dziewczyny, ze 2 dni temu zwróciłam wieczorem uwagę na powieki dziecka - był
wieczór, przed kąpielą, mała cały dzień marudziła, powieki były
zaczerwienione, myślałam, że to od krzyków w dzień, ale następnego dnia, przy
świetle dziennym, jak mała przysnęła, aż się przeraziłam - oba oczodoły i
powierzchnia od noska do górnej wargi były sine (jakby siniaki), dziś to
samo, byłam na szczepieniu, więc przy okazji zapytałam, ale lekarka
stwierdziła, że nic nie widzi, nie wiem czy to kwestia szutcznego
oświetlenia, czy niekompetencji lekarza, bo mała ma te "sińce" - mąż też je
widział - nie wie ktoś co to może być?
mała ma 6,5tyg., zachowuje się jak zwykle tzn. marudzi i pokrzykuje całymi
dniami