Dodaj do ulubionych

Mam doła - giganta

11.02.05, 18:32
No i stało się, wróciłam wczoraj do pracy. Po raz pierwszy od 8 miesięcy
zostawiłam synka na 8 godzin. Został z tatusiem (ma urlop, potem będzie z
nianią, ktorej szukamy). Poradzili sobie świetnie, mały nie płakał, chociaz
rozglądał się za mamusią, jadł, spał, bawił się... Ja tez czułam sie nieźle
choc bylo mi strasznie "dziwnie". Ale jak weszłam do domu i zobaczyłam
takiego kruszynka-odrobinka w kojcu... Az sie przewrócił jak mnie zobaczył.
No i ryczę od wczoraj zaraz po przyjściu do domu smile Nie moge sobie dac rady
chociaż mały znosi to lepiej ode mnie. Mam wyrzuty sumienia, przecież
niemowlak powinien byc z matką , do cholery! Z drugiej strony po 8 miesiącach
w domu byłam tak zmęczona że w ramach samoobrony potrafiłam zdobyć się na
dystans (w domu), tzn. mały wiedział, że trzeba iść spac i kropka, że
powinien troszkę sam sie pobawić, że mama jest obok ale tez ma prawo zjeść
śniadanie itp. Teraz po przyjściu z pracy nie wypuszczam go z rąk, cycus,
czytanie, zabawa, noszenie. No i boję sie, że go trochę zepsuję. Wiem, że ta
chwila musiala nadejsc, że lepiej teraz, kiedy mały nie płacze jak wychodzę
że potem byłoby trudniej i jemu i mnie. Ale... Dziewczyny, jak maluchy
znoszą takie rozłąki, jak kształtuje się ich psychika gdy zostają bez mamy
cały dzień? ? Czy można się do tego przyzwyczaić? Mały był spokojny ale może
to była niepewność a nie spokój? Czuję się jak wyrodny babon, podle...
Obserwuj wątek
    • punia4 Re: Mam doła - giganta 11.02.05, 19:01
      hej, nie łam się... Wiem, że jest Ci trudno, ale zobaczysz, że za chwilę będzie
      lepiej. Sama mam 8-miesięczną córcię i wróciłam na troszkę do pracy, chodzę raz
      w tygodniu, wiem, że to bez porównania z Twoją sytuacją, ale dzieci naprawdę
      nieźle znoszą takie rozłąki. Piszesz, że po powrocie z pracy jest cycuś,
      zabawy, itd. No i bardzo dobrze! Tak powinno być. A z tym "zepsuciem" dziecka,
      to wybacz, ale nie wiem, skąd Ci to do głowy przyszło. Jak słyszę to
      określenie, to zaraz mi się włos jeży na głowie. Bo skoro dotąd byłaś
      konsekwentna w stawianiu granic synkowi, to dlaczego teraz nagle miałabyś
      przestać? Nie ma powodów do wyrzutów sumienia i tak już bardzo długo byłaś w
      domu i to też, jak wnioskuję z Twojego postu, nie robiło Ci za dobrze. Także
      nosek do góry!!!
    • punia4 Re: Mam doła - giganta 11.02.05, 19:04
      I jeszcze coś mi się przypomniało. Nie wiem, jak Ty, ale ja w pracy super
      odpoczywam, odrywam się od domowych spraw i nie bolą mnie nareszcie plecy od
      noszenia córeczki! Ty po powrocie do domu też pewnie masz więcej cierpliwości i
      wyrozumiałości do synka.
    • zuberinio Re: Mam doła - giganta 11.02.05, 20:26
      Dzięki..
      Masz rację, cierpliwośc mam nieograniczoną ale wcześniej tez miałam, jestem
      ideałem cierpliwej matki smile)) W pracy odpoczywam fizycznie ale nie
      psychicznie, bo atmosfera ciężka. Zazdroszczę Ci strasznie że mozesz wychodzic
      na trochę. Obawy że małego zepsuję - wycofuję bo raczej nie o to mi chodziło, a
      w tym amoku nie mogłam sie wysłowić smile)) Trochę pomaga tak się wyżalić. Jak
      dobrze że jest to forum.
      Dziękuję, jesteś kochana
      • wingus Re: Mam doła - giganta 11.02.05, 20:45
        Buu.. a ja od marca wracam i kiedy tylko o tym mysle kreci mi sie lezka w oku.
        Wszyscy dookola mnie opieprzaja, ze przesadzam i w ogole, ale moja Niunia
        bedzie miala ledwo 4 miesiace i tydziensad Niestety, prace chce zachowac, zalezy
        mi na niej, poza tym na wychowawczym musielibysmy jest chleb i wode, bo na
        wiecej by nas stac nie bylo przy takim zasilku. Lacze sie z Toba duchowo.
        Trzymajmy sie jakos i kochajmy malenstwa 8 razy mocniej, za kazda godzine
        osobno smile
        • emi73 Re: Mam doła - giganta 11.02.05, 22:11
          Ja też wracam od marca i straaasznie nie chce mi się rozstawać z maluchem. Na
          pewno ja to przeżyję o wiele gorzej niz on. Ale co robić... Trzymaj się! Nie Ty
          jedna przeżywasz taką załamkę - chociaz co to za pocieszenie...
          • klara29 Re: Mam doła - giganta 11.02.05, 22:30
            Właśnie o to chciałam zapytać i trochę się wyżalić!!! Ja też wracam od marca,
            chociaż ciągle kombinuję jak to max pzredłużyć chociaż o kilka dni, bo jestem
            załamana jak sobie tylko pomyslę. Mój mały będzie miał 5,5 miesiąca i jak dla
            mnie to stanowczo za mało, zebym mogła go zostawić na 8 godzin aż.
            Nie wiem jak sobie poradzę , bo niestety wrócić muszę i do tego mam od razu
            mnóstwo roboty ( już to wiem!)więc nawet nie będe mogła się ludzić, ze łagodnie
            wejdę w rytm pracy. No a do tego będe pewnie cały czas myśleć o dziecku.
            Nie jestem co prawda typem matki Polki, lubię czasami gdzies wyjść bez dziecka
            i nie myśleć o nim za bardzo, ale uważam, ze macierzyński 16 tygodni to
            stanwoczo za krótko!!!
          • mmmmm Re: Mam doła - giganta 11.02.05, 23:27
            To że macie doły to normalka,takie roztanie z maluszkiem jest dość rozdzierające, ale żeby przez to przejść, trzeba podejść trochę na zimno do sprawy tak mi sie wydaje.
            zostawiłam 5 miesięcnego synka, już półtora miesiąca pracuję i ...
            igor ma się doskonale -są na to świadkowiesmilesmile,stał się bardziej towarzyski(nie tylko mama i mama), ma dobrą opiekunkę itd, świetnie bawi się z jej dziecimi
            też się dołowałami kiedy go ,,zostawiałam dla pracy'', rozpaczałam tak ze nikt nie mógł już mnie słuchać ale poszło lepiej niż się spodziewałam , przede wszyskim postanowiłam nie katować się wyrzutami, nie analizować trudno muszę pracować i koniec ,wiadomo ze dużo się zmieniło , w domu(bałagan), wszystko w biegu ale już rytm dnia się ustalił , w pracy nie najgorzej ,igor nie wykazuje oznak żadnej traumy smile przeciwnie jest śmieszekiem i kawalarzem
            Dziewczyny trzymajcie się nie jest to tak trudne jak myślicie, a jesli juz z tym wszystkim się uporacie to przychodzi taki moment kiedy można sobie powiedzieć: poradziłam sobie z tą(trudną co by nie mówić) sytuacją i to też jest fajne
            aha b.pomogły mi dziewdzyny z forum klub pracujących mam zapraszam tam!
    • zuberinio Re: Mam doła - giganta 12.02.05, 11:40
      Dzięki wszystkim za slowa otuchy. No coż , świadomość że wiekszość z nas przez
      to przechodzi z jednej strony zbytnio nie pomaga ale z drugiej nie czujesz się
      jak ten jedyny pokarany przez los nieszczęśnik. Dziewczyny wspierajmy się
      dalej, napiszcie później jak sobie poradziłyście, jak poszło... A na razie
      trzeba zacisnąć zęby i liczyć, że jakoś się ułoży...
      Pozdrawiam cieplutko. I chyba zajrzę na to forum pracujących mm smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka