moja córcia od 2,5 m-ca przesypiała noce w lóżeczku, drzemała także w dzień.
Teraz ma prawie 6 miesięcy i bezproblemowe spanie "przemineło z wiatrem". Za
nic nie chce zasnąć, odłożona do łożeczka drze się jakby ją ze skóry
obdzierali - typowe problemy opisywane przez wiele mam na forum. To się
zaczęło jakiś tydzień temu. Niedługo ide do pracy i bardzo chciałabym sie z
tym uporać jakoś.
Mam przed upragnioną pozycję "Uśnij wreszcie", ale jest w niej, nie wiedzieć
czemu dużo literówek i błędów w ważnych miejscach. Dlatego bardzo proszę
mamy, które z powodzeniem stosowały tą metodę o kontakt na forum lub gg
1079764, chciałabym dopytać o szczegóły.albo odeślijcie mnie do waszych
wątków na ten temat, bo niestety nie mam czasu przeczytać wszystkich ze
słowem np. spanie w tytule lub treści (bo jest ich chyba najwięcej

)
Dodam,że próbowałam raz czy dwa przetrzymać trochę małą mimo płaczu,ale już
po ok. 10 min płacz stał się po prostu ROZDZIERAJĄCY! W życiu nie
słyszałam,żeby tak płakała. Potem nawet na rekach nie chciała się
uspokoić.Ciekawa jestem, czy miałyście podobne doświadczenia...