Dodaj do ulubionych

Rozszerzanie diety a częste choroby

11.03.17, 17:46
Młodsza ma prawie 9 mcy. Dietę rozszerzamy od 6 mca i jesteśmy w czarnej d(ziurze). A wszystko w dużej mierze przez częste choroby kiedy to jedynym akceptowalnym pokarmem jest mleko. Póki co ma dwa wprowadzone 2 posiłki - obiad - warzywa (brokuł kalafior marchewka ziemniak) + mięso (kurczak indyk) czasem trochę makaronu i kolacja - kasza jaglana z odrobiną mm. Czasami udaję mi się dać jej trochę owsianki na wodzie na śniadanie. Wszystkie owoce są ble po żółtku miała takie bóle brzucha że póki co nie podaję pieczywem pluje z produktami mlecznymi wogóle nie ruszyłyśmy- ogólnie idzie nam to jak grudzie a jak jeszcze jest chora to wogóle wciśnięcie czegokolwiek poza mlekiem graniczy z cudem.
Trochę się martwię - starsza w tym wieku jadła zdecydowanie bardziej różnorodnie( ale też nie chorowała) I jeszcze do tego wszystkiego teściowa ubolewa że dziecko nic nic nie je - a przecież syn kuzynki 2 tygodnie starszy wcina ogórkową na obiad , owoce uwielbia wszystkie i wogóle je aż mu się uszy trzęsą.
Nie wiem czego oczekuję - pocieszenia chyba bo już się lekko załamuje tym jej (nie)jedzeniem...
Obserwuj wątek
    • ela.dzi Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 11.03.17, 18:14
      Na samym mleku do osiemnastki nie będzie wink Miałam tak ze starszym i dopiero w żłobku po roku było lepiej, a i tak długo mało jadł. Młodszy od początku jest dosłownie odkurzaczem. Dzieci są różne i tego się trzymaj. Sprawdź jedynie żelazo (morfo, ferrytyna i poziom żelaza) - anemiczne dziecko nie chce jeść, a nie będzie chętniej jeść jak ma anemię i tak w kółko. U nas była duża niedokrwistość i pół roku suplementowaliśmy żelazo. W momencie, gdy syn zaczął jeść, to i żelazo było w normie - nie wiem, które że zdarzeń było pierwsze, ale na pewno były ze sobą powiązane.
      • carmelita81 Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 11.03.17, 18:42
        Ela racje masz że do 18 jej przejdzie ale jak Ci ktoś w kółko gada że dziecko powinno jeść to cz tamto w tym wieku to zaczynasz wątpić. A powiedz mi jak to jest z piciem u takich maluchów? Młoda jest jeszcze na piersi i nie wiem czy powinna już pić wodę czy pierś nadal zastępuje picie?
        Morfologię sprawdzę ale naszczęscie małej mięso podchodzi chyba najbardziej więc powinno być ok.
        • indjanek Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 11.03.17, 19:54
          Wodę możesz już proponować.

          Ciekawie to się u Was rozłożyło. Mój ma 16 i kolacji często odmawia, za to śniadania je wink
          Ale i tak mam wrażenie, że żyje głownie mlekiem.

          W jakiej formie proponujesz, papki czy do ręki?

          Moja rada jest taka - nie porównuj z innymi dziećmi smile

          Macie jeszcze czas. Do roku ma prawo degustować, a i później też. Przybiera dobrze?

          Nabiałem się nie przejmowałabym, ma mleko przecież smile
          • carmelita81 Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 11.03.17, 21:27
            Młoda pół nocy tankuje to i rano średnio głodna jest zapewne. Na papki obraziła się po miesiącu jedzenia słoików także dostaje w kawałkach ale nie do ręki - sorry ale dla mnie blw to zabawa a nie jedzenie. Z innymi dziećmi to teściowa porównuje ( w sumie to z jednym "cudownym" dzieckiem) a ja tych porównań wysłuchuje uncertain Wagę ma słuszną - prawie 10 kg także przybiera bardzo dobrze. Jakoś ciągle mam z tylu głowy że dziecko powinno poznać jak najwięcej smaków do roku a u nas z tym kiepsko...
        • ela.dzi Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 11.03.17, 20:47
          Proponuj wodę, ale pierś też zaspokaja pragnienie. Doskonale rozumiem, że to gadanie wkurza i męczy, ale lepiej się na nie uodpornić i wypuszczać drugim uchem wink Tak naprawdę co można zrobić ? Wpychać jedzenie na siłę, żeby całkiem źle się dziecku kojarzyło ? No way wink U nas polepszyło się, gdy miałam możliwość zniknięcia w porze posiłku. Okazywało się, że gdy mamy nie ma w pobliżu, to i dziecko coś zje innego niż mleko.
          • carmelita81 Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 11.03.17, 21:34
            Ja ogólnie na teściową jestem uodporniona ale teraz jak mała z zapaleniem oskrzeli się męczy od tygodnia i ja już lekko wymiękam to słyszę że marchewkę jej zetrzyj,bułkę jej daj itp itd. Ja się cieszę że ona zje cokolwiek poza mlekiem a ta mi tu o tej marchewce i owocach ciągle...
            • melancho_lia Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 08:06
              Ja na kazdej wizycie u lekarza słyszałam ze za malo dziecko je, ze blade, dostawalam tabelki ze w wieku 7 mcy powinien wciagac 180ml zupki... A mój skubnal kawałek marchewki, gryznał bułkę i tyle. Z jedzeniem rozkręcił się około roku, wczoraj wsunął trzy śniadania. Ale miewa okresy ze zje jeden posiłek przez caly dzień. Wyluzuj, wpuszczaj gadanie i wypuszczaj.
              • carmelita81 Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 10:27
                Tak jak pisałam ja na teściowej gadanie jestem uodporniona tylko jak walczę z zapaleniem oskrzeli od tygodnia to naprawdę słuchanie o tym jedzeniu mnie dobija. Wczoraj na kolację zjadła miseczkę płatków jaglanych na mm i pogryzła trochę bułki także nie ma jakiejś tragedi. Najgorzej u niej z próbowaniem nowych smaków - odrazu plucie na kilometr...
    • biankao Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 09:18
      Hej, moze nastaw sie, ze moze bedziesz miała niejadka i tyle. A moze cię miłe zaskoczywink lepiej obniżyć oczekiwania to i człowiek mniej spięty i dziecko moze wylizujewink a to jak ty dajesz jej te kawałki jesli nie je ich sama? Czemu BLW to zabawa? Moja córa nie chciała jesc papek, wiec dawaje jej kawałki i na obiad potrafi zjesc wiecej niz 3 letni brat. Dopiero ostatnio, przyznaje, zaczęła zrzucać ze stołu to czego nie chce zjesc, ale teraz ma ogólnie taki etap, ze np. wyrzuca z wanny zabawki. Chyba, ze o bałagan chodzi, to rozumiem, bo po takim jedzeniu to rzeczywiście cała twarz i stolik do myciawink
      • biankao Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 09:23
        Co do gadania rodziny to rozumiem doskonale. U nas zwłaszcza jedna babcia ma jakas obsesje ile syn zjadł. Po każdym posiłku dostaje raport. Jak syn je kasze to ona mu juz reklamuje mieso i warzywa a im bardziej mu to podsuwa tym mniej on chce jescuncertain
        • biankao Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 09:26
          Ja tez po przebudzeniu nie daje śniadania. Sniadanie robie po 1 drzemce. Tak po 1.5 godziny od wstania, zeby zdążyła zgłodnieć. Po drugiej drzemce jakas przegryzka (owoce, czasem jakies warzywa lub mieso z zupy) a obiadokolacja o 17-18 - wtedy ma największy apetyt.
      • carmelita81 Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 10:39
        Bianko No może i będzie niejadek kto wie. Ja podobno długo żyłam powietrzem natomiast mój małżonek wsuwał wszystko,jak leci.także na dwoje babka wróżyła smile
        A kawłki daję jej normalnie łyżeczką albo ręką do paszczy. BLW próbowałam na starszej - no nie jedzeniem to tego naprawdę nazwać nie można. Bardziej rozmazywaniem po sobie matce i krzesełku. Bałagan bym przeżyła ale poprostu nie widzę w tym żadnego jedzenia.Do ręki dostaje chrupki albo suche wafle.
        Moja teściowa też lata za starszą i wciska jej co,chwila coś - a to bułka a to chrupki a może jabłuszko a może banan - a potem jest strszanie zdziwiona że wnuczka obiad dziubie. Ja nie,wiem co,z tymi babciami jest?
        Śniadania w sumie też nie daję odrazu po wstaniu ale np dziś w nocy obudziła się raz na pierś więc w sumie powinna być głodna...
        • ewelina021284 Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 17:51
          Mój synek jak miał zapalenie oskrzeli to apetyt zaginął coś tam zjadał ale nie były to jakieś mega porcje.U nas był problem z brzuszkiem więc nowe produkty wprowadzałam ostrożnie ale teściowa twierdziła że już powinien jeść to czy tamto ja i tak robiłam swoje ona noc spała a my nie jak młody dostawał wzdęć po nowych pokarmach.Po oskrzelach jeszcze 2tygodnie miał apetytu.Morfologię możesz zrobić by wykluczyć anemie którą my mieliśmy i musieliśmy suplementować żelazo.
    • mama2na6 Re: Rozszerzanie diety a częste choroby 12.03.17, 20:01
      Mój synuś też ma 9m-cy i niestety od m-ca koniec z jedzeniem czegokolwiek tylko pierś ..cały czas jemu proponuje (bardziej blw)bo papki nie chciał nigdy ew owoce sloiczkowe (morela) ale on już nawet do buźki nie wkłada tylko wywala wszystko na ziemię. Mam 9 latka niejadka i jest to straszne oby młodemu się odmieniło uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka