Pocieszcie mnie, że nie tylko ja tak mam...moja coreczka jest dosc grzecznym dzieckiem...marudzi tylko jak czegos chce albo jest zmeczona...jest bardzo zywotna...baaardzo...czasem az mam jej dosć no ale...

najgorsze w tym wsyztskim,ze ona się ciągle rusza...potrafi sie skupić na czymś dłużej-najlepiej jak to jest jakiś kabelek, telefon, laptop...zabawki też sa inetresujące...jak ssie pierś, jak zasypia ciągle się rusza...ciagle albo uderza ręką albo mnie drapie i drapi i drapie...robi to z premedytacją bo jak jej zaczynam łapać rączke to sobie robi zabawę i się z tego smieje...pocieszcie mnie,ze wasze dzieci też maja takie akcje...bo czasem mam wrazenie ze mam w domu "świra"...