stysia1987
25.05.15, 08:58
Świry na prochowej juz nie mialy sie do czeog przyczepic, to wymysily, ze nadal rehabilitacja, bp brak chwytu pesetowego i nie nasladuje (a ja sie nie zgadzam, bo jak ja kaszle to ona tez zaczyna i tak na zmiane ;p), zaczynam myslec o rezygnacji z tego przybytku, bo tylko nerwy. Ewka zaprezentowala jak chodzi przy meblach ("ale ona sie chwieje" no kur.... nie kazde dziecko w wieki 10 mscy chodzi przy meblach, wiec o co kaman - w mojej glowie sie pozmienialo ze hohohoh i nakrzyczalam na babsko) , siada i raczkuje. Juz myslalam, ze sayonara na zawsE, a tu wyskakuja z tym chwytem pesetowym. Ze juz powinna,musi, itp
Dziewczyny, jak z tym bylo u Was? Aaa i mamy to cwiczyc - to znaczy kupic ODPOWIEDNIE zabawki. (Od razy zaznaczam, nie panikuje, nie martwie sie,na wszystko mamy czas- tylko na jaki ch... znowu do czegos sie przyczepili?!)