Dodaj do ulubionych

dot. basenu

16.06.14, 08:02
Od kiedy z maluchem mozna isc na taki normalny basen? Czy prawie 11miesieczniak sie juz kwalifikuje? Nie mam w poblizu takiego basenu ani zajec specjalnie dla niemowlat, za to jest kilka zwyczajnych basenow i chetnie bym sie z dziecieciem wybrala.
Dzieki za odpowiedzi i milego dnia smile
Obserwuj wątek
    • ashraf Re: dot. basenu 16.06.14, 08:13
      Ja chodzilam na normalny od 4,5 miesiaca, na dzieciecy ani na zajecia dla niemowlakow nie chodzilam nigdy, syn uwielbia wode smile
      • la.zania Re: dot. basenu 16.06.14, 08:22
        A powinnam na cos zwracac szczegolna uwage zanim sie z dzieckiem tam wybiore (oprocz oczywistosci typu czy czysto), o co pytac? Corka tez uwielbia wode wowc co bede jej odmawiac przyjemnosci skoro basen pod nosem smile
        • ashraf Re: dot. basenu 16.06.14, 08:29
          Moim zdaniem przede wszystkim na czystosc, bo na co innego? Temperatura to sprawa indywidualna, moj synek kapie sie z przyjemnoscia w wodzie o temp. kilkunastu stopni, do ktorej ja nie wlozylabym konca stopy - a on wlazi po szyje i sie cieszy smile Sama zobaczysz, jesli dziecku bedzie za zimno, na wszelki wypadek wkladaj ja do wody powoli. Powodzenia smile
    • kjut Re: dot. basenu 16.06.14, 08:20
      Nam pediatra pozwolił iść zanim jeszcze mały 3 msc skończył. Na zajęciach nigdy nie byliśmy, bo nie ma. Basen ogólnodostępny, tyle ze jest niecka rekreacyjna ztemp wody 31 st. Myślę że z 11 msc możesz spokojnie iść. Nawet jak okaże się ze woda dla niego będzie za zimna to pomarudzi na basenie, ale nic mu nie będzie (w sensie ze mu nie zaszkodzi).
    • az-82 Re: dot. basenu 16.06.14, 08:21
      Możesz iść, tylko zwróć uwagę, żeby dziecku nie było zimno. Musi się ruszać i najlepiej po szyję w wodzie, żeby nie wystawało na zewnątrz. A jak zobaczysz szczękanie zębami, to koniec zabawy.
      Moja potrafi zmarznąć nawet na basenie dla maluchów, jak jest skakanie do wody i za długo stoi na brzegu, więc pilnuję, żeby w wodzie siedziała, a na zewnątrz tylko niezbędne minimum.
    • la.zania Re: dot. basenu 16.06.14, 08:26
      Ekstra, dzieki wielkie!
      A uzywalyscie dla dziecka gaci do plywania z biedry? Sa ok?
    • la.zania Re: dot. basenu 16.06.14, 10:17
      dziewczyny, jeszcze mam pytanie do Was -
      czy na basenie ladujecie dziecko w kolko do plywania lub zakladacie motylki na lapki? Wiecie.. ja juz mam wizje wyslizgujacego sie z rak niemowlecia wink
      aha i czy te majciory do plywania odpowiadaja rozmiarowo pieluchom? tzn. jak corka "nosi" 4ki to gatki tez 4ki?
      • ashraf Re: dot. basenu 16.06.14, 10:21
        Najpierw wchodzilismy z nim po prostu do wody bez niczego, potem uzywalismy takiego kola:
        www.babyjoe.ch/out/pictures/master/product/2/swimtrainer2_p2.jpg
        ktore nie dosc, ze przyzwyczaja dziecko do pozycji plywackiej (lezenie na wodzie), to jeszcze pozwala mu samemu dryfowac, a potem przemieszczac sie - oczywiscie pod stala kontrola rodzicow. Teraz (prawie 16 mc) kupilismy rekawki, ale one sa od 2 rz i na razie mlody uczy sie kontrolowania pozycji w wodzie.
        • la.zania Re: dot. basenu 16.06.14, 10:27
          superowe to kolko, byloby rozwiazaniem na me bolaczki wink mam nadzieje ze dostepne w pl jest. Dziekuje!smile
      • az-82 Re: dot. basenu 16.06.14, 11:58
        Broń Boże, żadnych kółek ani rękawków. Trzymaj dziecko przy sobie, przytulone, a jak zobaczysz, że się nie boi wody i jest gotowe na pływanie, to chwyć pod paszki. Możesz też oprzeć głowę dziecka na piersi i dziecko będzie pływać na plecach.
        Ja chodzę z moją na zajęcia zorganizowane i mówię ci po prostu jak u nas się pływa z maleńkimi dziećmi. Starsze, jak moja, już można trzymać inaczej, ale niemowlę trzeba trzymać w sposób bezpieczny dla wieku niemowlęcia.

        Rękawki i kółko ogólnie nie są dobre dla takiego maleńkiego dziecka, bo nawet w tym może się przewrócić głową w dół, co oczywiście samo w sobie nie jest niebezpieczne, jak jesteś tuż obok, ale nie musi być przyjemne dla dziecka które dopiero zaczyna przygodę z wodą. Poza tym nie są dobrym nawykiem na przyszłość.
        • ashraf Re: dot. basenu 16.06.14, 12:07
          Niby w jaki sposob moze sie przewrocic, jesli jestes obok? Probowalas kola, o ktorym pisalam? Bo ja akurat mam zupelnie inne doswiadczenia. Tutaj wszystkie dzieci obowiazkowo ucza sie plywania i jakos zaczynanie w rekawkach nie przeszkadza w niczym, to kwestia bezpieczenstwa.
          • az-82 Re: dot. basenu 16.06.14, 12:13
            Takiego koła jak ty proponujesz absolutnie bym dziecku nie ubrała. Dziecko jest tam podwieszone jak na jakimś wyciągu ortopedycznym. Nie trzyma samo właściwej pozycji tylko jest mu narzucona.
            Z doświadczenia wiem, że dziecko samo już przy drugiej czy trzeciej wizycie w wodzie przyjmuje właściwą pozycję. Jak chce, może ją zawsze zmienić. Może ustawić się w pionie, może płynnie przejść na pływanie na plecach, jeśli chce. Pod warunkiem, że nie jest uwiązane tak jak na tym zdjęciu.
            A w rękawkach owszem, dziecko może się przewrócić, może się zachłysnąć. Też takie akcje widziałam. Nawet jak jesteś o krok, to nie jesteś w stanie przewidzieć każdego ruchu dziecka. Owszem, zaraz złapiesz i doprowadzisz do porządku, ale dziecko się przestraszy, jak łyknie solidnie wody.
            • ashraf Re: dot. basenu 16.06.14, 12:21
              Ja to kolo mam i zapewniam cie, ze dziecko bynajmniej nie jest "podwieszone", ale moze trzeba samemu sprobowac, bo na obrazku to jedno, a w rzeczywistosci to drugie. Ma swobode ruchow, ale jest bezpieczne. No i korzystanie z kola nie oznacza, ze dziecka nie mozna z niego wyjac i plywac z nim na rekach wink Moj synek za to bardzo sobie cenil chwile, kiedy mogl swobodnie plynac (poruszajac nozkami) kolo mnie. Plywanie w rekawkach to wyzsza szkola jazdy, o tym tez pisalam - dziecko musi sie nauczyc kontrolowac pozycje ciala, musi byc przez pewien czas non-stop podtrzymywane i asekurowane przez rodzica. A wpadniecie do wody (z glowa) na kilka sekund moze zdarzyc - i zdarza sie - takze na rekach, zreszta zanurzanie sie i radzenie sobie pod woda (zamkniecie drog oddechowych) to nieodlaczny etap nauki plywania. Dziecko przyzwyczajone do wody nie bedzie tym szczegolnie przerazone - czasami napije sie wody, odkaszlnie i dalej szaleje wink
              • az-82 Re: dot. basenu 16.06.14, 12:26
                Jasne, że dziecko doskonale sobie radzi z zanurzeniem głowy, z zachłyśnięciem itp. Ale tak jak mówisz, przy kolejnych wizytach w wodzie, jak się stopniowo oswaja.
                Do takiego swobodnego pływania bez trzymania przez mamę my używamy makaronu. Podkładam dziecku pod pachy, ona sobie macha nogami i płynie, ja tylko trzymam ręce pod makaronem, żeby złapać jak straci równowagę. Ale to oczywiście też wyższa szkoła jazdy, nie dla początkujących, bo małe dziecko samo nie utrzyma równowagi na makaronie.
                • ashraf Re: dot. basenu 16.06.14, 12:32
                  No ale to chyba jasne, ze na poczatku wchodzi sie z dzieckiem na rekach, oswaja je z woda, a dopiero potem korzysta z ew. pomocy...
            • giba116 Re: dot. basenu 16.06.14, 12:31
              az-82, Ashraf ma racje. W tym kole dziecko w zaden sposob nie jest podwieszone. My chodzimy na zorganizowane zajecia i w takim kole corka plywala juz jak miala 5 miesiecy. Wszystkie dzieci byly zachwycone. A co do rekawkow... owszem, kwestia przyzwyczajenia dla dziecka. Moja corka ma 14 miesiecy i w rekawkach plywa sama (oczywiscie jestesmy tuz za nia). Czasem zlapie chaust wody (jak to w czasie plywania, niezaleznie od uzywanych czy nieuzywanych akcesoriow) ale jest przyzwyczajona, pokaszle chwile i smiga dalej.
    • ewa.misko-wasowska Re: dot. basenu 17.06.14, 09:02
      Można po 3 m.ż., nie muszą to być specjalne zajęcia, warto oswajanie niemowlę z wodą,
      pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka