tarsier
03.03.15, 18:01
Mam 10 miesięcznego syna, z którym śpimy w łóżku(razem z mężem).Łóżko jest rozmiarów king size, więc mieścimy się wszyscy. Zwykle śpimy w takiej konfiguracji: dziecko przy ścianie ,ja w środku, mąż z brzegu. Dzisiaj w nocy wydarzyło się coś co mnie bardzo zaniepokoiło.Obudziłam się w środku nocy, a dziecka nie było obok tylko przeraczkował sobie w nogi łóżka i tam siedział wybudzony i bawił się kołdrą. Wziąłam go utuliłam dałam cycusia i poszliśmy spać. Niepokoi mnie bardzo, że taka sytuacja może się powtórzyć i że może po prostu spaść z łóżka. Wcześniej raczej budziłam się gdy tylko się poruszył, chociaż ze dwa razy zdarzyło się, że mały w półśnie usiadł sobie na łóżku, ale się nie oddalał. zastanawiam się czy dalsze takie spanie jest bezpieczne. Do tej pory takie spanie było dla mnie bardzo wygodne, bo karmię jeszcze piersią. Mamy łóżeczko w sypialni, ale mały nie lubi w nim sam spać. Nie wiem co robić. Czy któraś z mam współśpiących miała taką sytuację i co zrobiła?