rozgwiazdunia
07.05.10, 14:34
Doradźcie co robić.
Chodzi o naukę zasypiania. Wprowadzić ją od razu - wieczorem i w ciągu dnia -
czy stopniowo??
Udało mi się (jestem dumna z siebie i synka) nauczyć syna zasypiać
samodzielnie wieczorem. Oczywiście po kąpieli dostaje cycusia, to go bardzo
wycisza i uspakaja, potem odkładam go do łóżeczka i sam zasypia. Jak marudzi
to głaszczę go po główce i mówię cichutko że pora spać. Na początku było
strasznie, płakał okropnie. Teraz podchodzę do niego 1 lub 2 i śpi. Chociaż
przedwczoraj była porażka i skończyło się cycusiem, ale chyba bolał go
brzuszek bo pierdki szły. Kilka razy zdarzyło się, że także rano
zasnął sam, oczywiście od razu po karmieniu, czyli jak był wyciszony i "nassany"
Niestety w dzień nie daje rady. Płacze strasznie, ssie rączki, kciuka, moją
rękę, moje włosy, ewidentnie szuka ssania. No i nie mam serca go
przetrzymywać. Może jakoś stopniowo nauczy się sam zasypiać w dzień. Problemem
jest to pierwsze wyciszenie, tylko ssanie go uspakaja. On chyba ma jeszcze
dużą potrzebę ssania.
Karmię piersią, często - co 2 godziny, mały zasypia przy piersi (niestety) -
także dochodzi mi kolejne cycolenie, i czasem wychodzi że co godzinę jest przy
cycu, bo raz je a raz chce spać.
Co myślicie? uczyć stopniowo? czy radykalnie?
nie chcę być złą mamą, serce mi się kraje jak on płacze...