Dodaj do ulubionych

chwyt pęsetowy

25.05.15, 08:58
Świry na prochowej juz nie mialy sie do czeog przyczepic, to wymysily, ze nadal rehabilitacja, bp brak chwytu pesetowego i nie nasladuje (a ja sie nie zgadzam, bo jak ja kaszle to ona tez zaczyna i tak na zmiane ;p), zaczynam myslec o rezygnacji z tego przybytku, bo tylko nerwy. Ewka zaprezentowala jak chodzi przy meblach ("ale ona sie chwieje" no kur.... nie kazde dziecko w wieki 10 mscy chodzi przy meblach, wiec o co kaman - w mojej glowie sie pozmienialo ze hohohoh i nakrzyczalam na babsko) , siada i raczkuje. Juz myslalam, ze sayonara na zawsE, a tu wyskakuja z tym chwytem pesetowym. Ze juz powinna,musi, itp

Dziewczyny, jak z tym bylo u Was? Aaa i mamy to cwiczyc - to znaczy kupic ODPOWIEDNIE zabawki. (Od razy zaznaczam, nie panikuje, nie martwie sie,na wszystko mamy czas- tylko na jaki ch... znowu do czegos sie przyczepili?!)
Obserwuj wątek
    • tlenek.molibdenu Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 10:39
      Czy Twoje dziecko dostaje normalne jedzenie? Kładziesz przed nią groszek, kukurydzę, borówki, ryż, mały makaron czy co tam jeszcze wymyślisz i dziecko próbuje je złapać, ćwicząc chwyt pęsetowy. Żadne zabawki niepotrzebne.
      • betka1984 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 10:50
        Dokładnie. Ja mojej kładłam na kartce np rodzynki, makaron na stole i tak ćwiczyła chwyt pęsetowy. Co do naśladowania to nie pamiętam, ale na pewno później niż wg poradników powinna.
      • asia_i_p Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 12:02
        Moje dziecko w takiej sytuacji zgarnia je na ziemię, stosując gest zmiatający. wink Ale spróbować zawsze warto.
        • tlenek.molibdenu Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 13:27
          U nas na szczęście gest zmiatający pojawiał się dopiero pod koniec posiłku i oznaczał "dziękuję mamusiu, już nie jestem głodna" wink
          • amiralka Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 23:02
            Mój też zawsze "czyści" po jedzonku, jak skończy, gestem zamaszystym wink
            PS Tlenek, dawno Cię nie czytałam!
            • tlenek.molibdenu Re: chwyt pęsetowy 28.05.15, 10:56
              smile Bo niemowlaka to już u mnie w domu dawno nie było wink Wy też już chyba trochę po magicznej rocznej granicy?
              • amiralka Re: chwyt pęsetowy 28.05.15, 13:43
                Tak, ale ja chyba zatrzymałam się w rozwoju wink
    • haus.frau Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 11:02
      Hmm... Moja (10m pare dni temu) nie nasladuje wcale, papa z wielka bieda czasem zrobi... Raczkuje i podciaga sie przymeblach ale na pewno nie do stania. Chwyt pesetowy to widac ze by chciala, ale zwykle i tak cala piastka wychodzi wink. Serio, nie wiedzialam ze powinnam sie martwic smile
      • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 11:38
        Na prochowej dziecko chyba musi byc jak od linijki. Pod koniecnczerwca mamy przyjsc, mam nadzieje, ze wtedy sie odczepia. Mala potrafi bez przerwy chodzic wzdluz mebli ok 20 minut. Regal ma dlugosc ok 1,5 m, a ona zasuwa w prawo i lewo caly czas. Ale chwieje sie, woec olaboga!!!

        @ co do jedzenia - przyznaje bez bicia, dostaje jedzenie do lapki, ale rodzynek czy groszku nigdy. Drobilam jej np chrupki, ale i tak lapala cala lapka.
        @TLENEK molibdenu - rozumiem, ze jedzenie do jedzenia, a nie do zabawy. Ewka ma 10.5 msc - poradzi sobie (nie zakrztusi sie), groszkiem czy rodzynka? jestesmy na etapie kanapeczek (srodek chlebka) z wedlinka, banana do raczki itp i radzi sobie super, ale to inna konsystencja, no i tylko dwa zeby na stanie. (Ps kukurydza to juz?? Oboszeboszebosze uwielbiam, moge jechac puchami).

        @haus.frau- ja wierze w to, ze nadgorliwosc horsza od faszyzmu - swirowalam przez lekarzy, bo tego nie robi, tamtego itp - odpuscilam - tabelek i artykulow "co twoje dziecko musi umiec w wieku 10 mscy" nie czytam- uwazam, ze skoro siedzi, siada, raczkuje, stoi i chodzi przy meblach tp jest bosko - a ze nie nasladuje tyle, ile wymagaja poradniki i ze jest tylko bebebe, babababa i ap ap (na boga nie wiem co to ma znaczyc :p), trudno. Za pare miesoecy wracam do pracy i szkoda mi czasu na nerwy. Stad moj watek - chcialabym wiedziec, czy rzeczywiscid wszystkie maluchy w wieku 10mscy juz maja chwyt pesetowy i czy koniecxne sa jakies specjalnd zabawki (szkoda kasy trochr, bo ona ciagle tylko chce chodzic, zabawki sa dla noworodkow smile) - pomysl z jedzeniem super wink
        • zabka141 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 12:31
          Nie pamietam kiedy udalo nam sie ogarnac chwyt pesetowy. Super ze podchodzisz do tego na luzie, tak wlasnie powinnas. 10 miesiac i taki wyznacznik, za bardzo tego nie rozumiem. I ciekawi mnie jak to pani sprawdzila? Tzn. dala jej cos malutkiego na podlodze i mala nie chwycila? To nie do konca musi oznaczac ze nie umie.

          Nie za bardzo wiem jakie zabawki pomoglyby w cwiczeniu tego chwytu. Zgadzam sie z dziewcznyami - jedzenie jest super. Jak sie boisz rodzynki, daj np. borowki, maliny, kawalki truskawek. Bedzie sobie z tym radzila - podasz rodzynki.
        • aamarzena Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 13:21
          Moje córy chwyt pęsetowy szybko opanowywały, ale dzieci siostry gdzieś w wieku 11-12 m-cy, także spoko, wyluzuj.
          Oprócz jedzenia możesz bawić się w ten sposób, że Ewka będzie drobne przedmioty (kostki do gry, pionki, ziarna fasoli, grochy, spinki, guziki itp) wkładać do kubeczka, przekładać do miseczki. To pod nadzorem oczywiście. Poza tym metki - można zrobić taką zabawkę samodzielnie - kupisz kilka kawałków różnej szerokości wstążek w pasmanterii, przyszyjesz do kawałka materiału i voila.
        • tlenek.molibdenu Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 13:22
          Jedzenie jak najbardziej do jedzenia, w wieku 10 miesięcy możesz już naprawdę poszaleć. Ja rodzynek akurat nie dawałam, bo wydawały mi się za twarde (u nas też zęby były raczej późno), ale wszystkie małe miękkie rzeczy są ok. Spróbuj dać córeczce np. borówki amerykańskie, moja je uwielbiała smile Można też po prostu pokroić większe warzywa, owoce czy mięso w kostkę.

          I jeszcze a propos zabawek - nie musisz kupować nic specjalnego, może zainteresują ją różne drobne rzeczy, które macie w domu, wkładane do miseczek (niedługo czeka was faza na wkładanie i wyjmowanie), jakieś sznureczki do ciągnięcia itp. Jeśli znasz angielski, możesz przykładowo zajrzeć tu, ale w necie jest tego mnóstwo, szukaj pod montessori, fine motor skills, pincer grasp. I przede wszystkim się nie nakręcaj, na chwyt pęsetowy norma chyba jest do roku.
        • panizalewska Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 15:49
          Stysia. Ale serio. Na plaster Ci ta rehabilitacja? Co ona rehabilituje? Normalne dziecko? Czy zbyt pełny portfel? wink
    • nothing.at.all Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 15:52
      Moja opanowała teraz i szczypie wink, czyli ma 11 miesięcy ponad. Nie Podciąga się i nie stoi przy meblach, a p chodzeniu nie ma mowy.
      Oni się czepiają bo muszą mieć pracę i tyle w temacie.
      • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 18:23
        Zgadzam sie z nothing, czepiaja, bo inacEj by nie mieli pracy.

        Ewka pakuje wszystko do paszczy, wiec nie-jedzenie odpada. Przy koraliku (:p) dostalam prawie zawalu. Metki skubie cala lapka, jde zaraz na zakupy to odpowiednio sie prygotuje (przelewac wrzatkiem borowki, truskawki? ) przekladamia z kubeczk do kubeczka jeszcze nie rozkminila. Na razie wyjmuje/wyrzuc@/ przewraca wink

        Ajjj dosc mam tej prochowej. Kochane moje, dzis pierwszy raz uslyszalam "ma". Dumnaaaa smile
        • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 18:26
          Nothing, u nas chodzenie bez przerwy - z tymze, casem sie zawiesi, bierze zabawke do reki i zapomina sie trzymac i leeeeeeci. To rehabilitantka uznala za chwianie sie (a ja uwazam, ze ona po prostu zapomina sie trzymac, bo sie bawi - rzuca zabawkami po regale i za nimi chodzi - upada jak staje i sie bawi) .

          Na stanie ja wZielo po cwiczeniach na pilce.
          • kremka2014 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 19:35
            Ja bym zrezygnowała! Co one wymyślają! To rehabilitantka czy psycholog takie farmazony sprzedaje?
            Żeby cwiczyc chwyt pesetkowy daj jej cos malego do jedzenia, coś co lubi. U nas szynka z kur wielu 😊 czyli z kurcząt. Sam podrobi i najmniejszy kawałeczek wynajdzie i pochlania😊. Do roku ma czas na to. A to, ze sie chwieje.... Litości.......!
          • koralik37 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 19:39
            A propos zawału przy koraliku - Stysia apeluje do Ciebie: NIE IDŹ TAM NIGDY WIĘCEJ! Ewie oni są niepotrzebni już a Tobie szkodzą. Tocha pesetkowy miała mega szybko - ciągnęła żyrafe za taki ogon ze sznurowadla i uszylam jej taką metkowa zabawkę - co ciekawsze metki z ciuchów odprulam i już. Ale za to Tosia jest starsza a przy kanapie robi max 3 kroki. To dopiero byłby dramat dla pani fizjo. Naśladowanie 10,5 ale już Ci pisałam, że znam roczniaka, który za bardzo nie a zdrowy jest. Piszesz że się nie przejmujesz a jednak...Olej to wreszcie, tupnij noga i nie idź tam. A jakim cudem rehabilitacja na chwyt pesetkowy ma wpłynąć?
    • melancho_lia Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 20:00
      Na rehabilitacje jest moda. Dzieci musza byc podręcznikowe. Nie ma widełek. Czegos nie robi- konieczna rehabilitacja.
      A w większości przypadków wystarczy dac dziecku spokój. Sa pewne luźne granice. Neurolog do której chodziłam z córką (pewne przejścia okoloporodowe) miała takie podejscie. Ważne sa postepy a nie to czy dziecko w danym momencie umie siedzieć czy stać czy łapać.
      Syn np. Nie siedział i nie siadał, za to pełzał a potem wstawał przy meblach i chodził samodzielnie w wieku 11 mcy. Siadać nauczył się później - jest absolutnie zdrowym 9 latkiem.
      I jestem wdzięczna lekarzom jakich spotkałam ze nie doszukiwali sie patologii tam, gdzie jej nie było.
      • ela.dzi Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 12:46
        U nas też był taka kolejność tylko chodzenie troszkę później.
    • rulsanka Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 20:16
      Sprzątaj mniej dokładnie, najlepsze do chwytu pęsetowego są paprochy z podłogi.
      Albo porozrzucaj jakieś małe rzeczy, u nas hitem były piórka papug. Możesz pokruszyć flipsa albo daj płatki kukurydziane.
      Borówki amerykańskie są super, ale lepiej dawać je nie w formie kulki tylko rozerwane na pół, w formie 2 połączonych połówek. Albo leciutko nagniecione palcem, tak, żeby nie były takie gładkie i okrągłe.
      • kremka2014 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 20:39
        No wlaśnie. Kukurydza? Zawał...... Borówki od biedy bym dala wlasnie lekko zgniecione
        • zabka141 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 21:36
          Dziewczyny, borowki w calosci sa jak najbardziej ok. Dajcie dziecku sprobowac i zobaczycie ze nie bedzie problemu.

          Fakt, u nas tez smieci z podlogi to najlepsze.

          Co do tego co powinna a co nie - mialam szczescie do pediatry, nie mowila co powinna, stad jak czytam rzeczy ze dziecko 11miesieczne sie chwieje przy chodzeniu podczas gdy moja corka 15 miesiecy dopiero niedawno zaczela chodzic! Az szkoda gadac.
          • angeika89 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 22:27
            Zgadzam się z Dziewczynami...Daj sobie spokój Stysia z tą Prochową.Nie potrzebnie w depresję Cię wpędzają.Z Ewą wszystko ok i dobrze że tym razem zachowujesz spokój i nie panikujesz smile Oni wiecznie będą się czegoś czepiać żeby robotę mieć,to ich pieniądz...A jeśli chodzi o chwyt pęsetowy to też szkoda kasy na jakieś ''specjalne'' zabawki-gotowany groszek,marchew pokrojona w kawałki czy borówki jak piszą Dziewczyny.Nie spinaj się tylko a zobaczysz że w swoim tempie Ewka wszystko się nauczy...Mój Mały ma 7 mies i też już mi gadają że jeszcze nie siedzi itp.Przyjdzie czas to usiądzie.Co nie?Na razie dużo na brzuchu leży i podnosi tyłek do góry,w pozycji czworaczej też się chwilkę utrzyma i zaraz leci na boczek.Jeszcze troche i może coś z tego będzie.Pozdrawiam
            • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 22:45
              No zbieram sie na tupniecie noga. A jak tupne, to i drzwiami trzasne, i nabluzgam. Bo cierpliwosc mi sie konczy. Rehabilitacja ma byc na to chwianie sie - mamy cwiczyc rownowage. Szkoda tylko, ze dziecka na pilce utrzymac sie nie da...

              Laski czy przelewac wrzatkiem? Borowki,mtruskawki i maliny? I groszek taki prosto z puchy?

              Wierze w to, ze moje dziecko przez to, ze pierwsze trzy miesiace mialo mocno niedojrzaly uklad nerwowy (drzenie nozek,,ciaglymplacz i szybkie przebodzcowanie), potrzebuje troche wiecej czasu, zlosci mnie wyszukiwanie problemow.

              Btw, moje male potrafi ok 30 m chodzic bez przerwy (w prawo i lewo), do tego gaworzyc, rzucac zabawka i ogladac ksiazeczke. I czego oni jeszcze chca?!

              Aaaa kucac ze stania sie nauczyla wink znaczy tatus nauczyl wink chyba pekne z dumy wink
              • angeika89 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 22:55
                No widzisz,to tylko utwierdza w przekonaniu że z Małą wszystko gra...Olej ich paplaninę,to Ci na dobre tylko wyjdzie...Groszek to lepiej świeży jak by był i wtedy sparzyć(tak mi się wydaję,chociaż sąsiadka z puchy też dawała i jak mój mąż mówi doopy nie rozerwało smile)Truskawki przecież już świeże można dać jak nie alergiczka...
                • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 23:00
                  Tylko truski to jeszcze cheeeemia. Jadlam ostatnio i fuj fuj. Od jutra bedzir walka. Wizyte mamy 19 czerwca, razem z pozalowania godnym logopeda (bo nie gaworzyla dlugo), jak znowu cos wymysla, to mnie zapamietaja na dlugo wink
                  • angeika89 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 23:09
                    No tak, truski to jeszcze chemia...Nie długo będę miała swoje w ogrodzie to zapraszam z Krakowa pod Koszalin smile Najważniejsze Stysiu że już nie panikujesz i podchodzisz do tego wszystkiego z większym dystansem.Ewka robi postępy i to najważniejsze.Trzymaj się
                  • koralik37 Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 23:11
                    Stysia - nie zrozumiałas sad po co tam idziesz? Ty nie masz się wewnętrznie nastawiac jak to im nagadasz, że jak jeszcze cos to Ty im wtedy..., od jutra walka...
                    OLAC znaczy OLAC. Odpuścic. Nie chodzić. Dac młodej ten groszek czy borówek i już. a nie ciągle - no jeszcze teraz to musimy iść, no ostatni raz..... Aaaa truskawek ani innych owoców bym w życiu wrzątkiem nie przelewala, ale ja wyrodna jestem.
                    • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 11:34
                      Przelalam i sprobowalam... leeeee - kupilam od baby na placu, widac ze nie zagraniczniaki, ale kwasioły straszne ;p ewka wyplula pomsekundzie.

                      Zalicze tego logopede, niech popatrzy na wedzidelko i sobie odpuszcze wink taka decyzjemwczoraj podjelam wink
              • rulsanka Re: chwyt pęsetowy 25.05.15, 23:27
                Groszek jest pyszny mrożony. Wystarczy rozmrozić. I jeśli skórka odpada to ja zdejmowałam...
                Przelewanie wrzątkiem? O nie. Sparzam pomidory, bo lubię bez skórki, ale to bardziej kwestia smaku.
                • kremka2014 Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 08:11
                  Ja nie daję tych pryskanych owoców. Truskawki za 3tygodnie najwcześniej, borówki to też sama chemia jeszcze. Poczekam, mam na działce. Rosną na krzakach jak szalone- Styś, masz ogród, lec do obi i sądź maliny i borówki, same rosną. Truskawki już dawalam dawno, ale mrożone z dzialki. Groszek zdrowszy mrożony po ugorowaniu lub nie
                  • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 11:37
                    U mmie drzewa beda pelne czeresni wink ale to chyba jeszcze nie dla Ewki? Tzn w sierpniu beda chyba?

                    Myslalam o sadzeniu, z tymze kuzyni z gory majamowczarka, Mauro sika gdzie popadnie. I troche bym sie balanpotem dac malej. Pies biega wokol domu, wiec nie przypilnujesz crying
                    • ela.dzi Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 12:51
                      Ja dawałam owoce jakie akurat wtedy znalazłam w sklepie czy na targu, tylko na wszelki wypadek skórkę zdejmowałam, ale mój wtedy był mniejszy.
    • ela.dzi Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 12:43
      Szczerze to ja naprawdę nie wiem kiedy mój syn załapał coś takiego smile
    • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 14:51
      Ja mam swoja teorie. Uwazam, ze Ewa miala mocno niedojrzaly uklad nerwowy, teraz wszystko nadrabia. Bylam pelna obaw, ale teraz nie widze niektorych rzeczy, ktore mi probuja wkrecic. Np psycholog uwaza, ze Ewa malo skupia sie na kontakcie wzrokowym - ja nie widzę tego problemu, ponadto lubi sie bawic metkami i kolkami. Nic. Tylko czekac kiedy wyskocza z autyzmem czy aspergerem. Jestem przekonana, ze gdyby nie rehabikitavja w zyciu bym nie przywiazywala wagi do niektorych rzeczy. Ani nie zastanawialabym sie jak jest u innych dzieci. Z jednej strony rehabikitant mowi, ze dzieci rozwijaja sie w swoim tempie. Z drugiej narzekanie, ze sie np chwieje. Jestem przekonana, ze nie wszystkoe dzoeci w wieki 10.5 msc chodza przy meblach i robia ok 50m dziennie co najmniej.

      Truskawkami pluje,,kulki z chleba genialne do rzucania po podlodze. Groszek musze kupic wink
      • nothing.at.all Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 15:07
        Odpuść ta prochowa, jak już tu napisano. Dziecko normalnie się rozwija i rozwijało.
        Moja miesiąc starsza a nawet się nie podciąga i cierpienie czekam.
        • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 15:18
          Wy tez mialyscie rehabilitacje. Rozumiem, ze odpuscilas? Czeka nas jeszcze okulista, bo oboje z mezem nosimy okulary ;/ kolejny wymysl neurologa...
          • nothing.at.all Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 16:52
            Nie mecze córki. Widzę ze teraz dużo gada wiec może rozwój ruchowy stoi. Nie wiem. Raczkuje jak szalona i piękne ro jest. Ale nie podciąga się. A roczek niedługo.
            Okuliste uważam za dobry pomysł jak nosicie okulary. Moja ma dużą nadwzrocznosc, większa niż noworodkowa i tez jedna okulista kazała zakładać okulary juz żeby szybciej skorygować, a inna mówiła ze sama się zniweluje. I z tym też czekam. Po roku musimy sprawdzić i mam nadzieje ze będzie ok, że zmniejszyła się i okulary nie będą konieczne.
    • mama.olgi Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 21:52
      Stysia ja mam to samo. Paranoja z tymi rehabilitacjami. Jutro ide ostatni raz. Ja chodze bo mala nie obracala sie na boki. Zaczela sama. To potem siadanie. Zaczela pieknie siedziec sama bez cwiczen. Dalej raczkowanie. Nadal nie raczkuje i nie bede jej forsowac tymi cwiczeniami i wlasnie jutro ide to powiedziec rehabilitantce. Bo uwazam to za zbyt forsujace, mala przy tym placze i w ogole niech sie baba wypcha ;p olej tez, tak jak mowia dziewczyny, to ich robota wiec szukaja dziury w calym.
      • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 22:05
        A w jakim wieku mala? My robilismy tory przeszkod , zeby tylek unosila, bijalismy na pilce i ustawialismy do czworakow (przekladalam ja przez swoja noge) - po dwoch tyg tego plus kilku wizyt rehabilitantki ruszyla.

        Oni po prostu sa jak pijawki. Poza tym maam teorie - moze dostaja mniej kasy od nfz, jesli rehabilitacja ukonczona przed skonczeniem roku? A prywatni to juz w ogole - moja Patrycja akurat jest ok, ale slyszalam mnostwo o wydumanych problemach i koniecznosci ciaglych wizyt (a np 150zzl za wizyte:/)

        • mama.olgi Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 22:10
          9,5 mies. No mi pokazywala ze siadam za nia i podciagam bioderka do gory. Tak podkurczam i jest pozycja czworacza. Tylko ze wtedy dziecko automatycznie tak ciagnie do przodu, a ty sila ja sciagasz do siebie. I to nie jest fajne bo mi mala przy tym placze. Zreszta opada raczkami szybko.
        • angeika89 Re: chwyt pęsetowy 26.05.15, 22:12
          No właśnie o tym cały czas Ci Styś mówimy.Dlatego odpuść sobie już tą Prochową i daj dziecku i sobie czas.Ciesz się z macierzyństwa i zobaczysz że ani się nie obejrzysz a Ewa będzie biegać i ''pyskować'' wink
          • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 27.05.15, 09:44
            Angeika, moj post to nie wyraz troski, tylko odpowiedz na post mamy olgi smile chyba zle mnie zrozumialas smile

            U nas to cwiczenie tez nie wychodzilo. Za to przekladalismy przez udo. Z przodu ksiazeczka (tamgdzie, raczki) brzuszek nad udem, nozki zgiete - -w tej pozycji nie plakala. Z czasem zaczelismy jej bujac pupa. Ale to dopiero jak potrafila zajac sie ksiazeczka z przodu. Wszystkie cwiczenia, ktore wywolywaly placz, unikalismy.
            • angeika89 Re: chwyt pęsetowy 27.05.15, 15:16
              Druga część postu też?
              • stysia1987 Re: chwyt pęsetowy 27.05.15, 20:38
                Też smile
                • angeika89 Re: chwyt pęsetowy 27.05.15, 21:21
                  smile Oki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka