Dodaj do ulubionych

uwaga na chusty!!! wypadek!!!!

24.05.10, 14:38
Witam wszystkie mamy, chciałam ostrzec, bądź zwrócić uawgę Was
wszystkich na tak modne i wszędzie obecne chusty do noszenia dzieci i
niemowląt. Kupiłam taką, gdyż chciałam być bliżej natury z dzieckiem i
światem. Wyszłam ze swoją niespełna 8 miesięczną dziecinką do lasu -
to już było n-te użycie chusty, także sposoby wiązania miałam
opanowane. Dziecko zawiązane było splotem na krzyż na mojej piersi
przodem do mnie. Spacerując po lesie podtknęłam się i upadłam -
dziecko pod wpływem upadku lekko mi się z chusty wyślizgnęło a główka
niczym nie chroniona uderzyła w ziemię. Dziecko ma złamaną kość
czaszki, krwiaka przymózgowego i wylew podskórny - byłyśmy w szpitalu
i to co tam dziecko przeżywało nie jestem w stanie opisać. Wiem tylko
jedno - podknąć można się także na prostej drodze a chusta w
przeciwieństwie do nosideł NIE CHRONI GŁOWY DZIECKA. dLATEGO DROGIE
MAMY - UWAŻAJCIE NA SWOJE POCIECHY I UCZCIE SIĘ NA MOIM PRZYPADKU.
Obserwuj wątek
    • paul_ina Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 14:41
      Boże, serdecznie współczuję, życzę dużo zdrowia dla dziecka i dziękuję za
      podzielenie się.

      Ja uwielbiam nosić swoją córkę na rękach, ale czasem bezpieczniej jest po prostu
      wsadzić dziecko do wózka.
      • anielunia09 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 14:55


        Tym bardziej że czasem może być tak że człowiek o własne nogo się
        potyka... Wiem, że wiele mam może mieć obiekcje co do tego co
        napisałam, że chusta ma certyfikaty, pozytywne opinie... jasne...
        tylko po takim wypadku żadne certyfikaty się nie zdadzą... a na
        oddziale neurochirurgi lekarze nie chcą o nich słyszeć, tylko pukają
        się w czoło, bo mój przypadek niestety nie był pierewszym.
        • apriljana Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:04
          Obawiam się, że w przypadku nosidełka wyglądałaby podobnie. Nie spotkałam się z
          nosidełkiem, które chroniłoby główkę dziecka w razie upadku. Jedyne wyjście to
          przytrzymywanie dziecka nawet gdy jest dobrze "zamocowane", nigdy nie wiadomo co
          się może stać.
          Życzę Twojej córeczce szybkiego powrotu do zdrowia.
      • pagaa Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:28

        czasem i w wózku niebezpiecznie-moja znajoma, dziecko przypiete
        pasami w wózku, poszła do parku i spacer skończył się szpitalem
        niestety, bo wózek zawadził o konar drzewa, wywalił się tak, że
        dziecko, a zresztą nie będę opisywać bo to niefajne jest.
      • ulik80 anielunia 30.05.10, 08:11
        A jak wogóle czuje sie Twoje dziecko. Mam nadzieje ,ze wszystko skonczylo sie
        dobrze. Pozdrawiam.
        • green_naranja Re: wozki 31.05.10, 21:55

          uk.news.yahoo.com/21/20100531/tuk-car-narrowly-misses-buggy-amid-row-6323e80.html

          przyklad z ostatniej niedzieli, jak to super bezpieczne sa wozki...;/
          dwie panie poklocily sie na ulicy, wozek zostal pchniety miedzy
          samochody.

          jednym slowem: nie ma jednej, bezpiecznej metody transportowania
          dziecka i juz; bezpieczenstwo dziecku zapewnia myslacy
          rodzic/opiekun.
    • aphoper1 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 14:45
      Bardzo mi przykro z powodu waszego wypadku, życzę zdrowia. Gdybyś jednak
      potknęła się z wózkiem i wypadł Ci z rąk, też mogłabyś przed nim ostrzegać.
      Niestety wypadku chodzą po ludziach, nie zrzucałabym tego na chustę.
      Zdrówka raz jeszcze dla Malucha!
      • anielunia09 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:01
        żeby wózek wypadł z rąk musiałabym zjeżdżać chyba z nim po schodachwink
        ale nie o to mi chodziło... moim zdaniem chusta nie chroni główkę
        dziecka - nosidła mają specjalne usztywnienia które w jakiś sposób
        zamortyzowały by taki upadek - chusta niestetyy nie. Po drugi z
        nosidła dziecko nie ma prawa się "wyślizgnąć" przy takim upadku - z
        chusty tak właśnie się stało. Owszem, był to nieszczęśliwy wypadek
        jakie chodzą po ludziach - ale przy takich wypadkach taki produkt nie
        spełnia wymogów bezpieczeństwa. Takie jest tylko i wyłącznie moje
        zdanie - równie dobrze dziecko może być na rękach, w chwili upadku nie
        chroni je nic - tak samo z chustą. I nie chcę tu agitować jakie chusty
        są zła, nie. Chcę abyście tylko uważały i tyle.
        • aphoper1 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:05
          Rozumiem. Ja zimą, jak było ślisko, prawie nie wychodziłam z chustą. Ale z
          wózkiem też się bałam po stromiznach.
        • gosiasprezynka Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:06
          anielunia09 napisała:

          o drugi z
          > nosidła dziecko nie ma prawa się "wyślizgnąć" przy takim upadku - z
          > chusty tak właśnie się stało.

          To chyba źle wiążesz. Moja jest tak ściśle zawiązana w chuście, że nie
          wypadłaby, choćbym stanęła na głowie wink

          --

          https://suwaczki.maluchy.pl/li-37902.png
          • anielunia09 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:13

            To włóż sobie lalkę o wadze zbliżonej do dziecka zawiąż chustę i siłą
            rozpędu rzuć się do przodu, zobaczysz co się stanie. W chuście zostały
            tylko nóżki dziecka - plecki i główka uderzyły o ziemię.
            Kochane, ja nie pisałam tego by słuchać teraz, że źle zawiązałam
            chustę czy coś... być może tak, choć jak pisałam nie pierwszy raz jej
            użyłam i uwierzcie mi, czego jak czego ale czasami nawet najbardziej
            bezpieczne węzły nie zabezpieczą dziecka. NIe życzę tego nikomu.
            • gosiasprezynka Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:18
              anielunia09 napisała:

              >
              > To włóż sobie lalkę o wadze zbliżonej do dziecka zawiąż chustę i siłą
              > rozpędu rzuć się do przodu, zobaczysz co się stanie.

              Co? Nic... Główka i plecki na pewno nie wypadłyby z chusty. To, czy chusta jest
              dobrze zawiązana, sprawdza się m.in. tak, że pochylasz się do przodu. I dziecko
              ma być wtedy ściśle przyklejone do Twojego ciała - tak samo, jak gdy stoisz pionowo.

              Ja nie chcę Cię absolutnie krytykować, szczerze Tobie i Twojemu dziecku
              współczuję, ale nie chcę, żeby ta historia zniechęciła kogokolwiek do
              korzystania z chusty.
              • easy_martolina84 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:23
                Wlasnie dlatego nosze sporadycznie w mei-tai,bo boje sie,ze sie potkne i tragedia gotowa.Dziecko nawet nie musi wypasc,wystarczy ze polecisz i całym ciezarem upadniesz na nie-nawet nie chce sobie tego wyobrażac.
                I nie piszcie,ze z wozkiem tez sie mozna przewrocic,trzeba by sie mocno postarac.

                A autorce wspolczuje przezyc sad
            • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:57
              anielunia09 napisała:

              >
              > To włóż sobie lalkę o wadze zbliżonej do dziecka zawiąż chustę i siłą
              > rozpędu rzuć się do przodu, zobaczysz co się stanie.
              Nic się nie stanie, jeśli chusta będzie prawidłowo zawiązana. Prawdę mówiąc
              wywinęłam dwukrotnie orła z dzieckiem w chuście na brzuchy. Nawet nie drgnęło i
              dopiero po chwili zorientowało się co zaszło.


              > W chuście zostały
              > tylko nóżki dziecka - plecki i główka uderzyły o ziemię.
              Jeszcze raz powtórzę. Wiązanie było do dupy.

              > Kochane, ja nie pisałam tego by słuchać teraz, że źle zawiązałam
              > chustę czy coś...
              A powinnaś tego wysłuchać, bo to, że źle ją zawiązałaś naraziło Twoje dziecko na
              ciężką kontuzję. Tak więc wysłuchaj w spokoju i wyciągnij prawidłowe wnioski.
              Naucz się wiązać, niech Ci ktoś pokaże jak się to robi prawidłowo.

              Jedno Ci tylko powiem. W prawidłowo dociągniętej chuście nie czuć kiedy dziecko
              robi się bezwładne podczas zasypiania.
              • gosiasprezynka Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 16:03
                joshima napisała:

                > Jedno Ci tylko powiem. W prawidłowo dociągniętej chuście nie czuć kiedy dziecko
                > robi się bezwładne podczas zasypiania.

                O to, to to smile U mnie właśnie tak jest smile
                • takajakwy Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 16:44
                  zycze szybkiego powrotu do zdrowia coreczkikiss a Was dziewczyny nie rozumiem,
                  stala sie taka tragedia dziewczyna chce tylko Wam powiedziec zebysmy uważały, a
                  Wy ja obwiniacie. sadze, ze i tak jej ciezko. A to czy chusta byla dobrze
                  zawiazana czy nie, nie jest wazne wystarczy, ze upadniesz ciezarem ciala na
                  dziecko i uderzy o ziemie!
                  • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 17:46
                    takajakwy napisała:

                    > Wy ja obwiniacie.
                    Nie obwiniamy. Uczymy tylko wyciągać prawidłowe wnioski, bo jest w błędzie.
                    Błądzić jest rzeczą ludzką, trzeba tylko umieć się do tego przyznać. Dziewczyna
                    sądzi, że umie nosić w chuście a wyszło że robi to źle i nie dlatego, że się
                    potknęła, bo to się każdemu może zdarzyć, a dlatego, że jej dziecko się wysunęło.

                    > A to czy chusta byla dobrze
                    > zawiazana czy nie, nie jest wazne
                    Jest ważne, bardzo ważne. Ten przykład pokazuje że nie wystarczy kupić chustę i
                    się byle jak zamotać, bo można zrobić dziecku krzywdę. Wiązania trzeba się
                    nauczyć i najlepiej pokazać się komuś, kto będzie w stanie ocenić poprawność.
                    Toto sa prawidłowe wnioski z tego wypadku.


                    > wystarczy, ze upadniesz ciezarem ciala na
                    > dziecko i uderzy o ziemie!
                    Zgadza się, ale przed tym nie chroni nic, ani chusta, ani wózek, ani nosidło.
                    Nic... I nie o takim wypadku mówimy.
                    • easy_martolina84 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:02
                      joshima napisała:

                      > > wystarczy, ze upadniesz ciezarem ciala na
                      > > dziecko i uderzy o ziemie!
                      > Zgadza się, ale przed tym nie chroni nic, ani chusta, ani wózek, ani nosidło.
                      > Nic... I nie o takim wypadku mówimy.

                      No nie rozśmieszaj mnie-żeby wywalic wozek to trzeba chyba spasc ze schodow.
                      • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 12:36
                        Czytaj uważnie cały wątek a się przekonasz, że nie tylko.
                • kubek135 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 21:47
                  eee.... a ja czuję na główce - jak się tak najcudniej na świecie wtula
                  smile
                • atrapcia Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 00:02
                  Ano, bo szczególnie ważne jest:
                  - wiązanie
                  - dociąganie
                  - dociąganie
                  - dociąganie
                  - najlepiej już złamanej chusty smile

                  Moje dziecię tak mocno ściśnięte w chuście noszę, że chwilami się o jej dech
                  obawiam, nie wypadłaby nawet gdyby mnie złapać za nogi i potrząsnąć tak, że mózg
                  mi nosem wypłynie ;p
              • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 21:55
                > A powinnaś tego wysłuchać, bo to, że źle ją zawiązałaś naraziło Twoje dziecko n
                > a
                > ciężką kontuzję.
                Ja myślę, że zawiązane dobrze czy źle, w chuście czy w nosidle- dziecko, na
                które przewraca się osoba dorosła ma wielkie ryzyko doznania urazu. Może w
                dobrze zawiązanej chuście nie wyleci, ale walnie ciałem o podłoże i tak. Kwestia
                szczęścia, czy stanie się coś złego, czy nie. Jedno dziecko sturlało z materaca
                Sultan na podłogę (10cm? 15cm?) i złamało sobie kości sklepienia czaszki...
                • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 22:42
                  memphis90 napisała:

                  > Ja myślę, że zawiązane dobrze czy źle, w chuście czy w nosidle- dziecko, na
                  > które przewraca się osoba dorosła ma wielkie ryzyko doznania urazu.

                  Zgadza się, ale jak sama później zauważyłaś prawidłowe wiązanie
                  najprawdopodobniej zmniejszyłoby ryzyko urazu. Trochę jak pasy w samochodzie.
                  Nie chronią przed wypadkiem ale moga złagodzić jego skutki i to znacznie smile


                  A chusta jest jak każdy inny przedmiot. Trzeba jej używać prawidłowo.
                  • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 20:35
                    Dlatego ja używałam tylko elastykasmile Jakoś nie mogłam tego mojego berbecia
                    dociągnąć, dociągnąć, dociągnąć...wink Za to z powodzeniem nosiliśmy się w majtaju!
                    • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 22:04
                      memphis90 napisała:

                      > Dlatego ja używałam tylko elastykasmile Jakoś nie mogłam tego mojego berbecia
                      > dociągnąć, dociągnąć, dociągnąć...wink Za to z powodzeniem nosiliśmy się w majtaju!

                      Tkane chusty, nawet jeśli są dobrej jakości i tkane odpowiednim splotem (na
                      tynku jest sporo taniego dziadostwa ze zwykłego płótna), trzeba najpierw poddać
                      łamaniu, żeby się łatwiej wiązało, bo potrafią być na początku trochę blaszane.
        • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:53
          anielunia09 napisała:

          > moim zdaniem chusta nie chroni główkę
          > dziecka - nosidła mają specjalne usztywnienia które...

          które to usztywnienie powoduje, że dziecko wyślizguje się z takiego nosidła w
          wypadku podobnym do opisanego. Z prawidłowo zawiązanej chusty dziecko się nie
          wyślizguje.

          To jeszcze napisz na konto jakiego nosidełka tak lobbujesz?
          • kj-78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 16:38
            > To jeszcze napisz na konto jakiego nosidełka tak lobbujesz?

            Droga Joshimo, nie uwazasz, ze ton Twoich wypowiedzi w tym watku
            zdecydowanie wykracza poza elementarne poczucie przyzwoitosci?
            Autorka spowodowala ciezkie uszkodzenie wlasnego dziecka z wlasnej
            winy, nie moge wyobrazic sobie wielu gorszych sytuacji, ktorych
            mozna doswiadczyc w zyciu. Nawet jesli nie zawiazala chusty
            prawidlowo, a Ty jestes ekspertem w tej dziedzinie, jak mozesz w
            taki sposob zwracac sie do niej? Masz jakiekolwiek poczucie
            empatii?? Dzieki temu watkowi, ktory autorce na pewno bardzo trudno
            bylo napisac, inne matki beda uwazniejsze przy uzywaniu
            chust/nosidel/noszeniu na rekach, beda lepiej dociagac wiazanie,
            wolniej schodzic po schodach itp. Czy jesli matce dziecko umrze na
            smierc lozeczkowa, to zimno napiszesz: trzeba bylo nie klasc na
            brzuszku?... Nie mnie oceniac Twoje uczucia, ale zrobilo mi sie po
            prostu strasznie przykro, ze Twoje uwielbienie dla chusty jakby
            przyslonilo Ci normalne odbieranie ludzkiej tragedii.

            Droga autorko, ogromnie Ci wspolczuje i dziekuje za to, ze sie z
            nami podzielilas swoja historia. Ja uzywam nosidla ergonomicznego,
            ktore jest miekkie i nie chroni glowki dziecka. Wydaje mi sie, ze
            jestem osoba myslaca i przwidujaca, a i tak nastepnym razem schodzac
            po schodach, albo idac po nierownym terenie bede zdecydowanie
            bardziej ostrozna. Zycze duzo zdrowka dla Maluszka.
            • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 21:58
              > Autorka spowodowala ciezkie uszkodzenie wlasnego dziecka z wlasnej
              > winy,
              Z jakiej winy? Doszło do wypadku i tyle. Nieszczęśliwego, ale wypadku. Nie
              zostawiła dzieciaka na przewijaku, nie postawiła go na balustradzie balkonu...
              Każda z nas może w każdej chwili potknąć się o cokolwiek.
              • kj-78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 22:42
                > Z jakiej winy? Doszło do wypadku i tyle. Nieszczęśliwego, ale
                wypadku. Nie
                > zostawiła dzieciaka na przewijaku, nie postawiła go na
                balustradzie balkonu...
                > Każda z nas może w każdej chwili potknąć się o cokolwiek.

                Nie wiem jak Ty, ale jak moje dziecko doznaloby powaznego uszczerbku
                na zdrowiu z powodu mojej nieuwagi, to obwinialabym o to siebie do
                konca zycia (bez wzgledu na przyczyny obiektywne). Mnie dziecko
                spadlo z przewijaka i nabilo sobie guza, (wcale go tam nie
                zostawilam co najlepsze, stalam 30cm obok), zaczelam wtedy prawie
                plakac, wyrzucac sobie od wrednych matek, i obiecywac, ze juz nigdy,
                nawet na sekunde itd... To tez obiektywnie patrzac byl wypadek,
                sekunda nieuwagi przy wyjmowaniu pieluchy, zdarza sie wielu osobom,
                ale jakby matka sie nie potknela, to dziecku nic by sie nie stalo.
                Jakbym sekunde sie nie zagapila, to dziecko by nie spadlo. Jesli Ty
                masz inna logike, to ok. Ja tak to odczuwam i mam chyba do tego
                prawo. Obiektywnie to byl wypadek, subiektywnie wszystko co stanie
                sie mojemu maluszkowi z powodu mojej nieuwagi jest moja wina. Moim
                zdaniem takie odczuwanie wypadkow z dziecmi to czesc instynktu
                macierzynskiego.
                • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 20:37
                  Możesz mieć swoje odczucia na temat swojego wypadku ze swoim dzieckiem. Ale
                  mówienie dziewczynie, która się potknęła, że z jej winy dziecko doznało
                  ciężkiego urazu jest co najmniej niedelikatne i niewłaściwe.
        • kubek135 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 21:44
          Cóż, jako nastolatce udało mi się na drodze wywrócić wózek - po prostu
          była nierówna - dziecku na szczęście nic się nie stało, ale widać wózki
          do 100% bezpiecznych też nie należą...
          • madzia_pk111 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:32
            mi niestety tez, całe szczęście nic się dziecku nie stało
        • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 21:51
          . Owszem, był to nieszczęśliwy wypadek
          > jakie chodzą po ludziach - ale przy takich wypadkach taki produkt nie
          > spełnia wymogów bezpieczeństwa.
          A czy znasz jakikolwiek produkt, który spełniałby "wymogi bezpieczeństwa" w
          przypadku walnięcia dzieckiem o ziemię z wysokości 1.5 m? Czy producenci chust
          obiecywali coś takiego? Chusta, nosidło czy noszenie na rękach- jeśli się z
          dzieckiem przewrócisz, to możesz mu coś złamać i tyle. Czapka- uszanka też nie
          ochroni głowy, jak dziecko spadnie mamie z rąk, bo nie taka jest jej rola. Po co
          zrzucać winę na chustę?
    • mmjx Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:35
      To rzeczywiście przykra sytuacja, życzę szybkiego powrotu do zdrowia
      maluszka!
      Ja np. jak schodzę po schodach w domu trzymając synka na rękach to
      bardzo się boję, że sie potknę i stanie się nieszczęście.
      A z kolei moja koleżanka zjeżdżała po schodkach z wózkiem i rączka
      od wózka zostala jej w rękach a reszta zjechała...wózek sie wywrócił
      razem z dzieckiem i maluch wypadł na beton. Na szczęście skończyło
      się na potłuczeniu.
      Zawsze coś się może stać!!!
      Monika
      • bozia_prus Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:43
        współczuje i zdrówka dla maluszka życze.
    • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 15:51
      anielunia09 napisała:

      > także sposoby wiązania miałam
      > opanowane. Dziecko zawiązane było splotem na krzyż na mojej piersi
      > przodem do mnie... dziecko pod wpływem upadku lekko mi się z chusty wyślizgnęło

      Śmiem twierdzić, że o opanowaniu wiązania nie ma tu mowy. Nawet nie wiesz jakie
      to było wiązanie, ale to jeszcze można zrozumieć. Ale to że się dziecko z chusty
      wysunęło świadczy tylko o tym, że bez względu na to jakie to było za wiązanie,
      było ono zawiązane nieprawidłowo.

      > MAMY - UWAŻAJCIE NA SWOJE POCIECHY I UCZCIE SIĘ NA MOIM PRZYPADKU.

      Tak tak drogie mamy. Uczcie się, że nie wystarczy kupić chustę. Trzeba nauczyć
      się wiązać.
      • easyblue Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 17:02
        Dzienna dawka wredoty musi znaleźć ujście?
        • pomarancza-1 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 19:32
          Mam wrażenie, że jeszcze kilka miesięcy temu joshima nie była aż tak skrajna i kategoryczna w swoich wypowiedziach... teraz aż przykro czytać te jej "mądrości" zwłaszcza w kontekście tej dość tragicznej sytuacji.
          • magdal-ena78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 20:15
            nie udzielam sie na tym forum zbyt dlugo ale jej login kojarze glownie z agresywnymi wypowiedziami
            co w sytuacji takiej tragedii jest co najmniej nie na miejscu? Autorce watku bardzo wspolczuje.
            • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 22:48
              magdal-ena78 napisała:

              > Autorce watku ba
              > rdzo wspolczuje.

              Ja również. Jeśli ten wypadek w ogóle się wydarzył.
            • atrapcia Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 00:12
              No proszę cię Magda, Joshima jest jedną z niewielu osób na tym forum gadającą z
              sensem i mającą radę na prawie wszystko. To was często boli, że nie owija w
              bawełnę żeby nie urazić waszych uczuć. Nie wiem skąd sobie tą agresję wzięłaś bo
              jak na moje oko to jest zwykła bezpośredniość smile
              • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 01:23
                smile
              • easyblue Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 10:28
                > jak na moje oko to jest zwykła bezpośredniość
                Zwykła bezpośredniość nie może równać się chamstwu, a jej wypowiedzi były w
                najlepszym wypadku bardzo niestosowne.

                Ja tez kojarzę ją z agresywnymi wypowiedziami, niestety.
                • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 12:36
                  Twój problem.
                  • easyblue Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 13:17
                    Nie, ja nie mam problemu.
                    • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 13:32
                      To zejdź ze mnie...
                      • easyblue Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 16:30
                        Zabolało? To dobrze, moze następnym razem pomyślisz, zanim zaczniesz
                        fanatycznie krytykować jednocześnie tkwiąc w przekonaniu, ze
                        to "bezpośredniość".
                        • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 19:40
                          A jednak masz problem. Jeśli Ci to jakoś ulży to wal dalej.
                        • atrapcia Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 29.05.10, 23:19
                          Ale czemu od razu fanatycznie? Po prostu krytykuje. Ma do tego prawo smile W końcu
                          wolność słowa jakaś chyba jest, prawda? wink
    • methinks Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 16:44
      Przykra sprawa, mam nadzieje, ze wszystko bedzie ok.

      Ale dla rownowagi: w zeszlym tygodniu zona mojego przyjaciela wystawila wozek na
      balkon opierajac go jakos niefortunnie o framuge i wozek przechylil sie na
      raczke, a dziecko wypadlo z wozka (nie przez balkon, tylko do pokoju). Nic mu
      sie na szczescie nie stalo, ale sytuacja byla potencjalnie niebezpieczna i byli
      na rentgenie, itd.

      To dowod na to, ze wypadki sie zdarzaja. Temu samemu przyjacielowi niezapiete
      pasy kilka lat temu uratowaly zycie - podjezdzal kilkaset metrow z pracy do domu
      i zawinal sie na latarni. Gdyby byl w pasach, zostalby zmiazdzony, bo samochod
      owinal sie bokiem dokladnie w miejscu kierowcy. A tak sila wyrzucila go z
      siedzenia na pasazerke (zreszta obecnie jego zone). Ona zlamala miednice, on
      tylko noge. Ale nigdy nie slyszalem, zeby namawial ludzi do niezapinania pasow.
      Sam dalej zapina.
      • vvipp Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 17:59
        A ja znam przypadek, że w wózku trójkołowym odpadło koło na schodach, dziecko
        wypadło i miało pęknięcie czaszki. Wypadki się zdarzają.
    • kasia.wska Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 17:59
      jak to "w przeciwieństwie do nosideł"? nosidła też nie chronią głowy.
      • agamamaani Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 24.05.10, 18:28
        zdecydowanie nosidła u ośmiomiesięczniaka głowy nie uchronią- głowa będzie
        wystawawać poza nosidło - wyjdzie na to samo co w chuście..
        a w wózku - szczególnie na wertepach czy przy wciąganiu/zjeżdzaniu wózkiem po
        schodach dziecko jest narażone na mikrourazy mózgu - o czym się często zapomina..

        najlepiej z domu nie wychodzić..

        autorce wątku współczuję przeżyć, ale nie należy demonizować chust.. w wózku na
        dziecko czyha tyle samo niebezpieczeństw co w chuście.
    • smiecha20 współczuje przeżyć... 24.05.10, 20:26
      Zdrowia dziecince życzę, niemniej nie ma żadnego nosidła chroniącego główkę,
      to noszący jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo dziecka, tak samo jak kierowca
      samochodu za swoich pasażerów...

      nosząc dziecko trzeba uważać co się robi - ZAWSZE niezaleznie od tego w czym się
      nie niesie czy nawet czym wiezie,
      i niestety dziewczyny mają rację - skoro się wysunęła z chusty to była źle
      zawiązana... Przykre, ale wypadki chodzą po ludziach - a od nas zależy czy się
      przed nimi maksymalnie zabezpieczymy...
    • camel_3d Re: uwaga na auta..wypadek! 24.05.10, 22:13
      wspolczuje bardzo i tobie i maluszkowi... bo to tragedia. ale mowienie uwaga na
      chusty, wypadek! to na prawd eduze nieporozumienie. dziecko w nosidelku tez nie
      ma chornionej glowy. w dziecko w wozku moze auto wjechac..itd.. tak wiec jam ma
      sie wydarzyc wypadek, to sie wydarzy..zeby nie wiem co robic..w 100% nie da sie
      uchronic. nastepnym razem mozesz miec dzeicko w wozku i klepka z dachu
      spadnei..nie daj boze..i co napisze. uwaga na wozki? wypadek?
      • anielunia09 Re: uwaga na auta..wypadek! 25.05.10, 07:37
        Zaczynam żałować, że cokolwiek napisałam... Chciałam Was tylko
        ostrzec, byście uważały na Wasze maleństwa... byście wiedziały co mi
        się przydażyło i abyście podczas spaceru ze swoim maleństwem czy w
        nosidle czy w chuście miały oiczy dookoła głowy, a co z tego wyszło?
        Pusta demagogia czy lepsze nosidło czy chustasad Ktoś nawet napisał "o
        ile wypadek się wydarzył" - mam zdjęcie swojego maleństwa jak tuż po
        zabiegu punkcji głowy w celu eliminacji krwiaka z powłok
        podczaszkowych śpi w łózku szpitalnym z wielkim opatrunkiem na główce -
        ktoś chce to zobaczyć?! Boże, Kobiety... nie życzę Wam tego co ja
        przeżyłam, nie życzę tych wyrzutów sumienia jakie ja mam teraz i które
        zostaną ze mną zawsze... ja i tak czuję się winna i tak już zostanie,
        a cierpienia mojego maleństwa, które nie rozumiało co się z nim dzieje
        i dlaczego tak boli nic nie zrekompensuje.
        • anik_29 Re: uwaga na auta..wypadek! 25.05.10, 07:54
          Moja Droga. Bardzo Ci współczuję i równocześnie dziekuję, że miałaś
          odwagę zamieścić tego posta. Może to otworzy oczy niektórym i
          zrozumieją, że żadne noisdełko ani chusta - nie wiem jak zawiązana -
          nie chroni główki malucha w razie upadku! Niestety nie ma co
          rozważać "co by było gdyby". Twój przypadek pokazuje, że choć mniej
          wygodne, ale najbezpieczniejsze rozwiązanie: dziecko w wózku
          przypięte szelkami!
          Jednocześnie nie przejmuj się niektórymi postami, bo jest tu masa
          zwolenników chust, którzy polecają je również na długie wędrówki
          górskie (!!!) i sadzę, że nie przyjmą tego co napisałaś do
          wiadomości. Zaznaczam, że sama używałam nosidełka i chusty, ale
          niegdy nie przyszło by mi do głowy pisanie, że dziecko jest w nich
          na 100% bezpieczne i w każdej sytuacji.
          Uczmu się na doświadczeniach innych.
          Życzę dziecku szybkiego powrotu do zdrowia i powodzenia!
          • kawka74 Re: uwaga na auta..wypadek! 25.05.10, 08:22
            Twój przypadek pokazuje, że choć mniej
            > wygodne, ale najbezpieczniejsze rozwiązanie: dziecko w wózku
            > przypięte szelkami!

            Najwyraźniej nie potrafisz sobie wyobrazić, co może się stać maluchowi
            przypiętemu szelkami w razie gwałtownego wstrząsu.
            Nie ma ani stuprocentowo bezpiecznego, ani stuprocentowo niebezpiecznego sposobu
            noszenia - kluczem jest stosowanie tego sposobu z głową, precyzją i zdrowym
            rozsądkiem. Chustę trzeba zawiązać prawidłowo, wózkiem nie należy szarpać, a
            trzymając dziecko na rękach nie wykonuje się wściekłych podskoków na nierównym
            podłożu.
            • joshima Re: uwaga na auta..wypadek! 25.05.10, 08:36
              kawka74 napisała:

              > Twój przypadek pokazuje, że choć mniej
              > > wygodne, ale najbezpieczniejsze rozwiązanie: dziecko w wózku
              > > przypięte szelkami!
              >
              > Najwyraźniej nie potrafisz sobie wyobrazić, co może się stać maluchowi
              > przypiętemu szelkami w razie gwałtownego wstrząsu.
              E tam zaraz wstrząsu. Kilka miesięcy temu ktoś chyba na tym forum opisywał jak
              kobieta przechodząca obok wózka z kubkami gorącej kawy potknęła się i wylała
              napój na wózek. Szczęściem poleciało na budkę a nie na dziecko.
            • anik_29 Re: uwaga na auta..wypadek! 25.05.10, 08:37
              kawka74 napisała:


              >
              > Najwyraźniej nie potrafisz sobie wyobrazić, co może się stać
              maluchowi
              > przypiętemu szelkami w razie gwałtownego wstrząsu.

              Potrafię sobie wyobrazić, co może się stać maluchowi, który nie jest
              przypiety szelkami w razie gwałtownego wstrząsu

              > Nie ma ani stuprocentowo bezpiecznego, ani stuprocentowo
              niebezpiecznego sposob
              > u
              > noszenia - kluczem jest stosowanie tego sposobu z głową, precyzją
              i zdrowym
              > rozsądkiem. Chustę trzeba zawiązać prawidłowo, wózkiem nie należy
              szarpać, a
              > trzymając dziecko na rękach nie wykonuje się wściekłych podskoków
              na nierównym
              > podłożu.

              zgadzam się...

              uważam też, że ewentualne uszkodzenie jest bardziej prawdopodobne
              potykając się z dzieckiem na sobie niż z dzieckiem w wózku.
              • kawka74 Re: uwaga na auta..wypadek! 25.05.10, 09:06
                Tak czy siak, myślę, że najważniejszy jest zdrowy rozsądek i upewnienie się, czy
                aby na pewno wszystko zrobiłam jak należy.
                W wózku przypinam szelkami (mogą stać się różne rzeczy, ale odpada ryzyko
                wypadnięcia), w chuście starannie dociągam uprzednio upewniwszy się, czy na
                pewno dobrze wiążę, i tak dalej.
                I trzeba myśleć, a nie ślepo wierzyć, że nic się nie stanie.
                Nie wiem, jak było w przypadku autorki wątku, może coś zrobiła źle, może
                zwyczajne nieszczęście - nie wiem, nie mnie w to wnikać. Natomiast nie zgadzam
                się z oceną 'w chustach wypadki, lepsze nosidła', bo to po prostu nieprawda.
                • camel_3d pamietacie film z internetu? 25.05.10, 09:33
                  nagranie z kamery w metrze. dziecko w wozku. mama sie odwrocila i wozek zjechal
                  wprost na szyny pod nadjezdzajace metro. na szczescie dziecku kompletnie nic si
                  enie stalo...
                  a gdyby miala w chusci eto by tego nie bylo.

                  nie ma co dyskutowac co lepsze. nalezy po prostu byc ostroznym.
          • memphis90 Re: uwaga na auta..wypadek! 26.05.10, 20:41
            > Jednocześnie nie przejmuj się niektórymi postami, bo jest tu masa
            > zwolenników chust, którzy polecają je również na długie wędrówki
            > górskie (!!!)
            A ja powtórzę- jeśli w górach zlecisz z jakiejś skałki, to nie ma znaczenia, czy
            dziecko będzie w chuście, w nosidle czy na rękach. O chodzeniu po górach z
            wózkiem już nawet nie piszę, bo po wręcz proszenie się o wypadek.
        • camel_3d Re: uwaga na auta..wypadek! 25.05.10, 09:30
          anielunia09 napisała:

          > Zaczynam żałować, że cokolwiek napisałam... Chciałam Was tylko
          > ostrzec, byście uważały na Wasze maleństwa...


          no kazdy uwaza na swoje malenstwo... al enie zawsze sie da. mozesz wszytsko
          zabespieczyc, pochowac..a i tak cos sie wydarzy.
          niestey...
        • marva Re: uwaga na auta..wypadek! 26.05.10, 20:33
          Strasznie Ci współczuję. To ogromna tragedia. Życzę dużo zdrowia dla
          malej a Ty nie wiń siebie, przecież nie chciałaś zrobić jej
          krzywdy.
    • lilka-on-line Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 08:28
      Współczuje, ale taki wypadek tak naprawdę nie ma się w żaden sposób
      do chusty. Przecież znosząc dziecko po schodach z mieszkania do
      wózka też możesz spaść. Warto wysnuć z tego bardziej ogólny wniosek -
      uważajmy na siebie, zwłaszcza z dzieckiem na ręku (czy w brzuchu).
      Pozdrawiam i życzę zdrowia maluchowi
    • leneczkaz Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 08:37
      Dlatego zawsze wolałam nosić na plecach. Jak się nie wywalisz to dziecko pacnie
      na twoje plecy głową i to Ty będziesz miała siniol tongue_out
      Zdarzyło mi się potknąć z Miniem w MTu, jak chodziliśmy po górach ale spał na
      tyle mocno, że nawet się nie zbudził.
      Noszenie z przodu było dla mnie neikomfortowe 1 100% choć przyjemne.

      Zdrówka dla malucha i zlewaj Joshimotkę.
      • easy_martolina84 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:06
        Fanatyzm chustomaniaczek jest tak wielki,ze wiekszosc nawet nie potrafi przyznac,ze upadajac z dzieckiem w chuscie mozna wyrzadzic wielka krzywde,co jest bezdyskusyjnym faktem.
        I nie piszcie mi,ze z wozkiem tez mozna sie przewrocic...nie badzcie śmieszne...chyba musiałby to byc upadek ze schodow.
        Drażni mnie chusta jako recepta na wszelkie zło i problemy z dzieckiem...
        Ehhh..to tyle-chciałam tylko sie wygadac na temat manii chust jaka ogarneła matki smile
        • kawka74 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:11
          > I nie piszcie mi,ze z wozkiem tez mozna sie przewrocic...nie badzcie śmieszne..
          > .chyba musiałby to byc upadek ze schodow.

          Znaczy schodząc z wózkiem ze schodów niemożliwe jest potknięcie się?
          Dzieci z wózków nigdy nie wypadają?
          Po prostu trzeba MYŚLEĆ, a nie ślepo wierzyć, że mam wózek czy chustę i nic się
          nigdy nie stanie.
          • kj-78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:55
            > Po prostu trzeba MYŚLEĆ, a nie ślepo wierzyć, że mam wózek czy
            chustę i nic się
            > nigdy nie stanie.

            Przeciez kazda z nas mysli, jak najlepiej moze! To takie puste
            moralizowanie bez sensu. Czy spotkalas kiedys matke, ktora
            mysli "nie obchodzi mnie, najwyzej wozek sie przewroci/dziecko
            wypadnie z nosidla itp"? Dla kazdego jego dziecko jest najwazniejsze
            i robi wszystko, zeby nie ulegalo wypadkom. Pisanie "trzeba myslec",
            jak wydarzy sie tragedia, jaka opisuje autorka watku, jest moim
            zdaniem nie na miejscu. Nie ma jak dobre rady tego typu... A matka,
            ktora spotkala tragedia juz bedzie wiedziala: "Aaa, no tak, powinnam
            byla myslec, nie wpadlam na to... Na drugi raz na pewno pomysle". No
            ludzie! Wypadki sie zdarzaja, czytanie o nich dziala na wyobraznie.
            Wystarczy podziekowac autorce za podzielenie sie z nami tymi
            strasznymi przezyciami, a nie pisac, co zle zrobila, ze nie myslala,
            i dywagowac co jest bezpieczniejsze, albo o zgrozo insynuowac, ze
            jest trollem lobbujacym na rzecz nosidel (joshima). Juz dawno zaden
            watek, a raczej odpowiedzi forumek, tak mnie nie poruszyl
            (negatywnie). Slowo "empatia" cos komus mowi? Pozdrawiam.
            • kawka74 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 10:13
              Ja bym proponowała spuścić trochę powietrza, sprawdzić, do kogo kierowana jest
              moja wypowiedź, i postarać się ją zrozumieć.
              • takajakwy Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 10:23
                jak mozesz to napisz jak teraz czuje sie twoja coreczka i czy jest mozliwe, ze
                ten wypadek nie pozostawi obrazen na cale zycie.
          • easy_martolina84 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 11:28
            Tak,moge sie przewrocic schodzac ze schodow z wozkiem,ale drażni mnie pisanie,ze
            na pewno chusta zle zawiązana,ze dziecko nie moze z niej wypasc,etc...
            Jezdze wozkiem,ale nie twierdze,ze nie mozliwe jest zeby dziecko z niego nie
            wypadlo-owszem mozliwe.Ale jest to duzo mniej prawdopodobne niz potkniecie sie i
            upadek z dzieckiem na twarz.
            Dodam jeszcze ze sporadycznie nosze w mei-tai,wiec nie jestem jakas
            przeciwniczka nosidel/chust.Tylko denerwuje mnie zacietrzewienie mamtylko
            chustowych.
            • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 20:46
              > Jezdze wozkiem,ale nie twierdze,ze nie mozliwe jest zeby dziecko z niego nie
              > wypadlo-owszem mozliwe.Ale jest to duzo mniej prawdopodobne niz potkniecie sie
              > i
              > upadek z dzieckiem na twarz.
              Zależy od dziecka. Moja Lilka genialnie wypina się i wyswobadza z wszelkich
              pasów w wózku, po czym uskutecznia wstawanie lub wychodzenie z wózka- a
              opanowała to w 8mż. Natomiast ani razu nie potknęłam się, mając ją na rękach.
              Więc w moim przypadku statystyka wskazywałaby raczej na upadek z wózka.
        • camel_3d easy_martolina84 25.05.10, 09:36
          mozesz si ez dzieckiem w laziene poslizgnac..mozesz upasc w domu na kafelki itd...

          zobacz

          www.youtube.com/watch?v=37eMsu9SCvY
          co teraz..z wozka maja ludzie nei korzystac?
        • aniaimax martolina 25.05.10, 10:32
          easy_martolina84 napisała:

          > I nie piszcie mi,ze z wozkiem tez mozna sie przewrocic...nie badzcie śmieszne..
          5 lat temu jeden babsztyl wjechal mi rowerem w bok wozka, na chodzniku, nie na sciezce rowerowej. Wozek przewrocil sie na bok, mlody byl zapiety, wiec nie wylecial, ale walnal glowa o stelaz wozka. skonczylo sie na guzie i strachu.
          Wiec nie pisz mi, ze trzeba cudowac z wozkiem, zeby go wywalic. pani wcale nie jechala szybko, ale chyba wcale nie hamowala.
          Nie jestem chustowa fanatyczka, na codzien moje dziecko jezdzi w wozku.
          • methinks Re: martolina 25.05.10, 10:53
            No kilka postow wyzej napisalem, ze zona przyjaciela przewrocila wozek podczas
            wysatwiania go na balkon. Mala wyleciala z wozka. Nic jej sie nie stalo, ale
            oczywiscie ostry dyzur zaliczony. To nie jakas historia sprzed 10 lat, wydarzylo
            sie to w zeslym tygodniu.

            Nie jestem chustomaniakiem, nosze czasem dziecko w chuscie i wiem, ze nie jest
            to 100% bezpieczny srodek transportu, tak samo, jak wozek nim nie jest.
            • easy_martolina84 Re: martolina 25.05.10, 11:29
              No nie jest.Tylko ja potrafie to przyznac-patrz wyzej.Za to chustomaniaczki
              bronia tych chust na potęge.
            • memphis90 Re: martolina 26.05.10, 20:47
              A mi pies mało nie wywrócił wózka.
          • miska_malcova Re: martolina 25.05.10, 21:09
            aniaimax napisała:

            > 5 lat temu jeden babsztyl wjechal mi rowerem w bok wozka, na chodzniku, nie na
            > sciezce rowerowej.

            A jakby babsztyl wjechał w Ciebie idącej z młodym w chuście? Dziecko walnęłoby
            głową o chodnik
        • ponponka1 Dziecko sie wysunelo autorce z chusty!!!! 25.05.10, 12:21
          easy_martolina84 napisała:

          > Fanatyzm chustomaniaczek jest tak wielki,ze wiekszosc nawet nie
          potrafi przyzna
          > c,ze upadajac z dzieckiem w chuscie mozna wyrzadzic wielka
          krzywde,co jest bezd
          > yskusyjnym faktem.

          Jest to bezdyskusyjnym faktem!


          Jest tez faktem, ze autorce watku dziecko sie wysunelo z chusty. Nie
          pisze ona nic, ze upadla na dziecko.
    • pagaa Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:27

      uważać trzeba, ale dlatego ja swojego już od dawna na plecach i na
      boku noszę
    • marcelinka74 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 09:39
      Bardzo Ci współczuję i trzymam za powrót dzidziusia do zdrowia.. Miałam
      kupić chustę ale narazie się wstrzymam. Natomiast po przeczytaniu
      komentarzy kilku agresywnych dziewczyn (nie będę wymieniać bo każdy
      widzi) stwierdzam, że przestaję korzystać z forum bo nie mogę czytać
      tych bezdennie głupich, napastliwych komentarzy. Zero współczucia.
      Dobrze że zwróciłaś uwagę niedoświadczonym na problem, dzięki!!!
      • ylunia78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 27.06.10, 00:24
        marcelinka74 napisała:

        > Bardzo Ci współczuję i trzymam za powrót dzidziusia do zdrowia.. Miałam
        > kupić chustę ale narazie się wstrzymam. Natomiast po przeczytaniu
        > komentarzy kilku agresywnych dziewczyn (nie będę wymieniać bo każdy
        > widzi) stwierdzam, że przestaję korzystać z forum bo nie mogę czytać
        > tych bezdennie głupich, napastliwych komentarzy. Zero współczucia.
        > Dobrze że zwróciłaś uwagę niedoświadczonym na problem, dzięki!!!

        dokładnie,dokładnie,dokładnie
        już chciałam napisać,ale podłączę się pod Twoją wypowiedź.Zauważyłam(szczegolnie
        jedną),że tepi na tym forum wszystko i wszystkich a przy tym jest strasznie
        "obeznana"z chyba każdym przypakiem.Kilkanaście minut temu czytałam jej pyskówkę
        na inym forum z kobietą która miała odwagę jej zwrócić uwagę.Ja tak owej może i
        nie mam ale ze wzgl.na późną porę nie zamierzam się denerwować...bo zaraz czas
        karmienia nadchodzismileto nie ma sensu....
        pozdrawiam
    • aniaimax Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 10:37
      mam nadzieje, ze malutka szybko dojdzie do siebie. duzo zdrowka dla niej.
      I pamietaj, sa wypadki, kotrych nie da sie przeiwdziec.
      trzymajcie sie dziewczyny.
      • easy_martolina84 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 11:33
        Dobra,chcialam tylko wyrazic swoja opinie na temat idealizowani chust.
        Wiecej sie juz w tym watku udzielac nie bede,bo nie o to w nim chodzi zeby sie
        przepychac kto wozi a kto nosi.
        Jeszcze raz wspolczuje autorce stresu i trzymam kciuki zeby wszystko bylo ok.
    • budzik11 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 13:53
      Dziecko prawidłowo zawiązane w chuście nie ma prawa "wyśliznąć się" z
      chusty - przy pochyleniu nie może odstawać od dorosłego. Przewróciłam się w
      supermarkecie na rozlanym jogurcie, młody spał, główkę miał zakrytą połą chusty
      - nie dość, że nie wysunął się nawet na milimetr, to nawet się nie obudził. Ja
      się tylko strachu najadłam. Oczywiście, że trzeba uważać, ale to akurat nie wina
      chusty, tylko najprawdopodobniej nieumiejętnego wiązania.
      • magdal-ena78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 17:45
        To nie jest chyba wazne czy prawidlowo czy nieprawidlowo zawiazane,
        Wydarzyla sie tragedia i autorka watku chciala tylko ostrzec inne
        mamy. Nawet jesli sie nie wysliznie to moze uderzyc glowa o kamien
        lub matka moze upasc na dziecko, opcji jest wiele. Jak bezdusznym
        trzeba byc zeby watpic czy to sie wydarzylo lub ze ktos tu lobbuje
        nosidelka, czyste chamstwo i tyle. Moze autorka watku powinna
        umiesci zdjecie dziecka w szpitalu zeby Wam udowowdnic??? To nie
        chodzi o chuste tylko o wypadek, ale jak widac chustomaniaczki nie
        zrozumialy. Ja uzywam nosidelka i gdyby cos takiego mnie spotkalo
        tez staralabym sie innych ostrzec pomimo tego ze lubie nosidlo.
        • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 19:43
          magdal-ena78 napisała:

          > To nie jest chyba wazne czy prawidlowo czy nieprawidlowo zawiazane,

          To jest ważne. Właśnie dlatego, żeby dziewczyny noszące w chustach zwracały na
          to uwagę. Wiadomo, że nawet prawidłowe wiązanie nie daje gwarancji 100%
          bezpieczeństwa, ale na pewno to bezpieczeństwo zwiększa.

          Powtórzę i powtarzać będę do bólu. Jeśli ktoś chce nosić w chuście to
          musi zwracać szczególną uwagę na to by wiązanie było zrobione prawidłowo.
          • magdal-ena78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 21:48
            Chodzilo mi o to ze nie jest to wazne w tej sytacji. Oczywiscie ze
            generalnie jest wazne i mysle ze kazda matka kupujac chuste wie jak
            ja zawiazac, a przynajmniej powinna.
            Komentarze do tego postu powinny bazowac na wspolczuciu do tej
            dziewczyny i jej dziecka a nie na zbednych pouczaniach.
            • joshima Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 01:07
              magdal-ena78 napisała:

              > Chodzilo mi o to ze nie jest to wazne w tej sytacji. Oczywiscie ze
              > generalnie jest wazne i mysle ze kazda matka kupujac chuste wie jak
              > ja zawiazac, a przynajmniej powinna.
              O właśnie powinna... Co wcale nie znaczy, że wie, na co wyraźnie wskazują posty
              autorki wątku.



              > Komentarze do tego postu powinny bazowac na wspolczuciu do tej
              > dziewczyny i jej dziecka a nie na zbednych pouczaniach.
              Te pouczenia nie są zbędne. Z każdego wypadku należy wyciągnąć wnioski.
              Najlepiej by one były prawidłowe. W tym wypadku wniosek brzmi: "Jak bym się
              nauczyła dobrze wiązać chustę, to pewnie i tak bym się wywaliła, ale dziecko by
              się nie wyślizgnęło i może nie byłoby tak źle".
              • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 20:49
                ale dziecko by
                > się nie wyślizgnęło i może nie byłoby tak źle".
                ...a może by było, ale nie miałabym wyrzutów sumienia...
      • pomarancza-1 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 25.05.10, 21:13
        Przewróciłam się w
        > supermarkecie na rozlanym jogurcie,

        O właśnie właśnie! Idealny przykład żeby pokazać, że z noszeniem malucha w chuście wiąże się większe ryzyko bo:
        1. wózek z dzieckiem ma raczej nikłe szanse na przewrócenie się w markecie na rozlanym jogurcie czy czymkolwiek innym
        2. matka z dzieckiem w chuście z przodu ma znacznie ograniczoną widoczność i najzwyczajniej tego rozlanego jogurtu może nie zauważyć... jak również nierówności chodnika, ślizgawki w zimie. Poza tym wiadomo nawet na płaskim można się potknąć i wywinąć orła.

        Pisanie, że wózek też się może wywrócić i odwracanie przysłowiowego kota ogonem zamiast uczciwie przyznać, że wózek jest dla dziecka bezpieczniejszy, jest moim zdaniem potwierdzeniem występowania u niektórych mam fundamentalizmu chustowego.
        • budzik11 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 10:03
          pomarancza-1 napisała:

          > Przewróciłam się w
          > > supermarkecie na rozlanym jogurcie,
          >
          > O właśnie właśnie! Idealny przykład żeby pokazać, że z noszeniem malucha w chuś
          > cie wiąże się większe ryzyko bo:
          > 1. wózek z dzieckiem ma raczej nikłe szanse na przewrócenie się w markecie na r
          > ozlanym jogurcie czy czymkolwiek innym

          wózek nie, ale matka z wózkiem jak najbardziej - a jak przewracająca się matka
          chwyci za wózek (a chwyci na pewno, bo to odruch, człowiek się czegoś łapie
          upadając) to dziecko wyleci z wózka jak z procy.

          > 2. matka z dzieckiem w chuście z przodu ma znacznie ograniczoną widoczność i na
          > jzwyczajniej tego rozlanego jogurtu może nie zauważyć...

          Nie wiem, czy widziałaś kogoś z dzieckiem w chuście - dziecko nie jest
          umieszczone na wysokości wzroku, tylko główkę ma na wysokości piersi rodzica.
          Więc nic nie zasłania widoku, no chyba, że na podłogę i własne stopy (jak
          ciążowy brzuch), a ja osobiście w sklepie nie ide patrząc na własne stopy tylko
          na półki, więc z dzieckiem czy bez, i tak nie patrze pod nogi.
          >
          > Pisanie, że wózek też się może wywrócić i odwracanie przysłowiowego kota ogonem
          > zamiast uczciwie przyznać, że wózek jest dla dziecka bezpieczniejszy,

          Wcale nie jest. Jak wyżej napisałam - przewróciłam się, ale ponieważ miałam
          prawidłowo zawiązaną chustę - dziecku nic się nie stało, nawet nie
          zauważyło wypadku. A wózki nie są specjalnie bezpieczne choćby podczas zakupów,
          gdzie nagminnie widzę wózki z dziećmi pozostawione pod sklepami (a ja z chusta
          wchodziłam wszędzie, moje dziecko nie zostawało nigdy na ulicy). To też jest
          ważny aspekt bezpieczeństwa.
        • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 20:56
          Zapominasz, że dzieci lubią uskuteczniać wychodzenie z wózka... Zaraz dojdziemy
          do jedynie słusznego wniosku, że dziecko powinno być wożone wyłącznie w wózku, w
          domu trzymane wyłącznie w łóżeczku lub kojcu, bo każde wzięcie na ręce jest b.
          ryzykowne, niż trzymanie za szczebelkami i pasami.

          I nie, nie mam aktualnie chusty, nosiłam w elastyku, kiedy moje dziecko było
          malutkie. Moje dziecko jeździ głównie w wózku. Natomiast jestem przeciwna
          obwinianiu chusty za taki wypadek. Wypadki mają to do siebie, że się zdarzają. W
          lesie wózek ma pełne prawo się zachwiać, przewrócić- z kolei kobieta z dzieckiem
          na rękach nie musi automatycznie go zabijać w razie poślizgnięcia. Można mówić o
          zagrożeniu, jeśli matka z dzieckiem na rękach wrzuca frytki do oleju, ale nie-
          jeśli spaceruje.
    • alodee joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 25.05.10, 23:42
      kto ci placi za to lobbowanie chust??!

      jestes juz tak zaslepiona uwielbieniem do tychze, ze przeslania ci to jasnosc
      myslenia. nie chodzilo tu o wojne chusta vs. nosidlo vs. wozek wiec ochlon kobieto.

      nawet jak chusta bedzie zawiazana w 100% prawidlowo, dociagnieta itp. to wypadek
      zawsze wydarzyc sie moze. i na to zwraca uwage autorka watku, ktorej notabene
      bardzo wspolczuje. i przy dzieciach trzeba byc bardzo ostroznym, a poczucie
      zludnego bezpieczenstwa dziecka w chuscie/wozku/czymkolwiek czasem myslowo
      rozleniwia.
      • roneczka Re: joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 26.05.10, 01:01
        alodee napisała:
        > nawet jak chusta bedzie zawiazana w 100% prawidlowo, dociagnieta
        itp. to wypade
        > k
        > zawsze wydarzyc sie moze. i na to zwraca uwage autorka watku,
        ktorej notabene
        > bardzo wspolczuje.


        Właściwie to autorka wątku nie mówi, że należy uważać nosząc dziecko
        w chuscie a sugeruje, że nosidełko napweno by ustrzegło lub
        zminimalizowało uraz u dziecka.
        I takiej tonacji był ten post. I pewnie dlatego tyle jadu poszło.
        Zdrówka dla dzieciątka, niech szybko wraca do zdrówka.
        Trzymajcie się dzielnie.
      • joshima Re: joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 26.05.10, 01:09
        No cóż. Wiać nie jesteś w stanie podążyć za moim tokiem myślenia tongue_out

        Szczególnie, że próbujesz mnie przekonać do czegoś co już kilkakrotnie napisałam.
        • ulik80 Uważaj 26.05.10, 08:13
          Uważaj Joshima bo zaraz zawiąże sie koalicja i będą chciały wywalić Cie z forum smile
          • joshima Re: Uważaj 26.05.10, 14:55
            ulik80 napisała:

            > Uważaj Joshima bo zaraz zawiąże sie koalicja i będą chciały wywalić Cie z forum
            > smile

            Z przyjemnością poobserwuję takie działania. Póki co i tak jestem tu tylko z
            przyzwyczajenia, bo od kilku miesięcy na małym dziecku urzęduję tongue_out
            • momlet Re: Uważaj 21.06.10, 16:53
              wiesz joshima to sie nazywa kopanie lezacego i jest zagrywka ponizej pasa. Skoro
              kobieta pisze ze przy upadku dziecko sie wysunelo - to logiczne jest chyba ze
              nie bylo wlasciwie umieszczone w chuscie. Jestem przekonana ze autorka postu
              doskonale zdaje sobie z tego sprawe i nie musisz jej tego wytykac na kazdym
              kroku. Komentarze tego typu to zwykle swinstwo...
              • joshima Re: Uważaj 27.06.10, 20:58
                Ponieważ odnoszę absolutnie odmienne wrażenie w kwestii świadomości autorki
                wątku co do wiązania, dlatego wyprowadzam z błędy wszystkich, którzy mogliby
                pomyśleć, że wszystko było OK.
        • alodee Re: joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 26.05.10, 17:54
          no, pokazujesz, ze sama za nim nie nadazasztongue_out


          joshima 24.05.10, 15:53 Odpowiedz
          >>To jeszcze napisz na konto jakiego nosidełka tak lobbujesz?

          Jestes tak zapatrzona w chusty, ze sie zastanawiac mozna, czy przypadkiem to nie
          jakis chwyt marketingowy. twoje lobbowanie i cala otoczka dot. chustowania
          ociera sie o fanatyzm, bo moze dostajesz za to kase?big_grin
          • joshima Re: joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 26.05.10, 18:22
            Idę z rozpaczy strzelić głową w ścianę.
            • anja30 Re: joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 26.05.10, 19:33
              Nareszciesmile
              trzymam kciuki za skuteczność.
            • pysio.koszmarek Re: joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 26.05.10, 21:54
              joshima napisała:

              > Idę z rozpaczy strzelić głową w ścianę.
              >
              UFFFFFFFFFFFFFFFFFFFFF!!!!!!!!!!!!!! NARESZCIE!!! JUŻ MYŚLAŁAM ŻE BĘDĘ DO KOŃCA ŻYCIA CZYTAĆ TWOJE WYPOCINY..
              • joshima Re: joshima, idac za twoim tokiem rozumowania.. 26.05.10, 22:07
                Obawiam się, że jeśli zabraknie Ci silnej woli by na nie nie wchodzić, albo by
                włączyć ignora, to jesteś na to skazana.
                • agulalula Re: joshima 29.05.10, 23:07
                  czy Ty kobieto jesteś spokrewniona z lipcową ?
                  Cierpicie na tą samą, nieuleczalną chorobę.
                  Współczucia dla Waszych dzieci i dobrej zabawy dla czytelniczek
                  Twoich wypowiedzi.
                  • joshima Re: joshima 30.05.10, 21:26
                    Cieszę się, że dobrze się bawisz.
    • happy_mama Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 08:21
      Nie czytam nawet odpowiedzi w tym wątku bo patrząc na liczbę postów domyślam
      się, że zapewne wykluła się dyskusja za i przeciw chustom.
      Przede wszystkim współczuję przeżyć i mam nadzieję, że Twoja pociecha szybko
      wróci do zdrowia i zapomni i przykrych przeżyciach w szpitalu.
      Ja podziwiam mamy noszące dzieciaki w chustach i trochę zazdroszczę. Ja po
      prostu tego chyba nie umiem. Kiedyś wybrałam się na 5 min do apteki więc nie
      chciało mi się targać wózka. No i też potknęłam się o jakiś kamyczek czy coś.
      Szłam bardzo wolno więc nie przewróciłam się tylko na sekundę straciłam
      równowagę, ale ciśnienie mi podskoczyło i wyobraźnia zaczęła pracować. Chusta
      wylądowała w szafie. Po prostu nie potrafię pewnie iść nie widząc co mam pod nogami.
      • joshima Odsprzedasz?? 26.05.10, 14:56
        happy_mama napisała:

        > Chusta wylądowała w szafie. P
        Za ile?
        • anja30 Re: Odsprzedasz?? 26.05.10, 16:11
          Nosiłam w chuście, noszę w MT, jeżdżę wózkiem. Jedyny fundamentalizm
          jaki popieram to nagminne, nieustające i bezwzględne tępienie chamstwa.
          To do Ciebie Joshima, bo nawet jeśli masz rację to forma wypowiedzi...
          dno.
          Autorce wątku bardzo współczuję.
          • joshima Re: Odsprzedasz?? 26.05.10, 17:17
            Oj oj oj. Chyba się załamię.
    • agnzimka Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 09:42
      Z wózka też może wylecieć, o własne nogi może się potknąć, brat może popchnąć..
      Wypadki się zdarzają po prostu.

      Życzę Wam szybkiego powrotu do zdrowia smile
      • magdal-ena78 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 10:09
        Boze, co Wy z tym wozkiem, chyba potknac sie i zgubic dziecko w
        wozku jest o wiele trudniej niz potknac sie w chuscie czy w
        nosidelku!!!!
        • memphis90 Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 20:58
          Nie wiem, czy trudniej, ale ja osobiście nigdy nie potknęłam się z dzieckiem na
          rękach, natomiast moja mała wiele razy usiłowała wylecieć z wózka...
    • aqnieszkabb Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 26.05.10, 11:25
      1. Jak wiążę dziecko w chuście to trzy razy bardziej uważam pod nogi.
      2. Wiążę mocno i nie ma mowy i wyśliźnięciu się!
      3. Nie wierzę, że w nosidle nic by się nie stało, liczy się sam fakt, że dziecko
      upadło z dużej wysokości.
    • anntenka anielunio 26.05.10, 14:28
      ogromnie współczuję i myślę że dobrze że pod wpływem Twojego posta
      wywiązała się dyskusja nt bezpieczeństwa dzieciaczków czy to
      noszonych w chustach, czy nosidłach czy wożonych w wózkach;
      czasami pochłonięci otaczjącymi nas sprawami i po prostu wprawieni
      rutyną zapominamy że oczy trzeba mieć dookoła głowy i bardzo uważać
      na siebie samych i na dzieci;
      jedno mam tylko ALE
      o bardzo niesprawiedliwie sformułowany tytuł wątku
      ostrzegasz w nim przed chustą...
      a gdybyś miała dzieciątko w nosidle? ostrzegałabyś przed nosidłem?
      a gdybyś doświadczyła wypadku z wózkiem? ostrzegałabyś przed wóżkiem?
      a gdybyś rozlała na siebie wrzątek? ostrzegałabyś przed czajnikiem
      bezprzewodowym?
      i tak można mnożyć...
      nie złość się na pełne podejrzeń komentarze chustonoszących
      dziewczyn, bo
      po 1. stwierdzasz rzecz nieprawdziwą - większe bezpieczeństwo
      dziecka w nosidle; w nosidle dziecko jest tylko OPARTE o sztywny
      materiał na plecach, który w razie przewrócenia się matki działa jak
      zjeżdżalnia po której dziecko wyślizguje się górą z nosidła; w
      chuście dziecko jest ZAWIĄZANE ŚCIŚLE z matką, sam fakt że główka
      dziecka znajduje się pod brodą matki uniemożliwia wysunięcie się
      malucha (oczywiście w PRAWIDŁOWO zawiązanej chuście)
      po 2. brzmisz jak człowiek po szkoleniu "jak zrobić czarny PR
      chustom"; stwierdzasz z całą pewnością, dużymi literami, że w
      nosidle skutki wypadku byłyby mniejsze lub nie byłoby ich NA PEWNO;
      mniej miejsca poświęcasz na wkurzanie się na siebie i na sam
      wypadek, na gdybanie co by było gdybym patrzała pod nogi, uważała
      bardziej; jedyny wniosek który się nasuwa po tym pierwszym poście
      to "chusty są niebezpieczne a nosidła nie"; wygląda to jak
      zamierzony chwyt marketingowy a nie ostrzeżenie matki bolejęcej nad
      swoją nieuwagą;
      MOże gdybyś w tytule napisała:
      "Mieliśmy wypadek - miejscie oczy i uszy szeroko otwarte"
      lub
      "nieszczęście może się wydarzyć nawet w chuście"
      lub cokolwiek co nie wyglądałoby jak hasło antyreklamowe, nie byłoby
      tutaj dyskusji i podważania Twoich wydarzeń.
      Pozdrawiam i życzę zdrowia maluszkowi.
      Aneta
      • milane Re: anielunio 07.06.10, 14:02
        Wow! Jaka analiza marketingowa... co matka powinna napisać we
        wstępie, rozwinięciu, zakonczeniu i w tytule wątku;p no brawowink hehe
        Śmieszny ten wątek! Oczywiście nie jest zabawny cały ten wypadek, o
        którym była mowa. -Dziecku naprawdę mogło się coś poważnego stać- co
        ja mówię, już się stało.
        Ale odrywając się od tego, co się wydarzyło...a wracając do całego
        wątku: to, jakie komentarze wywołał post jest już zabawne. Nie
        przeczytałam co prawda całego...ale ludzie! ja bym tu niejednego
        marketingowca wśród Was wskazała, nie tylko autorkę tego wątku.
        Co do tego, co mogło się stać gdyby zamiast w chuście dziecko było w
        nosidełku wolę się nie wypowiadać, bo tego nie wiemy...trzeba by
        malucha włożyć do nosideła, upaść i się przekonać, czego oczywiście
        nikomu nie polecam. Ale nie wiadomo, czy by wypadło czy nie i jakie
        byłyby tego upadku skutki.
        Jeśli zaś chodzi o bezpieczeństwo to moim zdaniem wygląda to
        porównywalnie. I w chustach, i w nosidełkach ryzyko takiego wypadku
        jest dosyć małe i pewnie takie sytuacje nie mają miejsca często.
        anntenka- twierdzisz, że autorka wątku niesprawiedliwie napisała
        początkowy post. A przeczytaj swójwink Czy on nie jest postem
        promującym chusty?;p a przynajmniej anty-nosidełkowym?
        Materiał na plecach w nosidle raczej nie działa jak zjezdzalnia, po
        której dziecko może się ześlizgnąć w razie upadku- no chyba, że masz
        jakieś inne doświadczenia z tym związane...? Poza tym, nie w każdym
        sposobie zamotania chusty główka dziecka znajduje się pod brodą
        noszącego.
        Wymagając obiektywizmu, sami bądźmy obiektywni...
        • brie3 Re: anielunio 08.06.10, 22:22
          Przeczytałam wątek i muszę powiedzieć, że komentarze lobbujących chustomaniaczek
          od razu zniechęciły mnie do chust całkowicie. Ufff, na pewno nie kupię chusty,
          bo nie do takiego zacietrzewionego, nabzdyczonego towarzystwa chcę należeć!
          Nigdy! Kobiecie zdarzył się wypadek, napisała post w szoku po pobycie dziecka w
          szpitalu, a tu zaraz się robi analizy każdego jej słowa, zamiast napisać:
          "Współczuję i trzymaj się maluszku".Wstyd! Straszny wstyd. Głupie jesteście baby
          i tyle.
          • milane Re: anielunio 21.06.10, 11:43
            Ja co do głupoty nie chce się wypowiadać, bo tu nie o to chodzi...
            Ale zgadzam się z tym, że chustomaniaczki takim, jak i innym swoim
            zachowaniem, skutecznie zniechęcają do chust. Ja też spotkałam się z
            niejednym takim komentarzem chustonoszących, którzy nosidełka
            postrzegają jako największe zło świata. OK, każdy ma prawo do
            własnej opinii, tylko dlaczego 70 % postów pro-chustowych wygląda
            jak "kopiuj-wklej" z ulotek chustomanii?
            Idea noszenia dzieciaczków jest wspaniała i chyba każdy się zgodzi,
            że warto nosić -czy to w nosidle, czy to w chuście. Więc drogie
            Chustomamy, po co tak zawzięcie walczyć, obrażać i tym samym
            zniechęcać tych, którzy nie noszą w chustach?
            • gosiasprezynka Re: anielunio 27.06.10, 19:43
              Oczywiście styl "chustomaniaczek" jest nie na miejscu. Chodzi jednak o to, że nosidła-wisiadła są szkodliwe dla dziecka, dla jego bioderek i kręgosłupa.. sad I to jest fakt obiektywny.
          • miliwati Re: anielunio 28.06.10, 10:47
            brie3 napisała:

            > Nigdy! Kobiecie zdarzył się wypadek, napisała post w szoku po
            pobycie dziecka w
            > szpitalu, a tu zaraz się robi analizy każdego jej słowa, zamiast
            napisać:
            > "Współczuję i trzymaj się maluszku".Wstyd! Straszny wstyd. Głupie
            jesteście bab
            > y
            > i tyle.

            Głupie i wstydliwe to jest właśnie bezsensowne rozczulanie się nad
            dzieckiem i matką, zamiast zastanowienia się nad przyczynami
            wypadku. Bo dzięki zastanowieniu się - można następnego wypadku
            uniknąć. Dzięki rozczulaniu się - co najwyżej mieć następny.
    • carpe_jugulum Re: uwaga na chusty!!! wypadek!!!! 21.06.10, 13:53
      Serdecznie współczuje, nie ma znaczenia czy dobrze zawiązana czy nie, nawet gdyby sie nie wysunęła i tak mogłabys ja przygnieść do ziemi. ja właśnie z tego powodu nie uzywam chust i nosideł, kiedyś załozyłam i poslizgnęłam sie na jakimś swinstwie i od tej pory sie boje. Fakt że ja jestem łamaga straszna i nie powinnam wogóle chodzić z dzieckiem na rekachsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka