Dodaj do ulubionych

Spanie z dzieckiem. Problem

03.03.15, 18:01
Mam 10 miesięcznego syna, z którym śpimy w łóżku(razem z mężem).Łóżko jest rozmiarów king size, więc mieścimy się wszyscy. Zwykle śpimy w takiej konfiguracji: dziecko przy ścianie ,ja w środku, mąż z brzegu. Dzisiaj w nocy wydarzyło się coś co mnie bardzo zaniepokoiło.Obudziłam się w środku nocy, a dziecka nie było obok tylko przeraczkował sobie w nogi łóżka i tam siedział wybudzony i bawił się kołdrą. Wziąłam go utuliłam dałam cycusia i poszliśmy spać. Niepokoi mnie bardzo, że taka sytuacja może się powtórzyć i że może po prostu spaść z łóżka. Wcześniej raczej budziłam się gdy tylko się poruszył, chociaż ze dwa razy zdarzyło się, że mały w półśnie usiadł sobie na łóżku, ale się nie oddalał. zastanawiam się czy dalsze takie spanie jest bezpieczne. Do tej pory takie spanie było dla mnie bardzo wygodne, bo karmię jeszcze piersią. Mamy łóżeczko w sypialni, ale mały nie lubi w nim sam spać. Nie wiem co robić. Czy któraś z mam współśpiących miała taką sytuację i co zrobiła?
Obserwuj wątek
    • 125katrina Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 18:25
      Przeciez to jasne, ze dziecko predzej czy pozniej zacznie sie przemieszczac, w nocy tez jesli obudzi sie w nastroju do zabawy I eksplorowania smile u nas bylo podobnie, mala zaczela wedrowac pi lozku I martwilismy sie, ze ktoregos razu spadnie. Wynieslismy lozko do piwnicy I zostawilismy tylko materac na podlodze. Nawet jak spadnie z tych 30 to nic sobie nie zrobi tongue_out ale nie zdarzylo sie jeszcze, zeby corka sie przeliczyla I powedrowala za daleko.
    • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 18:30
      Mysle, ze wszyscy ktorzy spali/spia z dziecmi taki problem mieli. Rozwiazanie to po pierwsze poduchy na brzegach (koldra czy koc), ewentualnie na podlodze pod lozkiem, a przede wszystkim nauka schodzenia z lozka. W tym wieku juz powinien zalapac wink
      • asia_i_p Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 19:48
        Mój prawie 10 miesięczny owszem, przymierza się do schodzenia tyłem, ale co z tego, skoro i tak nie stoi, więc efekt końcowy byłby zbliżony do tego, kiedy spada. Myślę, że opłaca się na parę miesięcy przejść na sam materac, tak robiliśmy przy córce, która z nami spała.
    • giba116 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 18:41
      Rozmontowalismy lozko i przenieslismy sie na sam materac.
    • firz Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 20:08
      Tak jak dziewczyny wyzej pisaly, rozkrecilismy lozko i materac lezy na ziemi. Zleciala juz z niego radosnie kilka razy ale nic sie jej nie stalo. Z wysokiego lozka mogloby sie to zle skonczyc. Tez wydawalo mi sie, ze budzi mnie jak sie tylko poruszy a dzis rano obudzilam sie a ona zacieszala do mnie z drugiego konca pokoju.
    • nowamama2 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 20:18
      a może po prostu czas spać bez dziecka a jemu kupić odpowiednie do wieku ?
      • nowamama2 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 20:18
        ja bym nie ryzykowała że dziecko spadnie i połamie sobie rękę/ obojczyk itd. Nie życze ci tego ale no serio... wg mnie ryzykujesz
    • missgiggles Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 20:24
      Moja córka właśnie tak kiedyś zaczęła raczkować i spadła z łóżka sad Na szczęście na strachu się skończyło, ale to był dla mnie sygnał, że czas na przeprowadzkę do łożeczka.
      • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 20:36
        Moje tez kiedyś z łóżka spadło. dla mnie to był sygnał, żeby większe zapory z poduszek zbudować big_grin
        • missgiggles Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 22:30
          Moja jest jak Rudy 102 - przejdzie każdą zaporę, skubana smile
          • aamarzena Re: Spanie z dzieckiem. Problem 09.03.15, 16:27
            Moja też, ale za to nauczyła się wyliczać co do milimetra dokąd może pójść by nie spaść.
    • kobalt_e Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 21:55
      Znalezione przed chwilą:
      m.kwejk.pl/przegladaj/2234825/7/genialne-triki-ktore-ulatwia-ci-zycie.html
      wink
      U nas też był upadek z łóżka, ale nie w nocy, tylko po obudzeniu w dzień - syn nie umiał jeszcze schodzić sam. Odkąd się nauczył, to nie było żadnych wypadków. Choć oczywiście uskutecznia nocne wędrówki po łóżku i raz mieliśmy przygodę, kiedy zsunął się między łóżko a ścianę (było odrobinę odsunięte). Nawet się nie obudził big_grin
      Podstawa to nauczenie schodzenia tyłem. Wtedy nawet jeśli nie stoi sam, to zsunie się bezpiecznie - nóżki się ugną i najwyżej klapnie pupką o podłogę.
      • n1eobecna Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 10:25
        Całkiem niedawno byl chyba przypadek, ze w taki sposób niemowle sie udusilo.
    • mruwa9 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 03.03.15, 21:56
      rozkrecalismy i wynosilismy rame lozka,zostawiajac sam materac na podlodze.
    • panizalewska Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 06:12
      Dla odmiany napiszę, że nie robiliśmy nic. Za dnia były zapory ze zrolowanej pościeli, ale starczyły na krótko - pokonane. Córa spadła z 5 razy z tego łóżka z 40 cm i żyje, ma się dobrze. Spadała na różne części swe. Nic jej nie powstrzymało. Tylko w dzień. W nocy nie spadła, a też się przemieszczała. Młodszy dzieć zalicza upadki non stop, nawet z samego materaca, ze stania, z siedzenia, whatever. Jest kaskaderem i musiałabym go zamknąć w gumowej bańce.
      • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 08:03
        Panizalewska, a mnie było wstyd się przyznać, że dziecię mi 5 razy z łóżka spadło (z dwóch różnych łóżek smile). Za pierwszym spanikowałam okropnie. Za ostatnim sprawdziłam tylko czy ma całe kończyny smile
        • kobalt_e Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 09:18
          Kiedy nam synek spadł, to oczywiście wylądowaliśmy u lekarza (spadł na głowę- bardzo się wystraszyłam)- okropnie było mi wtedy głupio powiedzieć, z czym przychodzimy. A potem od koleżanki prowadzącej szkołę rodzenia usłyszałam o dziecku, które rodzicom spadło za pralkę (przebierali, odwrócili się i tyle dziecko widzieli) i sto innych historii i przestałam uważać, że to coś, co się uważnym rodzicom nie zdarza. To jest normalne smile
          • jak-kania-dzdzu Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 10:19
            Pewnie, że normalne, nam syn spadł 2 razy, za pierwszym narobił okropnego ryku, no ale spadł na twarz uncertain więc miał prawo, a za drugim miękko zsunął się na pupkę i nawet tego nie zauważył wink Dzieci są meeeega elastyczne i wbrew pozorom bardzo odporne na urazy.
            • giba116 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 10:56
              No ale Wy tu piszecie tak jakby upadki z wysokosci (w tym przypadku lozka) byly norma i mozna dziecku pozwolic upadac, bo jest elastyczne i napewno nic mu nie bedzie.
              Owszem, spore szanse, ze nic sie nie stanie. Moja corka spadla raz i dla mnie to byl sygnal, ze trzeba tak pokombinowac zeby wiecej sie to nie zdarzylo. Dzieci wiekszosci rodzicow jakie znam minimum raz spadly z wysokosci i owszem nic im nie bylo ale znam tez 2 przypadki z troche innym efektem. W pierwszym 9-miesieczniak zlamal reke (upadl z NISKIEGO lozka na dywan), w drugim roczniak przez tydzien chodzil z podbitym okiem, bo niefortunnie zlecial z kanapy na zabawke.
              • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 11:16
                Ale tak trochę jest, że dzieci się przewracają, spadają i czasem nawet mają siniaki, a nawet czasem złamią nogę. Mimo to nie zabraniamy im chodzić, jeździć na rowerze i wspinać się na drzewa. Czasem upadek kończy się tylko siniakiem, czasem niestety jest mniej fortunny. Ale niestety to się zdarza i tyle. 9 miesięczniak spadający z niskiego łóżka na dywan i łamiący rękę miał po prostu pecha tak naprawdę. Ale za dwa - trzy miesiące sam zacznie się wspinać na meble i zaliczy takich upadków jeszcze więcej.
                • illegal.alien Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 11:25
                  Troche tak, a troche bez przesady - nie mozna dziecka puscic samopas, bo ono sie uczy. Zlamana reka to 'pech', ale 'pechem' moze tez byc upadek tak niefortunny, ze spowoduje uszkodzenie mozgu - i o ile ja nie owijam moich dzieci w wate, tak nie chcialabym testowac ich wytrzymalosci.
                  Moja corka z lozka spadla raz - otrzasnela sie i pogalopowala dalej. Od tego czasu zawsze schodzila tylem. Syn dochodzie do krawedzi lozka i zaczyna beczec, zeby go zdjac - mimo usilnych prob nauczenia go jak zejsc, on nadal woli mnie zawolac. W nocy nie mam problemu, bo przystawilam do lozka jego lozeczko bez barierki i on tam spi - zeby sie wydostac, musi przejsc przeze mnie, a ja sie wtedy budze.
              • jak-kania-dzdzu Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 11:23
                Upadki są 'normą' w tym sensie, że 99% niemowląt zalicza jakiś upadek przed ukończeniem 1 roku życia wink Jasne, że trzeba minimalizować ryzyko, zabezpieczać łóżko, schody itp, ale też nie ma co panikować. Syn spadł z łóżka 2 razy i dla nie to nie powód żaby go przenosić do łóżeczka, bo w łóżeczku z kolei staje przy szczebelkach i zaczyna skakać, główką sięga ponad oparcie łóżeczka i już nie raz przydzwonił brodą aż zęby zazgrzytały. Więc nie ma 100% bezpiecznych miejsc dla dzieci i nie da się w 100% przewidzieć wszystkich urazów.
              • kobalt_e Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 11:32
                No, ale jest dokładnie tak, jak piszesz: prawie wszystkim dzieciom zdarza się spaść z łóżka, większości nic się nie dzieje, niewielka część ma pecha i spotyka je coś poważniejszego niż siniak.
                Ale to samo dotyczy nauki chodzenia: ręka do góry, czyje dziecko nie miało przygody pt.potknięcie i zarycie nosem w dywan/fotel/nogę od stołu albo bieg prosto na kant stołu i zwrot w ostatniej chwili. Ja nieraz cierpnę, jak patrzę na wyczyny mojego syna, ale przecież nie wsadzę go do kojca/łóżeczka, bo się może przewrócić. To część życia i dzieci muszą mieć świadomość, że nie wolno przebiegać o centymetr od drzwi, bo w końcu w nie walniesz, a także, że zbyt gwałtowne przemieszczanie się po łóżku skutkuje upadkiem. Nie popadajmy w paranoję: neutralizujmy niebezpieczeństwa (np. miękki koc pod łóżkiem) ale bez radykalnego ograniczania wolności i okazji do ćwiczenia odnajdywania się w przestrzeni smile
                • giba116 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 12:27
                  No ja wlasnie o tym pisze... O ZDROWYM ROZSADKU.
                  Chodzenie krok w krok za dzieckiem, ktore zaczyna eksplorowac swiat, zakladanie durnych kaskow ochronnych do nauki chodzenia itd to paranoja ale lekcewazenie upadkow z wysokosci, nie zabezpieczenie lozka jesli wiadomo, ze dziecko nie umie prawidlowo schodzic to juz ruletka. Albo sie uda albo nie. I dla mnie to juz przegiecie w druga strone. Za duzo luzu tez moze zaszkodzic.

                  Moja corka nigdy nie byla podtrzymywana przy probach chodzenia i nauce upadania przy wstawaniu, po 2 krotnym przytrzasnieciu palcow w szufladzie nauczyla sie ja zamykac, po jednorazowym dotknieciu goracego garnka nigdy wiecej nie wyciagnela reki w strone kuchenki itd ale upadki z wysokosci dla mnie juz nie sa forma nauki dla niemowlaka, szczegolnie ze male dziecko z reguly "schodzi" glowa. Teoretycznie KAZDY taki upadek powinien byc skonsultowany medycznie.
                  • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 12:39
                    Zależy jeszcze co uważasz za "wysokość". Żadne łóżko na którym spałam z moim synem nie było wyższe niż on sam. Co oznacza, że gdy przewrócił się przy probie wstawania to przywalił głową z większej wysokości niż spadając z łóżka smile ale moi rodzice mają takie 90 cm i to juz inaczej wygląda.

                    Z tym ze nie zgadzam się, że każdy taki upadek powinien być skonsultowany, nawet teoretycznie. Szukałam informacji na ten temat gdy mój spadł pierwszy raz. Założenie jest, że kontrola jest niezbędna przy płaczu trwającym ponad 15 minut, utracie przytomności, przedłużających się wymiotach (zwymiotowanie zaraz po upadku raz nie jest jeszcze bezwzględnym wskazaniem do wizyty u lekarza), zaburzeniach równowagi, oddychania i każdym upadku z wysokości powyżej 1m. Plus oczywiście inne oczywiste problemy jak złamania lub gdy coś nas niepokoi. Przy czym każdorazowo należy obserwować uważnie malucha nawet trzy dni - bo po takim czasie mogą jeszcze wystąpić skutki. Natomiast gdy młodzież przydzwoni nawet konkretnie, ale poza krótkim płaczem, który da się utulić i gózem na łbie nic niepokojącego nie widać, to do lekarza nie ma sensu lecieć, bo więcej z tego szkody niż pożytku może być.
                  • kobalt_e Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 12:46
                    Ale przecież nikt nie lekceważy (z dyskutujących), tylko tak się nawzajem upewniamy, że każdemu się zdarza i to nie jest patologia wink
        • panizalewska Re: Spanie z dzieckiem. Problem 09.03.15, 20:29
          Aj tam, Kjut, życie. Przy drugim dziecku to już się człowiek mało czym przejmuje wink ale tak serio - jak kości całe to git. Jak nie całe - też się zrosną. Gorzej np z takim okiem, oka by było szkoda. Nie bawimy się nożami tak generalnie i unikamy oparzeń. Mój małżon ma taką wielką bliznę w zgięciu łokcia, tak z 10 x 10 cm, za młodu garnek wrządku go spotkał, miał poparzoną połowę ciała, łącznie z twarzą. I tak wyszedł z tego luksusowo.
          A wracając do łóżka - wiadomo, że niefajnie, ale są i tacy kaskaderzy co na podłodze się przewrócą o własną nogę i zaryją nosem wink lepiej z samego materaca zaliczyć glebę w toku nauki, niż z np poziomu pralki (80 cm chyba) czy schodów na sam dół. Ale upadków się nie uniknie
    • ela.dzi Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 07:36
      Ja nie zauważyłam, że syn się obudził i w śpiworku zszedł w wysokiego łóżka. Więcej się to nie zdarzyło, olałam temat.
    • tarsier Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 09:58
      Dziękuję za odzew. Łóżko jest niestety z tych wysokich (ok 60cm), więc nie bardzo widzę naukę schodzenia przy moim dziecku. Tak samo zapory i poduszki smile. W jakimś zaćmieniu nie wpadłam na to, że łóżko można rozkręcić! Teraz zostały mi do rozważenia dwie opcje albo rozkręcić i wygospodarować miejsce na ramę uncertain albo odkładać do łóżeczka i wstawać w nocy uncertain. Przemyślę to sobie i jeszcze podyskutuję z mężem. Dziękuję za pomysły
      • jak-kania-dzdzu Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 10:22
        A może wyjmij szczebelki z łóżeczka albo odkręćcie cały bok jak się da i przysuń łóżeczko do waszego łóżka.
      • tlenek.molibdenu Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 10:23
        Może u Was sprawdziłaby się barierka (wpisz w google "barierka na łóżko") montowana w nogach łóżka w miejscu, gdzie śpi dziecko - jest tego sporo w różnych wariantach. Koleżanka ma i bardzo sobie chwali. U nas była tylko nauka schodzenia, ale moje dziecko przebudzone w nocy zawsze płakało i nigdy nigdzie się nie wybierało, więc pod tym względem mieliśmy luz.
        • tarsier Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 12:19
          wow smile na to, że istnieją takie udogodnienia, to w ogóle bym nie wpadła. dzięki
          • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 14:58
            Znam problem, znam.

            Gdy mała się zaczęła przemieszczać nastała era zapor poduchowych. Ale jak zrobiła się sprytniejsza to zrobiliśmy dostawkę, na szczęście mamy bardzo niskie łóżko (do polowy lydki) i obnizone lozeczko jest na dokladnie tej samej wysokosci. Za dnia więc nadal zapory z jednej strony. No i słuchajcie ostatnio mi spadła sad Zawsze woła a tym razem nie wydała z siebie dźwięku. Podejrzewam, że była jeszcze bardzo zaspana. Nie wiem jak w ogole przeszla przez te zapory. Nagle usłyszałm BUM i płacz. Po drodze walnęłam się w kostkę i prawie wywaliłam. Na szczęście płakała bardzo króciutko, nawet guza nie było. Wiedziałam, że będzie ok bo nie raz poleciała już na głowę wstając albo chodząc przy meblach, więc mam porównanie, gdy jest poważnie to się zanosi i trudniej ją uspokoić. Ale prawie się poryczałam ze strachu. Warto słuchać instynktu, my baby to jednak jesteśmy czarownice. Coś mi kazało iść do pokoju, ale wygodnie mi się siedziało i nie poszłam crying i 30 sekund później usłyszałam BUM.

            Dałaś mi do myślenia swoim postem, bo do tej pory w nocy zawsze się budziłam gdy mała się budziła. Zresztą zazwyczaj popłakuje, nie podróżuje tylko czeka na zatankowanie. No ale będzie coraz starsza i to też się pewnie będzie zmieniać.

            Na Twoim miejscu spojrzałabym na ilość karmień nocnych. Więcej niż 2 to rozkręciłabym łóżko i spała dalej razem na materacu. A póki co koniecznie dywan i dodatkowo koc na podłogę skoro łóżko z wyższych (w mojej ocenie bo moje łożko jest bardzo niskie).
        • mruwa9 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 18:22
          problem z barierka jest taki, ze dziecko moze sie przy niej podciagnac, wspiac i przeleciec gora, spadajac z jeszcze wiekszej wysokosci.
          I nie bagatelizowalabym upadku z lozka- glowa niemowlecia jest nieproporcjonalnei duza i ciezsza w stosunku do reszty ciala, wiec podczas upadku to glowa zalicza pierwszy kontakt z ziemia. Nie da sie porownac z upadkiem chodzacego roczniaka, ktory zwykle ma odruch podparcia sie rekami, co amortyzuje upadek. Tu, podczas upadku z lozka, cala sila uderzenia idzie od razu na czaszke..
          • ewelina.90 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 21:09
            Co do barierek. Moje dziecko spadło dwa razy. Raz w nogach - rano przysnełam a on polazł za spadającą książeczką sad.
            Drugi raz przechylił sie przez barierkę. I to było wyżej ale jakoś tak mniej groźnie i mniej płaczu było.
            Mam dwie barierki. Jedna super wysoka sięga teraz do obojczyka ( dzieci 10 MCG i dużo barierki pod materacem, który jest ba dzo wysoki). Druga jest o połowę niższa i to przez nią przeleciał. Jak szukaliśmu barierki to mierzyliśmy wszystko i wybraliśmy największą na allegro.
            Druga była kupiona bez mierzenia na zasadzie, że to była największa dostępna.
            Wniosek. Bardzo polecam takie barierki, ale tylko wtedy gdy są naprawdę wysokie.
            • ret-yk Re: Spanie z dzieckiem. Problem 04.03.15, 21:38
              My zamontowalismy wzdłuż boków łóżka takie pasy mocnego materiału, przymocowane do słupków w rogach łóżka (jakby materiałowe barierki). Sprawdza się już z drugim dzieckiem, bo nie jest na tyle stabilnie, by dziecko się oparło o to i wstało, a trzyma przed upadkiem.
    • lidek0 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 06:38
      Wystarczy nauczyć dziecko spać w łóżeczku i będzie bezpiecznie bez robienia barłogu z własnego łóżka. Owszem można spać na samym materacu ale to problemu nie rozwiąże bo maluch zejdzie z materaca i będzie przemieszczał się po domu kiedy Wy będziecie spali i co wtedy??? Dlatego ja od początku kładłam do łóżeczka, wolałam wstawać w nocy na karmienie niż mieć takie problemy.
      • kobalt_e Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 07:05
        I po co ten "barłóg"?
        Gratulujemy daru przewidywania i braku"takich" problemów.
        • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 08:27
          Dokładnie, skąd ten"barlog"?
          Zreszta. Whatever. My nasz "barłóg" kochamy smile tenkjuwerymacz.
          Jestem ciekawa Lidek ile tych karmien na noc uprawiałas i jak długo.
          • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 08:50
            Szybko "nauczyła" dziecko spać w łóżeczku, wiec pewnie szybko też "nauczyła" nie jeść w nocy.
            • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 12:23
              Wśród moich koleżanek kp tylko ja spalam z dzieckiem w łóżku a teraz z dostawka. Karmienia nocne to bardzo ind sprawa. Z 4 dzieci śpiących w łóżeczkach 2 mając 5m nie budzi się juz wcale na mleko, 1 budzi się co 2 godziny, 1 co 3-4 godziny.

              To ruletka. Przy czym jedno zaczęło przesypiać noce około 2m co zresztą skutkowało przyrostami na granicy. Ale nie każde dziecko musi tyć kilogram na miesiąc. Zresztą drugi bobas który miał srednio 2karmienia nocne tył 1-1.5kg na miesiąc. Po czym naglle od 4m dawaj jemy w nocy co 2 godziny. Ale juz przyrosty wyhamowaly, mimo tych nocnych karmien. Ale to zmienia faktu ze mając 5.5m wazy 8700 big_grin

              taka moja dygresja odnośnie korelacji łóżeczko vs wspólne spanie vs nocne karmienia

              Olewka i Lidek chciałabym zobaczyć jak z pieśnią na ustach podnosicie i odkladacie do łóżeczka srednio 8kg-10kg dziecko średnio 6-7 razy w nocy. i tak np dzień w dzień pol roku i dłużej. A w pewnym momencie bobas juz staje wiec poziom trzeba obniżyć na najniższy. Good luck big_grin
              • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 12:26
                10 kg dziecko to juz blizej roku niz noworodka, na tym etapie powinna juz byc wprowadzona rutyna dnia i nocy, a dziecko nie powinno budzic sie i jesc 6-7 razy w nocy! A juz absolutnie nie, jezeli jest karmione mm, wtedy przerwa nocna jest niezbedna na tym etapie, a nawet gdyby jej nie bylo, to przy zachowaniu wymaganych przy mm odstepow, wyjdza moze ze 3 karmienia, a nie 6 czy wiecej.
                • illegal.alien Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 12:37
                  Nie wiedziałam, ze rutyna dnia jest obowiązkowym elementem wychowania wink
                  • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 12:45
                    Nie jest, jesli komus pasuje, ze dziecko raz zasnie o 19, a raz o 24 i ze budzi sie w nocy po 12 razy. Serio - wtedy nie ma problemu wink
                • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 12:38
                  ashraf, moje dziecko w wieku 6msc i 3 dni wazyło 10.2kg. Więc do roku jeszcze daleko. A po drugie mój roczniak owszem, budził się 6-7 razy na mleko. Budzi się zresztą do teraz - choc juz nie tak czesto, ale 2-3 pobudki to norma. Kp co prawda, nie na mm. Wierz mi, z rutyną nie ma to nic wspólnego. A odstawiony w nocy od piersi budzi się dokładnie tyle samo razy, tylko dłuzej zasypia.
                  • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 12:44
                    No ale to dalej juz nie noworodek, ktory musi jesc w nocy tyle razy. A juz ciagle budzenie sie w przypadku roczniaka to sygnal, ze warto rozwazyc odstawienie od piersi. Szanuje twoja wole dkp, ale nie udawajmy, ze nie ma zwiazku pomiedzy karmieniem wiekszych dzieci na zadanie, a nieprzespanymi nocami. Wiekszosc dzieci zaczyna przesypiac noce po odstawieniu, bo juz "nie oplaca im sie" budzic 100 razy.
                • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 13:01
                  Ashraf, około roczne dziecko przy rutynach i rytuałach może budzić się pierdylion razy na mleko. Moja ma 9.5m i dopiero teraz "chyba" wydłuża przerwy do 3godz. Autorka wątku KP, dziecko chyba tez w podobnym wieku co moje, ja nic o mm nie wiem, wiec sie nie wypowiadam. Natomiast zauwazylam ze na tym forum jest grono mam, które miały krótką przygodę z KP i z jakiegoś powodu twierdza ze są w temacie ekspertkam. Ja karmie 9.5m i żadna ekspertka nie jestem, ekspertka to może być Hafija która karmiła ponad 3lata, mamy z podobnym stażem (wiem ze takie tu są) i dorarczynie laktacyjne. One ewentualnie mogą sugerować co jest średnia krajowa, ale nie co dziecko powinno.

                  A wiec zanim po raz setny wypowiemy te same zdania na temat co dziecko powinno i nie powinno juz robić w tym wieku - let's agree to disagree. Po prostu.
                  • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 13:09
                    Pisalam wyzej - w takiej sytuacji, gdyby zalezalo mi na przespanych nocach, odstawialabym od piersi, przynajmniej w nocy. Poza tym dzieci zblizajace sie do roku nie musza byc karmione na zadanie o kazdej porze dnia i nocy, jedza tez sporo innych pokarmow, sa rozne sposoby. Zoladek i uklad pokarmowy musi miec czas na odpoczynek, to juz nie jest noworodkowy zoladeczek wielkosci jego piastki. Ale nie twierdze, ze to droga dla kazdego. Pisalam tez o tym, ze jezeli musza spac razem, to lepszy jest materac, niz jakies poduszki czy barierki. Dziecko musi byc przede wszystkim bezpieczne w czasie snu, a jezeli wedruje po lozku i moze spasc, to raczej trudno o tym mowic.
              • tarsier Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 13:49
                otóż to. Dziecię ma 10mc i prawie 10kg (1/5 tego co ja). odkładanie go do łóżeczka (materac na najniższym poziomie) tak żeby się nie obudził to dla mnie niezła gimnastyka. Wiem to, bo do łóżeczka odkłam go w ciągu dnia jak śpi. Na szczęście budzi się teraz tak z dwa razy w nocy, chociaż nie wiem czy jak nie będzie spał z nami to nie zacznie wybudzać się częściej, żeby się przytulić. Co do dostawki, też o tym myślałam, ale wszystkie jakie widziałam są dostosowane do niższych łóżek (moje jest wysokie).
                • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 13:51
                  Problem dostawki rozumiem, u nas wlasnie z tego powodu nie wchodzila w gre. W takim razie pozostaje ci materac, lozeczko lub kombinowanie jak zabezpieczyc wysokie lozko, choc ja bym nie ryzykowala. Odkladanie przyjemne nie jest, ale zaangazowalabym do tego meza - on podaje/odklada/nosi/lula, ty karmisz smile
                  • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 13:56
                    W przypadku 2 karmien nocnych to odkładanie można przeżyć chyba. Ashraf dobrze mówi z tym mężem. Chociaż mojemu przy wzroście 1.88 odkładanie na najniższy poziom w ogóle nie wychodziło i cora się rozbudzala. Nie wiem czy to kwestia wzrostu czy umiejętności nieteges. Powodzenia!
                    • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 14:00
                      Oj tam, oj tam, moj ma 190 cm i odkladal wink Albo, co bardziej prawdopodobne, nie docieraly do mnie protesty, bo kiedy wypadalo karmienie meza, to spalam snem kamiennym. To bardzo praktyczna, choc rzadka umiejetnosc, ktora na szczescie odziedziczyl po mnie syn. Przy zasypianiu musi miec cisze i spokoj, ale potem nie budzi go nawet koparka, alarm samochodowy ani cwiczenia skrzypkow w mieszkaniu obok wink
                      • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 17:07
                        Czyli styl nie ten wink zazdroszcze kamiennego snu, córka wdała się akurat we mnie, sen kroliczy. Moj Maz za to tak jak Ty. Łatwiej w życiu... A juz z niemowlakiem to w ogóle wink
                • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 13:52
                  Ja tak za dnia chciałam tez robić i zalatwilam sobie kręgosłup, więc uważaj na siebie. Co do dostawki - a co z tym pośrednim levelem, za wysoki?
            • lidek0 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 06.03.15, 07:32
              A gdzie ja napisałam, że szybko nauczyłam spania w łóżeczku? Piszę tylko, że żadne poduszki czy barierki problemu nie rozwiążą, dziecko z łóżka nie spadnie ale z niego samo zejdzie i może w nocy samo chodzić po domu kiedy inni śpią - jak komuś to nie przeszkadza to ok. Dlatego rozwiązaniem jest nauka samodzielnego spania w łóżeczku a nie tworzenie potem wątków jak ten. Ale każdy robi jak mu wygodnie, jak komuś wygodnie spać na materacu z wędrującym dzieckiem to ok, dla mnie to barłóg i mam prawo mieć własne zdanie tak jak Wy.
              • kobalt_e Re: Spanie z dzieckiem. Problem 06.03.15, 08:14
                Masz prawo, oczywiście, ale przemyśl sposób wyrażania swoich poglądów: słowo "barłóg" ma zdecydowanie negatywne konotacje, więc się nie dziw, że ktoś Ci odpisze zdecydowanie, kiedy Ty zaczynasz od takich wyrażeń.
                Możesz myśleć, co chcesz, ale mi tu nie imputuj, że śpię w barłogu.
              • bieniewicka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 06.03.15, 09:53
                Lidek, chyba na "polaku" trochę podsypialas.
                definicja.net/co-to-jest-Bar%C5%82%C3%B3g
      • kjut Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 07:58
        maluch zejdzie z materaca i będzie przemieszczał się po domu kiedy
        > Wy będziecie spali i co wtedy???

        Aaaaaaaa! Sodoma i gomora by była wtedy po prostu! To tak nie może być, żeby dziecko sobie się samo przekraczało! Szelki, klatka i kula do nogi.
        • olewka100procent Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 08:37
          rozwiązanie ? dziecko ma spać w swoim łozku i tyle
          • ela.dzi Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 14:26
            Bo Ty tak mówisz big_grin ?
            • amiralka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 20:16
              Hm, brzmi jak jedenaste przykazanie dekalogu, może coś takiego ktoś gdzieś odnalazł wink
        • lidek0 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 06.03.15, 07:33
          dobre, dobre, tylko śmiać się czy płakać bo to żałosne nawet nie jest.
    • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 09:10
      Przeniesc do wlasnego lozeczka, ew. dostawki. Upadki z lozka sa niebezpieczne i nie ma co ich bagatelizowac, bo komus tam nic sie nie stalo. Co innego upadki przy raczkowaniu/probach chodzenia, a co innego spadanie z lozka w trakcie snu, bez odruchu asekuracji rekami! Objawy urazu mozgu wcale nie musza byc jednoznaczne, czasami dochodzi np. do pekniecia kosci w obrebie czaszki, co moze miec odlegle i powazne konsekwencje. Jezeli juz musicie spac z dzieckiem, to faktycznie przeniescie sie na materac, ale nie narazajcie go na spadanie, chociaby z "niewielkiej" wysokosci.
      • amiralka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 19:54
        "Jak już musicie" - ? Może nie muszą, tylko chcą, bo tak im wszystkim dobrze.
        • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 20:16
          To chyba oczywiste, że w tym kontekście "musicie" oznacza "chcecie", bo przymus spania z dzieckiem nie istnieje.
    • amiralka Re: Spanie z dzieckiem. Problem 05.03.15, 20:15
      Ja bym stawiała na zabezpieczenie nóg łóżka jakimś poduchami, czy zwiniętą kołdrą pod prześcieradłem, szczególnie, że łóżko king size, to te dodatkowe centymetry w nogach są. Na podłogę poduchy, gdyby co plus nauka schodzenia z łóżka. Mój synek jest w Twoim wieku i zsuwa się tyłem na nóżki. A jak radzicie sobie z jego spaniem zanim Wy się dołączycie?
      Pytam, bo jak syn był dużo młodszy niestety spadł z naszego łóżka, wydawało nam się, że jeszcze nie potrafił się przemieszczać więc nie zabezpieczaliśmy. Przywołał nas jego płacz o zabarwieniu... niecodziennym. Jemu nie stało się nic, ja - prawie zeszłam na zawał. Konsultowaliśmy lekarza, który powiedział, że te upadki stają niebezpieczne jeśli dziecko spadnie z wysokości równej co najmniej dwa razy wzrost dziecka. Od tamtej pory przeniosłam usypianie synka na duży materac w jego pokoju. W nocy śpi z nami, ale jak się przebudzi to jęczy, lub rano wsadza mi palce do oczu i nosa, a jeśli chodzi to tylko po nas wink
      • kcmc82 Re: Spanie z dzieckiem. Problem 06.03.15, 07:39
        powiedział, że te up
        > adki stają niebezpieczne jeśli dziecko spadnie z wysokości równej co najmniej d
        > wa razy wzrost dziecka

        Znajoma pracuje w szpitalu i upadki z 40cm lozka juz sa bardzo niebezpieczne dla dziecka, Moj lekarz rowniez to potwierdzil, oboje znaja przypadki gdzie upadek skonczyl sie zle, byly powazne urazy, jak i upadki gdzie nic sie nie stalo. Ja Bym Nie ryzykowala.
        Albo dziecie do lozeczka (jak nie ma nic przeciw), albo spimy na materacu.
      • ashraf Re: Spanie z dzieckiem. Problem 06.03.15, 08:53
        Blagam, zmien lekarza! Bo, idac tym tokiem rozumowania, 60 cm niemowle, ktore spadnie z wysokosci metra, mozna otrzepac i udawac, ze nic sie nie stalo.
    • stara-a-naiwna Re: Spanie z dzieckiem. Problem 09.03.15, 15:41
      my naszego braliśmy nad ranem (bo sie udawało, ze zasypiał ponownie i spaliśmy dłużej)

      w nocy nam nie uciekał
      za to nad ranem tak
      z łózka w ogóle spadł nam 2 razy

      musisz się z tym liczyć, że wasz sen nie jest taki czujny jak wtedy kiedy dziecko było całkiem malutkie
      a dwa dziecko robi się coraz bardziej "samodzielne"


      jak pisze większość - naucz go schodzić (w nocy i tak nie będzie nic widział ale nad ranem pewnie się przyda taka umiejętność), zabezpiecz pokój (nasz nagminnie sprząta w szafie - problem był jak się okazało, że po kanapie wszedł na parapet i na biurko komputerowe - a my wtedy spaliśmy)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka