i już się nawet pogodziłam, że mi zęby wypadną i umrę z głodu, bo nabiał to
100% mojego pożywienia, ale jak pomyślę o całej zamrażarce mleka, które byc
może będę musiała wypieprzyc, to mam łzy w oczach... tyle wyrzeczeń,
poświęcenia, ściągania w nocy co 3 godziny i co? tak do śmieci? nie mogę
noooo... pocieszcie