Kopiuję wpis, jaki umieściłam na "Wózkomanii" - ale może tutaj też jest ktoś, kto ma jakiś dobry pomysł?
Do doświadczonych - muszę kupić wózek i bladego pojęcia nie mam - jaki. Dziecko ma 2 miesiące, jest duże, waży ok 6,6 kg - może już tylko spacerówkę, rozkładana na płasko, bez gondoli??? Bo w gondoli wkrótce będzie ciasno. Mieszkam na wsi, małej i zabitej dechami - dwa chodniki na krzyż, za to wchodzą w grę polne i leśne drogi - toteż wózek powinien być terenowy. Jestem tradycjonalistką, nie bardzo wierzę w skrętne kółka, ale może nie mam racji? Najwspanialszy wózek, jaki miałam w życiu, to była tradycyjna gondola na skórzanych paskach zamiast nowoczesnych amortyzatorów, służyła za idealną kołyskę i nadawała się do jazdy po lasach, górach i dolinach, ale to był typowy wózek głęboki, na pierwsze pół roku życia. Teraz chciałabym coś, co wystarczy do samego końca, ale jeśli uważacie, że lepiej wózek zmienić, niż kupować "wash and go", to może być i tak.
Nie zależy mi, zeby się składał - mam dużo miejsca w samochodzie

Zależy mi na dobrej, sprawdzonej firmie. Żeby wózek nie rozleciał się po 3 miesiącach, nie "rozchwierutał", koła nie zwichrowały. Mam na niego około 1500 zł, ale może być mniej albo więcej - po prostu MA BYĆ DOBRY.
Na początek poradźcie, z jakich producentów wybierać.