maracuja999
03.04.10, 20:43
Witajcie,
Mam pytanie, bo troszkę jestem zdołowana. Moja córeczka w dniu dzisiejszym
kończy dwa miesiące. Ale od jakiś dwóch tygodni praktycznie, jak nie śpi i nie
je to płacze. Praktycznie nie ma czasu, kiedy obserwuje przedmioty (może jakąś
minutę), śmieje się (też malutko). Pręży się i płacze, czasem to nie płacz
tylko wrzask, robi się czerwona, spocona....Wiem, że to przede wszystkim
kolki, ale trwające cały dzień, od rana do wieczora??? Uspokaja się w chuście,
czasem na spacerze i czasem na rękach, albo nic nie działa. Część moich
koleżanek mówi, że 2 miesiąc jest koszmarny i że to normalne. Jednak ja jestem
zaniepokojona. Wcześniej też miała kolki, ale nie płakała aż tak dużo, więcej
się uśmiechała. Na początku myślałam, że może to przez uprząż Pawlika, którą
nosi ze względu na dysplazję, ale to nie tu tkwi problem.
Druga kwestia, o której chciałabym się zapytać, to kiedy Wasze dzieci zaczęły
wydawać jakieś dźwięki przypominające gruchanie? Moja dalej milczy....
Dziękuję za wszelkie wskazówki i pozdrawiam