ewa-e
08.03.05, 17:05
Jestem mamą trzy miesięcznej Jowitki. Moja córka ma skaze białkową i jest na
bebiolonie pepti po którem naprawdę duzo ulewa.Wiem że to często poruszany
temat i wiem że "Ulewanie to bierne mimowolne cofanie sie pokarmu z żoładka
do jamy ustnej o róznym nasilenieu i częstotliwości. Przyczyna tkwi w
przewodzie pokarmowym _ zwieracz żołądka nie jest na tyle wykształcony, że
przepuszcza okarm spowrotem"ale zastanawiam sie czy to ulewanie nie w takich
ilościach nie jest spowodowane nie tolarancją mleka.Próbowałam wszelkich
metod zmniejszania ulewania ale to nic nie daje.t.j.: kilkakrotnte
podnoszenie do "beknięcia"podczas jedzenia,leżenie pod kątem
45stopni,zagęszczacza do pokarmu Nutri..(coś tam)Środek ma postać krochmalu i
jej ciązko uciągnąć mleko a zmiana smoczka na większy powoduje
krztuszenie.Jak chodzę po jedzeniu z nią w górze to ulewa ale tylko tak
pojedzeniowo lecz jak ją odkładam do łóżeczka (zawsze pod jakimś kątem nie na
płasko)zaczyna się ulewanie w dużych ilościach w postaci wody, bo ni to mleko
ni to ślina i biedna przez cały czas leży z czymś pod brodą.Już mam tego
serdecznie dosyć bo nie nadązam prać tych" śliniaków" i ją przebierać.A jak
przebieram to daje sie ulewa i tak błędne koło.Wiem że jeżeli dziecko
przybywa na wadze to powinno nic być niepokojącego ale to strasznie ją i mnie
męczy.
Proszę podzielcie sie czy też Wasze dzieci też tak mają.Wybieram się z
Jowitką do lekarza ale wsześniej proszę podzielcie się swoimi opiniami.
Pozdrawaim.Ewa.