Błędne koło..

10.04.10, 16:51
tak nazwał pediatra to co dzieje się z moją córkąsad mianowicie ma
anemię, już po raz drugi. pierwszy raz jak miała 3 mce, przyjmowała
żelazo do 6 mca, unormowało się i było ok. Przerwa 1,5 mca i znów
zjechała, nie bardzo nisko bo hemoglonbina 10,8 (miała 11,1)ale
wystarczająco, żeby apetyt był zerowysad no i mamy błedne koło...nie
je więc nie wychodzimy z anemii, ma anemię więc nie chce jeśćsad
Jeszcze teraz przyplątało się przeziębienie, katar, nawet piersi nie
chce już ssać. jeszcze do tej pory udało się ją jakos nakarmić,
oczywiście osoba trzecia zabawiała i jakoś szło, teraz wypycha
językiem, odwraca głowęsad nigdy nie jest głodna, nic jej nie
smakuje, nie ma niczego co byłoby jej ulubionym daniem. Nie chce jej
się rzuć (a wiem, że umie), przełykać, wszystko przetrzymuje w buzi.
Wazy w normie , 9 kg, bo jak już wspomniałam jeszcze do tej pory
dało się ją jakoś nakarmić. Nie mam już pomysłu jak poprawić apetyt
co dawać, żeby wyjść z anemii. Jak daje jedzenie do rączki to albo
się bawi albo wyrzuca.Mam już dość, wyje po kątach. Jestem jednym
kłębkiem nerwów, rano wstawac mi się nie chce z łózka, bo wiem, ze
czeka mnie kolejny dzień walki. Proszę, może macie jakieś rady,
sugestie?
    • joan.29 Re: Błędne koło.. 10.04.10, 20:26
      Szczerze mówiąc to nie wiem co Ci doradzić, jedyne co mi przychodzi do głowy to
      może podejdź do apteki i zapytaj o specyfik dla dzieci na poprawe apetytu. Wiem
      że takie preparaty są niestety nie pamiętam nazwy ani jednego.
    • lidek0 Re: Błędne koło.. 10.04.10, 20:43
      Citropepsin, Biostymina
    • memphis90 Re: Błędne koło.. 10.04.10, 21:04
      A jakie duże jest dziecko? 10.8 to przecież norma dla dzieci i
      właściwie żadna roznica w porównaniu z 11.1...
      • memphis90 Re: Błędne koło.. 10.04.10, 21:17
        Aha, i w 3-4 mż następuje zwykle fizjologiczny spadek Hb u dziecka.
    • nastjaa Re: Błędne koło.. 10.04.10, 23:04
      Moja córka miała silną anemię, ale nigdy nie miała problemów z
      jedzeniem, a miała 4 razy przetaczaną krew. Więc może niechęć Twojej
      corki do jedzenia nie wynika z anemii (a ma naprawdę niezłe wyniki).
      Może ma to podłoże psychiczne (przypomnij sobie czy nie było kiedys
      sytuacji, że ktoś wmuszał jej jedzenie), a może po prostu nie
      potrzebuje dużo jeść.

      Ja bym poradziła Ci, że skoro wg Ciebie córa mało je, to żebyś się
      postarała, żeby te małe posiłki były jak najbardziej kaloryczne i
      wartościowe. Jeżeli nie chce jeść stałych pokarmow to podawaj jej
      niektóre posiłki w butelce (z dwojga złego to lepsze niż ma wcale
      nie jeść). Sprawdz czy dziecko nie woli słodkich posiłków. Jeżeli
      tak to dodawaj jej do mleka kaszki owocowe (po 1-2 łyżeczki). Możesz
      robić różne koktajle owocowe (ja robie tak: 30ml wody+łyżeczka
      mleka+kaszka owocowa np. bananaowa+starty banan). Jeżeli lubi
      slodkie, a nie chce owoców, to dosładzaj je glukozą, a potem glukozę
      stopniowo odstawiaj (u mnie sprawdziło się super). Staraj się ,
      żeby mała jadła zupki z mięskiem - dobre w smaku (nawet wg. mnie smile)
      sa gerbera -krem marchewkowy z cielęciną, jarzynki z cięlęcinką i
      zupa jarzynowa z cielęcinką (to jedyne zupki, które moje dziecko
      lubi. Ale czasami dodaję do nich inne (np. królika z kurczakiem
      itd.). Na anemię dobre jest mięsko z królika, ale ważne, zeby
      dostraczać jakiekolwiek mięso. Dla podniesienia kaloryczności mleka
      możesz dodawać np. sinlac. Jeżeli zupek nie przyjmuje, a mleko tak,
      to dodawaj niewielkie ilości zupki do mleka (moja sie godziła na 1/2-
      1/4 słoiczka 130g.)- smaku bardzo nie zmienią, a dodatkowo
      dostarczysz dobre składniki.


      Staraj się nie wciskać jej jedzenia, bo nabawi się na poważnie
      jadłowstrętu. I staraj się nie organizować całego dnia pod jedzenie
      co mniej więcej 4 godziny zrób niewielką porcję jedzonka, ale tak
      żeby dziecko nie stresowała już ceremonia porzygotowywania posiłkju.
      Pomiędzy nie wciskaj nic małej, bo ją zestresujesz. I może daj jej
      ze dwa dni na "głodówkę" smile


      Aha, i jeszcze jedno- czy mala nie miala refluksu? On często
      prowadzi do jadłowstrętu.
Pełna wersja