Dodaj do ulubionych

A ja mam juz dosc...

08.03.10, 11:34
... ciaglego, ponad 4-miesiecznego marudzenia mojego syna,ktory ma 7 m-cy i 3
tyg.,
... wstawania do niego co 1,5-2 godziny(karmie piersia),
... ciaglego noszeniana rekach, przy kladzieniu na podloge-placz,
... braku pomocy ze strony rodziny, z ktora mieszkam,
... miesiecznego poplakiwania dziecke-nie wiem czemu,
... ogolnego zmeczenia i zniechcecenia,
... jego co dwumiesiecznego kataru,
... jego nadmiernej energicznosci i kilku sekundowego zainteresowania
zabawka-i na rece,
... ponad 2godzinnego ryku przy zasypianiu-chce spac ale za cholere nie usnie,
... i chyba wogole mam dosc macierzynstwa przez to wszystko sad
Wszystko mnie dobija, nic nie cieszy, dziecko, a wlasciwie opieka nad nim jest
ciezkim wyzwaniem i dodatkowo meczarnia. Nie wiem ile jeszcze dam rade sad Po
wczorajszymr ryku i probie uspienia go musialam sie wyzalic, bo chyba nadszedl
kres, kiedy to jego zachowanie bylo dla mnie znosne. I nie dosc ze poszedl
spac o 11:10 to wstal ok. 6:20. Jestem wykonczona!
Obserwuj wątek
    • moonlight5 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 11:44
      Dla pocieszenia powiem że nie jesteś sama. U mnie podobnie, w nocy
      pobudka co 1,5 godz( zastanawiam się nad podaniem butelki bo padam
      ze zmęczenia bo takich nockach).Pobudka zazwyczaj o 5. Nie zabawi
      się dłużej sam,ciągle wymaga mojej obecności, gdy tylko znikam z
      pola widzenia jest krzyk.Też nie mam pomocy, oprócz męża jestem
      zdana tylko i wyłącznie na siebie choć teściowie mieszkają blisko
      ale cóż bardziej kochają wnuki swojej córki i tam przesiaduja calymi
      dniami mimo że dzieci juz odhowane( 5 i 8 lat). Też czasami mam
      dosyć wszystkiego, w nocy jestem zła na cały świat ,że wszyscy spia
      a tylko ja jedna muszę wstawać co chwila,czasem nawet nie zdążę
      zasnąć a juz mam pobudkę....masakra. Rozumiem Cię doskonale.
      Pocieszam się tym ,że wkońcu to minie i mały zacznie spać
      normalnie,pobudka co 3 godziny to byłoby już coś.
      Dziś np .pobudka o 5 i dopiero teraz poszedł spać a ma 7 miesięcy .
      • iwonagos Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 11:57
        Oj, znam temat. Też mam dośćsad
        -w dzień śpi kilka razy po 15 min bujana na kolanach, gdy odkładam, koniec spania. Żeby tak chociaż z godzinę snu w dzień, żebym mogła cokolwiek w domu zrobić.... marzenie ściętej głowy...
        -cały czas na rękach, nie da się położyć, posadzić, bo momentalnie sina, ryk, zanosi się
        -w nocy pobudka co 1, 1,5 godz. Przed snem daję butlę z modyfikowanym, żeby lepiej spała. Guzik tam, i tak po 1,5 godz się budzi
        Kocham ją ponad wszystko, ale czasem wychodzę z siebie. A najchętniej uciekłabym gdzie pieprz rośnie...
        • sandi_01 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:02
          Dziewczyny to normalne, to minie... pocieszam się patrząc na moją szaloną córcię...
        • meggi502 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:02
          do spania w nocy niestety nic ciekawego nie poradzę, ale na noszenie to i
          owszem, bo zamiast noszenia na rękach może byście zainwestowały w chustę lub
          nosidełko? może to Wam w jakiś sposób ułatwi życie.
          pozdrawiam
        • osiemrazy Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:08
          iwonagos napisała:



          A najchętniej uciekłabym gdzie pieprz rośnie... -
          ja też tak wiele razy mówię mi chyba najbardziej doskwiera rutyna każdy dzień
          taki sam i brak kontaktu z ludźmi , mała w dzień tez nie spi wcale i non stop
          trzeba jej wymyślać jakąś rozrywkę , no ale kochana jest ta mała zaśliniona
          pyza smile damy radę dziewczyny będzie lepiejsmile
      • pamplemousse1 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 16:37
        moonlught5...u mnie podanie kaszki manny na mleku modyfikowanym nic nie zmieniło, chłopcy z pięknym piskiem budzą się co 1,5-2h na cyca
    • ivonne77 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:04
      Jeszcze jakies dwa, trzy miesiace i bedzie lepiej. Przynajmniej skonczy sie
      noszenie na rekach. Ja tez mam w domu malego marude, ktory malo spi i wymaga ode
      mnie non stop uwagi. Teraz ma 11 miesiecy, zaczyna chodzic, wiecej rozumie,
      latwiej go czyms zajac. Sprobuj stalego planu dnia, dwie drzemki w ciagu dnia o
      stalych porach, sniadanie, obiadek, kolacja (karmilam piersia 9 miesiecy, a
      diete rozszerzalam juz od 5 miesiaca), spacer, kapiel mniej wiecej o tej samej
      porze kazdego dnia. W ten sposob uporzadkowalam sobie dzien, latwiej znalezc mi
      czas, zeby cos innego porobic, a i dziecko jest spokojniejsze. Placzliwosc w tym
      wieku prawdopodobnie bierze sie od zabkowania. Z uspokajaczy na moje dziecko
      dobrze dzialaja bajki, teledyski dla dzieci, czytanie a raczej ogladanie
      kolorowych ksiazeczek w twardej oprawie.
    • kizia83 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:07
      Oj dziewczynki, ja zrezygnowałm z piersi bo mała ciągle chciała
      więcej a ja nie mogłam nic wydusić z tych piersi. Efekt był taki że
      na piersiach krwiaki. Zrezygnowałam, podałam butlę. I powiem Wam, że
      miałam wyrzuty, ale za to teraz noce są przespane. Budzi się tylko
      raz na karmienie w nocy. Zasypia o 21 i wstaje po 6. W dzień jest
      gorzej ale zabawiam ją, chodzę, noszę. Ale noc jest praktycznie dla
      mnie. A też myślałam ze padnę. Teraz i dziecko szcęśliwe bo się
      najada do syta. A tak ciągle płacz i ryk. Nie namawiam do butli, bo
      nadal mam wyrzuty, ze karmiłam ją 2 miesiące, ale stało sie jak się
      stało. Jeden plus to przespane noce, a drugi że mogę załatwić coś na
      mieście a babcia nakarmi albo mąż.
    • jul-pia Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:30
      Problem z usypianiem. Przeczytałam Tracy Hogg Zaklinaczka niemowląt-
      nie stosuję się do usypiania jej sposobami- moja córka ma 3 mce, Ale
      zainteresowało mnie okienko snu i plan dnia. Napisała, że kiedy
      dziecko jest przemęczone usypia źle. Należy wyłapać pierwsze oznaki
      zmęczenia i wtedy zacząć. Znasz już swoje dziecko i wiesz, za ile
      min będzie zmęczony. Ja wyliczam to sobie tak by wykąpać moją żabę
      kiedy będzie jeszcze żywa, potem jedzonko i sen. Co do noszenia-sama
      tego nauczyłaś. Nie jest to przytyk bo ja zrobiłam to samo. Moja
      żaba ma refluks, pozycja pionowa kojarzy jej się z komfortem, więc
      nie dziweię się, ze to uwielbia. Bawimy się trochę, a poźniej
      spacer po mieszkaniu. Czasami jak się zatrzymam robi buuu tzn. Wio.
      Też czasami mam dość. Mój partner pracuje całe dnie, więc
      spacerowanie z 7-kg klockiem jest męczące. Sadzam ją w foteliku
      samochodowym, kiedy jem i się kąpie. Jak zaczyna jęczeć bujam nogą.
      Po pierwsze jak dziecko pójdzie spać, Ty idź razem z nim. I nie
      wmawiaj sobie,że musisz zrobić to czy tamto. Ja pierwsze dwie
      drzemki kimam z małą. DZięki temu funkcjonuję. A i tak wieczorem mam
      dość. 18 30 kąpiel i spać. Poza tym jak jestem wściekła oddaję Ją
      partnerowi-oczywiście kiedy jest w domu na chwilę. Jak biorę Ją z
      powrotem i ja i ona mamy się lepiej. Twój syn wyczuwa Twój nastrój.
      Nie wie o co chodzi. Dziś moja dzidzia obudziła się w nocy 2 razy
      czym mnie wkurzyła. Potem zasnęła. Jak gdyby nic o 6 zrobiła kupę i
      chciała się bawić. Przebrałam ją, nakarmiłam, powiedziałyśmy dzień
      dobry wszystkim naklejkom w jej pokoju. Po czym uśpiłam. Jak
      obudziła się za 20 min tatuś ją wziął na 20 min, później niestety
      musiał iść do pracy. Wyczuła moją złość i nie mogłyśmy dojść do
      ładu, aż do następnej drzemki. Przespałam się, a jak obudziła się:
      dałam jeść. Nadal miała zły humor, ale uśmiechałam się do niej jak
      jadła i powoli przełamywałam lody. Niemowlaka trzeba szanować.
      Polecam książkę, bo daje dużo do myślenia- ja czytam już dwa tyg- z
      braku czasu. Masz zaburzony plan dnia. Dzięki tej książce wiem czemu
      moja mała płacze-liczy się kolejność czynności. 37 zł. Jest dużo
      przeciwników, ale nie mam pojęcia czemu
    • zabulin Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:35
      Wszystko to znam, tez nieraz mialam dośc wszystkiego, ale powiem
      banał: będzie lepiej i będzie nagroda.
      Ot, wczoraj mój 2 letni synek, kiedy całowalam go na dobranoc,
      zaczął mnie głaskać po wlosach i powiedział:'kochana mamunia"

      AAAA, dla takich chwil warto żyć,

      A mój synek byl podobny do twojego- śmiałam sie przez łzy, że jest
      uczulony na wózek czy łóżeczko, bo spal tylko na rękach, dalej tez
      podobnie.
      Było, minęło, jest najwspanialszym dzieckiem świata smile
    • mruwa9 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 12:58
      nocne wstawanie co poltora godziny fundujesz sobie na wlasne
      zyczenie. Wez dziecko do swojego lozka, karm przez sen, przynajmniej
      jeden problem odpadnie.
      Angazuj tatusia do opieki nad dzieckiem i zarezerwuj sobie co
      najmniej w tygodniu jedno-dwa wyjscia z domu bez dziecka, dla
      zlapania oddechu i regeneracji sil. Ustalcie nocne dyzury przy
      dziecku (jesli uparlas sie, ze dziecko nie moze z wami spac), co
      drugha noc niech tatus wstaje do malucha i przynosi Ci na karmienie.
      proste rozwiazania bywaja najskuteczniejsze.
    • krzysiowa_mama Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 13:09
      Jak czytam Twój post to mam wrażenie, że to zmęczenie przez Ciebie
      przemawia. Piszesz, że mały marudzi i ciągle chce na ręce - to
      całkowicie normalne w jego wieku. Mój synek 7 i 8 miesiąc spędził
      praktycznie na rękach, a od 3 tygodni zupełnie mu przeszło. W
      chwilach największej obsesji noszenia siadałam z nim na podłodze i
      bawiliśmy się - najpierw siedział u mnie na kolanach, potem obok. Co
      minutę wspinał się na mnie, a ja go przytulałam i sadzałam na
      kolanach , a za chwilkę obok. Pomagało, bo codziennie coraz dłużej
      bawił się obok i coraz mniej na kolanach. Jak musiałam wstać, to
      brałam go ze sobą - tłumaczyłam sobie, że to taka faza. Niedawno
      kupilismy mu chodzik i młodzy wprost oszalał
      na jego punkcie. Na początku jeździł za nami, a teraz częściej to my
      za nim chodzimy, bo posmakował troszkę w samodzielności.
      Piszesz, że rodzina Ci nie pomaga... A prosiłaś ich o pomoc? Z
      doświadczenia wiem,że jak się prosi o pomoc w konkretnej sprawie, to
      częściej się ją dostaje. Często ludzie oczekują lub potrzebują
      pomocy a nie umieja o nią poprosić. Nie wiem jak jest w Twoim
      przypadku, dlatego tak ogólnie piszę.
      Płacz przy zasypianiu może wynikać poprostu z tego, że on tego nie
      umie. Mój mały też miał z tym spore problemy,ale oboje z mężem
      poświęciliśmy sporo czasu i pracy, żeby mu to ułatwić i jest ok.
      Czasami warto dłużej poszukac metody, która będzie dla was
      odpowiednia.
      Jeśli chodzi o "nadmierna energiczność", o której piszesz, to ja bym
      się raczej cieszyła - wyobrażasz sobie mieć pasywne czy apatyczne
      dziecko? Ciekawość świata jest tą cechą dziecka, która pozwala
      rodzicom inaczej spojrzeć na wszystko dookoła i odkrywać jak
      fascynujące mogą być najzwyklejsze rzeczy...
      Najsmutniejsze, co przebija z Twojej wypowiedzi, to zniechęcenie,
      rozdrażnienie i przemęczenie. Każda mama potrzebuje odpoczynku i
      czasu dla siebie, żeby zregenerować siły, naładować akumulatory i z
      usmiechem wrócić do swojej pociechy. Jeśli domowe macierzyństwo Cię
      przerasta - pomyśl o pracy, choćby na pół etetu, czy kilka godzin w
      tygodniu. Czasami wystarcza wyjście na basen, aerobic czy siłownię.
      Wierz mi - dziecko wyczuwa nagromadzoną irytację rodzica i czuje się
      wtedy bardzo niepewnie i dlatego zaczyna marudzić, stękać,
      popłakiwać, bo szuka pomocy u Ciebie i koło się zamyka.
      Mam nadzieję, że szybko znajdziesz jakiś sposób, zeby poprawić swoje
      samopoczucie. Dzieci uczą się podejścia do życia od rodziców, więc
      jak on widzi Cię zmęczoną, zirytowaną i smutną to najprawdopodobniej
      tez taki będzie.
      A ja życzę Ci duuuużo siły i duuuużo uśmiechu, bo wierzę, że Twoje
      zaangażowanie w wychowanie synka zostanie kiedyś nagrodzone
      bezcennym: "Kocham Cię mamusiu! Jesteś najlepsza!" smile
    • camel_3d ojej... 08.03.10, 14:22
      ojca dzeicko nie ma? przeciez sama sobie maluszka nie zmajstrowalas. zaciagnij
      faceta do obslugi dziecka. Na noc przygotuje butelke z mlekiem raz wstan ty, a
      drugi raz facet. Usypianie tez mozeci epodzielic..jeden dzein ty, jeden dzien on...
      jakies problemy widzisz?
    • semi-dolce Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 14:32
      > ... wstawania do niego co 1,5-2 godziny(karmie piersia),

      Żaden problem - spij z dzieckiem.


      > ... ciaglego noszeniana rekach, przy kladzieniu na podloge-placz,

      Norma w tym wieku, kup chuste/nosidło ergo/ mei tai i noś w nim zamiast na rękach.


      > ... braku pomocy ze strony rodziny, z ktora mieszkam,

      Rozmawiaj rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj. Tłumacz, że jestes zmęczona. Nie
      oczekuj, że pomoga sami z siebie, że się domyślą - jasno i wyraźnie pros o pomoc.


      > ... miesiecznego poplakiwania dziecke-nie wiem czemu,

      Może zęby, może wiosenne przesilenie - dziecko tez człowiek.


      > ... ogolnego zmeczenia i zniechcecenia

      Polecam basen - świetnie odpreża i relaksuje, a i kondycji nabrac pomaga.



      > ... jego co dwumiesiecznego kataru,

      Katar to nie choroba, co się martwisz?


      > ... jego nadmiernej energicznosci i kilku sekundowego zainteresowania
      > zabawka-i na rece,

      Normalne w tym wieku.


      > ... ponad 2godzinnego ryku przy zasypianiu-chce spac ale za cholere nie usnie,

      Niech usypia tata, ty w tym czasie idź sobie gdzieś (u mnie własnie wieczorami
      sa fajne zajęcia na basenie wink).


      > Wszystko mnie dobija, nic nie cieszy, dziecko, a wlasciwie opieka nad nim jest
      > ciezkim wyzwaniem i dodatkowo meczarnia.

      To prawda, tak bywa. Dlatego ważne, byś miała czas tylko dla siebie, bez
      dziecka. Zaangażuj do opieki babcie, ciocie i przede wszystkim ojca dziecka i
      wygospodaruj czas dla siebie, na swoje przyjemności. Jeśli trzeba zatrudnij na
      3-4 godziny dziennie opiekunkę. A w ciagu dni śpij z dzieckiem, takie drzemki
      bardzo pomagają.
      • buszynska Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 15:35
        Wystaw na Allegro moze ktos go za minimalna cene wezmie..............
    • wilma.flintstone Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 15:35

      Przejdz na butelke.
      • jagoda0509 ??? 08.03.10, 22:07
        a wtedy dziecko:
        - nie będzie marudzić ?
        - nie będzie chciało być brane na ręce,noszone przytulane i nagle zapała ogromna
        miłością do samodzielnych zabaw na podłodze?
        - zniknie też katar, nadmierna energiczność i szybka utrata zainteresowania
        zabawkami?
        - będzie samo zasypiało?
        a mama pokocha macierzyństwo?
        tak się zastanawiam bo sama karmię,fakt planuję zakończyć ale kiepsko mi to
        idzie, nie mnie jednak wytłumacz mi proszę czy wg Ciebie butelka to lekarstwo na
        całe zło?
        • easyblue Re: ??? 09.03.10, 13:21
          Przejście na butlę najczęściej wydłuża czas pomiędzy karmieniami. Po
          co szukać powodu do kłótni?smile
          • wilma.flintstone Re: ??? 09.03.10, 16:40
            easyblue napisała:

            > Przejście na butlę najczęściej wydłuża czas pomiędzy karmieniami.

            Oraz eliminuje wiekszosc (jesli nie wszytskie) karmien nocnych. Poza
            tym latwiej jest stwierdzic czy dziecko marudzi bo cos tam czy
            marudzi, mimo ze przestalo ssac 10 minut temu i chce moze znowu...?
            Butelka nie jest lekiem na wszytsko, ale pare problemow rozwiazuje.
    • ivonne77 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 17:24
      W tym wieku nie powinno juz sie karmic dziecka piersia co 1,5 - 2 godziny.
      Przypomnialam sobie, ze ja mialam podobny problem. Wlasnie okolo 7 miesiaca moj
      maluch byl bardzo placzliwy, w nocy czesto sie budzil. Okazalo sie, ze mialam
      niewystarczajaca ilosc pokarmu i sie nie najadal. Dokarmialam juz roznymi
      papkami, kaszkami dla niemowlat, ale to nie wystarczalo. Zaczelam wiec dokarmiac
      sztucznym mlekiem. I tak przez jakies trzy miesiace, troche piersia, troche
      butla, do czasu az jak maly skonczyl 9 miesiecy ktoregos dnia juz w ogole nie
      chcial piersi.
    • justyska775577 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 19:32
      u mnie było podobnie, zaczęłam dokarmiać synka - zwłaszcza na noc mlekiem
      modyfikowanym i wszystko się zmieniło, miałam dużo pokarmu no ale widocznie się
      nie najadał, o po mleku spał i nie płakał smile
    • bubcia75 Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 20:44
      A może mały jest alergikiem, albo ma pasożyty?
      Maluchy nieraz mają problemy ze spaniem w nocy, bo męczą je owsiki,
      nawet takie maluszki mogą mieć robale.
      Dziecko nie ma przypadkiem uczulenia na mleko krowie?
      • senait Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 21:53
        Jeśli mały nie jest chory, to przyczyn takiego jego zachowania musisz szukać w
        sobie. Niestety, taka jest prawda. Błędy wychowawcze, złe przyzwyczajenia,
        nerwowość i niekonsekwencja. Oto najczęstsze przyczyny takiego zachowania
        dziecka. Dlaczego nie nauczyłaś go jeszcze samodzielnie zasypiać, dlaczego
        przyzwyczaiłaś do noszenia itd., itp.??? Zmień nawyki, podejście do dziecka,
        zmień plan dnia, dobrze nakarm wieczorem. Przede wszystkim coś rób, bo samym
        biadoleniem nic nie osiągniesz. Ostre, ale prawdziwe.
        • semi-dolce Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 22:16
          A to trzeba uczyć samodzielnie zasypiać? A dlaczego? A po co? Bo moje ma 16
          miesięcy i nadal samo nie zasypia wyobraź sobie, bowiem ja, jego matka, uwazam
          nauke samodzielnego zasypiania za bzdurę i szkodliwa głupotę, dziecko samo do
          tego dorasta. A do noszenia i kołysania to dziecko jest przyzwyczajone od
          urodzenia, bowiem przez pare miesięcy poprzedzajace narodziny było noszone i
          kołysane non stop. Noszenie, tulenie itd. nie ma nic wspólnego z błędami
          wychowawczymi, wrecz przeciwnie. A "dobre nakarmienie" wieczorem w przypadku
          dziecka piersiowego nic nie daje (zreszta jak "dobrze nakarmić" piersią??),
          nocne mleko ma nieco inny skład, jest bogatsze w tłuszcze, dlatego w fazach
          intensywnego wzrostu dzieci piersiowe zaczynają nagle częściej jeść w nocy.
    • kasia_maya Re: A ja mam juz dosc... 08.03.10, 22:06
      wiesz co, tez mialam kryzys jakis czas temu...
      bylo ciezko i to bardzo... ale jakos przeszlo...
      mlody tez mi sie budzi co 1,5h na cycka- spie z nim i mam gdzies uwagi innych ze
      pozniej nie dam sobie rady- mlody jak zaczyna kozaczyc to wystawiam cycka i na
      pol tomta go karmie i zaraz zasypiam i ja i on... a co do butli to moj syn
      jakos nie wytrzymuje na niej calej nocki- podalam mu trzy razy i budzil sie tak
      samo jak na piers wiec wole wystawic cycka niz szykowac mleko w nocy smile
      ja mlodego ciagle kladlam na ziemi- jak sie zmeczyl i poplakiwac zaczynal to
      bralam go na rece i pozniej znowu odkladalam- od tygodnia mi pelza smile musze
      uwazac ale moge w tym czasie spokojnie zmyc naczynia albo poprasowac smile pozatym
      mlodemu szybko wyszly jedynki dolne ale za to juz miesiac ida kolejne i wierz mi
      ze to jest horror- obudzi sie nagle z poteznym placzem i za chiny nie uspokoisz
      go... ale od czasu doczasu wypijam sobie wieczorkiem karmi, biore goraca kapiel
      i sie relaksuje smile
      w wawie jestem sama w sumie sobie- moja rodzina daleko a i na nia srednio moge
      liczyc wiec wiem co czujesz- jak bys miala ochote sie czasem wygadac to pisz na
      gg: 8436886 a jak jestes z wawy to mozemy sie spotkac na pogaduchy smile i glowa do
      gory- wierze ze dasz rade smile
    • ulik80 Cieszcie się, że macie zdrowe dzieci,że wogóle je 09.03.10, 09:40
      macie.U moja bratowej (21 tc) wczoraj lekarz stwierdził uogólniony obrzęk płodu.
      Nie bede pisac co to znaczy bo juz nie mam sily o tym myslec. Czujesz sie
      wykonczona masz dosc macierzynstwa? Nie chce byc zlosliwa ,wiec nic wiecej nie
      napisze...
    • ktosikowska Re: A ja mam juz dosc... 09.03.10, 10:57
      Spokojnie, każda matka przez to przechodzi. Ja te dołki mam już za sobą. Moje
      dziecko marudziło do 6-7m-cy...
      Jak jesteś z Wrocławia, mogę podrzucić Ci nosidło ergonomiczne, spróbujesz
      ponosić w nim Młodego, może się spodoba. Ja do tej pory usypiam córke nosidełku.
      A może pomogłoby spotkanie z innymi mamami wink Ja kiedyś wyszłam na spacer,
      spotkałam jedną mamę i poczułam się o wiele lepiej jak zaczęła opowiadać o swoim
      dziecku. Zdałam sobie sprawę, że nie jestem sama i że moja Maruda nie jest
      jedyna ;] A może przejdź na mleko modyfikowane, przynajmniej wyśpisz się w nocy.
      Nie ma co się katować, najważniejsze żebyś była wypoczęta i miała siłę na
      kolejny dzień. A tak wogóle jakbyś miała ochotę to odezwij się: gg - 4258955
    • aleks_199 Re: A ja mam juz dosc... 09.03.10, 12:07
      Moj syn ma 6,5 miesiaca i w zeszlym tygodniu budzil sie co 20min, od piatku daje mu viburcol i pomaga na tyle, ze maly budzi sie co 1-1,5godz. Przyznaje, synek zabkuje, akurat teraz wychodza mu gorne jedynki, na dole ma jedynki i jedna dwojke. Zaczal zabkowac zanim skonczyl 4 miesiace, po pierwszych 2 zebach byly 2 tyg spokoju. Potem marudzenie, budzenie a kolejnych zebow nie bylo. Przez ostatnie 2 miesiace nie przespal spokojnie ani jednej nocy, a zeby dopiero jakies 2 tyg temu zaczely sie pojawiac. Jak sie budzi to nie je, dostawal mleko dopiero ok. 2-3 w nocy, teraz po kaszce wieczorem jada dopiero o 4-5 rano, wiec glodny nie jest a nadal tak zle spi. W naszym przypadku mm nie pomagalo. Synek jest na mleku piersiowym ale odciagnietym i podawanym butelka praktycznie od samego poczatku, wiec wiedzialam czy sie najadal czy nie. Poniewaz musialam go raz dziennie dokarmiac mm, robilam to wieczorem a i tak sie budzil i nie z glodu. W dzien sie nie klade , bo spi 30min, wiec nawet nie uda mi sie zasnac, potem spi ok 1,5-2 godz ale tylko na spacerze. Rodzina??? Maz wstaje w weekendy, w tygodniu wstaje o 4 rano do pracy, wraca ok 17 wiec musi sie wyspac. A reszta rodziny....gdyby moja mama tu mieszkala, niestety mieszka w Polsce ja w Niemczech, tesciowa blisko ale jak opowiadam jak to ciezko, jak maly nie spi nocami to mowi, ze tak dzieci maja i ona to wszystko zna. O!!!! Dni sa spojone, czasem synek tez marudzi ale zanim go wezme na rece daje mu troche pomarudzic, poza tym to do lozeczka do karuzeli, to na macie, to w lezaczku, staram sie go malo nosic. Wierze karolina17w, ze jestes zmeczona i masz dosc, a caly ten post jest w zasadzie do tych co pisza, porozmawiaj z rodzina, dawaj butle itd. Pozdrawiam i licze dla Ciebie siebie i innych matek, ktore maja taki problem jak my, ze bedzie lepiej.
    • mama-ola Re: A ja mam juz dosc... 09.03.10, 13:12
      Na Twoim miejscu zaprosiłabym do siebie koleżankę, która ma dziecko
      w tym samym wieku (góra 2 m-ce starsze), żeby się przyjrzała, jak to
      wygląda. (Tylko taką do rzeczy, która Ci nie będzie się chwalić w
      stylu "a mój synuś zasypia jak tylko go odłożę i śpi 14 godzin, mimo
      że odkurzam..." i dziwować, do czego to u Ciebie doszło). Myślę, że
      jak spojrzy z boku, to dobrze oceni sytuację i Ci doradzi.
      (Ja mam taką koleżankę i powiem, że jej rady są nieocenione).

      A tak poza tym:

      > ... wstawania do niego co 1,5-2 godziny(karmie piersia),

      Nie karm tak często. Nie i już. Ewentualnie daj wody.

      > ... ciaglego noszeniana rekach, przy kladzieniu na podloge-placz,

      Nie noś. Nie i już. Ewentualnie kładź się/usiądź na podłodze i
      pozwól po sobie malcowi łazić.

      > ... ponad 2godzinnego ryku przy zasypianiu-chce spac ale za
      > cholere nie usnie,

      Nie towarzysz mu w zasypianiu. Wracaj co minutę, co dwie, ale przy
      nim nie siedź.
    • maks_olo Re: A ja mam juz dosc... 09.03.10, 15:12
      karolina17w napisała:

      > ... ciaglego, ponad 4-miesiecznego marudzenia mojego syna,ktory ma 7 m-cy i 3
      > tyg.,

      mój ma 11mscy, a bywają dni, że cały dzień marudzi i chce na rączki, a że mam
      jeszcze jednego synka - to jest dopiero jazda...

      > ... wstawania do niego co 1,5-2 godziny(karmie piersia),

      nie namawiam Cię do mm (choć ja tak karmię), ale przemyśl to. Ktoś napisał, że
      podał 3 razy i nic nie pomogło - wcale się nie dziwię... do tego dziecko też się
      musi przyzwyczaić... to nie jest tak, że dasz mm i zaraz przerwa 6godzin -
      wszystko przychodzi stopniowo

      > ... ciaglego noszeniana rekach, przy kladzieniu na podloge-placz,

      czasami wsadzam małego w huśtawkę, uwielbia siedzieć w wózku - poszukaj jakiejś
      alternatywy

      > ... braku pomocy ze strony rodziny, z ktora mieszkam,

      wiem, że ciężko o nią prosić, ale uwierz mi, że niektórzy chętnie by pomogli -
      tylko czekają na Twój znak (u nas tak byłowink)

      > ... miesiecznego poplakiwania dziecke-nie wiem czemu,

      też nie wiem czemu i załamuje ręce...

      > ... ogolnego zmeczenia i zniechcecenia,

      pomóż o pomoc ojca dzidziusia, siostrę, koleżankę, nie wiem kogo tam masz i
      czasem bądź egoistką wink

      > ... jego co dwumiesiecznego kataru,

      kiedyś też się tym przejmowałam, ale to nic groźnego i trzeba nauczyć się z tym
      żyć... nie pierwszy i nie ostatni raz...

      > ... jego nadmiernej energicznosci i kilku sekundowego zainteresowania
      > zabawka-i na rece,

      pomyśl, że jak zacznie chodzić będziesz miała więcej luzu - trzeba tylko
      wytrzymać...

      > ... ponad 2godzinnego ryku przy zasypianiu-chce spac ale za cholere nie usnie,

      poszukaj sposobu dla Was... było mnóstwo różnych wątków... to się da zrobić!!!

      > ... i chyba wogole mam dosc macierzynstwa przez to wszystko sad
      > Wszystko mnie dobija, nic nie cieszy, dziecko, a wlasciwie opieka nad nim jest
      > ciezkim wyzwaniem i dodatkowo meczarnia. Nie wiem ile jeszcze dam rade sad Po
      > wczorajszymr ryku i probie uspienia go musialam sie wyzalic, bo chyba nadszedl
      > kres, kiedy to jego zachowanie bylo dla mnie znosne. I nie dosc ze poszedl
      > spac o 11:10 to wstal ok. 6:20. Jestem wykonczona!

      też był czas, że nie cieszyłam się macierzyństwem, bo nie miałam na to siły...
      teraz jest już lepiej, choć starszy przechodzi bunt dwulatka, a młodszemu idą
      zęby....
      pozdrawiam i trzymaj się smile
    • karolina17w Re: A ja mam juz dosc... 10.03.10, 23:40
      meggi502 napisała:
      > owszem, bo zamiast noszenia na rękach może byście zainwestowały w chustę lub
      nosidełko?
      uzywamy chusty, ale nie zawsze wysiedzi

      ivonne77 napisała:
      > Sprobuj stalego planu dnia, dwie drzemki w ciagu dnia o stalych porach,
      sniadanie, obiadek, kolacja (karmilam piersia 9 miesiecy, a
      diete rozszerzalam juz od 5 miesiaca), spacer, kapiel mniej wiecej o tej samej
      porze kazdego dnia.
      Mamy staly plan dnia oraz rytualy od kilku miesiecy.

      krzysiowa_mama napisała:
      > chwilach największej obsesji noszenia siadałam z nim na podłodze i
      bawiliśmy się - najpierw siedział u mnie na kolanach, potem obok. Co
      minutę wspinał się na mnie, a ja go przytulałam i sadzałam na kolanach , a za
      chwilkę obok.

      tez tak robie od ok. tygodnia-jak narazie bez efektu,ale zobaczymy

      > Piszesz, że rodzina Ci nie pomaga... A prosiłaś ich o pomoc?

      Nie raz, nie dwa prosilam-efekt jest taki, ze max. 20 minut go
      potrzymaja/zabawia. Po ok. 5 minutach chodza za mna, patrzac kiedy mam wolne
      recy, by mi oddac synka, bo maja wazniejsze sprawy (papieros, wlasna drzemka,
      TV). I taka to pomoc. Raz ok. 2 tyg. moja mam idzie z wnukiem na spacr-na max.
      30 minut...

      > Płacz przy zasypianiu może wynikać poprostu z tego, że on tego nie
      > umie. Mój mały też miał z tym spore problemy,ale oboje z mężem
      > poświęciliśmy sporo czasu i pracy, żeby mu to ułatwić i jest ok.

      TProbowalismy T. Hogg, ale w wersji zmodyfikowanej, dostosowanej do synka-bez
      efektow. Chcem sprobowac jak bedzie mial 8/9 m-cy, bo moze nie dojrzal do tego?

      > Jeśli chodzi o "nadmierna energiczność", o której piszesz, to ja bym się
      raczej cieszyła

      Ciesze sie z tego. Neurolog, u ktorego bylismy moeil, ze malo jest tak aktywnych
      dzieci. Ale to dla mnie po prostu czasami jest meczace i nie mam juz sily.

      camel_3d napisał:
      > ojca dzeicko nie ma?

      Ma, ma. Plusem jest to, ze pracuje w domu, ale ma 8h do przepracowania, i
      wieczorem zdaje raport z pracy. Daje mu synka, choc na 2-3 minuty, czasem na
      dluzej jak tzreba zjesc. Ale przez to maz ma zaleglosci w pracy, wiec daje mu
      syna w ostatecznisci.

      semi-dolce napisała:
      > Rozmawiaj rozmawiaj i jeszcze raz rozmawiaj. Tłumacz, że jestes zmęczona. Nie
      oczekuj, że pomoga sami z siebie, że się domyślą - jasno i wyraźnie pros o pomoc.

      Nie musze tlumaczyc, ze jestem zmeczona-widac to po mnie. Ale ich to za
      specjalnie nie obchodzi.

      > Jeśli trzeba zatrudnij na 3-4 godziny dziennie opiekunkę. A w ciagu dni śpij z
      dzieckiem, takie drzemki bardzo pomagają.

      nad opiekunka sie zastanawiamy, tymbardziej, ze czeka mnie oferta pracy w domu.
      I spie, kiedy dziecko spi.

      wilma.flintstone napisała:
      > easyblue napisała:
      > > Przejście na butlę najczęściej wydłuża czas pomiędzy karmieniami.

      > Oraz eliminuje wiekszosc (jesli nie wszytskie) karmien nocnych. Poza tym
      latwiej jest stwierdzic czy dziecko marudzi bo cos tam czy
      marudzi, mimo ze przestalo ssac 10 minut temu i chce moze znowu...? Butelka nie
      jest lekiem na wszytsko, ale pare problemow rozwiazuje.

      Probowalam dokarmiac butelka, probowalam dawc wode, probowalam tez nosic w nocy
      zamiast karmienia-oczywiscie podczas tych karmien, ktore byly najkrotsze. I nic.
      Efektem byly pobudki i nieziemski krzyk. A teraz doszla niechec do butelek-nawet
      kasze woli jest z lyzczki niz butelki.

      bubcia75 napisała:

      > A może mały jest alergikiem, albo ma pasożyty? Maluchy nieraz mają problemy ze
      spaniem w nocy, bo męczą je owsiki, nawet takie maluszki mogą mieć
      robale.Dziecko nie ma przypadkiem uczulenia na mleko krowie?

      ma skaze bialkowa-wiec ani ja ani on nie jadamy/pijamy serow, mleka jogurtow
      itd. Co do alergii-w przyszlym tyg. jedziemy do alergologa, bo czesto ma wysypki
      i uczulenia od niewiadomo czego. I czesto ma tez rozne problemy z brzuszkiem.
      Jesli alergolog stwierdzi, ze jest ok, sprobujemy testy na pasozyty.

      ogolnie to wiem, ze marudze i narzekam. Ale jestem tylko czlowiekiem i moja
      cierpliwosc ma swoje granice. N ten tydzien, na 4h dziennie mam do pomocy
      kolezanke-ja w tym czasie mam wolne, poza karmieniami-bo tak umie usnac. I
      widze, ze jest lepiej-ja sie lepiej czuje, mam wiecej energii i maly jakby mniej
      marudzi. Moze opiekunka i mozliwosc pracy jakos nam pomoga? Moze synek ma mnie
      dosc-non stop ta sama osoba, na dodatek zmeczona i niewyspana? Mam nadzieje, ze
      to kiedys minie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka