princessa.of.persia
15.05.11, 12:40
Wczoraj moja roczna corka upadla do tylu na glowke. Siedziala i stracila rownowage i upadla do tylu. Walnela glowa w wykladzine. Plakala troche a potem miala zaczerwienienie na glowce i kilka czerwonych malenkich kropeczek tak jakby popekaly naczynka ale naprawde malo. Dzis nie ma juz czerwonego placka tylko te kropki. Po upaku zaczela sie bawic, potem ja wykapalam i chcialam dac kolacje ale po kapieli usnela mojej mamie na rekach - to bylo ok 1 h po upadku. Nie zdazylam jej dac ani kaszki ani cyca. Martwilo mnie to bo nigdy tak nie zasypiala. Mama mowi ze to przez to ze caly dzien byla na dworzu i miala tylko jedna drzemke o 11.00 tak ze 20 min a jak dla niej to malo wiec padla ze zmeczenia.Ale ona przewaznie jak jest zmeczona to marudzi i placze nie da sie ubrac po kapieli itp.Jak ja nioslam aby odlozyc do lozka to tez spala.
Potem spala 3 h i sie obudzila glodna na cyca. nie wymiotowala, dzis spradzilam zrenice to reaguja na swiatlo. Chetnie chodzi po mieszkaniu, bawi sie itp. Choc dzis spala dluzej niz zwykle bo obudzila sie o 6.00 -jak codzien - a potem jeszcze usnela na godzinke.
Jesli chodzi o jedzenie to normalnie je jak zwykle.
Co myslicie, czy mam sie czy martwic? Niby typowych zlych objawow nie ma ale teraz cokolwiek zrobi to ja juz sie denerwuje ze to przez upadek.Mam wrazenie ze mimo ze zachowuje sie normalnie to jest jakas osowiala. Nie wiem ale chyba jutro do lekarza pojde...