Dodaj do ulubionych

Dzika awantura podczas mycia zębów

03.10.12, 11:55
Cześć dziewczyny, macie jakiś pomysł co zrobić, żeby 13mczny chłopiec chciał dać sobie myć zęby? Pierwszym etapem było u nas mycie 2 zębów silikonową nakładką na palec - to jakoś przechodziło, tzn b. niechętnie i z płaczem ale otwierał buzię. Teraz kupiłam malutką szczoteczkę, klasycznie wygląda jak dla dorosłych - tylko mała i uchwyt jest szeroki - no i zaczęło się: zaciskanie buzi, wyginanie się, odwracanie buzi, dziki wrzask - nie chcę się siłować z własnym dzieckiem. Macie jakieś patenty na naukę mycia zębów? Nie pomaga zabawianie przez męża, próby odwrócenia uwagi. Dawałam mu oczywiście szczoteczkę do ręki ale z miejsca ląduje szerokim łukiem na dywanie. Wrzask natychmiast ustaje, gdy mały widzi, że jest koniec mycia zębów. Na szczoteczce jest oczywiście ździebko pasty. Jak u Was było, a może to za wcześnie na taką szczoteczkę?
Obserwuj wątek
    • infiniteness Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 12:26
      Niech mąż nie zabawia tylko też myje zęby w tym czasie, wcześniej Ty też umyj na oczach dziecka. Może myjecie zęby zawsze w kąpieli jako rytuał? Na szczoteczkę nie jest za wcześnie, powiedziałabym,że już troche późno, powinna być używana odpierwszego zęba z tym ździebełkiem pasty, koniecznie z fluorem (500 ppm).
      • iwona_woz Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 12:49
        Zastosuj inną pastę, jakąś smakową. Moj dentysta/pedodonta twierdzi, że bez fluoru jeśli dziecko nie wypluwa tylko połyka. Z fluorem dopiero jak nauczysz go wypluwać i płukać buzie.
        • drzewachmuryziemia Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 13:53
          Bardzo dobra w smaku jest pasta Ziajka, nie ma fluoru, jest słodka od lukrecji (ma tez inne zioła) - moje dziecko nie chciało przestac myc zebów przez pierwsze miesiace i musiałam wprowadac zasady, ze jedną szczoteczka, potem drugą, a potem znów tą pierwszą i koniec. Ja bym w ogóle nie naciskła na mycie tylko proponowała zabawę róznymi szczoteczkami kolorowymi w wannie z tą dobra pastą -jak umyje tak umyje, wy myjcie razem z nim, jak sie oswoi z tematem niech najpierw myje sam, a potem Wy jemu.
          • infiniteness Z fluorem. 03.10.12, 18:49
            Temat wałkowany gazylion razy, pasta od pierwszego zęba ma być z fluorem, nie ważne czy wypluwa czy nie.
            • mynia_pynia Re: Z fluorem. 03.10.12, 20:09
              Ja myję raz "ziajką" raz "akwafreszem". Są też pasty owocowe z fluorem.
              A odnośnie sposobu na mycie zębów to moje dziecko od początku widziało jak myje swoje zęby jak maż myje swoje, dodatkowe efekty to śpiewanie "szczotka, pasta, kubek, ciepła woda", syn pokochał szczoteczkę i swoją pierwszą dostał jak miał 5 miesięcy i ani pół zęba - dzielnie służyła mu jako gryzak, później wyszły zęby i przyszedł czas na szorowanie, najpierw bez pasty, później dodaliśmy pastę. Oczywiście śpiewanie za każdym razem, a jak dziecko ma focha i nie ma ochoty na mycie to ja wówczas zaczynam myć swoje zęby i jakoś idzie nam, bo we dwójkę raźniej, a czasami nawet 'tato' jest wołany do zbiorowego mycia wink - ogólnie jaja wink.
              Syn ma 11 miesięcy i zaczyna wyrywać szczoteczkę i sam szorować zęby - śmiesznie to wygląda, ale zawsze go chwalę a czasami nawet klaszcze wink.
              • mynia_pynia Re: Z fluorem. 03.10.12, 20:12
                Wcześniej miałam zupełnie inne podejście do bardzo wczesnego mycia zębów, a teksty fanatyczek szorowania mnie bawiły, dopiero wypowiedz jednej z mam odnośnie późniejszych trudności w nauce mycia zębów dały mi do myślenia i dlatego zaczęłam tak wcześnie.
            • drzewachmuryziemia Re: Z fluorem. 03.10.12, 21:13
              trzeba czym dziecko zachęcic, pastą z fluorem wolałam nie zachecac, bo to byłoby idiotyczne gdyby iles razy nia mył, zjadając przy tym
      • tulimatka Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 04.10.12, 00:15
        Tak, używaliśmy od pierwszego zęba tej nakładki silikonowej, która ma na sobie też coś w rodzaju szczoteczki - to było delikatniejsze i syn dawał sobie to włożyć do buzi i tym "szorować". Mojemu dziecku zęby wychodzą powoli - teraz ma raptem wszystkie "jedynki" plus jedną "dwójkę" - to trochę mało i dlatego stosunkowo niedawno - ze 3 tyg temu zakupiłam szczoteczkę.
    • mruwa9 Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 17:51
      Oczywiscie , ze masz prawo sie silowac z wlasnym dzieckiem. W tym przypadku cel uswieca srodki. To wlasnie odpuszczenie i zaniedbanie higieny jamy ustnej z konsekwencjami w postaci prochnicy jest przejawem znecania sie nad nim, nie mycie zebow nawet na sile.
      Konsekwencja i nieustepowanie w tej kwestii szybko bedzie dla dziecka sygnalem, ze walka nie poplaca, bo jest nieskuteczna, a rodzic nie ustapi. Poddawanie sie manipulacjom dziecka sprawi, ze te cyrki beda sie przedluzac w nieskonczonosc
      Kwestia podrozowania w foteliku samochodowym i kwestia mycia zebow nie podlegaja negocjacjom. Jedyny wybor, jaki ma dziecko, to taki: myjemy po dobroci, czy myjemy na sile?
      Zapewniam cie, ze to dziala.
      • gacek-junior Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 19:04
        dla mnie porównywanie jazdy w foteliku z myciem zębów jest co najmniej dziwne. to równie dobrze można porównać do karmienia - zje sam tylko 2 łyżeczki czy wcisnę mu na siłę cały słoiczek? bo przecież musi coś jeść.
        lepiej na razie próbować jako zabawę, może w sklepie sam by sobie wybrał szczoteczkę? oczywiście nie spośród wszystkich, tylko 2-3? i spróbuj różnych past smakowych, pokazujcie mu, jak sami myjecie zęby, może niech spróbuje (Waszymi szczoteczkami) Wam umyć?
        • mruwa9 Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 21:14
          roczniak ma sam wybierac szczoteczke w sklepie? Wolne zarty. Dla niego to abstrakcja.
          Tak, porownanie mycia zebow z jazda w foteliku jest bardzo trafione: zaniechanie jednego i drugiego stanowi zagrozenia dla zdrowia dziecka.
          I niestety, dlatego rodzic est rodzicem i ma obowiazek sprawowania pieczy nad swoim dzieckiem, ze jeszcze dlugo to dorosly wie lepiej, co dla dziecka jest dobre, nawet , jesli dziecko tego nie rozumie i nie lubi.
          Co do jedzenia- zaden zdrowy niemowlak nie pozwoli sie zaglodzic na smierc, instynkt samozachowawczy mu na to nie pozwoli. To jest wrodzona potrzeba, co najwyzej rodzic tego nie rozumie i probuje wtlaczac w dziecko wiecej pokarmu, niz maluch potrzebuje.
          Mycie zebow nie podlega instynktowi, to nawyk, ktory trzeba dziecku wprasowac , aktywnie je tego nauczyc, bo , w przeciwienstwie do naszych praprzodkow, wspolczesna dieta nie umozliwia samooczyszczania jamy ustnej i obycia sie bez zabiegow higienicznych .
          • drzewachmuryziemia Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 21:16
            a czemu niby nie mozna mu przyniesc kilku szczoteczek i pokazac jakie sa ładne i do czego słuza i zamienic to wzystko w zabawe?
            • mruwa9 Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 21:56
              oczywiscie, ze mozna zachecac, obracac w zabawe, ale skutek zawsze musi byc taki sam: zeby na koniec musza byc porzadnie umyte. Od tego nie ma odstepstw. I o ten jasny, jednonaczny przekaz w tym wszystkim chodzi.
              • drzewachmuryziemia Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 05.10.12, 20:35
                no widzisz, a ja uwazam, ze moga byc odstępstwa w fazie przyzwyczajania sie do mycia - bałabym sie, ze skutecznie zniechęcę dziecko. Mały jak juz załapał, podobało mu sie bardzo, ale na przykład nie chciało mu sie myc, bo wolał sie bawic, albo cos tam wydziwiał, to juz zadnych odstepstw nie było, no moze kilka razy, gdy było totalnie zmeczony.
        • drzewachmuryziemia Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 03.10.12, 21:15
          uwazam dokładnie tak samo i wiem z autopsji, ze nie trzeba dziecka zmuszac, a mozna zachęcic
        • tulimatka Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 04.10.12, 00:25
          Gacek, moje dziecko nieco za małe coby samo wybrało w sklepie - co najwyżej machnie rączką, żeby wszystko ładnie z hukiem się zwaliło z półki wink Oczywiście ma też pastę smakową - ale problem jak dla mnie leży w tym że to szczoteczka jest "nieprzyjemna".
      • tulimatka Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 04.10.12, 00:21
        Wiesz co, nie odpuszczam i co dzień niestety siłuję się ale napawa mnie to wstrętem. Staramy się to robić max delikatnie, żeby mały nie miał jakiegoś urazu. Dlatego tu pytam czy może ma ktoś jakiś patent, bo mnie już brakuje pomysłów.
    • karo.8 Re: Dzika awantura podczas mycia zębów 05.10.12, 21:45
      my od zawsze mylismy zeby przy dziecku i dzieki temu nie bylo z tym problemu.
      jeszcze nie mial zebow,a juz sam szorowal sobie dziasla elektryczna szczoteczką.
      ja myslę, ze przyklad jest najwazniejszy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka