ma_niusia
10.06.10, 21:48
Właśnie przed chwilą prababcia zadzwoniła, żeby Młodemu obwiązać rączkę
bandażem nasączonym octem!
Ale ja nie o tym (chociaż swoją drogą może też znacie tego typu pomysły? to
ciekawe/śmieszne/przerażające czasami).
Młody gorączkuje od poniedziałku (teraz okazało się że angina ropna, ale nie o
to chodzi). Po czopkach z nurofenem a także paracetamolem ma biegunkę. Syropu
przeciwgorączkowego nie przyjmuje w żaden sposób (łyżeczką nie, strzykawką
nie, z butelki "z gwinta" czasami wypije kropelkę i tyle) a jak podałam na
siłę to zwrócił. Mówimy o trzech różnych rodzajach syropku. Chłodne okłady
(różne: moja dłoń, wilgotna pieluszka) zrzuca z czoła i karku natychmiast. Nie
puszcza mnie nawet na sekundę więc chłodna kąpiel wchodzi w grę tylko wspólnie
a mamy małą wannę i to jest więcej niż trudne
Oczywiście okno otwarte, chłodno w mieszkaniu, cały czas tylko w pampersie a
chwilami i bez niego.
Czy znacie jeszcze jakieś inne metody jak obniżyć temperaturę (chwilami
przekracza 39 stopni, chwilami spada) i ulżyć dziecku?