Dodaj do ulubionych

ciagly placz

13.04.10, 20:21
Dzis zostalam sama z 6dniowym synkiem i czuje sie wrakiem czlowieka, maly ssak tylko wisi na piersi, nic innego go nie uspakaja, wyjecie piersi z buzi wiaze sie z natychmiastowym wrzaskiem, przy piersi spedza jakies 22 godz na dobe, juz pomijam kwestie pogryzionych brodawek i mojego bolu, chodzi o to ze ja nawet do toalety nie moge wyjsc, nie wspominajac o jedzeniu czy piciu. Malemu nie chodzi nawet o jedzenie z tej piersi on po prostu najczesciej trzyma ja w buzi i to mu wystarcza. Dzis od godz 6 rano spal tak ze moglam wyjsc z pokoju wszystkiego razem moze 2 godz, reszte czasu przysypia przy piersi, ale koniecznie z cycem w buzi. Jak sobie poradzic z ta sytuacja, bo poki co wpadam w coraz wieksza depresje?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: ciagly placz 13.04.10, 20:56
      Przeczekać. Twoje dziecko ma 6 dni! To normalne, że potrzebuje cię non stop.
      Minie, wyrośnie z tego za kilka tygodni. Połóż się z małym do łóżka i niech ssie
      do woli.
    • marva Re: ciagly placz 13.04.10, 21:03
      Zupełnie normalne zachowanie 6 dniowego dziecka. Mój drugi miał tak
      do miesiąca. A co najlepsze to ja nie potrafiłam go karmić na
      początku na leżąco, więc możesz sobie wyobrazić jak się czułam po 24
      godz. bez snu i na siedząco. Z sutków leciała krew a małemu jak się
      ulało to aż na różowo. A On ssał i ssał bez końca. Wytrzymałam. Żyję
      i mam się całkiem nieźle. Grunt to cierpliwość. Jesli chcesz karmić
      cycem to musisz wytrzymać. Powinno mu się unormować. Mój np.
      zasypiał pod wieczór na dłuższy sen a wtedy ja z nim tongue_out
    • mw144 Re: ciagly placz 13.04.10, 21:31
      1. Dać smoczek. Jak nie poskutkuje, tzn. że dziecko głodne, wtedy patrz punkt 2.
      2. Kupujesz mleko modyfikowane i butlę, przyrządzasz wg przepisu, podajesz.
      Dzieć po pierwszym razie zaśnie na kilka godzin, bo nareszcie pierwszy raz w
      życiu się porządnie najadł, a potem to już tak co 3-4 h będzie się dopominał, a
      w międzyczasie masz wolnewink
      • lidek0 Popieram 13.04.10, 21:45
        Sama przez to przechodziła i nie znalazłam najmniejszego sensu w
        katowaniu się. Nie musisz mić wypolerowanych podłóg w domu, ale
        warto od czasu do czasu odwiedzić łazienkę czy wziać prysznic. Poza
        tym sen też Ci się należy. Nie ma dowodów na to, że melko matki jest
        lepsze od modyfikowanego, tak więc dziecku nic się nie stanie jak je
        dostanie, w nocy może tatuś wstać a Ty nabierzesz sił na cały dzień.
        U nas butelka była wybawieniem, wreszcie wróciłąm do żywych i moje
        brodawki też.
        • lianis Re: Popieram 13.04.10, 21:56
          rzecz w tym ze on nie jest glodny, przedwczoraj wieczor skapitulowalam i podalismy butelke gdzies kolo polnocy, mlody wypil to mleko, ale po chwili tak chlustal ze myslalam ze sie udusi, zarzygane bylo wszystko a on jak nie poszedl spac tak nie poszedl dopoki cyca nie dostal.
          Karmienie na lezaco tez mi nie wychodzi bo mocniej mnie bola brodawki sad wiec jak to zombie chodze
          • 18_lipcowa1 nie sluchaj tych pań 13.04.10, 22:05
            nie słuchaj mw144 ani lidek

            nie mają pojęcia o fizjologii noworodka i każą Ci dziecko zapchać
            butelką, co nie da Ci gwarancji że będzie spał, będzie cicho,
            przestanie płakać

            twoje dziecko potrzebuje bliskości a ma ją dzięki ssaniu piersi
            dlatego się jej ciągle domaga

            ani się obejrzysz a minie to wszystko i dzieć się sam wyreguluje

            przestań się martwić, olej sprzątanie, zajmij się dzieckiem, połóż o
            łózka i spij

            zajrzyj na forum Karmienie Piersią i zapytaj mruwy9, basik36 i
            innych dziewczyn


            OCZYWIŚCIE że mleko matki jest lepsze niż mleko modyfikowane

            czytaj np niedawny wątek moofki :
            forum.gazeta.pl/forum/w,572,109931554,109980347,Re_Pochwala_karmienia_piersia_kolejny_raz_.html
          • malpa513 Re: Popieram 14.04.10, 07:46
            mój synek tez na początku zwymiotowal mleko z butli, dopiero za ktoryms
            razem nauczyl sie pic, ale u nas butla nic nie dala, maly lepiej spał
            po cycusiu, ja bym dała smoczka i zatrudniła babcie albo dziadka zeby z
            wózeczkiem na spacer na 2 godz. poszli, wiekszosc dzieci spi w wózku
            wiec moze i Twoje bedzie ładnie spało, a tatuś nie moze wziąć urlopu,
            mój mąż był ze mną 3 tyg. po porodzie, bez niego byłoby mi ciężko,
            szczególnie ze rana bolała mnie koszmarnie i jeszcze inne rzeczy też
    • pikaczu.0 Re: ciagly placz 13.04.10, 22:24
      Ja dałam dziecku smoczek i przeszło. Dodam, że karmię piersią do dzisiaj, także nie odbiło się to negatywnie na mojej laktacji.
      • justi_555 Re: ciagly placz 13.04.10, 22:45
        Mi pediatra też kazał dać małej smoczek. Wyjąć delikatnie pierś w takim
        maratonie ciumkania i oszukać smoczkiem. Dzieci mają duży odruch ssania, To je
        uspokaja. Najlepiej byłoby karmić na leżąco. Moze znajdziesz jakoś wygodna
        pozycję. Wytrwałości. Bo ja, podobnie jak lipcowa uważam ze nie ma nic
        łatwiejszego jak karmienie piersią. Tylko trzeba przetrzymać te pierwsze tygodnie.
        • 18_lipcowa1 Re: ciagly placz 13.04.10, 22:46
          Zgadzam się co do smoczka ale dałabym trochę póżniej. Najpierw niech
          się dobrze pierś nauczy ssać, tak by potem jej nie ciągnął tak jak
          smoczka bo jej znowu sutki porani.
          • pikaczu.0 Re: ciagly placz 14.04.10, 07:42
            18_lipcowa1 napisała:
            > Zgadzam się co do smoczka ale dałabym trochę póżniej. Najpierw niech
            > się dobrze pierś nauczy ssać, tak by potem jej nie ciągnął tak jak
            > smoczka bo jej znowu sutki porani.

            Wiesz, ja dałam smoczek już w szpitalu. Mała miała bardzo silny odruch ssania. Chciała cały czas "wisieć" na piersi pomimo, że nie była głodna. Jedna położna zaproponowała żebym spróbowała. Faktycznie pomogło. Wzięłam dziecko do swojego łóżka, przytuliłam i dałam smoczek. Mała spokojnie zasnęła. Nigdy nie miałam poranionych sutków.
            Być może zależy to jednak od dziecka, nie będę się spierać.
    • mruwa9 Re: ciagly placz 13.04.10, 23:17
      wszystko jest tak, jak ma byc i jak jest najczesciej. Jestescie po
      prostu w czwartym trymestrze ciazy, ewolucja zmusila czlowieczka do
      eksmisji z macicy, ale nadal fizycznie i organicznie potrzebuje
      bliskosci mamy, calodobowo, nieustannie, non stop, dokladnie tak
      samo, jak jeszcze mial to zapewnione zaledwie tydzien temu.
      Zainwestuj w chuste i nos dziecko w chuscie, przy piersi, przy
      sobie, po domu. Niech ssie ile chce i jak dlugo chce, niech spi przy
      piersi, w chuscie, to jego prawo i jest mu to potrzebne do zycia jak
      powietrze. I nie dramatyzuj, nawet przy najwiekszych wisiorkach
      piersiowych da sie wyskoczyc do ubikacji, odlozenie na chwile, na
      minute, dziecka , zeby skoczyc do toalety, tragedii nie spowoduje. I
      postaraj sie zrozumiec swoje dziecko- Ty potrafosz myslec
      racjonalnie,, noworodek nie. I on przezyl znacznie wieksza
      rewolucje w swoim zyciu, niz Ty. I jesli Tobie jest ciezko, to jak
      sie czuje dziecko?
      • walasia1 Re: ciagly placz 14.04.10, 01:15
        Ja dodam, że przez pierwsze parę tygodni młoda mama przechodzi niezła burze
        hormonalna, więc łatwo nie jest, ale niestety tak to jest na początku. Moja tez
        na początku wisiała po kilkanaście godzin i przeszło (spała ładnie w nocy, ale w
        dzień nie można było nic zrobić). Ból brodawek też mija. Pilnuj by dziecko
        prawidłowo łapało pierś. Ja na początku tupałam noga ilekroć młoda zaczynała
        ucztę. Na ból brodawek czysta lanolina.
        • kierow.niczka Re: ciagly placz 14.04.10, 09:14
          Mnie bolały zęby od zaciskania szczęk jak mała się przysysała. Na kilka dni zastosowałam nakładki silikonowe, bo sutki były już strasznie poranione. Wyleczyłam je i później odstawiłam. Nie było to wygodne, pozycji też nie mogłam sobie znaleźć wygodnej, ale wszystko przeszło i teraz karmienie jest dla mnie wielką przyjemnością. Głowa do góry, to szybko minie a teraz ciesz się dzieciaczkiem, te chwile już nigdy nie wrócą. Połóg jest po to żeby odpoczywać, więc olej wszystko inne i leż z dzieckiem w łóżku i się relaksuj. Ja niestety zrozumiałam to za późno...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka