Dodaj do ulubionych

PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK

27.04.05, 21:31
Witam drogie mamy,moja córcia (31 kwietnia-4 miesiące)ma przyrośnięty
języczek,byłam u chirurga,dał skierowanie na zabieg do szpitala,zabieg ma być
pod narkozą,dziecko ma być na czczo(zabieg ma być na 8 rano,mieszkam 40 km od
szpitala więc wstaniemy ok 6 rano zresztą Julcia tak wstaje)i nie będe mogła
jej nakarmić.To wszystko mnie przeraża,zabieg ma odbyć się 31 maja-w tym dniu
Jula kończy 5 -ty miesiąc,spędza mi to sen z powiek,a do tego czeka nas
jeszcze przetykamie kanalików łzowych-normalnie się boje co to będzie...
Obserwuj wątek
    • muuunia Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 27.04.05, 21:38
      nie zauważono tego w szpitalu po porodzie? Krzys tez urodził się z błonką pod
      języczkiem i pediatra od razu powiedział że dobrze by`loby to od razu przeciąć
      bo moga byc problemy ze ssaniem a później z mową. powiedział też że to nie jest
      unerwione i nie boli malucha więc zgodziałm się na zabieg. trwał może 10 minut i
      było po kłopocie. głowa do góry! będzie dobrze
      • dentystka2 Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 27.04.05, 21:45
        10 minut????to o jakies 9.5 minuty za dlugo jak na noworodka... U noworodkow
        caly zabieg to 1-2 ruchy nozyczkami, u nieco wiekszych tak samo, ale wliczajac
        czas znieczulenia (nasiekowe- w zastrzyku lub powierzchniowe- zel, powinno
        wystarczyc) trwa to moze 3-5 minut. Nie rozumiem, skad pomysl z narkoza do tak
        banalnego zabiegu.
        • anita2708 Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 29.04.05, 18:39
          Nie przejmuj się tym zabiegiem!!!Moja córcia też miała podcinany języczek w
          wieku 6 miesięcy znieczulenie w areozolu chwilka krzyku i teraz jest wszystko
          ok.Pati mialabardzo mocno podcięty i wszystko jest dobrze.NIE PRZEJMUJ SIĘ!!!!!
      • syla.t Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 27.04.05, 21:45
        jesli chodzi ci o to jak dziecko przetrwa to ze ma byc naczco to wiem co
        czujesz 3 m temu tez tak mialam ale dziecko znioslo to bardzo dobrze ostatni
        raz dostala jesc o 4 a po 8 wzieli ja na blok operacyjny nie martw sie wszystko
        bedzie dobrze
    • asientos Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 27.04.05, 21:51
      podcinaliśmy wędzidełko. Emilka jadła cycunio na 15 minut przed zabiegiem - ze
      5 minut trwał zabieg i po dwóch godzinach już znów jadła. Nie wiem, czy
      przyrośnięty języczek to to samo?
    • radowinkaala Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 27.04.05, 22:16
      U nas też stwierdzono przyrośnięty języczek (tak powiedziała położna przy
      pierwszej wizycie patronażowej, a potem pediatra po 3 tyg.). Ale wędzidełko po
      jakichś 4 m-cach od urodzenia się po prostu wyciągnęło. Lekarka wcześniej
      sugerowała podcięcie, ale postanowiłam poczekać na rozwój sytuacji - i jak
      widać rozwinęła się dla nas bardzo pozytywnie.
      Mam nadzieję, że nie będzie tak strasznie jak Ci to lekarz przedstawił.
    • nadka1 Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 27.04.05, 23:25
      Dwa tygodnie temu przeżyłam podcięcie wędzidełka pod języczkiem,Natalka
      najadłka się tuż przed wyjściem do szpitala,a sam zabieg trwał ze 2 minuty,było
      potem trochę płaczu ale zanim zdążyłyśmy wrócić do domu to już zapomniała o
      wszystkim.
    • borges1 Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 28.04.05, 13:43
      Witaj Gosiu, mój synek także miał podcinane wędzidełko języczka i sam zabieg
      trwał kilka sekund, chirurg wykonała dwa ruchy specjalnymi nożyczkami i po
      wszystkim. Staszek nie płakał. Jedyne zalecenie lekarza, przez 2 godziny nie
      dawać smoczka, pierś można. Co do narkozy, to pytałam panią chirurg, czy ten
      zabieg robi sie w narkozie, powiedziała, że w jej 30letniej praktyce nigdy tego
      nie robiła, gdyż obciązenie dla dziecka z tak błahego powodu jest zbyt duże. A
      w jakim mieście będzie ten zabieg? Może popytaj dziewczyny o innego
      specjalistę. Pozdrawiam, Magdalena.
      • mama_szymka Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 28.04.05, 14:00
        cześć
        Bardzo Ci współczuję, bo wyobrażam sobie co przeżywasz. Mój Szymonek ma krótkie
        wiązadełko pod językiem, zauważyla to już położna podczas wizyt po urodzeniu,
        ale skierowanie na zabieg dostaliśmy dopiero gdy Szymek miał skończone 6 mies.
        Wtedy chirurg powiedział, ze szkoda że tak poźno, bo u małych dzieci taki
        zabieg trwa kilka sekund, ale u dziecka w tym wieku trzeba zastosować narkozę,
        gdyż pod języczkiem nie jest już cienka błonka, ale są tam juz naczynia
        krwionośne i nie można ryzykować.
        Jednak w związku z tym, ze SZymonowi nie przeszkadza to w ssaniu (również w
        gaworzeniu) czekamy aż zacznie mówić. Jeśli będą problemy to zabieg i tak w
        narkozie, a dziecko będzie starsze.
        POZDRAWIAM SERDECZNIE I TRZYMAM KCIUKI
        • promyczek25 Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 28.04.05, 14:59
          czesc,

          dziewczyny ja mam 25 lat i tez od urodzenia ma krotsze wedzidelko, ale w niczym
          mi to nie przeszkadza, moze jedynie w tym ze mam delikanie inna wymowe, tak
          wiecej "szeleszcze", a 10 tyg. temu urodzilam synka i tez mi sie wydaje ze ma
          krotsze wedzidelko, ale pediatra nic nie zawazyl, jesli trzeba bedzie przyciac
          to przytniemy, ale z praktyki wie ze to nie przeszkadza, wiec zobaczymy

          pozdrwiam

          dad i maksio
        • dentystka2 Taka sugestia na koniec 28.04.05, 23:39
          jesli dziecku przez kilka miesiecy nie przeszkadzalo krotkie wiedzidelko
          (czesto utrudnia karmienie piersia) to w przypadku np. mojego dziecka
          odczekalabym chociazby do wieku przedszkolnego, zeby przeprowadzic zabieg w
          znieczuleniu miejscowym. Tez uwazam, ze narkoza do tak banalnego zabiegu to
          stanowczo za duze dziala. A w ogole to u niemowlecia tez mozna zastosowac
          znieczulenie miejscowe (mozna wykorzystac metode okulistow, ktorzy np. przed
          udroznieniem kanalu nosowo-lzowego zawijaja niemowle w przescieradlo, zeby je
          unieruchomic i umozliwic zabieg. Przy czym okulistom ich zabieg zajmuje 20 razy
          wiecej czasu niz podciecie tego nieszczesnego wedzidelka).
    • adix4 Re: PRZYROŚNIĘTY JĘZYCZEK 29.04.05, 08:06
      bez obaw głowa do góry moja mała miała miesiąc kiedy wykonany był zabieg.Też
      bardzo się bałam żecz jasna .Pojechaliśmy na 7 rano odrazu dostała kroplówke
      żeby się troche nawodniła i nie odwodniła.O 9 zaczynają się zabiegi.Pielęgnirka
      małą zabrała na salę zabigową dali jej narkoze i po około 20min przyniśli ją do
      mnie na sale .Musiałyśmy zostać parę godzin na obserwacji.Ja też byłam
      przerażona ale nie było tak strasznie jakby się mogło wydawać.Bez krwi nie było
      nawet śladu.po powrocie do domu mała pospała i o całej sprawie zapomniła.po 3
      dniach byłyśmy na kontroli i wszystko wporządku .sama zobaczysz że niepotrzebne
      były twoje nerwy ale ja mogę sobie gadulić .....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka