Dodaj do ulubionych

Dylemat z odbijaniem:P

26.03.10, 20:32
Dziewczyny, niby proste, ale jak odbijacie swoje maluchy?
Moj 2-tygodniowy teraz zasypia przy piersi, niestety przy kazdym
podnoszeniu do odbicia natychmiast sie wybudza:/. No i jak to
zrobic? A i jeszcze jedno - ile musicie trzymac wasze maluchy, aby
odbily? Moj czasami w ogole nie odbija - moze za krotko go trzymam?
Macie jakies sprawdzone sposoby?
Obserwuj wątek
    • minio2010 Re: Dylemat z odbijaniem:P 26.03.10, 20:40
      Miałam na początku ten sam dylemat, tylko ja byłam zmuszona odbijać bo mały miał kolki, więc wolałam po każdym jedzonku brać go do pionu.Skonsultowałam to z pediatrą i powiedziała mi, że w nocy nie trzeba odbijać za każdym razem malucha, że to dla niego męczarnia trzymania do odbicia przez pół nocy. A w dzień jak się nie odbije do 10-15 min to też żeby go nie męczyć.Teraz mały ma już 3 miesiące kolki się kończą a w nocy praktycznie go nie odbijam i ładnie śpismile
    • ms135pt Re: Dylemat z odbijaniem:P 26.03.10, 20:46
      Nie musisz odbijac podnoszac do pionu albo przerzucac przez ramie
      Usiadz, poloz dziecko na udzie- tak zeby glowka byla wyzej i czekaj, albo
      trzymaj na rekach z glowka nieco wyzej- odbijanie trwa dluzej, ale dziecko sie
      nie wybudza.
      • loganmylove Re: Dylemat z odbijaniem:P 26.03.10, 21:50
        Ja z lenistwa opracowałam metodę idealnie sprawdzającą się w nocy-po karmieniu
        kładę małego sobie na klatce,opieram się o ścianę(łóżko stoi przy ścianie) i tak
        sobie śpimy w pozycji półsiedzącej-czasem krócej a dziś to prawie trzy godziny
        zanim sie ocknęłamsmilemłody po takim spaniu jest porządnie odbekany i praktycznie
        wcale się nie budzi przy odkładaniu bo jest już w tak głębokiej fazie snu a ja
        jestem wyspana mimo dwóch pobudek (zwykle)w nocysmile
    • joshima Re: Dylemat z odbijaniem:P 26.03.10, 21:54
      Swoją córkę odbijałam kilka razy podczas karmienia. Jak zasnęła to już nie ruszałam.
    • bora30 Re: Dylemat z odbijaniem:P 27.03.10, 06:17
      Jeżeli karmisz piersia to nie zawsze sie musi odbić,natomist po mleku
      modyfikowanym zawsze.tak mi powiedziała pielegniarka w szpitalu.No ale mojemu
      synkowi rzadko sie odbijało po jedzeniu jak był mniejszy,teraz juz
      czesciej.Opracowaliśmy metodę że nie podniosze go od razu po jedzeniu tylko daje
      mu poleżeć wyżej kilka minut i wtedy podnoszę.Jak podnosiłam od razu po jedzeniu
      to poł godziny mogłam nosic i sie nie odbijałosmile
      • lilly811 Re: Dylemat z odbijaniem:P 27.03.10, 10:46
        Ja karmiłam mlekiem sztucznym i mi z kolei lekarka powiedziała, że
        nie zawsze musi odbić,a czasami odbija bezgłośnie- jeśli dziecko
        jest spokojne, nie wierci się tzn, że nie potrzebuje odbić- mój
        synek czasmi odbijał w tej samej sekundzie co go położyłam na
        ramieniu, czasami po paru minutach ale to widziałam, że się wierci i
        zaraz odbije- a jak zasnął- szczególnie w nocy- to przez sen w życiu
        by nie odbił- odkładałam go do łóżeczka i spał spokojnie...
    • inaas Re: Dylemat z odbijaniem:P 27.03.10, 12:17
      ja w nocy nie odbijam bo mała się wybudzała i po prostu miałam potem problem z
      jej usypianiem, ale w dzień zawsze choć przyznam że jak była mniejsza, teraz ma
      6 tyg. to wcale nie odbijała, dopiero z czasem się nauczyłyśmy, pozdr
    • 1.maaika Re: Dylemat z odbijaniem:P 27.03.10, 19:54
      Miałam podobnie. Synek zjadał, zasypiał i co - budzić go? Ech...
      Robiłam więc tak - jak już przysypiał przy piersi to brał go mąż
      (jak akurat był)i nosił, małemmu się bekało i znowu przystawiałam go
      do piersi. Oczywiście zdażało się, że zasnął, zanim zdązylismy go
      beknąć i z własnego doswiadczenie - synkowi nie odbijało się na
      śpiocha. Jak był troszkę większy kładłam go na sobie i bekało mu się
      ekstra, właściwie od razu.
    • aadzia21 Re: Dylemat z odbijaniem:P 27.03.10, 19:57
      Jak zasnął przy piersi nie odbijałam wcale. Synek bardzo często w
      ogóle nie odbijał, położna mówiła, żeby nie trzymać dłużej niż 10
      minut.
    • minerwamcg Re: Dylemat z odbijaniem:P 27.03.10, 20:16
      Pamiętam, że jak moja mała była naprawdę mała, nosiłam ją po nakarmieniu góra
      kwadrans, potem kładłam, zgodnie z radą położnej na boku. Nigdy nie było
      problemów. Jak usnęła podczas karmienia, bo i tak bywało, to kładłam bez
      noszenia - chyba, że zjadła bardzo mało i chciałam jeszcze dokarmić, wtedy
      nosiłam w nadziei, że się obudzi i jeszcze ciut possie.
      Później nauczyła się odbijać przepięknie wprost, a jeszcze póxniej przestało jej
      to być potrzebne.
    • walasia1 Re: Dylemat z odbijaniem:P 27.03.10, 23:22
      Ja mojej nie odbijałam. W nocy, jak zasypiała, to znaczyło, że nie chce jej się
      bekać. Jak coś jej jeździło po żołądku, to się kręciła i sobie "eh-ała".
      Próbowałam identyfikować różne rodzaje płaczu metodą Dunstan i na odbijanie
      najlepiej mi wychodziło rozróżnianie dźwięków.
    • memphis90 Re: Dylemat z odbijaniem:P 28.03.10, 22:43
      Mojej piersiowej nigdy nie odbijałam po karmieniu.
    • sssto_krotka_1983 Re: Dylemat z odbijaniem:P 29.03.10, 07:29
      Jak nie odbiła przez 10 minut to kładłam do łóżeczka, odbicie ma
      między innymi zapobiedz ulaniu a prawda jest taka że mała czasem
      ulewała nawet po konkretnym seryjnym bekaniu,więc darowałam sobie
      oczekiwanie na odbicie bo nie będę męczyła dziecka i siebie
      godzinami czekając na coś co może nie nadejść i w zasadzie nie
      zawsze daje efekt.Co innego kiedy dziecko męczą kolki wtedy
      radziłabym jednak odbić za każdym razem.A w nocy jak karmiłam
      piersią to nie było mowy żebym za każdym razem odbijała bo
      zasypiałyśmy obie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka