alicja_wk
15.12.09, 14:45
Osobiscie uwazam wiele sugestii i rad pani Hogg za bardzo cenne i
skuteczne, ale zauwazyłam, że niektóre z nich są po prostu
niewykonalne i rozmijają się z rzeczywistośią.
Jedna z nich to powtarzający się co 3 godziny cykl: karmienie-
aktywnosc-sen. A co jesli dziecko obudzi się zanim od poprzedniego
karmienia minie mniej niż 3 godz?
Jesli zafundujemy mu "aktywnosc", aby dotrwac do konca 3 godziny, to
przeciez zaburzymy rytm cyklu, a jesli nakarmimy dziecko od razu po
spaniu, to zostanie rozregulowana długość cyklu.
Kolejne, według mnie dziwne podejscie dotyczy kwestii usypiania
noworodka czy tez bardzo małego niemowlaka. Tracy Hogg zakłada, ze
dziecko lepiej i dłuzej spi oraz potrafi samo ponownie zasnąc, gdy
po przebudzeniu zastanie taki sam stan, jak w trakcie zasypiania.
A co z podawaniem smoczka do zasnięcia, które popiera? Przeciez
bardzo małe dziecko, gdy wypluje smoka, nie potrafi go sobie samo
znów "zaaplikować" w usta, gdy sie przebudzi, wiec mimo wszystko
staje sie konieczna ingerencja rodzica, której z kolei Tracy nie
popiera.
Ciekawa jestem czy Wam udało sie zauważyć jakies sprzecznosci i
absurdy w poradach p. Hogg.