Dodaj do ulubionych

pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowlat

18.10.11, 15:21
Dziewczyny,jak wyglada u Was kwestia wyjsc popoludniowo/wieczornych z dzieckiem?Chodzi mi o kwestie,ze np.jestescie zaproszeni z dzieckiem na wizyte/obiad/kawe do znajomych/rodziny,ktora np.wypada na godz.16.00,a macie w zwyczaju klasc dziecko spac o 19.00-20.00,konczcie wizyte i wracacie na Wasza pore spania/kapieli?czy zostajecie?
Pytam bo my np.zawsze zmywamy sie prze 19.00 zeby Mala wykapac i polozyc o jej porze,bo jakos inacze sobie tego nie wyobrazam,choc nie ukrywam,ze czasem chcielibysmy posiedziec u kogos dluzej.Opcji babci/niani nie mamy.
Obserwuj wątek
    • mika_p Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 15:57
      Zostawaliśmy, chyba że było widac, że dziecko ma serdecznie dość.
      Właściwie pamiętam tylko jeden kłopotliwy okres: kiedy córka tak się wdrożyła w kąpiel przed snem, że wróciwszy późno trzeba było jeszcze babę ochlapac w wanience, bo nie potrafiła wyluzowac i zasnąć bez niej smile
      • jimmysgirl Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 16:05
        jesli ktos nas zaprasza na 16 to nie idziemy, bo dziecko zawsze wtedy ma popoludniowa drzemke, a kapiel jest ok 18.30-19.
        nie wyobrazam sobie meczyc dziecka.
        my robimy tak ze zamieniamy sie i raz na imprezke ide ja a raz maz, wtedy bez stresu mozna posiedziec nawet do polnocy.
        gdy ja wychodze to dziecko na kolacje dostaje kaszke lyzeczka zamiast mleko ode mnie, butelki nie toleruje.
        no i najwazniejsze, dzieki ksiazce Tracy Hogg nauczylismy dziecko samo zasypiac po odlozeniu do lozeczka, wiec maz nie ma problemu z polozeniem spac.
    • gemmi18 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 16:31
      Jeżeli mieliśmy ochotę zostać, to zostawaliśmy - nigdy nie kąpaliśmy i nie kąpiemy dzieci o wytyczonej porze i nie codziennie. Nie ustawialiśmy 'rytmu dnia', uważam, że dziecko powinno iść spać wtedy, kiedy jest senne, a nie gdy wybije 20.00. To samo z jedzeniem, dzieci jedzą wtedy, gdy czują głód. Dzięki temu córka sama kładzie się do łóżeczka albo gdziekolwiek (jeżeli jesteśmy poza domem), gdy poczuje potrzebę spania. Nie ma ceregieli z usypianiem, z jedzeniem, z czymkolwiek.
      • lumierin Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 16:51
        Nie wiem co znaczy "starszy"niemowlak. My naszego 8,5 miesięcznego syna od początku prawie zabieramy wszędzie ze sobą i najwyżej bez kąpieli usypiamy poza domem w wózku i siedzimy u znajomych czy rodziny ile nam się zachce smile
        • illegal.alien Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 18:00
          U nas dokladnie to samo, z tym, ze corka ma juz 10 i pol miesiaca.
          Nie wyobrazam sobie takiego uwiazania rutyna - szczegolnie na wakacjach, gdzie czesto wracalismy do domu po 10-11. Dziecko spalo sobie w wozku albo foteliku samochodowym i nie bylo problemu. Kapiel u nas odbywa sie srednio co drugi dzien.
          • jimmysgirl Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 18:32
            to nie uwiązanie rutyną tylko rozsądek, spokój i źródło zdrowia dla dziecka oraz zdrowia psychicznego dla rodziców-ja dzięki takiemu podejściu mam dziecko z którym wszystko mogę zaplanować, a jaka wygoda że codziennie od 19 mamy czas już tyko dla siebie. wielokrotnie już wychodziliśmy dzięki temu wieczorami, bo dziecko mogło zostać z kimkolwiek bo i tak się nie budzi w nocy.
            a jak widzę takie zjawiska na mieście ok 20 lub później to zawsze szczerze współczuję, dzieciom ale i rodzicom, bo takie rozwalenie dnia i ciąganie poza domem po nocy zawsze się jakąś czkawką się odbije, a potem wątki pt. budzi się w nocy, nie chce spać, jeść albo 2 lata i jak oduczyć tego czy tamtego...
            a codzienna kąpiel potrzebna do zdrowia i dobrego samopoczucia tak samo jak codzienny spacersmile
            • lopezka26 Do mam które nie kąpią codziennie.... 18.10.11, 18:38
              Wy same tez się nie kąpiecie co dzien tylko co który????
              fuj...
              • marygirl Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 18.10.11, 18:44
                dziecko tak sie nie brudzi jak dorosły(puki małe) ale jeśli nawet, to dlaczego odmawiac mu tej przyjemnoiści, my kapiemy codziennie , no chyba ze juz nam sie baaaardzo nie chce lub sam zasypia wczesniej to go nie wybudzamy.A kąpiel raczej staramy się robić o tej samej porze, dla naszej wygody- potem mamy czas dla siebiesmile
                • mikams75 Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 18.10.11, 19:17
                  to ja sie przyznam, ze zdarzalo mi sie nie wykapac dziecka wieczorem. Brudem nie zarosla. Poza tym po kazdej kupie byla myta pod biezaca woda mydlem, wiec tez jakas bruda na wieczor od samego lezenia nie byla.
              • illegal.alien Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 18.10.11, 20:56
                Ale ja chodze, biegam, poce sie - moje dziecko nie. W Wielkiej Brytanii mowia, ze wystarczy kapac dziecko 2-3 razy w tygodniu. Wszystko powyzej wysusza skore i jest zbedne.
                Co nie oznacza oczywiscie, ze dziecka nie myje codziennie, ale kapiel tylko co drugi dzien.
                • 1mzeta Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 18.10.11, 23:32
                  Dokładnie. Dziecka nie powinno się kąpać dzień w dzień.
                  Chybaby te przewrażliwione padły jakby się dowiedziały, że w UK dziecka po porodzie nie kąpią i zalecają nie kąpać przez pierwsze kilka dni.
                  • jimmysgirl Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 19.10.11, 07:02
                    co innego po porodzie, a co innego jak jest już w domu - zwłaszcza, że w tym wątku mowa o starszych niemowlakach, takie to już się parę razy obleje, niektóre jeszcze ulewają, o czołganiu po podłodze nie wspomnę...
                    sama nie zasnę jak się nie wykąpię więc tym bardziej dziecko - jak może się czuć dziecko, skoro jego wrażliwość sensoryczna jest jeszcze zwiększona w tym wieku....
                  • 1matka-polka Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 20.10.11, 10:48
                    U nas po porodzie też już nie kąpią, a potem się pytają czy mama sobie życzy wykąpać dziecko. My kąpiemy 2 razy w tygodniu a kładzione jest o 21.00 i śpi do 6.00- 7.00, z jednym karmieniem w nocy, niestety, od niedawna.
                    Jak bym wcześniej położyła, to by wstała o 5.00 i po co mi to?
                    Z imprezy zmywamy się przed 21.00 ale tylko ze względu na mnie, bo jestem śpiochem i strasznie nie lubię być niewyspana.
              • 1mzeta Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 18.10.11, 23:30
                A ty głupia czy głupią udajesz skoro nie widzisz różnicy między dzieckiem, a dorosłym ?

                Wstydziłabyś się takie głupoty na forum wypisywać.
              • gemmi18 Re: Do mam które nie kąpią codziennie.... 19.10.11, 16:43
                Otóż codzienna kąpiel niemowlaka jest niewskazana, wysusza skórę i niszczy jej samoobronę w postaci naturalnego nawilżania.
                Kąpalismy córkę i kąpiemy syna średnio (!) co drugi dzień. Po każdej kupie myję pupę w umywalce i codziennie przemywam twarz. W największe upały brałam małego ze sobą pod prysznic - dla schłodzenia i odświeżenia.
                Nie rozumiem nawyku porównywania niemowlaka do dorosłego w różnych kontekstach.
            • illegal.alien Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 19:40
              Ale jakie rozwalenie dnia? Jak nie ma rutyny i spania na gwizdek, to i nie ma rozwalania dnia.
              Moje dziecko jak jest spiace, to zasypia albo w wozku, albo w nosidle, albo w foteliku samochodowym - zalezy w czym i gdzie akurat jest. Nastepnego dnia jest wyspana i zadowolona, nic nam sie czkawka nie odbija.
              Dzieki temu w wakacje wszyscy razem moglismy sobie siedziec do pozna i nie trzeba bylo wracac do domu, bo dziecko musi sie wykapac i isc spac - a nianki nie bede ze soba ciagnac, zeby z dzieckiem siedziala.

              Codzienna kapiel niemowlakowi do niczego nie jest potrzebna - wrecz przeciwnie.
              • 1matka-polka Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 10:52
                Dokładnie, w dzień dziecko śpi kiedy chce i gdzie chce, nigdy nie lulałam do snu w ciągu dnia a wieczorem zasypia przy cycu w pięć sekund.
            • aleksandra1357 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 00:15
              jimmysgirl napisała:

              > a jak widzę takie zjawiska na mieście ok 20 lub później to zawsze szczerze wspó
              > łczuję, dzieciom ale i rodzicom, bo takie rozwalenie dnia i ciąganie poza domem
              > po nocy zawsze się jakąś czkawką się odbije, a potem wątki pt. budzi się w noc
              > y, nie chce spać, jeść albo 2 lata i jak oduczyć tego czy tamtego...

              To może Twojemu dziecku się czkawką odbije takie trzymanie pod kloszem. Doprowadzisz do tego, że nie uśnie nigdzie, tylko w swoim łóżku i przy Tobie i wszelkie wyjazdy będą koszmarem, bo biedne dziecko nie może mieć swoich idealnych warunków.
              Trochę zdrowego rozsądku.
              A co do budzenia nocnego, to przy starszym dziecku strasznie się spinałam i też zawsze kładłam do łóżka w domu o 20, żadnych wyjść i imprez, a budził się po 5-10 razy w ciągu nocy do 3 roku życia.
              • jimmysgirl Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 07:12
                ja nie chowam dziecka pod kloszem, tylko ze zdrowym rozsądkiem.
                niby w jakim celu ma trenować na wszelki wypadek usypianie gdziekolwiek.
                a wyjeżdżamy z dzieckiem bardzo często i niejednokrotnie śpimy poza domem,byliśmy już nawet za granicą, a w wieku 4 mcy chodziłam z młodą po Tatrach w chuście ku oburzeniu wszystkich dookoła.
                ale właśnie dzięki temu, że wieczory są przewidywalne nie musimy stresować się czy zaśnie czy nie, również nie ma tego stresu w nowym miejscu-przychodzi 19, kąpiel (lub mycie pod prysznicem, albo wcześniej basen jeśli jest w hotelu, bo nie wszystkie hotele i nie wszędzie mają wanny), potem spać. Po prostu bierzemy ze sobą łóżeczko turystyczne i dziecko smacznie sobie śpi całą noc - no bo niby jak miałoby spać w spacerówce???
                I nie chodzi tu o idealne warunki, bo pomiędzy ciąganiem po mieście do 22, czy później a położeniem spać po umyciu i przebraniu jest wg mnie przepaść, więc drobne odstępstwo w naszym przypadku to i tak nic w porównaniu z tym co robicie z dziećmi Wy.

                aha-moje dziecko usypia samo, a nie przy mnie, więc to daje jeszcze więcej możliwości do wyjść wieczornych, bo to samo kąpiel, kaszka) może zrobić babcia lub opiekunka, a ja jestem spokojna że dziecko na pewno zaśnie, bo ma ustalony rytm, którego mu nie zaburzam.
                dzień jest na tyle długi, że można wiele miejsc odwiedzić i wiele rzeczy zrobić
                • mikams75 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 08:12
                  > no bo niby jak miałoby spać w spacerówce??

                  najnormalniej w swiecie, tylko spacerowka musi byc wygodna a nie parasolka z pretami wbijajacymi sie w plecy i nierozkladana do lezenia. A przez pierwsze 6 mies. byla gondola.
                  To i tak luksus w porownaniu ze spaniem w samolocie.
                  Naprawde nie uwazam, zeby sie dzecku jakas krzywda dziala, jak sobie pospi w wozku, nawet dluzej niz do 22.
                  Szczegolnie na wyjazdach (u nas czestych) nie wdze powodow, zeby od 19 nie moc wyjsc z pokoju.
            • mikams75 co lepsze? 19.10.11, 08:06
              pomysl jaki szok bylby dla dziecka jakby sie obudzilo i zobaczylo obca osobe zamiast mamy! Trauma na nastepne miesiace!
              dlatego ja wolalam "ciagac" dziecko wszedzie ze soba, niezaleznie od godziny niz zostawic z kimkolwiek w domu (babci nie mam w poblizu).

              dla porownania:
              wyobraz sobie, ze zasypiasz w domu, maz obok. Budzisz sie w nocy a tu obcy facet (albo jakis wojek)! Szok, nie?
              Albo jedziesz z mezem samochodem, on prowadzi, ty sie zdrzemnelas. Budzisz sie, nieprzytomna sie rozgladasz i zastanawiasz gdzie jestescie. Ale jestes spokojna, bo samochod ten sam, maz obok ten sam.

              Wspolczuje dziecku, ktore doznaje takiego zaskoczenia.
              • jimmysgirl Re: co lepsze? 19.10.11, 15:27
                mikams75 napisała:

                > pomysl jaki szok bylby dla dziecka jakby sie obudzilo i zobaczylo obca osobe za
                > miast mamy! Trauma na nastepne miesiace!

                ale Ty jestes beznadziejna-jak zostawiam spiace dziecko pod opieka babci,dziadka lub innej bliskiej osoby to po pierwsze-dziecko zna te osobe,nie jest mu obca i jej widok nie wywoluje zadnej traumy,po drugie moje dziecko jeszcze sie do tej po ry nigdy nie obudzilo podczas nadzych wyjsc,po trzecie-dbam o to aby osoba ktora z dzieckiem zostaje byla w domu zanim ono usnie,czesto nawet to ta osoba daje kaszke i uklada spac,a dzieki stalemu trybowi mam pewnosc ze corka usnie-to taka przewidywalnosc,pewniak.
                > dlatego ja wolalam "ciagac" dziecko wszedzie ze soba, niezaleznie od godziny ni
                > z zostawic z kimkolwiek w domu (babci nie mam w poblizu).
                >
                > dla porownania:
                > wyobraz sobie, ze zasypiasz w domu, maz obok. Budzisz sie w nocy a tu obcy face
                > t (albo jakis wojek)! Szok, nie?
                > Albo jedziesz z mezem samochodem, on prowadzi, ty sie zdrzemnelas. Budzisz sie,
                > nieprzytomna sie rozgladasz i zastanawiasz gdzie jestescie. Ale jestes spokojn
                > a, bo samochod ten sam, maz obok ten sam.
                >
                > Wspolczuje dziecku, ktore doznaje takiego zaskoczenia.
                • mikams75 Re: co lepsze? 19.10.11, 21:45
                  > ale Ty jestes beznadziejna-

                  pomysl na drugi raz zanim cos napiszesz

                  > jak zostawiam spiace dziecko pod opieka babci,dziadk
                  > a lub innej bliskiej osoby to po pierwsze-dziecko zna te osobe,nie jest mu obca

                  pisalas powyzej o zostawianiu z kimkolwiek, z opiekunka.
                  A zreszta, jak wolisz kogos bardziej znajomego, to mozesz sie obudzic i miec zamiast meza jakiegos kuzyna u boku. No co, byl na kolacji u was w domu! A maz wyparowal.
                  Myslisz, ze dziecko ci powie - mam traume, bo ujrzalam w nocy ciocie?
                  Ale pewne leki zostaja na przyszlosc.

                  To, ze twoje dziecko nigdy sie nie obudzilo do tej pory to nie znaczy, ze zawsze tak bedzie.
                  • jimmysgirl Re: co lepsze? 19.10.11, 22:35
                    cos Ci sie chyba przegrzalo...
                    wyciagasz argumenty kompletnie pozbawione logiki,za to pelne jakiejs niezrozumialej zawisci czy na sile udowadniania ze nie wolno nigdy dziecka zostawic pod czyjas opieka?
                    zazdroscisz mi mozliwosci skorzystania z pomocy babci?
                    czy moze uwazasz ze nigdy nie mozna zostawic dziecka z opiekunka?
                    chcesz nam tu na forum ppwiedziec ze nigdy nie zamierzasz zostawic dziecka?do pracy nigdy nie pojdziesz?a jak bedziesz musiala wyjechac?sluzbowo na przyklad? albo w innej sytuacji zyciowej?nigdy tez nie wyjedziecie z partnerem gdzies dobie np. na romantyczny weekend?
                    poza tym wmawianie mi ze moje dziecko bedzie mialo traume jak zobaczy babcie i to na wiele miesiecy to juz totalna przesada...
                    Twoje dziecko tez Ci nie powie ze w nocy to potrzebuje odpoczac,zamiast meczyc sie przysypiajac ze zmeczenia w wozku na imprezach...

                    porownania z kuzynem czy obcum facetem to jest argumeng juz totalnie poroniony...
                    probujesz cos na sile udowodnic i wogole Ci to nie wychodzi.
                    a jak Twoje dziecko obudzi sie w wozku poza domem to tez moze zobaczyc kogos obcego i to bardziej obcego niz opiekunka lub babcia...do tego obce otoczenie,nie jest w swoim pokoju,nie w swoim lozeczku...albo budzi sie w samochodzie w srodku nocy i nie wie co sie dzieje,to dopiero stres.
                    wiec z calym szacunkiem-moje ma mniejszy stres jak sie nawet na chwile przebudzi(wrozysz nam to) to zasnie samo,jak zawsze,bo czuje sie bezpiecznie,jest u siebie i jest spokojne bo po dniu pelnym wrazen nikt mu nie doklada nowych tylko kapie,ubiera w pizamke i kladzie spac wiec ono czuje ze jest noc i wtedy sie smacznie spismile
                    • mikams75 Re: co lepsze? 20.10.11, 08:03
                      > cos Ci sie chyba przegrzalo...

                      a jednak nie myslisz.

                      > wyciagasz argumenty kompletnie pozbawione logiki,za to pelne jakiejs niezrozumi
                      > alej zawisci czy na sile udowadniania ze nie wolno nigdy dziecka zostawic pod c
                      > zyjas opieka?

                      to ze ty nie widzisz logiki, to nie moj problem. Reszte sobie sama dopisalas.

                      > chcesz nam tu na forum ppwiedziec ze nigdy nie zamierzasz zostawic dziecka?do p
                      > racy nigdy nie pojdziesz?a jak bedziesz musiala wyjechac?sluzbowo na przyklad?

                      mozna, ale co innego jest zostawianie dziecka z opiekunka na co dzien jak sie pracuje a co innego jak sie od czasu do czasu imprezuje. No chyba, ze codziennie imprezujesz.
                      Jak cie to interesuje - pracuje odkad moje dziecko skonczylo 6 mies.

                      > poza tym wmawianie mi ze moje dziecko bedzie mialo traume jak zobaczy babcie i
                      > to na wiele miesiecy to juz totalna przesada...

                      sama pisalas o zostawianiu dziecka z kimkolwiek.

                      > Twoje dziecko tez Ci nie powie ze w nocy to potrzebuje odpoczac,zamiast meczyc
                      > sie przysypiajac ze zmeczenia w wozku na imprezach...

                      moje dziecko nie przysypia ze zmeczenia na imprezach. Moje dziecko zasypia jak ma ochote. W SWOIM wozku.
                      Nie wiem tylko czy my o takich samych imprezach mowimy.
                      Po twoich wypowiedziach moge sie domyslac, ze u was jest malo kulturalnie i pewnie nie jest to miejsce dla dzieci.

                      > probujesz cos na sile udowodnic i wogole Ci to nie wychodzi.
                      ?? to jest forum! nic nie musze udowadniac!

                      > wiec z calym szacunkiem-moje ma mniejszy stres jak sie nawet na chwile przebudz
                      > i(wrozysz nam to)

                      hahaha, taaak, siedze i kracze, zeby sie obudzilo a jak sie obudzi (co w zasadzie jest pewne) to masz juz winnego big_grin

                      Jak ty przez najblizsze lata masz ochote kazdy wieczor spedzic na siedzeniu z dzieckiem w domu to prosze bardzo. Ja mam inne podejscie.
                      Moje zwiedza ze mna swiat, nie ryczy w samolocie w przeciwienstwie do innych dzieci, ktore o 19 nie widuja nic innego jak wlasne lozko i sa w szoku jak jest inaczej.
                      Moje dziecko czuje sie bezpiecznie przy mnie i nie potrzebuje do tego lozka.

                      Twoje dziecko, twoja decyzja.
                      Nie musisz sie tak jezyc jak ktos ma inne zdanie.

            • perd-ido Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 09:20
              jimmysgirl napisała:

              > a jak widzę takie zjawiska na mieście ok 20 lub później to zawsze szczerze wspó
              > łczuję, dzieciom ale i rodzicom, bo takie rozwalenie dnia i ciąganie poza domem
              > po nocy zawsze się jakąś czkawką się odbije, a potem wątki pt. budzi się w noc
              > y, nie chce spać, jeść albo 2 lata i jak oduczyć tego czy tamtego...
              > a codzienna kąpiel potrzebna do zdrowia i dobrego samopoczucia tak samo jak cod
              > zienny spacersmile

              To, ze Twoje dziecko ma taki rytual wcale nie znaczy, ze mu sie nie odmienibig_grin
              Moj np. gdy byl mlodszy o 18 musial miec kapiel, potem jedzenie i sen...kazdy sie dziwil co tak wczesnie?? O wyjsciach z dzieckiem wieczorem nie bylo nawet mowy. Pilnowalismy por drzemek, bo inaczej byl placz. Od ok 7 m-ca dziecko nie dalo polozyc sie wczesniej spac niz o 19, pozniej o 20 a obecnie przed 21 nie zasnie...Gdy bylo jeszcze widniej wychodzilam z nim na spacer o 18 i wracalam o 20. Czasem wyszlismy do restauracji wieczorem i z pewnoscia moje dziecko na tym nie ucierpialobig_grin. Tyle, ze faktycznie niewiele bylo w takich miejscach rodzicow z niemowlakamismile
          • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 21:07
            >>>>>Kapiel u nas odbywa sie srednio co drugi dzien.

            fujjjj!! i nie co 2 dzien tylko srednio .. srednio to tez moze byc raz na tydzien...bo nie wierze ze srednio to znaczy codziennie....
            masakra jakas!!
            • illegal.alien Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 21:12
              srednio co drugi dzien, to znaczy, ze czasem odbywa sie codziennie, jak na przyklad jestesmy po basenie.
              I czemu fuj? Nigdzie nie napisalam, ze nie myje mojego dziecka w te dni, w ktore nie ma kapieli.
            • 1matka-polka Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 10:59
              A u nas tylko 2 razy w tygodniu, hehe.
    • mikams75 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 19:13
      moja chodzila pozniej spac, ale generalnie to sie jakos specjalnie nie ograniczalam ze spedzaniem wieczorow poza domem. Mala dostawala butle o swojej porze i zasypiala w wozku lub nosidle (pozniej przenosilam do wozka).
      Szczegolnie letnie grille i spotkania w domach znajomych - zupelnie bez problemu, zawsze moglam odstawic wozek do drugiego pokoju zeby bylo ciszej.
      Bardzo duzo tez podrozujemy, zwiedzamy, razem z dzieckiem.
      Z takim maluszkiem to luzik. Gorzej z 3-latka, ktora potrzebuje swoje lozko i wieczorny rytual.

      Ale generalnie to mysle, ze duzo zalezy od dziecka i przezwyczajen. Moja rewelacyjnie sypiala w wozku.
      • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 19:21
        Moja Mała od początku jest punkt 19 kąpana dzień w dzień a potem idzie spać. Kiedy idziemy gdzieś z wizytą po prostu wychodzimy wcześniej.Tak, żeby przed tą 19 być w domu. Częściej "imprezujemy" w domu. Wbrew pozorom, ustalony rytm dnia baardzo dużo nam ułatwia.
        • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 19:24
          Aha, dodam, że moja dziewczyna ma 9 miesięcy i trzy tygodnie.
    • mummy83 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 19:20
      twierdzisz,ze dziecko nie brudzi sie tak jak dorosly???ja uwazam,ze brudzi sie bardziej,bo ja np.nie biegam na czworakach,nie ulewam,nie oblewam sie zupa,nie zalatwiam sie "pod siebie"....ja myje sie codziennie np.kapie,wiec moje dziecko tez bedzie....no ale generalnie nie o tym watek.
      a jak tak wychodzicie wieczorem z maluchami,spia w wozku,foteliku samochodowym,to potem w nocy trzeba przebrac pizamke i co wtedy?nie budza sie Wam?u mnie byloby to chyba awykonalne...
      • perd-ido Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 19:45
        My bardzo czesto bywamy poza domem. Wczesniej trzymalismy sie dokladnych por kapieli, bo inaczej byly problemy z zasnieciem. Obecnie nie wracamy pozniej niz o 22 tyle, ze nasz prawie roczniak nie zasnie wczesniej na nocny sen niz o 21. Przeciagniecie go o godzine nie jest trudne, bo maly uwielbia towarzystwo. Gdy np. mamy w domu gosci nie da sie polozyc do lozeczka o normalnej porze, za to nastepnego dnia pozniej wstaje. Najlepiej gdy nie wie, ze sa gosciebig_grin
        Bywaja dni, ze nie jest kapany, a tylko przecierany pielucha ale zdarza sie to rzadko, bo maly nie lubi opuscic kapieli (czeka na nia, uwielbia sie pluskac).
      • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 21:12
        > twierdzisz,ze dziecko nie brudzi sie tak jak dorosly???ja uwazam,ze brudzi sie
        > bardziej,bo ja np.nie biegam na czworakach,nie ulewam,nie oblewam sie zupa,nie
        > zalatwiam sie "pod siebie"....ja myje sie codziennie np.kapie,wiec moje dziecko
        > tez bedzie.
        dokladnie !

        po prostu sie nie chce kapac..... czyste lenistwo!

        w Uk mowiasmile.. w Uk to na skaze bialkowa daja antybiotyk
        • illegal.alien Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 18.10.11, 21:22
          Nie wiem kto ci podal na skaze antybiotyk. Ja mieszkam tutaj i do tutejszych zalecen sie stosuje.
          To, ze nie kapie dziecka codziennie, nie znaczy, ze chodzi brudne - myje ja codziennie, ale widze, ze niektorym nie starcza wyobrazni na takie cuda.
        • mikams75 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 07:58
          ja myje dziecko (dodatkowo, poza kapiela) jak sie wybrudzi tzn. jak uleje (toz to smierdzi, nie wytrzymalabym do wieczora!) jak wypapra kupa itd. Dlatego swiat sie nie zawali i od brudu nie padnie jak sie kapiel ominie. Od raczkowania to sie brudza rece i ubrania.
    • mummy83 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:01
      i teraz juz wszystko jasne,dlaczego 2 mln,Polakow sie nie myje,wyniesli to z domu najzwyczajniej na swiecie...jak mozna codziennie prysznica nie wziac czy kapieli?nie pojmuje tego....a bo dziecko to sie nie poci niby tak???skora sie wysusza od codziennych kapieli???....przerazajace wprost...
      Nie chce Wam sie kapac dzieci codziennie i wymyslacie takie bzdury...
      A Wam nie spi sie lepiej po przyjemnej kapieli?nie czujecie sie zrelaksowani?nie lepiej sie zasypia?
      Ja,przez 11 msc zycia mojego dziecka nie bylam raz na spacerze i raz jej nie wykapalam,jedna i druga sytuacja miala miejsce jak dziecko mialo blisko 40 st goraczki.
      Mala kocha wode,w brodziku,w basenie,morzu,jeziorze i u nas kapiel oprocz wzgledow higienicznych jest po prostu wspaniala zabawa i wpajaniem od malego,ze o higiene dba sie codziennie.
      • mikams75 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:27
        mozna tu podyskutowac o roznicy pomiedzy myciem sie, braniem prysznica i kapiela.
        Ani ja ani dziecko nie kapiemy sie codziennie a o higiene dbamy jak najbardziej.

        > Nie chce Wam sie kapac dzieci codziennie i wymyslacie takie bzdury...

        nie wiem skad to wymyslilas, bo prysznic to minuta roboty, wiec az tak bardzo nie trzeba sie wysilac. Ale jak sie nie ma ochoty (czy mozliwosci np. w podrozy) byc o konkretnej godzinie w domu, to dziecko sie przynajmniej wyspi. Nie widze powodow, zeby budzic niemowlaka na kapiel. I tu jest podstawowa roznica - ja nie wracam na spiocha do domu, wiec moge wskoczyc pod prysznic. Zauwaz, ze to sie zmienia z wiekiem dziecka. Taki 3-4 latek nie pospi juz w wozku, wiec z otwartymi oczami dociera do domu i bierze prysznic. Taki 3-4 latek to sie potrafi wybrudzic, poza tym 3-4 latka (ani siebie) nie plucze pod kranem po kazdej kupie (bidetu nie mam) jak niemowlaka.

        Kazdy moze podjac sam decyzje, czy woli codziennie przez kilka lat byc o 19 w domu czy woli miec troche luzu i swobody. I o tym byl watek.
        Fakt, ze brudasow w Polsce w autobusach duzo, ale zauwaz, ze wlasnie w innych krajach jest moda na niekapanie niemowlakow a w autobusach nie cuchnie.



      • annie_laurie_starr Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:32
        Najgorzej to stac sie niewolnikiem rytualow.
        Mummy83 - no rzeczywiscie, za to, ze opuscilas tylko raz kapiel i spacer nalezy Ci sie order Matki Roku. Moze odrobiona mniej samouwielbienia bylaby wskazana.

      • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:34
        Nie wyobrażam sobie nie wykąpać dziecka codziennie.... Mamy taki rytuał:kąpiel, kaszka, buziak i do łóżeczka.Pomijając, że Młoda uwielbia się ciapać w wannie i jest to dla Niej super zabawa, uczy się, że człowiek ma się myć codziennie. I sorry, ale dla mnie obmycie ciała chusteczkami czy zmoczonymi wacikami nie jest myciem.
        Czyżbyśmy wracali do czasów kiedy mówiło się, że częste mycie skraca życie???
        • annie_laurie_starr Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:37
          Pewnie - najlepiej zrezygnowac z wakacji, z podrozy, z wyjscia do kina, z Sylwestra, boo 19 dzieciak ma byc wykapany. Rytm dnia najwazniejszy.
          • misiasta Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:46
            Chyba przesadzacie z tą koniecznością codziennej kąpieli. Dziecku nic się nie stanie jak zostanie umyte a nie wykąpane w wannie, albo nawet o zgrozo przełożone z fotelika wprost do łóżeczka. Proponuję więcej luzu - wyjścia wieczorne mogą w tym pomóc wink
            A do meritum - tak od 3 do 6 miesiąca życia synka wracaliśmy zwykle do domu ok 19 - żeby wykapać i położyć spać - ale on miał wtedy bardzo duże problemy z zasypianiem i budzeniem się w nocy ( co 1,5 h). Teraz wyluzowaliśmy - zasypia kiedy jest śpiący - w wózku, foteliku, raczej nie ma z tym problemu. W domu ok 20 już śpi - bo o tej godzinie po prostu odpada.
          • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:50
            Puki co, rytm dnia jest dla nas dosyć istotny. Do kina, teatru chodzimy, imprezy, grill puki co u Nas. Sylwester w tym roku prawdopodobnie też...Trochę miejsca mamy i myślę, że problemu z tym nie będzie.
            • mikams75 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 10:00
              masz znajomych bez dzieci czy znajomych dzieciatych troche bardziej elastycznych?
              Bo jakby kazdy zaczal sie podporzadkowywac pod pory drzemek i innych dzieciecych rytualow to nigdy bys grupki znajomych u siebie nie zebrala.

              Ja za to do kina czy teatru z mezem nie chadzam, bo to nie sa miejsca dla dzieci. Nadrabiam innymi spotkaniami, gdzie dziecko moze byc z nami.
              • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 11:14
                Nasi znajomi, maja dzieci starsze albo ich nie maja. Takie maleństwo mamy tylko my.
                Zanim Ala się urodziła, spotkania przy grillu tez odbywały się u nas wiec nic się nie zmieniło.
                Nasz starszy syn nie miał tzw rytmu dnia i wcale tego fajnie nie wspominam. Wracaliśmy, np. do domu koło 22, dziecko spało w foteliku, przy przebieraniu oczywiście wybudzał się, wyspany za wszystkie czasy i było szaleństwo do 1, 2 w nocy.
                Sfrustrowana nie jestem, bo niby czemu? Nie traktuje tego jako kary albo czegoś co miało by się odbić na mojej psychice smile Na discoteki i tego typu imprezy nie chodzimy, nie nasz klimat.Więc to nas nie omija. Ja raczej należę do tych straaaasznie nudnych osób które lubią spędzić wieczór zakopane w koc z dobrą książką albo z kieliszkiem wina, słuchając dobrej muzyki.I ja, ten straszny nudziarz mam męża, takiego samego nudziarza....
                Jeśli chodzi o ta nieszczęsną kąpiel...Ja byłam kąpana codziennie, mój mąż też. Starszego syna też wkładaliśmy do wanienki każdego dnia. Żadne z nas nie ma problemu ze skórą...
            • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 13:28
              do teatru chodzi ale poki pisac poprawnie nie umiesmile smile smile
              • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 13:39
                Haha, faktycznie...smileale byk...Zazwyczaj błędów nie robięsmile
                Aczkolwiek ortografia do teatru ma się nijak...smile
                • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 13:51
                  smile zdarza sie.. przynamniej sie usmialamsmile
                  • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 13:54
                    To chyba jesień i pogoda na umysł mi się rzuciły...
        • mikams75 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:55
          > sorry, ale dla mnie obmycie ciała chusteczkami czy zmoczonymi wacikami nie jes
          > t myciem.

          no bo nie jest i tez nie widze sensu. Prysznic malucha to minuta roboty a takimi wacikami to nie wiem ile bym sie musiala babrac. Tak samo po kupie - wole wsadzic tylek pod kran i wymyc woda i mydlem a nie grzebac w kupie wacikami chy husteczkami. Dlatego jesli na biezaco dbam o higiene dziecka, to z brudu nie padnie i tylek sie nie odparzy jak ominiemy kapiel wieczorem.

          Ale niektorzy dorosli wola miec sami dla siebie taki wieczorny rytual zeby w mina cierpietnicy mowic innym na soptkaniach, ze ida do domu dziecko kapac, nie przyjda na spotkanie wieczorem, bo dziecko a po wakacjach najwyzej 2 razy do roku sa zmeczone.
          A pozniej sa watki sfrustrowanych osamotnionych mam, ktore kilka lat poswiecily rytualom.
          A szczesliwa mama to szczesliwe dziecko.
      • illegal.alien Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 09:59
        Czytasz czasem cudze posty, czy tylko swoje?
        Pierdylion razy mozna napisac, ze brak kapieli nie oznacza braku mycia, a i tak nie dotrze...
        Moje dziecko nie chodzi spac brudne - po prostu nie zawsze do wymycia dziecka trzeba od razu organizowac kapiel.
        • lumierin Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 10:21
          Jakiś dziwny off topic się zrobił. Pytanie było czy wychodzicie wieczorem ze swoimi niemowlakami? A dyskusja dotyczy kwestii mycia codziennie lub nie.
          Inna sprawa że autorka wątku zadała pytanie po czym stwierdziła ze współczuje wszystkim dzieciom których rodzice wychodzą gdziekolwiek wieczorem a dodatkowo jeśli ominą wieczorną kąpiel to już wogóle można ich zaliczyć do grona kloszardów. Także droga autorko idź zrób sobie medal z kartofla dla idealnej matki, wyreguluj sobie zegarek aby punkt 19 pakować dziecko do wanny tylko UWAGA NIEDŁUGO ZMIANA CZASU!!!! Nie przegap bo Twoje dziecko dozna traumy i jeszcze wyrośnie na brudasa!

          A ja współczuje wszystkim dzieciom nawiedzonych matek, które z zasad mających ułatwić i uprzyjemnić życie rodziny robią religię w inię której są w stanie ruszyć na krucjatę.
      • gemmi18 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 17:18
        To właśnie wtedy powinnaś wykąpać!!! Ajajaj, wszystko Ci się pomieszało.
    • murwa.kac Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 10:26
      ale przeciez zalecenie kapania noworodka/ niemowlecia co drugi trzeci dzien jest zaleceniem Krajowego Konsultanta w Dziedzinie Neonatologii, ktore weszly w kwietniu tego roku...
      nowe zalecenia dotycza nie tylko kapieli noworodkow, ale tez pielegnacji pepka (spiryt odszedl do lamusa bogu dzieki), karmienia piersia, podawaniu glutenu i pokarmow stalych etc.
      mozna sobie doczytac na stronach ministerstwa badz zib pielegniarskich i poloznych.

      naprawde te oburzone mamusie co to nie wyobrazaja sobie zycia bez codziennej kapieli dziecia beda sie klocic ze specjalistami? wink

      btw - kapanie codzienne takiego malucha szkodzi mu, rozwala powierzchnie lipidowa skory, ktora to nie jest jeszcze wyksztalcona do konca.
      dorosly czlowiek ma 'ciagly' plaszcz lipidowy na skorze. noworodek rodzi sie z 'poszarpanym' i potrzebuje czasu zeby polączyc w ciągly. codzienna kapiel to zdzieranie tych fragmentow i stad podraznienia, azs i alergie skorne.
    • balbins Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 10:48
      My tez zmywamy się ok 19.Jednak czasem,gdy spotkanie jest przy alkoholu a tata ma chęć sobie coś chlapnąć i posiedzieć dłużej,ja z małą idę do domu,reszta się goścismileAle to baaardzo rzadko,raz na 3-4 miesiące.Karmie piersią,ale jak przestanę,ttata odrobi zaległości,a mama myk z koleżankami na drinkasmilepozdrawiam!
    • turnesolka Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 10:48
      Staramy się wrócić przed 19. Ale jak się nie da. To przebieramy dziecko przed wyjazdem w nocne ubranko i pieluchę, jak zaśnie w samochodzie to w domu rozbieramy kurtkę etc, szybko na cyca żeby usnęło (bo przy przenoszeniu się budzi) i do łóżeczka.

      Ostatnio od sąsiadów wróciliśmy o 21. Zrobiliśmy skróconą toaletę wieczorną, cyc i spanie i też dobrze wyszło. Ale to było pierwszy raz.
    • zolla78 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 14:19
      Mała tak do 4 m-cy dawała się położyć spać gdziekolwiek, włączając wózek, ale jak potem przy przenoszeniu jej rozbudzała się, to był ryk na 2 godziny. Zatem staraliśmy się unikać takich sytuacji i albo wracać przed 20.00 albo już zostać na miejscu imprezy. Teraz znosi to lepiej. Nadal usypia gdziekolwiek, prawie na śpiocha daje się włożyć do samochodu, dowieźć do domu i położyć spać - tylko karmienie trzeba tu wstawić i już raczej nie bawić się w przebieranie i jest ok. Nie wygląda i nie zachowuje się jakby zostanie przez nas na imprezie nawet do północy czyniło jej jakieś szkody. Nadal jednak staramy się unikać takich sytuacji.
      Raczej staraliśmy i staramy się trzymać rytuału z codziennym kąpaniem, ale bez przesady i głównie dlatego, że ona to bardzo lubi. Czasem nawet tylko dlatego, że nam się nie chce, ma tylko mycie pupy i spać.
      • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 15:53
        my jezeli gdzies wychodzimy z dziecmi zawsze wracamy przed 19sta. Nie katuje dziecka ,zeby spalo gdzies w wozku, na kanapie czy w samochodzie, bo ja chce sobie posiedziecsmile
        U nas rutyna jest bardzo wazna ,bo dzieciatko czuje sie bezpieczne.
        Nie wybrazam sobie tez tego ,zeby kapac co 2 czy 3 dzien!!!!! tak jak nie ktore tu pisza.
        Woda jeszcze nikomu krzywdy nie zrobila!!!!!!!! , a wrecz przynosi ulge i relax.
        Nawet jak maja goraczke tez je kapie ,zeby im jako tako zlagdzic objawy choroby.
        Sama tez nie moglabym sie polozyc spac nie wziawszy prysznica.
        dziecko to tez czlowiek i tez sie brudzi!!! mimo ze nie ktorym sie wydaje ze tylko siedzismile
        • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 15:55
          jeszcze przyjdzie czas na wyjscia bez dzieci smilesmilesmile i powrotu do domu po 3 ciej ranosmile
        • blackcat1979 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 16:18
          "my jeżeli gdzieś wychodzimy z dziećmi zawsze wracamy przed 19sta. Nie katuje dziecka ,zeby spalo gdzies w wozku, na kanapie czy w samochodzie, bo ja chce sobie posiedziecsmile
          U nas rutyna jest bardzo wazna ,bo dzieciatko czuje sie bezpieczne.
          Nie wybrazam sobie tez tego ,zeby kapac co 2 czy 3 dzien!!!!! tak jak nie ktore tu pisza.
          Woda jeszcze nikomu krzywdy nie zrobila!!!!!!!! , a wrecz przynosi ulge i relax.
          Nawet jak maja goraczke tez je kapie ,zeby im jako tako zlagdzic objawy choroby.
          Sama tez nie moglabym sie polozyc spac nie wziawszy prysznica.
          dziecko to tez czlowiek i tez sie brudzi!!! mimo ze nie ktorym sie wydaje ze tylko siedzismile "


          Napisane dokładnie to co ja chciałam powiedzieć...smile
          • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 19.10.11, 16:39
            ufff...a juz myslalam ze gdzies byka strzelilam i teraz Ty mnie poprawiaszsmile smile
            • anetchen2306 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 10:39
              A my wychodzilismy. Nie uwazalismy tego za "katowanie" dziecka. Podobnie robia wszyscy nasi znajomi. I wszystkie polozne, lekarze pediatrzy jak jeden maz wspolnym glosem informpowali nas, ze codzienna kapiel nie jest wskazana. Owszem, obmycie codzienne dziecka pod biezaca woda tak, codzienne zanurzanie w wodzie - nie. I nie ma co porownywac higieny doroslego (a nawet nastolatka w okresie dojrzewania) z higiena skory takiego maluszka, bo to dwa rozne swiaty. I nieprawda jest, ze kapiel dziala odprezajaco, usypiajaco. Owszem, na niektore niemowleta. Inne po kapieli sa jak nakrecone pozytywki.
              Nie uwazam, ze spiace na kanapie (w pokoju obok) dziecko, jest w jakis sposob "maltretowane", "katowane". Nie trzeba chodzic na palcach, niemowleta wspaniale sypiaja przy dzwiekach zycia codziennego.
              Nie poszlabym jedynie w wizyte do znajomych o ktorych wiem, ze pala w mieszkaniu papierosy - to jedyny wyjatek. Nie zabralabym niemowlecia na glosna potancowke, bo nadmiar decybeli niezbyt pozytywnie wplywa na dziecko (w kazdym wieku).
              Owszem, ustalony schemat dnia jest wazny. Dziecko jednak nie "zakatujemy" odwiedzajac znajomych co dwa tygodnie lub raz na miesiac, zostajac u nich dluzej, niz do 19-stej. Co maja do powiedzenia mamy podrozujace z maluszkami na urlop, po kilkanascie godzin w aucie, samolocie? To dopiero jest "katowanie" dziecka! W dodatku zmiana klimatu, czasem jet let. Jakie one "niematczyne", normalnie bez serca, tak "meczyc" dziecko dla wlasnego kaprysu urlopowego (nieznane dziecku otoczenie, zapachy, nowa kuchnia, halas ...to dopiero nadwarezanie wrazliwosci niemowlecia i pomyslec, ze taki urlop trwa czasem 2-3 tygodnie a nie jeden wieczor i jakos nikt o "katowaniu" dziecka nie frazesuje).
              Dziecko to nie jajko, "skorupke" ma dosc mocna, nie tak prosto ja uszkodzic.
              Niemowle (zdrowe) nie jest powodem, by rezygnowac z kontaktow towarzskich.
              Dla nas latwiej bylo wyjsc wieczorem do znajomych z nieskomplikowanym w obsludze niemowleciem niz kilkulatkiem, ktory po godzinie zaczyna sie nudzic i co 10 min. pyta, kiedy wrocimy do domu.
              Niemowleciu bez wieczorej kapieli raz w tygodniu (lub nawet rzadziej) naprawde nie stanie sie ani zadna krzywda fizyczna, ani moralna. To raczej matka sama siebie (lub pod wplywem innych) w kompleksy wpedza, ze jest paskudna matka, nie dbajaca o potrzeby dziecka i kierujaca sie wylacznie wlasnym "widzimisie" i zaspokajaniem swoich potrzeb.
        • 1matka-polka Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 11:24
          lexie007 napisała:

          > Woda jeszcze nikomu krzywdy nie zrobila!!!!!!!!

          No właśnie, że zrobiła, zmywa warstwę ochronną z delikatnej skórki i potem są alergie i inne uczulenia.
          • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 12:09
            poczytaj sobie skad sie biora alergie a potem pisz takie farmazony.
            podaj przyklad .. udowodniony... ze tak sie wlasnie stalo .. bo stad sie wlasnie biora mity
            woda zrobila krzywde heheheheh dobre to smilesmile
        • illegal.alien Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 11:52
          Lexie, ale jak napiszesz cos z wieksza iloscia wykrzyknikow, to nie znaczy, ze masz racje.
          Poza tym to, ze ty sobie nie wyobrazasz, nie znaczy, ze tak sie nie da - przyjmij do wiadomosci, ze rozni ludzie roznie zyja i maja sie dobrze, ok?
          • lexie007 Re: pobyty poza domem wiecz.Mam starszych niemowl 20.10.11, 12:10
            a co prawda w oczy kole??????smilesmilesmile
            • murwa.kac Re: lexie007 20.10.11, 12:19
              a tak serio - to normalna to ty nie jestes prawda?

              dziewczyny dajcie spokoj. laska ma klapki na oczach i prawde objawiona, jedyna sluszna i powszechna.
              albo maz zrobil z mozgu wode, albo pieluszkowe zapalenie mozgu kobiecie jeszcze nie minelo.
              tu trzeba sie nad biedna pochylic, a nie...
              • lexie007 Re: lexie007 20.10.11, 13:16
                ale zes sie rozkrecila? smilesmile tylko tyle masz do powiedzenia?

                jak ty mnie dobrze znasz.... pogratulowac intuicjismile
    • ciociacesia wychodzilam 19.10.11, 16:48
      nigdy nie mialam przekonania do rutyny. musialabym postawic na glowie cale swoje zycie i zmienic zwyczaje o 180 stopni a i tak raczej nie udalo by mi sie ustalic jakiego konkretnego planu dnia. wiem ze niektorzy lubia i u nich sie sprawdza, ja jestem z tych co jedza jak sa glodni i spia jak im sie spac zachce i w takim rytmie dziecko chowam. jak na razie ma sie dobrze a i w nocy budzic sie przestala w koncu smile
      faktem jest ze wychodzilismy z nia wieczorami sporadycznie, ale tez pore spania miala kolo 21-22 bo chcielismy zeby mogla oujca codziennie zobaczyc choc na chwile
      • annie_laurie_starr Re: wychodzilam 20.10.11, 22:56
        A ja wlasnie pozno dzisiaj wrocilam i NIE CHCIALO mi sie kapac dziecka mlodszego, bo starsze wykapalam. I nie mam najmniejszych wyrzutow sumienia. Wiem, ze jestem swietna matka i nie musze sobie tego odowadniac przez rutyne.
        • annie_laurie_starr Re: wychodzilam 20.10.11, 23:04
          Murwa.kac - czy ktos Ci juz powiedzial, ze jestes boska? W tym watku przynajmniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka