto zachowac ramy. Moja mała ma teraz 3,5 m-c i na prawde wszystko jej się poukładało. Czasem wieczorem ma jeszcze problemy z zaśnięciem. Jeśli uśnie mi o 22 to śpi do 4-5, a potem budzi sie ok. 7, wiec jest w miare ok. To moje pierwsze dziecko i aż jestem zaskoczona, że grafik TH się sprawdza i wszyscy są szczęśliwi smile
          • mamongabrysi Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 13:56
            heh, moje pierwsze dziecko mialo grafik pomimo że nie znałam tracy , wiedziałam
            że potrzebny jest stały plan o normalnie wprowadziłam bez najmniejszego
            porblemu, a teraz z trzecim nijak nie możemy dojśc do ładu, a to dlatego że nie
            moge sie skupic głównie na nim. o której kapiesz dziecko skoro zasypia o 22?
          • pagaa Re: Absurdy Tracy Hogg 18.12.09, 18:06
            aha, mój jak miał 3 miechy to też miał fajną regularność, potem przyszedł
            okrutny skok i wszystko zburzył, a teraz jest na etapie ustalania sobie nowego
            grafiku, ale jeszcze nie jest zdecydowany do końca;P
    • emilli3 Re: Absurdy Tracy Hogg 16.12.09, 14:13
      Nie czytałam tej książki, ale metoda usypiania dziecka, biorąc jak
      płacze i odkładanie to chyba z tej książki u nas się sprawdziła.Mój
      syek usypiał zawsze sam na naszym łóżku potem go przenosiłam do
      łóżeczka, ale jak się budził w nocy to znowu do nas,ale ostatnio mu
      się wszystko przestawiło na łóżku nie chciał spać wszystko go
      rozpraszało, nawet prubowałam na rękach, tylko się darł albo się
      chciał bawić, wkońcu włożyłam go do łóżeczka jak płakał to
      wyciągałam, po chwili się uspakajał i znowu go wkładałam i tak co
      chwile, aż wkońcu usnoł. Stosuje to od paru dni i narazie jest
      spoko, wiadomo że od razu nie usypia, najperw się bawi w łóżeczku,
      wyżuca smoczek, ale wkońcu pada, bez płaczu i stresu dla mnie i dla
      niego.
      • magdad5 Re: Absurdy Tracy Hogg 18.12.09, 11:48
        Nie czytalam tej ksiazki ale u nas cykl 3h wyniknal sam,
        naturalnie. Malutka je co 3 godziny w dzien, przysypia, bawi sie
        raczkami i znowu przysypia a co 3h domaga sie jedzenia. I ma tak
        prawie od urodzenia...wiec moze jest jakas prawda w tych 3
        godzinach. Coreczka zasypia tez sama (takze w ciagu dnia i jesli
        sie wybudzi w nocy) ale metoda jest mojej Mamy, ktora zastosowalismy
        przy naszym najstarszym (obecnie 7 latku) i z powodzeniem stosujemy
        u dwojki nastepnych. Wiec moze cos jest w tym co pisze ta Tracy...
        Tylko powiem, ze u nas rytm dnia jest kluczowy - bardzo nam pomogl
        przy naszym sredniaku, ktory byl dzeckiem z natury bardzo
        niespokojnym - zalecilo nam go kilku pediatrow i z perspektywy czasu
        mysle, ze bylo warto o niego walczyc. Od urodzenia mamy te same
        godziny kapieli, jedzenia wieczornego itp. Oczywiscie godziny
        karmien dziennych sie zmieniaja (bo jest ich mniej niz na poczatku),
        podobnie z czasem aktywnosci i drzemek ale staramy sie trzymac
        stalych elementow. Efekt jest taki, ze przy trojce dzieci zarwane
        noce moge na palcach jednej reki policzyc - coreczka (ma 11 tygodni)
        nie ma jeszcze na koncie ani jednej. Wiec u nas teoria
        samozasypiania i rytmu dnia sie sprawdza ale moze to kwestia
        przypadku.
        pozdrawiam mamusie i dzieciaczki bozonarodzeniowo smile
        • amelia00 Re: Absurdy Tracy Hogg 18.12.09, 17:32
          a jaka jest ta metoda twojej mamy na usypianie?
    • mekkia Re: Absurdy Tracy Hogg 22.12.09, 23:40
      dla mnie liczy się czas aktywności, czyli odległość między końcem jednej drzemki
      a początkiem kolejnej. Mój prawie 7 miesięczny maluch potrafi być aktywny mniej
      więcej między 2,5 a 3 godziny i mniej więcej po tym czasie robi się senny (trze
      oczka, ziewa), a położony do łóżeczka prawie natychmiast zasypia. Natomiast
      drzemki trwają u niego między pół godziny a 45 minut i nie mam szans na ich
      wydłużenie - maluch budzi się zadowolony i wyspany więc trudno go zmuszać aby
      dalej spał. Dlatego u mnie plan się nie do końca sprawdził i drzemka czasem mi
      wypada po jedzeniu (godziny posiłków mam w miarę stałe), a czasem długo przed.
      Nie przejmuję się tym jednak smile

      Nie działa też u mnie technika PP, ponieważ moje dziecko od zawsze można było
      uspokoić głaskaniem po główce i szeptaniem "ciiii" smile

      A co do absurdów to nie pamiętam gdzie dokładnie, ale gdzieś tam pisała o
      liczbie posiłków w 6 miesiącu, a potem w tabelce nagle czytam, że między
      posiłkami ona wpisała jeszcze mleko. Tyle, że u mnie mleko jest posiłkiem smile
    • grace.4 Re: Absurdy Tracy Hogg 23.12.09, 06:28
      dziecko to nie robot,kazde ma swoj rytm.u mnie sie nie
      sprawdzilo,jedynie pomoglo nco nieco znalezc przyczyne placzu i
      zrozumiec niektore zachowania.
      sprobowalam pare razy i dalam sobie spokoj przetrzymywanie do 3
      godziny,konczylo sie wielka awamtura i uspokojaniem przez godzine,
      synek gdy nie dostal w momencie gdy chcial tak wlasnie reagowal.z
      corka zupelnie odwrotnie,cierpliwie czeka, zaczyna poplakiwac gdy
      jest juz bardzo glodna,no ale tego z nia nie wyprawialam . jedza
      kiedy chca,oprocz nocy
    • baabasia Re: Absurdy Tracy Hogg 23.12.09, 13:39
      Szybko dałam sobie spokój z Tracy Hogg - sama nie funkcjonuję w interwałach 3
      godz. Rutyna to wymysł okresu industrializacji. Dziecko posiada naturalny zegar,
      ale on nie jest bynajmniej trzygodzinny, a poza tym zmienia się w ciągu roku
      kilku-kilkunastokrotnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka