31.03.10, 11:00
Jak myślicie chrzciny zrobić w domu czy może gdzieś w jakiejś
restauracji?? Chrzciny sa o 16 wiec w sumie wyjdzie obiado-kolacja.
Nie chciałam wogóle alkoholu bo to nie czas i miejsce, ale mąż uważa
że trzeba cos postawić tak samo rodzice, i obawiam sie tego że jak
zrobimy chrzciny w domu przyjdzie godz. kapania dziecka, karmienia
snu a oni beda nadal siedziec i sie dobrze bawic a gdyby zrobic w
restauracji to poprostu wyjde z małym i pojde do domu. I jeszcze
odnośnie prezentów szwagierka juz wie ze kupuje kojec i krzesełko do
karmienia i nie wiem co mam pow. bratu zeby kupił, co Wasze pociechy
dostały na chrzciny??
Obserwuj wątek
    • lidek0 Re: chrzcin 31.03.10, 11:09
      Atmosferę chrzcin stworzysz w domu nie w restauracji, Ty masz w domu
      inny konfort bo dziecko może spać w łóżeczku nie w wózku. Owszem z
      restauracji m ożesz wyjść, tylko dlaczego masz zostawić dobrze
      bawiących się gości? Poza tym dziecku krzywda się nei stanie jak go
      raz nie wykąpiesz. A nie możesz zmienić godziny na
      wcześniejszą? /impreza wbrew pozosrom nie trwa tak długo ja wesele/
      Z prezentów moje dziecko dostało złoty łańcuszei, krzyżyk, czyli coś
      co zostanie mu na całe życie, piękna pamiątk a nie rzecz, którą po
      jakimś czasie oddam lub sprzedam /ale to prezenty bardzo praktyczne/
      • meg27_3 Re: chrzcin 31.03.10, 11:22
        Ja tez chce niedlugo zrobic corce chrzciny. I tez sie zastanawialam czy robic w
        domu czy restauracji. I chyba zrobimy w restauracji, to jednak wygoda, a mala
        bedzie spac w wozku bo ona i tak prawie caly dzien spi na dworze w wozku. A ile
        ma miesiecy twoje dziecko jak je bedziesz chrzcic?
    • mw144 Re: chrzcin 31.03.10, 11:15
      Zależy jakich masz gości, u mnie pierwsze chrzciny rozpoczęte mszą o 13:00,
      przyjęcie w domu, zakończyły się o 22:00wink Dziecko spało w innym pokoju, więc
      trwająca impreza mu nie przeszkadzała, jak raz poszło spać bez kąpieli to też mu
      się nic nie stało. Drugie w ogrodzie przy grillu, przewidywany czas zakończenia
      też ok 22:00, dziecko będzie spało na dworze w wózku, szoku nie będzie, bo
      często nocujemy pod gołym niebemwink Alkohol był i będzie. Prezenty - u nas jakoś
      się przyjęło dawać kasę.
    • miska_malcova Re: chrzcin 31.03.10, 11:17
      Ja właśnie ostatecznie robię w domu. Mam gości z daleka, widzimy się raz w roku,
      więc zależy mi na tym, aby posiedzieć z nimi jak najdłużej. Jak przyjdzie pora
      nakarmimy z mężem syna, wykąpiemy i położymy spać. Wszyscy się spokojnie
      pomieścimy, będzie maksymalnie 12 osób. Wszystkie potrawy będę przyrządzać ja z
      pomocą męża, mamy i teściowej. Alkohol będzie symbolicznie - prawdopodobnie wino
      do obiadu. Z prezentami nie doradzę.
    • pysiaaa1 Re: chrzcin 31.03.10, 11:34
      ja również robię w domusmile msza o 12 i potem do domciu na obiadek i różnoścismile
      część gości mam miejscowych i cześć dojeżdżających wiec będą nocować- w sumie
      około 20 osób
      jakoś ten jeden dzień się przemęczymy w jednym duzym pokoju impreza a w drugim
      mała inne dzieciaki zeby nie przeszkadzaly malej do trzeciego lub na dwor mam
      nadzieje ze bedzie ladnie teraz w swieta
      bo to jeden jedyny raz takie coś się urządzasmile
      co do prezentów tu i mnie raczej kasa tez ewentualnie jakiś drobiazg pamiątkowy-
      bo np krzesełko już mam smilea pieniądze wpłacę dziecku na kontosmile
      • kate219 Re: chrzcin 31.03.10, 11:58
        Jak narazi9e Kubuś jeszcze jest w brzuszku u mamusi, termin mam na
        maj. Chrzciny planuje jak dziecko bedzie miało 2 miesiące.
    • jana111 Re: chrzcin 31.03.10, 12:06
      Ja robiłam w restauracji. Przy starszym dziecku nie miałam kompletnie
      warunków (1 pokój), przy młodszym uważam, że nadal- goście jakoś by się w
      mieszkaniu może pomieścili, ale nie byłoby na czym ich posadzic tongue_out(17 osób)
      Owszem, kosztowała cała impreza dużo więcej niż byłoby w domu-ale ominęło
      mnie gotowanie, podawanie, sprzątanie itepe. No i to byc może ostatnia
      okazja na taką imprezę do czasu wesela dzieci smileKomunie już mam nadzieję
      będą we własnym domu. Goście byli zachwyceni całością a ja bardzo
      zadowolona. Z alkoholu było wino do obiadu.
      Prezenty: srebrny obrazek z Aniołem Stróżem, pościel dla malucha, kasa na
      nowy wózek, polisa ubezpieczeniowo-lokacyjna.
      Starszak dostał Biblię dla maluchów, kasę na fotelik i polisę.
      Ja wolę przemyślane prezenty niż kasę. W sumie ze wszystkich byłam
      zadowolona, kasa jest celowa, więc też.
      • nvera Re: chrzcin 31.03.10, 12:15
        Ja chrzciny planuje na weekend majowy albo tydzień po. Miało być w restauracji
        ale policzyliśmy i wyszło że się nie opłaca. Prawdopodobnie będą w mieszkaniu.
        Zapraszamy tylko najbliższych więc się raczej nie zasiedzą(nasi rodzice,
        rodzeństwo, dziadkowie, chrzestni-max 16 osób z nami)Prezent od chrzestnej już
        mamy-wózek, a jeśli chrzestny się zapyta co dać, to myślałam o macie edukacyjnej
        albo leżaczku bo nie mamy jeszcze.
        • anta1981 Re: chrzcin 31.03.10, 12:22
          A jeszcze co do prezentów-córcia dostała pieniądze, krzesełko do karmienia, matę
          edukacyjną. Niczego nie narzucaliśmy każdy dał co mógł a jak nie mógł to
          przecież też żaden problem.
      • anta1981 Re: chrzcin 31.03.10, 12:19
        My robiliśmy w restauracji bo kościół jest w parafii moich rodziców. Wszystkim
        było bardziej po drodze niż mieliby jechać do nas a potem wracać w sumie 100km w
        dwie strony. Nie zapłaciliśmy majątku, wyszło ok 600zł na 9 osób a jedzenie było
        super i każdy mógł sobie wybrać co chciał. Obsługa bardzo miła, córcia spała w
        foteliku. Chrzciny były o 13-stej, obiad o 14-stej a ok 17-stej już byliśmy w
        domu. Zero bałaganu, mycia, gotowania itp. A co do alkoholu to jakoś tak mi nie
        pasuje to są chrzciny a nie popijawa na weselu. Co innego lampka wina do obiadu
        ale ja bym nie postawiła nic po za tym.
      • ewusia13 Re: chrzcin 31.03.10, 12:21
        zależy jakie masz warunki lokalowe, ile kasy możesz wydać i ile gości będziesz miała
        starsza córka miała chrzciny w domu ale mieliśmy duży salon, taras, ogród a
        organizacją kuchenną zajęła się moja mama
        młodsza będzie miała chrzest w lokalu bo teraz mieszkamy w bloku i nie
        pomieszczę gości, a finanse nie mają aż takiego wielkiego znaczenia

        a co do prezentów: starsza dostała kasę, złoty łańcuszek i kolczyki, srebrny
        łańcuszek i ciuchy. Ciuchy były zupełnie nie trafione sad biżuteria średnio... za
        kasę kupiliśmy m.in krzesełko do karmienia
        u młodszej zobaczymy za 3 tygodnie jak to będzie, póki co nikt się nie podpytuje
        o nasze preferencje smile
    • sueellen Re: chrzcin 31.03.10, 12:27
      Nie robię chrzcin, ale gdybym robila, zapewne zaprosiłabym gości do restauracji.
      Jeśli chodzi o prezenty przy takich okazjach wolę pieniądze lub bony bo dla mnie
      krzeselko krzesełku nierowne, ani wózek wózkowi itp. Wolałabym sama wybierać
      tego typu przedmioty.
    • joshima Re: chrzcin 31.03.10, 21:20
      Niedawno był wątek na ten temat. Gorący dość tongue_out
    • florin22 Re: chrzcin 31.03.10, 21:56
      My chrzciny urządzaliśmy w restauracji z racji mojego antytalentu do organizowania imprez. Kilka imprez zrobiłam w domu i była to totalna katastrofa big_grin U nas było dość dużo osób na chrzcinach bo chyba około 27. Było super mały sobie drzemał w wózku jak była jego pora, było dość ciepło więc goście mieli możliwość wyjść na dwór, jedzenie pyszne, obsługa miła, ja zadowolona bo nie musiałam się martwić przygotowaniami tym bardziej że nie miałby mi kto pomóc. Zero sprzątania potem smile same plusy jak dla mnie, nawet koszt niewielki smile nie sądzę by mnie to wyszło dużo mniej jakbym robiła w domu. No i nie ma przesiadywania do nie wiadomo której. Kolacja i do domu smileZ prezentów to raczej każdy dzwonił i pytał się czy coś takiego co chciałby kupić by nam pasowało, a jak ktoś nie dzwonił to dał kasę poprostu. Mały dostał krzesełko do karmienia, rowerek, i mniejsze zabawki typu jakieś klocki, traktorki itd. Z pamiątek dostał kartki, sztućce, srebrny smoczek ze schowkiem na pierwszy ząbek który wypadnie. Generalnie wolę prezenty. Niedawno organizowaliśmy roczek w tej samej restauracji z mniejszą ilością osób i też było super. Z zabawek hitem okazał się chodzik jeździk autko, dmuchamy walec i stacja benzynowa z myjnią i windą. W większości mały dostaje zabawki trochę na wyrost ale mi i małemu to nie przeszkadza bawi się jak umie smile
    • lidoszek28 Re: chrzcin 31.03.10, 22:14
      ze względu na moje lenistwo i wygodę, robimy w restauracji. Nie bede sie
      martwiła że goście nie chcą wyjść kiedy moje dziecko bedzie marudne zmęczone i
      zestresowane. Nie mam zamiaru również spędzać większości czasu w kuchni. Więc
      restauracja wydała mi sie dobrym rozwiązaniem. Co do alkoholu to sie z mężem nie
      mogę dogadać, ja nie chce on chce. Rodzina z mojej strony pić na pewno nie
      bedzie a z męza strony tak. Tez uważam ze to nie miejsce na alkohol. A co do
      prezentów to pojęcia nie mam co syn dostanie, na pewno dostanie od swoich
      rodziców fajny i pyszny tort( dzień przed chrzcinami skończy rok) wiec impreza
      bedzie podwójna.
    • monika3411 Re: chrzcin 31.03.10, 22:25
      Na pytanie czy robię chrzciny w domu czy w lokalu, odpowiadam, że w kościele...
      Najchętniej po uroczystości w kościele powiedziałabym, że dziękuję wszystkim za
      udział i do widzenia.
      No ale nie zdobędę się na to sad
      Robię przyjęcie w restauracji. Chrzest będzie o 12, salę w restauracji mamy od
      14. Też chciałam bez alkoholu, ew. z lampką wina, ale tego nie przeforsuję.
      Skończyłoby się to, ehhh nieważne...
      Co do prezentów. Szczerze mówiąc, nie zależy mi na prezentach. Nie po to będę
      chrzcić dziecko. Co mnie śmieszy, to fakt, że ja - ateistka uważam, że to
      sakrament, że ważne to co w kościele, że przyjęcie jest zbędne (urządzę je w
      zasadzie pod presją rodziny męża). Natomiast dyżurni katolicy w rodzinie
      skupiają się na prezentach, na tym gdzie przyjęcie itd. (wczoraj teściowa
      normalnie się przeraziła jak powiedziałam jej, że nie widzę sensu w kupowaniu
      niemowlakowi złotej biżuterii). Jej mina - bezcenna smile
      • jana111 Re: chrzcin 01.04.10, 00:24
        W kościele to chrzest, impreza to chrzciny.
        Tak samo jak ślub i wesele, prawdaż?
        • monika3411 Re: chrzcin 01.04.10, 07:13
          Oczywiście, że tak. Wiem na czym polega różnica. Chodzi mi o to, na czym skupia
          się "głęboko wierząca" część rodziny. Wydawało mi się, że z mojej wypowiedzi
          bardzo jasno to wynika.
    • bacha1979 Re: chrzcin 31.03.10, 22:28
      Tylko w restauracji z prostego powodu- Ty też bodziesz świętować a nie będziesz
      kelnerką dla rodziny.
      • miska_malcova Re: chrzcin 31.03.10, 22:32
        co kto lubi, ja lubię urządzać przyjęcia i bycie kelnerką mi nie przeszkadza smile
    • deszcz.ryb Re: chrzcin 31.03.10, 23:27
      Chrzciny się robi BEZ ALKOHOLU! WYtłumacz rodzinie, że to uroczystość religijna a przyjęcie robi się z radości tego, że przybył nowy członek Kościoła. W żadnym razie to nie może być okazja do napicia się.
      • lidoszek28 Re: chrzcin 01.04.10, 00:45
        prawda to! Ale nie zgodzą sie z tym osoby, dla których byle spotkanie w wiekszym
        gronie to okazja do napicia sie. Z przykrością stwierdzam że nasze społeczeństwo
        nie potrafi sie bawić bez procentów. Zdrowy człowiek może sie bez nich obyc i
        dobrze sie bawić, jednak ktoś kto je bardzo lubi może szybko wyjść z iprezy
        twierdząć ze jest straszliwie nudno. Nie wiem jak bedzie u mnie. Połowa rodziny
        lubi wypić a zwłaszcza przy takich okazjach a połowa nie pije wcale. Nie
        wątpliwie jest to dla mnie problem i ciezko mi iść na kompromis z męzem.
      • gato.domestico Re: chrzcin 01.04.10, 11:18
        smile no ale - idac twoim tokiem rozumowania, przeciez ksiadz winko
        mszalne spozywa podczas mszy....wiec dlaczego nie napic sie wina do
        obiadu jak w cywilizowanym spoleczenstwie?
        Mnie na szczeście takie uroczystości ominą bo nie mam zamiaru
        chrzcić i uzadzac calej tej szopki.
    • blue_romka Re: chrzcin 01.04.10, 09:06
      Ja miałam w lokalu, synek miał 2 m-ce, wszystko było dla nas jeszcze
      nowe i nie chciało nam się z mężem nic przygotowywać. A dziecku
      wszystko jedno i tak większość przespał w wózku. Co innego roczek,
      tu zdecydowanie w domu.
      No i zdecydowanie bez alkoholu.
      • anta1981 Re: chrzcin 01.04.10, 09:11
        U mnie przynajmniej część męska pijąca alkohol, panie tak nie za bardzo -a
        jednak na chrzcinach bez alkoholu wytrzymali. Chrzciny to nie jest popijawa w
        barze, spróbujcie jednak przeforsować swoje zdanie. A argument, że impreza bez
        alkoholu jest nudna możecie zbyć tym, że to może ci pijący to nudziarze i
        dopiero po wódeczce pokazują jakie to z nich koguciki.
        • gato.domestico Re: chrzcin 01.04.10, 11:20


          zastanawia mnie dlaczego w PL spoleczenstwie alkohol na stole zawsze
          = popijawa (jak to ujelas)?
          Czy kultura picia to tak odlegle zjawisko?
          • lidoszek28 Re: chrzcin 01.04.10, 11:35
            no cóż, dobrze powiedziane" kultura picia" jak wiadomo kulture sie ma albo i
            nie, wiec to samo tyczy sie kultury pica. A poza tym jak wiadomo apetyt rosnie w
            miare jedzenia, w tym przypadku picia.
            W rodzinie męża nie było mowy by nie radować sie z takich okazji i czcić je
            alkoholem rzecz jasna. Nie pozwalałam męzowi by zrobił jakieś tam "pępkowe", nie
            było imprezy z alkoholem jak sie urodził nasz syn, wiec mąż argumentuje to tym
            że "raz na rok to i ksiedzu wolno"wink
            dlatego chrzciny urządzamy w restauracji, bym w razie czego mogła wyjść kiedy
            tylko mi sie zachce big_grin
          • anta1981 Re: chrzcin 01.04.10, 14:03
            A czy tak ciężko zrozumieć że chrzest i obiad czy przyjęcie po chrzcie są dla
            dziecka a nie dla dorosłych żeby mogli sobie popić? Jeśli przeczytałaś mój
            wcześniejszy post to tam napisałam że nie mam nic przeciwko lampce wina do
            obiadu. Ja jednak na inny alkohol nie zgodziłabym się.
            • gato.domestico Re: chrzcin 01.04.10, 19:13
              i dobrze smile
              • lidoszek28 Re: chrzcin 01.04.10, 23:16
                Bo tak powinno być. Rozmawiałam z mężem i postawiłam na swoim big_grin Bedzie wino
                albo nic, decyzja należy do niego wink
    • ezaremba Re: chrzcin 01.04.10, 10:21
      Ja właśnie 18.04 będę chrzciła 7 miesięczną córeczkę. Wynajeliśmy
      miejsce w restauracji (27 osób dorosłych + 5 dzieci) po 42pln od
      talerzyka (obiad z 2 dań, soki, herbata, kawa, deser), więc koszt
      taki sam jak w mieszkaniu, a same zalety: dużo miejsca, nie ma
      gotowania, zmywania, podawania itp. Chrzciny bez alkoholu, uważam,
      że to tak duża uroczystość dla dziecka, że dorośli mogą tak jak
      dzieci obejść się bez tego.
      Co do prezentów to dostanie medalik z łańcuszkiem i kase za którą
      kupimy nowy fotelik do samochodu.
    • 1.tulipanna Re: chrzcin 01.04.10, 20:40
      ja zrobię w restauracji - z wygody
      na pewno bez alkoholu, bo goście w większości przyjezdni
      nie zamierzam nikomu podpwiadać co ma kupić
      dla małej mamy wszystko od krzesełka do karmienia po bajery typu
      huśtawka
      najprawdopodobniej córka dostanie jakieś typowo pamiątkowe prezenty
    • ollasja Re: chrzcin 01.04.10, 20:50
      Ja właśnie tydzień temu wyprawiałam chrzciny w domu. Msza Św. była o 15.30, więc
      podobnie jak u Ciebie, w sumie razem z nami było 13 osób. Rozwiązałam to tak: o
      13 podałam obiad, po obiedzie ze spokojem zebraliśmy się do kościoła, a po
      kościele jeszcze słodkie. I tak ostatni goście (nie wyrzucaniwink wyszli o 19 i
      mogliśmy spokojnie kłaść Małego spać. I wszyscy byli zadowoleni. Oczywiście nie
      dałabym rady, gdyby nie pomoc mojej mamy, ale ogólnie nie żałuję Było
      kameralnie, spokojnie, synka mogłam nakarmić i przewinąć bez stresu. Co do
      prezentów to dostaliśmy właśnie kojec, krzesełko i taki leżaczek-bujaczek do
      18kg (z tego do 9 kg synek wyrasta). Jedna osoba dała trochę pieniędzy.
      • ollasja Re: chrzcin 01.04.10, 20:55
        aha. alkoholu nie było, bo nie uważamy tego za stosowne przy takiej okazji. Nikt
        nawet nie wspomniał o procentach. A co do prezentów, to podpowiedzieliśmy
        rodzinie dokładnie, co chcemy. Oczywiście, że prezenty nie są najwazniejsze, ale
        dla nas była to cenna pomoc, bo zwyczajnie mamy z głowy pewne wydatki, które i
        tak musielibyśmy ponieść (a póki co kroci nie zarabiamy wink
    • kas.woj.1 Re: chrzcin 01.04.10, 21:49
      my zrobiliśmy w restauracji, nawet jakbym chciała zrobić w domu nie
      miałabym kiedy wszystkiego przygotować, bo młody był ( i nadal jest)
      baaaaaardzo absorbujący...
      było 20 osób, zapłacilismy 1100 zł- uważam że w domu nie wyszło by
      duzo drożej...alkoholu nie było, bo uważam że na chrzcinach nie
      powinno się pić...co do prezentów to radzę dyskretnie podpowiedzieć,
      bo synek dostał dwa bujaczki-leżacki i dwie karuzelki wink
      • kate219 Re: chrzcin 02.04.10, 09:19
        Po drugiej rozmowie z mężem wkońcu przyznał mi racje że alkohol nie
        jest na miejscu że można do obiadu wypic po lampce wina. Pomogły tez
        Wasze argumenty których uzyłam smile. Dziekuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka