03.11.15, 07:40
Tak przeglądam wątki o usypianiu i właściwie wszędzie pojawia się: nie bujać dziecka! Rozumiem dlaczego, bo dziecko się przyzwyczai. Sama mam takie przyzwyczajone wink ma 2,5 miesiąca i usypia tylko bujane.
Od początku tak było, że aby usunąć musiała mu się kiwać głowa, inaczej ryk zamiast snu. Naprawdę nic innego nie pomagało: trzymanie na rękach, zostawienie w spokoju, kładzenie spać o różnych porach (zaraz po drzemce też, po pierwszych oznakach zmęczenia) i nic. I tak jest do dzisiaj. Na pierwszą drzemkę usypia po dosłownie 3 ruchach głowy, z każdą kolejną jest gorzej, wieczorem działa już tylko 15 minut skakania na piłce. Fakt, ze mogę potem odłożyć i śpi te 2-4 godziny, ale to już się robi uciążliwe, bo wazy już prawie 7 kilo.
Stąd moje pytanie: jeśli nie bujanie to co? Wyplakiwać nie chcę, czekać za drzwiami na to aż się sam ulula płaczem-mantrą nie zamierzam. Czasem odpływa przy karmieniu, ale to rzadko.
Czy jest jakaś alternatywa?
Obserwuj wątek
    • baba_za_kolkiem Re: Bujanie 03.11.15, 08:28
      A bujasz na boki czy tył-przód? Pytam poważnie. Widzę, że mamy bujają czasem w stylu kołyski (na boki), czasem to nie jest bujanie tylko takie jakby podrzucanie w ramionach lekkie, a czasem - rzadko - bujanie tył-przód.
      Ja na samym początku bujałam, tak w pierwszych 3 miesiącach, po kąpieli wieczornej brałam w rożek, butle, a po jedzeniu i odbiciu, w rożku na rękach bujałam, ale nigdy nie podrzucając, ale właśnie tył przód, kiedyś gdzieś przeczytałam, że takie bujanie najbardziej imituje ruchy dzidzi w brzuchu mamy.
      Zawsze bujałam nucąc na zmianię 2 piosenki cichutko lub szuszając.
      Z czasem bujałam coraz wolniej i wolniej, np. jeeeeeedno długie i powolne bujnięcie w tył, a potem baaaardzo powoli jeeeedno dłuuuuugie bujnięcie w przód. W miarę jak dziecko zasypiało, bardzo powoli bujanie ustawało. U nas to w zasadzie chyba zadziałało jako nauka zasypiania bez bujania.
      • rasowa_sowa Re: Bujanie 03.11.15, 08:53
        bujam góra-dół, uspokaja się od razu, czasem wystarczy ręką którą mam pod głową poruszać w pionie i dziecko śpi. Jak ma dużego focha to muszę na stojąco, ale nie podrzucam samego dziecka tylko uginam kolana (albo skaczę na piłce).
        Też staram się robić jak najmniej tego bujania, tzn jak już zamknie oczy to przestaję i chwilę trzymam bez ruchu, ale nie zauważyłam żeby to doprowadzało do tego że zaśnie bez bujania. U was się udało?
        • baba_za_kolkiem Re: Bujanie 03.11.15, 09:27
          jeśli skaczesz na piłce, to jest to ta forma bujania, którą nazwałam tu jako podrzucanie w ramionach, fakt że nie podrzucasz ale chodzi mi o sam kierunek ruchu dziecka. Spróbuj kiedyś bujać przód tył. Tzn siadasz z dzieckiem na rękach, może być po prostu na tapczanie, gdziekolwiek ci wygodnie, trzymając dziecko na rękach kołysz je tak, żebyś to ty się kołysała lewo - prawo , ale powoli, nie tak szybko jak podskoki na piłce. Ty się kołyszesz z lewej na prawo, a dziecko w tym czasie w swoim kierunku tył przód. Tak, jakbyś rozbujała rogal księżyca, a nie kołyskę. Nie wiem, czy rozumiesz o co mi chodzi.
          Takie bujanie jest wygodniejsze, i u nas się sprawdziło lepiej, nie wiem jak u was ale może warto spróbować. bo to jest właśnie bujanie, które możesz zwalniać a nie radykalnie kończyć (np. przestajesz podskakiwać na piłce i jest koniec, dziecko zastyga w jednym miejscu choć przed chwilą było w ruchu góra-dół). W bujaniu tył przód (dziecka tył, dziecka przód), bujasz powoli na początku, potem bardzo powoli, i wyciszasz gdy maluch zasypia już, jest w trakcie zasypiania.
    • homerek.1 Re: Bujanie 03.11.15, 08:32
      Ja z podobnym pytaniem i problemem. Pisze w imieniu mojej kuzynki, która jest malo "internetowa". Od zawsze usypiała córke w wózku, i na spanie nocne i na drzemki. Teraz mała ma prawie rok i dalej zasypia tylko w wózku!! Musi być bujana żeby zasnąć. Wybudza się w nocy co 45 min (nie umie sama przejść do kolejnych cykli snu), kuzynka za każdym razem musi wyjąć córkę z łóżka, wsadzić do wózka i wybujać na nowo.
      Jak ją tego oduczyć? Pewnie trening snu trzeba przeprowadzić, która metoda byłaby najlepsza dla prawie rocznego dziecka?

      Rasowa_sowa niech to co napisałam da Ci troche do myślenia. Ty masz jeszcze małe dziecko, narazie usypiaj, jakkolwiek. Od około 4 miesiąca zacznij dziecku wprowadzać rutynę, przestrzegaj czasów aktywności i ucz dziecka samodzielnie zasypiać, najlepiej łagodną metodą podnieś/połóż.
      • rasowa_sowa Re: Bujanie 03.11.15, 09:05
        Rutynę ma, starałam się od początku tego pilnować. Czasy czuwania też utrzymuję krótkie, 1,5 godziny to jest max (wieczorem dłużej, bo usypia czasem kilka godzin..). generalnie w dzień ma średnio 3 drzemki po 2 godziny co 1,5 godziny, nie wydaje mi się przemęczony. Próbowałam tego podnoszenia, ale nie udało się, bujanie musi być i już. Może za wcześnie na to..
        Generalnie nie oczekuję że dziecku powiem dobranoc i widzimy się rano wink wystarczy mi to żebym nie musiała garba dostawać co wieczór smile
    • ela.dzi Re: Bujanie 03.11.15, 10:07
      To nie dziecko się przyzwyczaiło tylko akurat to jest co, je uspokaja. Do osiemnastki nie będziesz go bujać wink Mój sam zaczął w pewnym momencie zasypiać przytulony, a czasem do tej pory sporadycznie zdarza się, że pomaga mu bujanie się, jak się gorzej czuje.
    • agata_dra_88 Re: Bujanie 03.11.15, 11:19
      Mialam ten sam problem - corka, aby usnac, musiala byc bujana. W koncu plecy mi nie wytrzymaly i powiedzialam: basta! Teraz mala jak jest senna owijam, klade w lozeczku, jedna reke klade na brzuchu, druga na oczach i zasypia. Sprobuj! Metoda pidnies-poloz u nas sie nie sprawdzila, bo wkurzalo ja to ciagle podnoszenie.
    • marcik844 Re: Bujanie 04.11.15, 09:21
      Moje dziecko skończyło 4 m, a ja dwa dnie temu kupiłam bieguny do łóżeczka sad( Pomogło, dziecko usypia z rykiem ale max po 5-10 minutach, drzemki też wygodniejsze i dłuższe.Do tej pory usypiał na bujaczku i spał max 30min, noszenie na rękach nie pomagało, tak samo jak wszystko inne - pierś, przytulanie, skakanie, tulenie. A przez pierwsze dwa tygodnie był cud - spanie i jedzenie, potem coraz gorzej, a ostatnio to już horror!! W każdym razie bujanie w jakimś stopniu pomogło. Córka była wymagająca ale to co przechodzimy z synem to jest mega hiper hardcor!!! Zastanawiam się czy to ja robie coś źle...
      • ofrelka Re: Bujanie 04.11.15, 19:44
        U nas było naprawdę ciężko do ok. 6 miesiąca - syn nie usypiał przy piersi, żadne wyciszanie nie działało (a próbowałam chyba wszystkiego, o ile nie wywoływało płaczu) - do snu musiał być porządnie unieruchomiony (w kocyku, chuście lub w ramionach) i kołysany. Mąż bardzo mi pomagał i daliśmy radę. Podobnie jak Ela, nie uważam tego za złe przyzwyczajenie, ale zwyczajnie potrzebę synka. Potem nagle, z dnia na dzień (mniej więcej wtedy, kiedy opanował obroty i mógł sam ułożyć się wygodnie - ale może to przypadek), bez żadnego wysiłku z naszej strony, zaczął usypiać inaczej - tulony w łóżku, a ostatnio (9 mies.) po karmieniu sam czołga się do swojej dostawki i tam zasypia. Coś w nim zaskoczyło i zrobił się naprawdę niezależnym i nie marudzącym dzieckiem. Czasem nawet tęsknię za tak kiedyś trudnym usypianiem!

        Zatem ja nie wierzę ani w "złe przyzwyczajenia", ani w mające im przeciwdziałać "treningi". Według mnie takie myślenie wpędza tylko rodziców w nerwy i poczucie winy (wiem, co mówię). Z mojego doświadczenia - wszystko jest kwestią czasu i dojrzałości dziecka.
        • bobmatka Re: Bujanie 05.11.15, 10:55
          Mój syn ma 6,5 miesiąca i też tylko przy bujaniu Wieczorem nie ma takiego problemu bo kładę go do łóżeczka i zazwyczaj zasypia a w dzień jest ciągła walka. Jak widzę pierwsze oznaki zmęczenia to staram się go wtedy już uspokoić aby nie dopuścić do przemęczenia. Zazwyczaj jest to ok. 2,5 godziny po przebudzeniu. Synek nie chce sam zasypiać w łóżeczku bo od razu przekręca się na brzuszek i płacze bo nie ma siły, jak przekręcam go na plecy to znowu to samo i tak przez kilka ładnych minut i w końcu biorę go na ręce i bujam, kołyszę, śpiewam itp, ale zazwyczaj na początku jest protest i mi się wyrywa, dopiero jak zobaczy, że nie ma odwrotu to w końcu się uspokoi i zaśnie. Synek ma zazwyczaj 2 drzemki w ciągu dnia, czasem zdarzają się 3 jeśli poprzednie były bardzo krótkie. Co mogę zrobić aby ułatwić mu zasypianie i żeby w końcu nauczył się sam zasypiać.
          • panizalewska Re: Bujanie 05.11.15, 12:22
            Poczekać 2 lata.
          • leni6 Re: Bujanie 05.11.15, 15:27
            Ja bym kładła odrobinę wcześniej niż te 2,5h i dała mu szansę zasnąć na tym brzuszku. U mnie było trochę podobnie, chociaż z młodszym dzieckiem. Wcześniej dziecko usypiane przy piersi w pewnym momencie zaczęło odpychać się od piersi i kłaść na brzuszek, ja go znów do piersi, on znów na brzuszek i tak w kółko aż zasnął przy piersi. W końcu któregoś razu stwierdziłam, że nie będę go na siłę odwracać (umiał się odwrócić sam w innych sytuacjach) i poczekam, głaskałam go po plecach, po 6 minutach spał. Od tej pory zasypia na brzuszku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka