Dodaj do ulubionych

Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowlakiem

07.04.10, 09:52
Ile trwała Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowlakiem i w
jakim wieku było wtedy dziecko ? Chodzi mi o kilometry i czas.
Przed nami długa, naprawdę długa kilkudniowa podróż latem,
kiedy córka będzie miała roczek. Chciałabym się do takiej podróży
jak najlepiej przygotować. Niebawem zmieniamy fotelik, to na pewno
będzie ważny element udanej podróży. Na razie mam pozytywne
nastawienie, ale nie powiem że mam też sporo obaw o to jak mała
zniesie taką podróż (w sumie jakieś 3,5 tyś km). Jak często będzie
trzeba robić postoje, czy roczne dziecko nie będzie się szybko
nudzić itp Czy lepiej jechać jak najwięcej nocą, czy za dnia.
Mnóstwo pytań...|
Będę wdzięczna za wszelkie rady.
Obserwuj wątek
    • duzeq Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:06
      Chryste na niebie, 3,5 tys km! Jak dla mnie masochizm, ale mowie to
      tylko na postawie mojego wlasnego dziecka.

      Ja mysle, ze powinnas przede wszytskim poobserwowac swoje dziecie,
      bo dosc szybko mozna zauwazyc ktore beda urodzonymi podroznikami, a
      ktore ine wysiedza w foteliku nawet przez 2 godziny. Moje jest w
      stanie wytrzymac w pozycji siedzacej dokladnie tyle. Potem zaczyna
      sie pisk, wrzask i trzeba sie zatrzymywac. A juz najlepiej to wrocic
      do domu.

      Jak juz musisz, to jedz jak najdluzej noca. Zabierz iles tam nowych
      zabawek i przegryzki. Zaplanuj czeste postoje, tak zeby maluch mogl
      sie poruszac i zmeczyc. No i zaplanuj odpowiednia ilosc noclegow -
      moze Ci ich wyjsc nawet 4.

      • kamelia04.08.2007 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:17
        duzeq napisała:

        > Chryste na niebie, 3,5 tys km! Jak dla mnie masochizm,


        nie masochizm, a sadyzm. Dla dziecka to meczarnia.

        Dorosły wie, ze to długa podróz, bo sam sie w nia pakuje, a dziecko nie ma nic do powiedzenia, ma siedziec usmiechniete i zadowolone.
        • figa33 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:39
          Dziewczyny, nie prosiłam o komentowanie tylko o rady osób, które
          mają za sobą długą podróż z dzieckiem.
          Nie piszę przecież, że będziemy jechać tą trasę non stop ! To
          oczywiste, że rozłoży się na kilka dni, że będą noclegi, postoje. To
          oczywiste, że będzie ich znacznie więcej niż gdybyśmy jechali sami.
          Długo rozważaliśmy wszystkie za i przeciw, porównywaliśmy z
          samolotem i mimo wszystko więcej przemawia na korzyść samochodu,
          który jednak daje dużo większą swobodę, niż samolot.
          Lot nie byłby bezpośredni tylko z przesiadką, w sumie i tak
          kilkanaście godzin minimum, godziny lotów są dość beznadziejne bo na
          miejsce przylatuje się coś koło 3:00 rano (podobnie powrót) a do
          tego trzeba jeszcze potem jechać ok. 300 km do miejsca docelowego.
          Nie wyobrażam sobie jazdy busikiem z córką bez fotelika, bez pasów i
          bez klimy po syryjskich drogach z miejscowym kierowcą na dodatek.
          Kto był choćby w Egipcie, doskonale wie o czym mówię. Sama miałam
          serce w gardle, kiedy taką jazdę przerabiałam.
          Mimo wszystko we własnym samochodzie będziemy mieli znacznie większą
          swobodę, samolotu nie zatrzyma się kiedy dziecko zacznie płakać.
          Mamy na podróz miesiąc z hakiem i możemy dysponować czasem według
          własnych potrzeb i zaistniałej sytuacji. W przypadku samolotów jest
          to dość ryzykowne. Akurat właśnie w przypadku wylotu do Syrii 3 lata
          temu przerabiałam sytuację, kiedy odwołano nam nocny lot z Warszawy
          do Budapesztu. Musieliśmy pędzić z Okęcia samochodem do Krawowa w
          nocy, aby zdążyć na samolot o 6:00 stamtąd. W sumie podróż, która
          miała trwać kilkanaście godzin, trwała prawie dwie doby - samolotem !
          Znam też dokładnie miny i myśli pasażerów,którzy będą chcieli nas
          zabić za "przerwanie spokojnego lotu".
          Znam wiele rodzin, które podrózowały z mniejszymi dziećmi dużo
          dalej. Kolega w zeszłym roku był z trójką dzieci (pięć, 3,5 oraz 1,5
          roku) w Tajlandii przez 3 tygodnie. Bynajmniej nie w jednym hotelu.
          W tym roku zresztą właśnie znów tam pojechał.
          Jestem też po lekturze blogu
          niepowazni.blogspot.com/
          który napawa mnie sporym optymizmem.
          • duzeq Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:51
            Przeczytalam bardzo niewielki kawalek blogu, ale nadal sie
            zastanawiam jak sie ma to, ze ktos moze z dzieckiem odwalic calkiem
            niezla podroz do TWOJEGO dziecka?

            Skoro zdecydowalas sie na taka podroz to chyba wiesz lepiej jak
            TWOJE dziecko reaguje na podroze? Rady Ci tutaj duzo nie pomoga, bo
            i tak bedziesz musiala caly czas improwizowac. Jezdzenie noca,
            robienie dlugich przestojow, zapas wody i mokrych chusteczek w
            samochodzie to podstawa. A reszte bedziesz musiala wymyslec sama.
          • mamasi Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 11:39
            hm...jak masz tak duzo czasu to ja bym zrobiła tak że pojechała
            nocą tak z 600-700 km tam 2 dni spędziła aby opocząć i wyspać się,
            potem znowu nocą ok.700 km, kilka dni odpoczynku i snu i ponownie.
            Zalezy tylko przez jakie państwa zamierzacie przejechać, w jakich
            możecie się zastrzymać itd. Ja wolałabym chyba jednak samolotem
            część podróży, potem kilkudniowy pobyt i znowu samolotem. Mimo
            wszystko tak jest wygodniej
        • duzeq Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:42
          Uuuu, kamelia, nie wyglupiaj sie z tym, ze "dziecko ma siedziec
          usmiechniete i zadowolone", bo sama zabralas swoje kilkumsieczne
          dziecko na przejazdzke o dlugosci 1,5 tys km. Zapomnialas juz o tym
          czy co?
          • kamelia04.08.2007 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 14:14
            A ty po co ciagsz swoja samochodem, skoro wiesz, ze tego nie lubi?
            Gdybym wiedziała, ze pogodna bedzie taka i że dziecku bedzie tak a nie inaczej,
            to by zostało 3 dni pod opieka i bym jej nie telepała tyle kilometrów.


            • duzeq Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 21:21
              Ja moje dziecko przeciagne gora 200 km i koniec. Jak jedziemy dalej,
              zostaje z dziadkami. Zanim sie wybralismy w dluga podroz,
              poobserwowalam dziecko na krotkich trasach i wiedzialam z jakim
              podroznikiem mam do czynienia. To takie trudne dla ciebie bylo?
    • kamelia04.08.2007 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:26
      1600 km tam, trwała 2 dni w lecie w skwar, potem była duchota, potem lał deszcz, a potem był znowu upał i do tego wilgotne powietrze od deszczu. Czysta udreka. dziecko miało 6 m-cy, zniosło podróz tragicznie. na szczescie z powrotem juz był samolot. To po prostu była masakra i jedynym marzeniem dziecka było zaprzestanie tej mordęgi.


      druga podróz 500 km, 6 godzin, 8 m-cy, tam nawet obleciało, ale z powrotem ostatnie 100 km to była histeria i wymioty. Pogoda była dobra, samochód na prawde komfortowy i co? ano gucio


      Robienie z rocznym dzieckiem 3500 km samochodem, to mega durnota i znecanie sie nad dzieckiem. Tutaj nie da sie do czegos takiego przygotowac, bo przygotowac to ty sobie możesz jedzenie, picie, mapę i plan podróży, a dziecko jak przygotujesz?
      • barbarka.1 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:33
        a samolotem się nie da?
        • figa33 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 12:39
          barbarka.1 napisała:

          > a samolotem się nie da?

          Z tańszych wersji, lot np przez Istambuł trwa w sumie 10 godzin ale
          tak naprawdę to jest się w podróży prawie dobę, biorąc pod uwagę
          czas przed wylotem z Warszawy. Do Istambułu niby tylko 2,5 godz. ale
          potem ponad 6 godzin oczekiwania na lotnisku! A następnie lot
          nocny, po 23:00. Co można robić z dzieckiem nie opuszczając lotniska
          przez tyle czasu w nocy? Przylot do Damaszku o 1:30 w nocy a potem
          jeszcze kolejne 250 – 300 km samochodem, a dokładniej mini busem bez
          fotelika i pasów z kierowcą z bliskowschodnia fantazją.

          Ktoś radził, żeby na lotnisku wynająć samochód z fotelikiem. Hmmm,
          może i nawet by się znalazła z jedna firma wynajmująca auta, ale
          koszt wynajmu takiego pojazdu na miesiąc zdecydowanie by nas
          zrujnował.
          Poza tym niestety, ale szczególnie w okresie wakacyjnym naprawdę
          wiele linii lotniczych ma mega opóźnienia albo odwołania lotów, sama
          się o tym przekonałam 3 lata temu lecąc do Syrii właśnie.
          Jak wspominałam, jedziemy na miesiąc (do rodziny), więc jednak ilość
          bagażu jest troche inna niż na 2 tygodnie do hotelu w ciepłe kraje.
          Szczególnie w przypadku dziecka. Wiem oczywiście, ze większość
          rzeczy można potem kupić na miejscu, ale jednak jakiś zapas pieluch
          na podróż, czy choćby zabawek trzeba mieć ze sobą. Nie wyobrażam
          sobie nas biegających po lotnisku (lub szwędających się tych 6
          godzin w Istambule) z walizami, bagażem podręcznym, wózkiem i
          dzieckiem. No po prostu tego nie widzę. Nawet jak jechaliśmy bez
          dziecka, mieliśmy taką ilość bagażu, że czułam się jak wielbłąd i co
          chwila liczyłam tylko torby i inne gadżety, żeby czegoś nie
          zapomnieć.
          Pamiętam również, że w Wiedniu dosiadła się niemalże połowa samolotu
          rodzin lecących do Syrii ze Stanów, Kanady itp. Wszystkie matki
          (Syryjki) z minimum 2-3 dzieci ! Od 2 miesięcznych po kilkuletnie.
          To była naprawdę masakra. Nie dało się przejść do łazienki
          korytarzem samolotu bo był zawalony przez wszystkie te dzieciaki,
          biegające, krzyczące, szalejące. Ryk było słychać średnio co 5
          minut. Jakby do tego miał jeszcze dojść ryk mojej córki, to chyba
          moja głowa zaczęłaby dymić.
          Wiem, co ja czułam, kiedy nie miałam dziecka i jak mnie drażniły
          takie histerie w samolocie, choc mam niezaprzeczalne prawo do
          latania z dzieckiem tak samo jak pasażerowie bez dzieci, nie chcę
          chwilowo narażać się na nieprzyjemne sytuacje, które często są
          nieuniknione.
          Znalazłam ciekawy wątek o rekordach podróżniczych, który trochę mnie
          podbudował. Wygląda na to że nasza trasa bynajmniej nie jest
          rekordowa, ani pod względem kilometrów , ani wieku dziecka.
          forum.gazeta.pl/forum/w,595,61775860,66763573,Re_Rekordy_podroznicze_naszych_maluchow.html
    • mamasi Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:31
      My co ok. 2 mce jeździmy 550 km w jedna stronę z małą odkąd
      skończyła 1,5 miesiąca. podróże znosi ok. Najlepiej jechać w nocy bo
      dziecko śpi. My jadąc te 7-9 godz w zalezności od ruchu, robimy 2
      przerwy. Ja nigdy bym nie jechała w podróż 3,5 tys km samochodem, a
      samolotem nie możecie? udac się uda, ale to będzie masakra, bo jeden
      dzień dziecko wytrzyma ale następne juz nie
      https://www.suwaczek.pl/cache/ed9571e04b.png
    • leneczkaz Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:44
      (w sumie jakieś 3,5 tyś km)

      Pogięło Cię? To już samolotów nie ma?
      • figa33 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:49
        leneczkaz napisała:

        > (w sumie jakieś 3,5 tyś km)
        >
        > Pogięło Cię? To już samolotów nie ma?

        Nie pogięło, przeczytaj co napisałam o samolotach wyżej.
        Spodziewałam się że zostanę nazwana durną i wyrodną matką ale tym
        się specjalnie nie przejmuję. Być może powinnam zadać to pytanie na
        innym forum, gdzie spotykają się ludzie podróżujący z dziećmi po
        świecie i gdzie zamiast wyzwisk znajdą się ludzie, którzy podzielą
        się swoim doświadczeniem. Jestem na etapie poszukiwania takiego
        forum, na pewno takie musi istnieć.
        • duzeq Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:55
          forum.gazeta.pl/forum/f,595,Wakacje_z_dzieckiem.html
          Masz, moze tutaj.
          • figa33 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 10:58
            duzeq napisała:

            > rel="nofollow">forum.gazeta.pl/forum/f,595,Wakacje_z_dzieckiem.html
            > Masz, moze tutaj.

            O, super, dzięki smile
        • leneczkaz figa 07.04.10, 11:57
          Teraz serio.
          Ja też podróżuję. Najdalej byliśmy w górach (jestem z podlasia). Marzy nam się
          Tropikalna Wyspa samochodem ale baaaaaaaaaaaardzo mocno się nad tym zastanawiamy bo:
          - co jak dziecko będzie płakać pół drogi? co zrobisz? wrócisz?
          - co jak będzie wymiotować, wiercić się, kaprysić?
          - co jak będzie co coś bolało, nie będzie mógł usnąć?
          - czy macie możliwość zatrzymania wycieczki jak coś pójdzie nie tak?

          Możecie też wybrać taki model fotelika w którym jest opcja leżąca i
          przemieszczać się nocami (latem trzeba wziąć pod uwagę też pogodę - gorąco,
          klima na full i po 1 dobie wszyscy chorzy).

          Dlatego my myśląc o dalszych podróżach wybieramy opcję samolot + wynajęty
          samochód z fotelikiem (zadzwoń na lotnisko czy mają.., jak nie to kupisz na
          miejscu). I wtedy wilk syty i owca cała.
    • joshima 500 km 07.04.10, 11:30
      Jechaliśmy ponad 6 godzin (z przerwą na posiłek) dziecko miało trochę ponad
      sześć miesięcy.
    • archeopteryx Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 11:39
      Życzę powodzenia, poważnie i bez złośliwości, ale aż mnie ciarki
      przechodzą jak myślę o 3500 km z małym dzieckiem w samochodzie, bo
      ja jestem mega zestresowana naszą podróżą na trasie Poznań-Mazury na
      przełomie maja i czerwca, córka będzie miała wóczas 14 miesięcy.
      Pewnie pojedziemy w nocy. Dla naszej Młodej 2 godziny w samochodzie
      to chyba maksimum. Później zaczyna się płacz, zniecierpliwienie,
      zmęczenie.
      • joanna_poz Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 13:31
        my jechaliśmy z 4-tygodniowym synem z Poznania do Olsztyna, ale
        przez Gdańsk (tam mieliśmy sprawę do załatwienia, stąd taka dziwna
        trasa).
        mały przespał cała drogę z 2 przerwami na karmienie i przewinięcie.
        bajkasmile

        gorzej się jeżdzi teraz, kiedy ma 5 lat i co 5 minut pyta: kiedy
        dojedziemy, ile jeszcze kilemtrów, za ile minut i tak w kółko...
    • aphoper1 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 11:42
      U nas teraz na Święta Wielkanocne: 3 razy (to znaczy wte i z powrotem) po ok.
      630km, 10,5-11h, 3-4 postoje od 20-60 minut. W jedną stronę głównie spała, w
      drugą było gorzej, bo przebija się ząbek.
      Z tego, co mówią znajomi, starsze dzieci znoszą gorzej, bo nie chcą spać ani
      siedzieć w foteliku.
    • semi-dolce Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 11:50
      Po pierwsze nastaw się na to, że podróż będzie dłuższa niż zaplanujecie. Bądź na
      to przygotowana i niech cię to potem nie stresuje.

      Jedźcie jak najwięcej nocą.

      Weź dużo książeczek. Dużo zabawek takich nadających się do samochodu. Laptopa z
      bajkami albo samochodowy odtwarzacz dvd.

      Postoje będa częste, a dziecko w tym wieku poza momentami snu bedzie się bardzo
      szybko nudzic.
      • jola.pedagogspoleczny Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 14:09
        My właśnie wróciliśmy z podróży świątecznej. Jechaliśmy do rodziny męża, która
        mieszka około 250 km od nas (około 3 godzin jazdy samochodem). Mały ma 3,5
        miesiąca. Samo wybieranie się z domu przed podróżą to było jakieś 2 godziny
        (pakowanie do samochodu, karmienie dziecka, które się właśnie namyśliło, że chce
        jeść i od nowa przewijanie itd...). W pierwszą stronę młody przed samym końcem
        dopiero zgłodniał, ale miałam przygotowane mleko i nawet się nie zatrzymaliśmy a
        on jadł w podróży. W drugą stronę było już gorzej- były 2 przystanki i to dość
        długie a nasz mały głodomorek jadł i jadł (aż się wszystkie zapasy skończyły).
        Potem był już dość marudny, więc nie mogliśmy się doczekać, aż dojedziemy do domu.

        Nie mam pojęcia, czy musisz czy chcesz jechać tak daleko. Nie wiem też, czy
        wasze dziecko lubi jeździć czy raczej nie, ale zastanowiłabym się nad tak długą
        podróżą z dzieckiem w jakimkolwiek wielu (nie licząc nastolatków oczywiście
        ;-P). Nawet dla dorosłego to będzie męczące a co dopiero dla dziecka...
        Ale jeśli już musicie jechać, to życzę powodzenia!
      • monnap Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 17:03
        My czesto jezdzimy i czasem w dlugie podroze, nigdy jednak tak
        daleko nie bylismy samochodem. Prawdopodobnie lawiej bedzie ci
        podrozowac noca lub w czasie drzemek dziecka, na postojach daj mu
        sie wybiegac i wyszalec, nawet na pol godziny. My mamy tez
        zamontowany odtwarzacz DVD i gdy moj syn jets mocno znudzony to cos
        mu wlaczamy. W kazdym badz razie powodzenia, ja nigdy nie
        zdecydowalabym sie na tak dluga podroz samochdem pomimo tego ze moj
        syn lubi jezdzic.
    • chococino Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 13:49
      To jest jakaś masakra. Wyobraziłam sobie to biedne dziecko i aż mnie ciarki
      przeszły. Moje półroczne dziecko w czasie podróży stukilometrowej darło się
      wniebogłosy po dniu pełnym wrażeń.
    • 18_lipcowa1 24 h, smoczek czyni cuda. 07.04.10, 15:43
    • tym08 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 15:59
      pierwsza dluzsza podroz samochodem (nie licze takich 2 - 3
      godzinnych) byla z Anglii do Belgii. corka miala wtedy 8 miesiecy.
      nie bylo zadnego problemu w czasie podrozy.
      kolejna podroz, ale rozlozona na kilka dni jazda po Majorce. Mloda
      miala 14/15 mies. tu juz momentami jej sie nudzilo, czasem
      pokrzykiwala, ale jak tylko przestawalismy zwracac na nia uwage-
      szybko sie uspokajala. z tego wzgledu czesto siadalam obok kierowcy,
      a nie z tylu z dzieckiem.
      nastepna, juz wieksza podroz bo 24 h, gdy miala 1,5 roku. bylo
      swietnie. wyjechalismy rano wypoczeci, mloda ogladala chetnie widoki
      za oknem, poczytalysmy, pobawilysmy sie, robilismy przerwy co kilka
      godzin zeby sie wybiegala przynajmniej 0,5 h. nie bylo problemu ze
      nie chciala wsiasc do samochodu. wieczorem ogladnela bajke na dvd i
      spala do rana z 1 pobudka. my w miedzyczasie zdrzemnelismy sie ze 2
      razy po 2 h. rano bylismy juz na miejscu.
      w maju czeka nas taka sama podroz i rowniez wyjezdzamy rano.
      mloda jest bardzo ruchliwym dzieckiem, ale nie mamy z nia problemow,
      czy to lot samolotem, czy dluzsza jazda samochodem.
      jadac samochodem jest o tyle latwiej, ze mozecie robic postoje kiedy
      tylko chcecie, mozecie zabrac sporo zabawek/ksiazeczek, zeby sie
      dziecku nie nudzilo.
    • mamaoliwki08 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 16:33
      Lepiej jechac nocą.
      Weź zabawki i książeczki.
      Moje dziecko podróżuje od 1 m-ca życia po 3 - 5h samochodem.
      Jest nauczona ale teraz ją to męczy bo cały czas w jednej pozycji
      itd.
      to nie łatwe ale cóż zrobić?
      • buszynska Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 17:52
        Tak jak radza kolezanki, jechac noca, w dzien duzo przerw,
        ksiazeczki, chrupki czy co tam bedziesz dawala potem ponownie jak
        sie da w nocy.
        Mam nadzieje, ze mozesz zmieniac meza za kierownica?
        Ja bylam z roczna i 5letnia w Chorwacji. Wyjechalismy popoludniem,
        zatrzymalismy sie na kolacje potem dziewczynki posnely i byl luz my
        z mezem sie zmienialismy za kierownica.
        Mozna bylo leciec ale oboje nurkujemy i bylo kupe sprzetu do
        wziecia, no i na miejscu czlowiek jest bardziej mobilny.
        Wiesz ja sie nie balam bo obie w miare znosza podrozowanie, starsza
        ma chorobe lokomocyjna (moze nie jakis hard core ale ma) przeciez
        sa na to leki wiec jak najczesciej sie da to wyjezdzamy i czerpiemy
        radosc ze wspolnego podrozowania.
        W sumie to zjezdzilismy kawal Europy ba bylismy nawet w Egiptowie
        (Mloda jeszcze roku nie miala)
        Zycze Ci wspanialej wyprawy gdybym jeszcze mogla w czyms pomoc to
        zapraszam na privat
        • figa33 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 12:31
          buszynska napisała:

          > Tak jak radza kolezanki, jechac noca, w dzien duzo przerw,
          > ksiazeczki, chrupki czy co tam bedziesz dawala potem ponownie jak
          > sie da w nocy.
          > Mam nadzieje, ze mozesz zmieniac meza za kierownica?

          Tak, mogę zmieniać kierowcę, i na pewno tak będzie czasem trzeba
          zrobić. Z tą nocna jazdą to oczywiście najlepsza możliwość, tylko
          raczej nieco ją zmodyfikujemy , mianowicie będziemy wyjeżdżać tak
          koło 3:00 rano a nie np na całą noc z wyjazdem o 18:00. Bo co innego
          jechać w jedno docelowe miejsce tak, że noc pochłonie wiekszość
          trasy i rano jak się dojedzie to już na długo zostanie w hotelu więc
          można odpocząć i generalnie nie ma juz dalszej drogi. Tu czekałyby
          nas minimum 3 takie noce, a co potem robić w dzień, kiedy 3 noce pod
          rząd nieprzespane ? Tak więc chyba wyjazd tak o 3:00 i jazda do
          popołudnia są rozsądne, potem nocleg z wczesnym położeniem się spać
          i w kolejne dni pewnie podobnie.
          • buszynska Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 13:27
            Bo co innego
            > jechać w jedno docelowe miejsce tak, że noc pochłonie wiekszość
            > trasy i rano jak się dojedzie to już na długo zostanie w hotelu
            więc
            > można odpocząć i generalnie nie ma juz dalszej drogi

            Oczywiscie masz racje to co innego.
            To byl pomysl moze na jedna noc.
            A generalnie chcialam Ci napisac, ze z pewnoscia dacie rade.
            Ja mam kolezanke, ktora mnie i moja Helinke nazwlala turystkami bo
            juz w 3 tyg zycia wychodzilysmy na spacery i jezdzilysmy do babci
            15km od nas.
            No ale ona ma zamiar w podroz wybrac sie, jakakolwiek dopiero kiedy
            dziecko skonczy 4 lata.
            Jak widac rozne sa postawy wobec podrozowania.
            Jezeli macie dobre nastawienie i lubicie podrozowac to wszystko sie
            uda.
            Trzymam za Was kciuki.
            Jeszcze raz udanego wyjazdu.

            magda
    • ann-6 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 07.04.10, 17:49
      Z warszawy do Gdańska. Mała miała wtedy 4 miesiące wink
    • iwonagos Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 13:09
      Wykończysz siebie i dziecko. Nawet żeby niewiadmo jak było spokojne, będzie porażka. Będziesz musiała wyciągać z fotelika, bo będzie marudziła, nudziła się a wiadmo, że podróż na mamy rękach nie jest bezpieczna. Nie wyobrażam sobie takiej podróży mimo przerw, noclegów. Zdecydowałbym się na samolot, za wszelką cenę.
    • pagaa Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 13:11
      my kilka razy w roku jedziemy ok 7godz do rodziny, jedziemy nocą, bo mały śpi i
      już, a w dzień nie jest w stanie wysiedzieć 20min w foteliku, chociaż zabawiamy,
      śpiewamy itp.
    • jkl13 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 13:35
      Nigdy nie podróżowałam na taką odległość z niemowlakiem, nasza
      najdłuższa podróż autem to 800 km, ale wtedy syn miał 4 miesiące,
      więc był bezproblemowy - co 3 godziny jeść, przewinąć i spał dalej.
      Ze starszym, np. takim rocznym, raczej już tak kolorowo nie będzie,
      ale będzie zdecydowanie lepiej, niż np. z 2-latkiem.
      Poza tym wydaje mi się, że i teraz nie prowadzicie siedzącego trybu
      życia i wasze dziecko przyzwyczajone jest do podróżowania, choć
      pewnie na nieco mniejsze odległości. Skoro będziecie na urlopie
      przez miesiąc, to z pewnością nawet jak będziecie musieli jechać nie
      4, a 5 dni, nic się nie stanie. Pamiętaj tylko, że po prostu musicie
      dostosować się do dziecka, dlatego nic nie jest pewne, nawet czas
      podróży do miejsca docelowego.
      Najlepiej byłoby podróżować nocą, ale wtedy w dzień musi być ktoś,
      kto się dzieckiem zajmie, bo kierowca będzie musiał odespać. jeśli
      jedziecie przynajmniej we dwoje, to taki układ byłby chyba
      optymalny.

      Pozdrawiam i szczerze zazdroszczę takiej podróży!!
      • mamasi Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 14:09
        u nas odwrotnie, z dwulatka o wiele lepiej na się jeździ niż gdy
        miała roczek. Wszystko zależy od dziecka i tego jak często
        podróżuje.
    • mamasi Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 14:21
      Jest tyle połączeń samolotem że jest w czym wybierać. Nie musisz
      mieć międzylądowania w Istambule ale np w Pradze. Lot W-wa - Praga
      9.00-10.10 Praga - Damaszek 11.00-15.55 Zależy tylko kiedy
      wyjeżdzaciesmile
      • figa33 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 15:16
        mamasi napisała:

        > Jest tyle połączeń samolotem że jest w czym wybierać. Nie musisz
        > mieć międzylądowania w Istambule ale np w Pradze. Lot W-wa - Praga
        > 9.00-10.10 Praga - Damaszek 11.00-15.55 Zależy tylko kiedy
        > wyjeżdzaciesmile

        Dzięki że chciało Ci się poszukać, nie myśl sobie że tego sama wcześniej nie robiłam smile
        Czeskie linie mają do Damaszku loty tylko nocne (podobnie jak Malev i Turek), to co sprawdziłaś to tylko część biletu łączonego z 3 różnych linii lotniczych (powrót jest wtedy aż z 2 przesiadkami!) i kosztuje on 4680 zł od osoby. Powrót jest o 4 rano (więc wyjazd z miejscowości gdzie będziemy o 22:00 - przerabiałam to 3 lata temu wracając nocnym malevem) z 2 przesiadkami.
        • mamasi Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 18:40
          nie ma za co. Ale masakra z cenąsmile znajomy duzo podróżuje, w jakieś
          dziwne miejsca, jeździ pociągiem do np. Berlina, Hamburga, Pragi i
          stamtąd samolotem. Za bilety z Niemiec płaci grosze w porównaniu z
          Polskimi cenami. Może tak poszukajcie?
    • maadzik3 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 14:43
      700 km jak mial 3 miesiace
      700 km jak mial 7 miesiecy
      ok. 1000 km jak mial rok
      ok. 1,5 tys. km jak mial 16 miesiecy
      i mnostwo mniejszych "po drodze". Wszystko dystanse w jedna strone. Zniosl
      bardzo dobrze. Staralismy sie przy dlugich trasach jezdzic noca do skonczenia
      przez niego ok. 16-17 miesiecy. Potem wrocilismy do jezdzenia w ciagu dnia.
    • sssto_krotka_1983 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 15:12
      Nie wiem czy kiedyś jechałaś taką trasę ale ja mam za sobą podróż 3
      tys. km i powiem jedno dla dorosłego jest to mordęga nigdy nie
      zdecydowałabym się zabrać w taką podróż małego dziecka.
      • figa33 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 15:27
        sssto_krotka_1983 napisała:

        > Nie wiem czy kiedyś jechałaś taką trasę ale ja mam za sobą podróż 3
        > tys. km i powiem jedno dla dorosłego jest to mordęga nigdy nie
        > zdecydowałabym się zabrać w taką podróż małego dziecka.

        Owszem, podróż do Chorwacji z przemieszczaniem się tamże, w sumie 4200 km. Będąc nieco młodszą zjechałam zachodnio-południową Europę -
        razem razem 11 tysięcy.
    • ania_torun_83 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 15:59
      hej, szczerze powiedziawszy... najpierw bym ze 100 razy przemyślała czy to
      konieczne...? ja musiałam jechać do Berlina jak moja Malutka miała 2 miechy i
      super to zniosła!!!! ale teraz ma 10 miesięcy i coraz trudniej ją zabawić w
      samochodzie, niedawno byliśmy (też koniczność)w warszawie jednego dnia, podróż
      do zniosła super, ale z powrotem już od ożarowa czyli przez 150km musieliśmy jej
      śpiewać itp. było ciężko, zastanawiamy się nad wakacjami w zakopanem a to raptem
      460km... jeśli nie zdecydujemy się na zakopane, znajdziemy na pewno mnóstwo
      innych ciekawych form spędzenia wakacji bliżej...
      • jorn1 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 16:30
        My jechalismy z Warszawy do Oslo, synek mial wtedy 9 miesiecy, razem
        ok 1700 km z noca na promie. Poszlo bezproblemowo, mial z tylu kosz
        zabawek, zatrzymywalismy sie na posilki i zmiane pieluchy. Wracalismy
        jak mial rok i wyjechalismy z Norwegii noca wiec Maly az do portu w
        Szwecji spal ale my bylismy zmeczeni mimo zmieniania sie za
        kierownica i w sumie ten system sie u nas nie sprawdzil. Teraz juz
        zawsze jezdzimy w ciagu dnia, w zeszlym roku zrobilismy ponad 1200 km
        z noclegiem z 4-ro latkiem i 1,5 roczniakiem, obylo sie bez wiekszych
        problemow. Teraz planujmy kupic DVD do samochodu. Nasze dzieci sa
        przyzwyczajone do podrozowania roznymi srodkami lokomocji i
        generalnie znosza podroze bardzo dobrze, staramy sie tez po drodze
        cos ciekawego zobaczyc, zatrzymac sie w jakims atrakcyjnym dla dzieci
        miejscu. Na szczescie zaden nie odziedziczyl po mnie choroby
        lokomocyjnej ktora w dziecinstwie niezle dala sie moim rodzicom we
        znaki.
    • camel_3d Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 19:46
      14 godzin...
      z postojami co 2 godziny...po 20-40 minut
      • a.zagrodzka Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 20:54
        Dziewczyny piszecie o nudzie dziecka podczas takiej podrozy - a nikt
        nie mowi o tym, ze dla kregoslupa dziecka tyle godzin w foteliku to
        masakra.... ja bym o tym przede wszystkim pomyslala!!!
    • monazupa Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 08.04.10, 20:54
      moj maly mial 3,5 m-ca gdy pojechalismy na wakacje do Chorwacji. Wyjechalismy o
      19 a o 11 nastepnego dnia bylismy na miejscu. Cala droge przespal z przerwami na
      jedzenie. Mielismy gondole taka ktora mozna wpiac do samochodu i dziecko lezy.
      Dlatego nie bolaly go plecy i nie musielismy robic dluzszych postojow.Wiem
      jedno, ze teraz gdy ma juz rok tez jechalibysmy w nocy, bo szybko sie nudzi i
      nie chce siedziec wtedy w foteliku.
      • dela12 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 09.04.10, 17:32
        jak mala miala 9 miesiecy wybralismy sie do Francji, 1500 km
        podzielilismy na 3 dni, a i tak sie umeczylismy. O niej nie wspomne.
        Owszem miala dwie dwugodzinne drzemki w ciagu dnia, wtedy byl gaz do
        dechy, ale miedzy drzemkami za nic nie chciala siedziec w foteliku.
        Moze jej bylo niewygodnie? Tak wiec ja siedzialam z tylu, wyciagalam
        ja z fotelika (wiem, to glupota), ale maz musial sie skoncentrowac
        na prowadzeniu samochodu a przy jej placzu czy marudzeniu bylo to
        trudno. Zabawialam ja jak moglam, ale w tym wieku zabawka jest dobra
        przez kilka minut. W drodze powrotnej bylo jeszcze gorzej, bo
        zaczela raczkowac i chciala sie po prostu wiecej ruszac. Jak miala
        prawie rok wracalismy do domu (Kanada) samolotem. Podroz zniosla o
        niebo lepiej, chociaz wylatywalismy z Polski w srodku nocy i cala
        podroz zajela nam 26 godzin (komplikacje). Po pierwsze mielismy do
        dyspozycji wozek, tak ze podczas wielogodzinnego czekania na
        lotniskach moglismy spacerowac. Po drugie w samolocie jest wiecej
        mozliwosci ruchu niz w samochodzie. A ze sie darla czasami, to coz,
        taki urok, mysle ze pasazerowie to zrozumieli.
    • tres09 Re: Wasza najdłuższa podróż samochodem z niemowla 10.04.10, 13:46
      Podziwiam, ja bym sie nie odwazyla na taka podroz z dzieckiem. Trzeba do tego
      sporo odwagi i troche szalenstwa jednak (w pozytywnym sensie). I pisze to ja
      ktora mam za soba szalone kilkumiesieczne wyprawy (ale bez dziecka).
      Rozumiem ze pewnie rodzina meza chce poznac nowego czlonka rodziny, ale moze
      moglibyscie ich zaprosic do Polski?
      A byliscie juz w ogole w podrozy z dzieckiem? Ja na waszym miejscu wybralabym
      sie przynajmniej w jakas podroz po Polsce, juz z nowym fotelikiem, zeby zobaczyc
      jak dziecko to zniesie.
      My na razie nigdzie daleko nie bylismy z dzieckiem, a podroze po Polsce dziecko
      znosi raz lepiej raz gorzej, pierwsza podroz trwala bardzo, bardzo dlugo w
      stosunku do pokonanej odleglosci (250 km, 2 godziny pakowania, 7 godzin od
      wyjazdu do przyjazdu).
      A w ogole to nie widzialam cie na forum Czerwcowki 2009, moze bys sie dolaczyla?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka