mal-sia 12.06.12, 09:17 Kochane moje !pisze tutaj choć to może nie pasuje ale sa tu mamy wiec mi podpowiecie....ile czasu wcześniej należałoby poprosić przyjaciółkę aby została matka chrzestna mojego dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kendi8 Re: chrzestna 12.06.12, 09:31 ja mialam wczoraj chrzciny i prosilam przyjaciolke z 2 tyg wczesniej ;D zreszta ona od poczatku wiedziala ze nia bedzie ;D Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: chrzestna 12.06.12, 09:36 moze juz jej powiedzieć czy zrobic jej niespodziankę? Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 12.06.12, 09:41 Ja powiedzialam kuzynowi miesiac przed, maz kuzynce poltora miesiaca przed. Odpowiedz Link Zgłoś
kw0 Re: chrzestna 12.06.12, 09:57 My powiedzieliśmy jakieś 3,5 miesiąca wcześniej. Różnie bywa, ale ja wolałabym wiedzieć wcześniej, żeby nie zaplanować jakiegoś urlopu/wyjazdu w tym czasie i mieć czas na przygotowanie się (kupienie prezentu). Dwa tygodnie to chyba dość późno, a z resztą jak już jesteście pewni, że nie zmienicie zdania co do osoby, to lepiej powiedzieć wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
gekontoke fajne są takie niespodzianki :) 12.06.12, 10:03 wtedy kiedy trzeba szukać z obłędem kiecki i prezentu i jeszcze papierek załatwiać, w porze urlopowej, daj dziewczynie trochę czasu! Odpowiedz Link Zgłoś
justyna9926 Re: chrzestna 12.06.12, 13:16 Ja prosiłam miesiąc przed chrzcinami. Moim zdaniem niespodzianka w tej kwestii to niezbyt trafna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
monikaa13 Re: chrzestna 12.06.12, 10:28 No przynajmniej miesiąc wcześniej. 2 tygodnie to zdecydowanie za późno, chyba bym sie załamała. Wolałabym wiedzieć jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: chrzestna 16.06.12, 21:01 Też myślę, że miesiąc przed to minimum. A mój mąż został "zaproszony" 4 (cztery!) dni przed chrztem, tak oto: musisz zostać chrzestnym, bo tak późno to już nikt inny mi się nie zgodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
panizalewska Re: chrzestna 12.06.12, 10:47 Ja bym się zapytała, czy w ogóle chce i może się podjąć wyzwania I to jakoś tak przy pierwszej okazji po urodzeniu, jak bym spraszała do domu na kawę i inaugurację społeczną dziecięcia. U mnie w rodzinie to jakieś traumy są, że ktoś "został wrobiony", bo się nie odmawia itp itd. Więc chyba lepiej zapytać, niż zakładać, że osoba poproszona ma się zgodzić. A w razie czego zostanie czas na przemyślenie i poproszenie kogoś innego. Chyba, że u Was zdrowo i normalnie Odpowiedz Link Zgłoś
myszon999 Re: chrzestna 12.06.12, 11:16 zgadza się, niektórzy mogą odbierać to jak "być wrobionym". U mnie w regionie powszechnie uznaje się, że chrzestni rodzice robią dzieciom prezenty na Mikołaja i urodziny. A więc wiąże się to z pewnymi zobowiązaniami finansowymi. Ja nie chcę żadnych zobowiązań względem mojej córeczki i nie oczekuję prezentów ale chrzestnym raczej się tego nie wytłumaczy. Jednym to sprawia radość, innym kłopot, chociaż się nie przyznają. ja sama jestem chrzestną 7-latki i robię prezenty. Na początku było to frajdą, teraz kłopotem, bo nie wiem co kupić. Mała ma wszystko i nie bawi się lalkami. No i problem. No i jeszcze jedno: w niektórych regionach potencjalni chrzestni muszą mieć kartkę, że byli u spowiedzi. Mało kto lubi się spowiadać. Te dwa czynniki mogą zniechęcać więc warto zapytać wcześniej potencjalnych kandydatów Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 12.06.12, 11:40 Chrzestni zawsze musza byc po spowiedzi, tzn. moc przystapic do komunii. A ze czasem inaczej wychodzi to juz inna kwestia. Generalnie na chrzestnych bierze sie osoby praktykujace, czyli przyjmujace komunie. Odpowiedz Link Zgłoś
matimisia Re: chrzestna 14.06.12, 08:59 my poprosiliśmy 3 tygodnie wcześniej ale chrzestna od razu zaznaczyła że będzie miała problem ze spowiedzią więc nie wiem czy dobrze wybraliśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 16.06.12, 22:41 Zalezy, co poprzez problem rozumie - moze po prostu nie lubi i chodzi raz w roku (albo rzadziej)? Odpowiedz Link Zgłoś
panna.sarabella Re: chrzestna 12.06.12, 13:31 > zgadza się, niektórzy mogą odbierać to jak "być wrobionym". tylko że zapytanie o zgodę w takim przypadku nic nie zmieni - i tak taka osoba się zgodzi bo - jak już ktoś wyzej napisał - "dziecku się nie odmawia". Więc tak czy siak ta osoba będzie wrobiona, mimo ze wyrazi sama na to zgodę. Wyrazi zgodę bo będzie czuła "przymus tradycji". Odpowiedz Link Zgłoś
ciocia_rada Re: chrzestna 12.06.12, 14:03 My poprosiliśmy na około 2 miesiące przed chrzcinami. Tak szybko, jak tylko dowiedzieliśmy się, że możemy mieć 2 matki chrzestne Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 13.06.12, 10:28 Chrzciliscie dwojke dzieci? Bo jedno dziecko moze miec albo pare chrzestnych, albo jednego. No chyba ze Wy luteranie, to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
wanielka Re: chrzestna 13.06.12, 11:09 a to pierwsze słyszę, że luteranie mogą mieć 2 chrzestne, może coś mnie ominęło jak nie znasz tematu to nie siej bajek. Odpowiedz Link Zgłoś
mal-sia Re: chrzestna 13.06.12, 12:09 ok dziękuje za wypowiedzi,a jeszcze mi powiedzcie czy koniecznie trzeba osobiście jechać do kandydatów na chrzestnych czy inna droga zaproszenia będzie stosowna.Chcemy chrzestnych z odległych stron zaprosić a dzieciątko malutkie ..... podróże wykluczone. Odpowiedz Link Zgłoś
wanielka Re: chrzestna 13.06.12, 12:20 warto jechać osobiście, ale jeżeli odległość jest spora, to ja bym po prostu zadzwoniła, przeprosiła, że nie mam możliwości przyjechania i zapytała. jeżeli kandydaci wyrażą wolę bycia chrzestnymi wtedy wysyłasz zaproszenia pocztą i przygotowujesz chrzest Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: chrzestna 13.06.12, 16:31 wg mnie wystarczy zadzwonic - nie sadze, zeby ktos oczekiwal ze bedziecie jezdzic daleko z maluszkiem. A i tak zanim bys pojechala, to musialabys zadzwonic i sie umowic. A co do planow - im wczesniej tyl lepiej. Ludzie moga tez miec juz rozne plany i trzeba to respektowac. Odpowiedz Link Zgłoś
panizalewska Re: chrzestna 13.06.12, 17:02 Może to trochę "ortodoksyjne" i niepopularne, ale czy chrzestni nie powinni mieć w miarę bliskiego kontaktu z dzieckiem? I to też jakoś tam implikuje bliskość fizycznej obecności? Bo np dzwonić do dziecka, jak będzie starsze i gadać przez telefon to jedno, ale budować więź osobiście to co innego. No nie wiem. U mnie w rodzinie standard to prezenty na święta i okazje, w pozostałym zakresie - marnie, właśnie ze względu na odległości, ale też ogólny brak chęci podtrzymania relacji. Ale zależy, na czym komu zależy A chyba też fajnie by było, gdyby chrzestni poznali osobiście chrześnicę / chrześniaka "before" (subiektywnie) Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 13.06.12, 17:57 Luteranie moga miec pare par chrzestnych. Np. w Danii praktykuje sie przynajmniej 3 osoby. Informacje z pierwszej reki. Zadne bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
wanielka Re: chrzestna 13.06.12, 20:32 ale póki co mieszkamy w Pl i omawiamy chrzest w polskich realiach Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 13.06.12, 21:03 Ale Ty o polskich luteranach czy o chrzcie katolickim, bo juz nie wiem, w jakim kontekscie mi gloszenie bajek zarzucilas? Odpowiedz Link Zgłoś
wanielka Re: chrzestna 13.06.12, 21:20 może przeczytaj ze 2-3 razy to zaskoczy. akurat kontekst nie jest zbyt skomplikowany Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: chrzestna 13.06.12, 18:48 Mylisz sie: prawo kanoniczne nie okresla w zadnym punkcie plci rodzicow chrzestnych. Mozna miec wiec dwoch ojcow chrzestnych, dwie matki chrzestne, mozna miec "pare", mozna miec po jednym rodzicu chrzestnym (obojetnie czy to mezczyzna czy tez kobieta) lub mozna tez orzchrzic dziecko bez zadnych chrzestnych. Moja corka (ochrzczona w wierze rzym-kat.) ma jedna matke chrzestna (wyznania rzym.-kat.) oraz jedna "swiadkowa" chrztu (wyznania ewang.). Nie ma ojca chrzestnego. Odbylismy z proboszczem naszej rzym,-kat. parafii rozmowe przedchrzcielna, gdzie nam te wszystkie mozliwosci "kombinacji" rodzicow chrzestnych wyluszczyl, gdyz nie mielismy w rodzinie/bliskich znajomych nikogo, kto nadawalby sie na ojca chrzestnego. W zwiazku z tym corka ma tez dwie "ciocie chrzestne" Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 13.06.12, 21:08 Nieprawda, okresla i to jednoznacznie: archidiecezja.lodz.pl/czytelni/prawo/k4t1r4.html Kanon 873 - jednego, jedna badz dwoje (czyli roznej plci). Nie mieszaj chrzetnego/chrzetnej ze swiadkiem/swiadkowa chrztu, bo to nie to samo! Odpowiedz Link Zgłoś
anetchen2306 Re: chrzestna 14.06.12, 11:15 Neprawda, dziecko w ogole nie musi miec rodzicow chrzestnych przy chrzcie ... Przytoczony przez Ciebie "nakaz" takze nie definiuje plci, to Ty dostrzegasz ja tam, gdzie jej nie ma Twoja wykladnia jest stricte literalna i taka sama wykladnie stosuja najczesciej ksieza. Tymczasem plec nie jest nigdzie sprecyzowana. Przytoczony przez Ciebie link zaklada sytuacje, ze na chrzestnych/chrzestnego rodzice sie jednak zdecydowali, nie wyklucza jednak sytuacji, ze nie ma ich w ogole a taka mozliwosc Kosciol tez dopuszcza. W prawie kanonicznym napisano, ze chrzczony powinien w miare mozliwosci (czyli dobrze by bylo) posiadac rodzica chrzestnego. Nie mieszam niczego, nigdy nie twierdzilam, ze chrzestni a swiadkowie chrztu to to samo! Twierdzilam jedynie - bo to prawda - ze dziecko moze miec i jedno i drugie. Dlatego nie nazwalam naszej kombinacji "rodzicami" chrzestnymi tylko "ciociami" (takze z relacji pokrewienstwa). Jedynym wymogiem dla swiadka chrztu jest to, by byl wyznania chrzescijanskiego. Chrzestnym moze byc tylko osoba wyznania rzym-kat. Naprawde omawialismy z ksiedzem rozne opcje i to wylacznie niepisana tradycja by rodzicami chrzestnymi byla "para" (mezczyna i kobieta). Nie bylo ZADNYCH kanonicznych przeciwwskazan, by nasza mala miala jedna lub dwie prawdziwe "chrzestne" (czyli obie ciocie wyznania rzym.kat.) bo taka opcje na poczatku tez rozwazalismy i tez bylismy blednie przekonani, ze jest niemozliwa do zrealizowania: z bledu wyprowadzil nas nasz ksiadz proboszcz. Rzadko sie robi z tego "niedopowiedzianego" prawa i z reguly proboszczowie - tak jak Ty opisujesz - dopuszczaja albo jednego albo dwoch chrzestnych, wowczas odmiennej plci. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: chrzestna 15.06.12, 23:07 Wiesz, w Niemczech to nawet slub bez spowiedzi przechodzi . Swiadkiem moze byc tez nieochrzczony ateista - w kazdym razie tak jest u corki mojej kolezanki. Odpowiedz Link Zgłoś
ledana Re: chrzestna 12.06.12, 14:20 moja byla proszona ja byla w ciazyzreszta rodzila ze mna i mowi ze to nasz synus) ale pod zadnym pozorem nie rob niespodzianki...to wydatek finansowy nie maly wiec bedac fer trzeba dac czas do przygotowania zreszta nie koniecznie musi sie zgodzic...wiec i Ty musisz miec czas zeby w razie czego poszukac innej chrstnej Odpowiedz Link Zgłoś
gacek-junior Re: chrzestna 13.06.12, 16:43 my mieliśmy aż 3 podejścia do chrzestnej...zaczęliśmy 2 miesiące przed chrzcinami. Pierwsza matka w przypływie chyba euforii, szoku zgodziła się od razu, po czym po tygodniu zadzwoniła, że przeprasza ale jednak nie może być bo ona jest niepraktykująca i nie wywiązałaby się z obowiązków matki chrzestnej. Druga złamała sobie nogę tydzień przed chrzcinami... Trzecia była w ciąży z problemami i do samego końca nie było wiadomo czy przyjedzie. Ja sama jestem matką chrzestną, też byłam proszona jako druga osoba po tym, jak pierwsza nie dostała urlopu. Także poproście przynajmniej miesiąc wcześniej i zastanówcie się na wszelki wypadek nad rezerwową osobą. Odpowiedz Link Zgłoś