Dodaj do ulubionych

basen a uszy

30.01.04, 21:25
Mam pytanie do mam, które zabieraja swoje niemowlaki na basen. Czy dzieci nie
mają problemu z uszami (zapalenia itp)? Chciałabym zabrać córeczkę na
pływalnię, ale boje się, że jak jej naleci wody do uszu to moga byc problemy.
Proszę o opinie.
Obserwuj wątek
    • cwikrut Re: basen a uszy 30.01.04, 23:01
      Adaś chodzi na basen od 3 mies. życia- od października, a więc przez całą zimę
      (jak na razie) i szczerze mówiąc przez ten cały czas nie opuściliśmy ani
      jednych zajęć. Po zajęciach długo go suszę, ubieram, karmię i grzebię się
      strasznie, pijemy z dziewczynami kawę z automatu itp..., tak że wychodzimy
      dobrą godzinę po wyjściu z wody, może dzięki temu dziecko nie jest już takie
      świeżo z wody...... Nie myję mu uszu zbyt starannie- myślę, że woskowina jest
      naturalną ochroną. Jak dotąd nie mieliśmy kłopotu, a nurkujemy na każdych
      zajęciach. Pozdrawiam i życzę powodzenia - dzieci z reguły kochają zajęcia na
      basenie! A potem przenosi to się na kąpiele w domu....
    • steffa Re: basen a uszy 31.01.04, 01:04
      Uszy już to do siebie mają, że czasem się do nich naleje, che che. Chyba nie
      ma się co przejmować. Po prostu trzeba je potem trochę wytrzeć
      (choć 'hardcore'owcy' tego nawet nie robią)...
    • asior7 Re: basen a uszy 31.01.04, 17:07
      W Polsce w ogole jest jakas hobzia na punkcie uszu, a potem my sie przejmujemy
      nadmiernie, kurcze- kiedy przestac wiosna zakladac czapke? Ojej nalalo sie do
      uszu.. itp. Ale przeciez infekcje uszu powoduja wirusy i bakterie, wiec woda, o
      ile czysta, to raczej nie zaszkodzi.
      Swiadcza o tym setki maluchow plywajacych wlasnie na basenie.
      Nie dajmy sie zastraszyc opiniom poprzednich pokolen!
      Zakrzyknela Asia i pomyslala o obszarpanych przez Franciszka uszach- jego i
      swoich wlasnych wink)
      • aczerk Re: basen a uszy 31.01.04, 21:55
        Dokładnie! Moja mama ma na punkcie uszu Oskarka "hopla". Jak usłyszała o
        basenie to myślałam że mnie zje a głównym argumentem były oczywiście uszy.
        Byliśmy już na 4 zajęciach, Oskarek nurkuje i jest zadowolony. I chyba przy
        okazji uszka się fajnie czyszczą, bo zauważyłam, że wypływa z nich trochę
        woskowiny po każdych zajęciach. Też się grzebiemy po pływaniu, mały zawsze
        sobie zaśnie na pół godzinki, my pijemy kawkę, potem czapka na głowę, kaptur i
        do samochodu. Nie ma szans żeby go zawiało.
    • sandra75 Re: basen a uszy 01.02.04, 18:53
      Dziekuje za odpowiedzi, widze, ze nie ma sie czym martwic. Niedlugo na pewno
      wybierzemy sie na basen. Pozdrawiam mamy i ich plywajace malenstwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka