Dodaj do ulubionych

Nie lubi wózka

09.10.04, 11:17
Cześć,

Opowiem Wam moją historię z wózkiem. Moja dzidzia od jakiegoś 3 miesiąca
życia nie lubi jeździć w wózku (pierwsze oznaki niechęci już w drugim
miesiącu). Początkowo przetrzymywałam ją, sądząc, że w ten sposób się nauczy.
Nieraz się bidula spłakała i zanęła. ale w piątym misiącu mój stoicki
spacerowy spokój się skończył i nie mogłam już sluchać ciągłego "darcia"
wózkowego, no a poza tym spacer z dzieckiem ma być przyjemnością a nie
udręką. z zazdrością patrzę na wszystkie mamy w parku, ktorych dzidzie
smacznie spią w wózkach. No i w końcu kupiłam nosidlo i spacer wyglądał tak:
wózek- 5-10 minut i bek, nosidło -1/2-1 h - zmęczyła sie i usnęła, wózek-
20min - 1h śpi i jak sie obudzi w dobrym humorze to jeszcze poleży do 20
minut. A ostatnio to i w nosidle nie chciała usnąć więc jak zaczynała już
marudzić w nosidle to wtedy usypiałam przy cycu. Ale to było lato więc mogła
sobie siedzieć i w nosidle i na rękach i przy cycu, a teraz zimno i co?? Od
tygodnia podnoszę jej oparcie i jest ciut lepiej, ale po pierwsze musi być
wyspana i po drugie najlepiej przy ulicy albo w markecie (i jak tu oddychać
świeżym powietrzem???), w parku nudy, na podwórku też. no i w zależności od
dnia i nastroju posiedzi w tym wózku do godziny. Trochę mnie to martwi bo
wszyscy mówili że jak posadze dzidzię to problemy z wózkiem się skończą a tu
jak widać nie bardzo sad( i boję sie że tak zostanie, a zimą to nie oddalę
sie od domu dalej niż niż do sklepu. Aha, dzisiaj kończy 6 miesięcy
Czy któraś z Was też ma taki problem?? i czy jest na to rada??

Monika i Agatka
Obserwuj wątek
    • morym Re: Nie lubi wózka 09.10.04, 11:25
      Witaj, mój synek ma 5 miesięcy i też mamy problem z wózkiem - obecnie jeszcze
      jeździ w gondoli. Jak z nim wychodzę na spacer (najczęściej w porze snu) to
      chwilkę pomędzi i zaśnie - ale on śpi tylko ok. 30 minut więc jak sie obudzi to
      jest mędzenie a potem płacz. Też najczęściej zrobię zakupy i do domu...Gdyby
      było lepiej naprawdę dużo czasu bym spędzała na spacerkach - lepsze to niż
      siedzenie w domu. Mam nadzieję, że jak się przesiądzie do spacerówki to bedzie
      lepiej - wszyscy mi tak mówią...zobaczymy....nie jesteś sama, pozdrawiam, Monika
    • meg241 Re: Nie lubi wózka 09.10.04, 11:38
      Adrian ma 5 miesiecy i tez mielismy problem z wozkiem. Nie chciała lezec w
      gondoli i czesto nasze spacery konczyly sie tym ze jedna reka pchałam wozek a
      na drugiej nioslam Adriana. probowałam mu nawet wkladac pod plecy pouszke i
      sadzac tak na pol lezaco ale i tak sie darł. Problemy sie skonczyły jak sie
      przesiedlismy do spacerowki. jezdzi tez na pol lezaco ale teraz lepiej widzi
      niz w gondoli i na spaceracj jest cicho, rozglada sie zaciekawiony a jak sie
      zmeczy to poprpstu zasypia. W gondoli był nawet problem ze spanie i czesto
      usypialam go na reku i dopiero wtedy wkladałam do wozka.
      Moze Twoja corcia mimo podniesienia slabo widzi to co ja otacza?? Nie wiem jaki
      masz wozek ale moze przesiadz sie juz do spacerówki.

      pozdrawiam

      Magda
    • mawikt Re: Nie lubi wózka 09.10.04, 12:14
      A ja tak mam z Jaśkiem od samego początku, lepiej było jak był malutki bo wtedy
      spał w wózku nawet do 3h, a teraz ma już ponad 5 m-cy i nie ma lekko: po
      pierwsze szybko się budzi i to w najbardziej nieodpowiednich porach i
      miejscach, po drugie waży prawie 8 kilo, weź toto noś 2 km do domu!
      Nosidełko przerabialiśmy przez ostatnie półtora miesiąca, ale stwierdziłam, że
      ze względu na zimno już musimy z tego zrezygnować, bo dostał przez to tydzień
      temu zapalenia krtani (pierwsza choroba, brrr!). Więc jestem twarda i nie
      wyjmuję go teraz z gondoli, ewentualnie coś podkładam pod główkę, żeby więcej
      widział. Jak ryczy to toczymy wojnę na smoczek - ja wpycham, on wypluwa i tak
      aż do skutku, czyli do zassania. Jeśli w tym momencie jest nad nami jakieś
      interesujące drzewko to na 5 minut jest spokój. Poza tym śpiewam, mówię i
      wygłupiam się smile) Generalnie wychodzę jak jest przynajmniej troszkę śpiący,
      więc prędzej czy później usypia. Ale próbujemy to robić dopiero 3 dni, więc nie
      wiem czy będą jakieś poważniejsze rezultaty.
      Nie oglądam zaklinaczki dzieci (2pr. TV) bo nie mam telewizora, ale z tego co
      czytam na forum i mi opowiadają, lepiej jest jak dziecko przyjmuje reguły od
      rodziców niż jak rodzice ulegają jego zachciankom. Oczywiście do pewnych
      granic, ale w przypadku wózka wydaje mi się, że obie strony korzystają jak
      dziecko jednak jest w środku niż poza nim. Zasada "uspokój ale potem odłóż".
      Pozdrawiamy!
      Magda z Jasiem
    • polibius Re: Nie lubi wózka 09.10.04, 21:07
      Cześć. Tak jak bym czytała opis mojej córeczki, która za 2 dni kończy 7
      miesięcy. Otóż, Do 3, 5 miesiąca spacery były czymś najcudowniejszym na
      świecie, Ania zasypiała dokładnie o godzinie 12 i spała aż do 16.30. Niestety
      wszystko co dobre ma swój koniec i kiedy Ania skończyła owe 3, 5 miesiąca
      przestała tak pięknie spać ( góra 40 minut)i stanowczo zaczęła protestować na
      każdorazowe włożenie jej do wózka. Kilka razy usiłowałam ja "przetrzymywać" w
      wózku, gdyż tak radziły mi znajome, twierdząc, że mała jest rozpuszczona i stąd
      te protesty wózkowe. PO kilku razach przetrzymywania skapitulowałam.. Było mi z
      tego powodu niezmiernie przykro, gdyż była piękna pogoda, ja chciałam z nią
      gdzieś pojeździć, a tu masz babo placek! Tylko łee, łee i łeee. Uspokajała się
      dopiero na rączkach i to noszona przodem do świata. Od koleżanki dostałam
      nosidło, ale tzw. "serce do serca", też się mojej indywidualistce nie
      spodobało - nic nie widziała. Za radą forumowiczek kupilismy jej spacerówkę i
      próbowalismy wozić w pozycji półleżącej, aby coś widziała, gdyż myśleliśmy, że
      to w tym problem, niestety, to tez nie pomogło. Kiedy Ania potrafiła już
      pewnie, sztywno trzymać główkę ( Ania miała ok 4 miesiące) kupiliśy jej nosidło
      Chicco, w którym Ania mogła być noszona przodem do świata. I to był strzał w
      10. Od lipca do połowy września Ania wynoszona była tylko w tym nosidełku.
      Oczywiście ciągle próbowaliśmy wkładać ja do wózka, ale ilekroć to czyniliśmy
      rozlegał się taki krzyk, że od razu ją stamtąd wyciągaliśmy. Zaczynałam się
      poważnie martwić, gdyż nie wyobrażałam sobie noszenia dziecka w zimie w
      nosidle. Od momentu, kiedy na dworze zrobiło się chłodniej ( czyli ok. 2, 3
      tygodnie temu), a zbiegło się to z umiejętnościa siedzenia ( co prawda z
      podparciem) Ania przeprosiła się z wózkiem smile. Ważne jest tylko to, aby była
      wypoczęta i w dobrym humorze. Moja córcia najlepszy humor ma gdy się zdrzemnie
      i coś zje, wówczas w tempie ekspresowym ubieram ją i wychodzę. Na początku
      okrążałam dom, ale teraz starm się wyjeżdżać odrobinę dalej. Jeżeli chodzi o
      wózek, to Ania chce jeździć w spacerówce ( Inglesina) przerobionej z gondoli,
      musi widzieć osobę prowadzącą wózek, nie chce natomiast jeździć w porządnej
      spacerówce "przodem do świata", ale może nadejdzie czas, że polubi również ten
      wózek. Teraz moge się w nos śmiać sąsiadkom, koleżakom, które to właśnie
      śmiały się ze mnie, że wychowuję małego "naręczniaka". Dziwne, zawsze brałam
      Anię na ręce ilekroć zakwiliła, w pewnym momencie tez obawiałam się, że ją
      rozpuszczę. A tu od ponad miesiąca Ania potrafi się już dość długo sama sie
      bawić, to jeszcze wcale nie domaga się ciągłego noszenia.
      Powoli próbuj z tym wózkiem, najlepiej w fazie dobrego humoru i na początku
      staraj się nie zapuszczać w dalekie trasy, jeżeli maluch zacznie smędzić, to go
      wyjmuj i za jakiś czas znów próbuj. Daj ulubiona zabawkę, spróbuj tez
      pokombinować z "przodem do świata lub Ciebie". Są co prawda egzemplarze, które
      nigdy wózka nie polubią, ale mam nadzieję, że to nie będzie dotyczyło Ciebie.
      Powodzenia
      • mkostki Re: Nie lubi wózka 09.10.04, 21:35
        U nas zaczęło się tak ok. tydzień temu i od tego czasu Antek (2,5 mies.)
        kompletnie nie chce leżeć w wózku. Przy dobrym układzie kilka do kilkunastu
        minut leży spokojnie, choć o zaśnięciu nie ma mowy, potem zaczyna koncert.
        Metoda "podnieś-odłóż" nie do zastosowania, bo zaczyna wrzask juz gdy go
        odkładam! Na rączkach oczywiście spokój. Od tygodnia bylismy na jednym spacerze
        dłuższym niz 20 minut - wtedy przypadkiem usnał mi na rękach gdy rozmawiałam z
        sąsiadką i odłożony do wózeczka sie nie obudził.
        Próbowałam już rózne pory dnia - porę snu, porę zabawy itd. Próbowałam różne
        ubranka - nic nie działa!!!
        Jestem załamana, bo zanim bedziemy się mogli przesiąść do spacerówki upłynie
        przeciez parę miesięcysmile
        • moncia_j Re: Nie lubi wózka 09.10.04, 22:16
          "Ważne jest tylko to, aby była
          wypoczęta i w dobrym humorze. Moja córcia najlepszy humor ma gdy się zdrzemnie
          i coś zje, wówczas w tempie ekspresowym ubieram ją i wychodzę"

          dokładnie tak polibius. i też siedzi z podparciem w spacerówce (mam wózek
          spacerowy z wyjmowanym nosidłem, nosidła nie używamy od ok. 4 miesiaca).
          oparcie ma 4 pozycje od leżącej do całkowicie siedzącej. wożę małą w trzeciej
          od "dołu" czyli na siedząco. ale tak jak pisałam wytrzyma max godzinę, gdy
          jest wyspana (nie ma mowy o zaśnięciu, zdarzyło sie to raz za pierwszym razem
          gdy ją posadziłam) i ma dobry humor i gdy wyjeżdżamy na ulicę. zabawki jak ma
          marudzić pomagają na chwilę, ciekawszy jest listek krecony w moich palcach albo
          paczuszka chusteczek higienicznych smile.
          aaa droga polibius, nosidło też mam przodem do świata smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka