u nas skaze rozpoznał pediatra w 3 tyg życia małej, nie pomylił się, skaze ma dalej i to bardzo silną, niemniej jednak boli mnie parcie na karmienie piersią mimo wszystko nawet przy silnej skazie, ja już jadłam tylko pieczywo chrupkie i mięso gotowane bo na wszystko inne wyskakiwała skaza i inne uczulenia, kolki, mała prawie nie przybywała (nie mówiąc już o mnie, zaczęłam się sypać okropnie, a przecież dziecku matka jest potrzebna na najbliższe 20 lat a nie okres karmienia piersią), przeżuciliśmy ją na mleko modyfikowane, wszystkie objawy jak ręką odjął, dziecko zaczęło się śmiać, prawie nie płakało, ale do tej pory wszyscy mi wypominają że pierś jest najlepsza a szczególnie przy skazie, a moje dziecko to dowód na to, że czasem trzeba odejsc od natury