gandzia13 20.06.05, 23:28 drogie mamy,jak spieracie ta marchewke z ciuszkow?i ten sam problem dotyczy kupek (apropos sasiedniego watku o przeciekajacych pampersach),bede wdzieczna za jakiekolwiek rady Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
magdalenamk Re: uciazliwa marchewka:> 20.06.05, 23:53 Vanish .... niestety i potem 2 dodatkowe cykle płukania. Pieluchy piorę w 95 C, ale ubranek sie nie da.. Odpowiedz Link Zgłoś
barcina Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 07:46 A ten vanish to w jakiej temperaturze? Ja namoczyłam w vanishu, wyprałąm w normalnym proszku z vanishem w 40 stopniach i nic. Już lepiej wyszło jak zaprałąm mydłem lub płynem do mycia naczyń, wyprąłma w jelpie i na słoneczko - na słoneczku pięknie zeszło nic nie widać. Jeszcze próbowałam moczc mleku, jak na razie było ok. Pozdrawiam ELa i Ula Odpowiedz Link Zgłoś
gandzia13 Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 11:35 juz probowalam vanishem i nic.a ktorego uzywalas?w plynie czy w proszku?i bezposrednio na plame czy rozcienczony?musze sprobowac tego slonka,tylko ze mieszkam na 3 pietrze i lepiej mi isc na strych niz schodzic na polko Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenamk Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 12:08 Vanish w płynie na plamę, trochę wcieram i do pralki. Jelp plus Vanish, 60 C. U mnie schodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenamk Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 12:14 jak zaschnięte za bardzo to też namaczam w Vanishu z odrobiną wody ( plamę oczywiście a nie ucałe branko) Odpowiedz Link Zgłoś
blamblam Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 11:50 dobrze jest jeszcze świeże plamy namoczyć w wodzie z mydłem i spłukać. wiadomo ze te zaschniete schodzą trudniej. Nie jest to gwarancja sukcesu ale zawsze troche pomoze, tyle że dziecko trzeba częsciej przebierac..... Odpowiedz Link Zgłoś
joakal Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 11:53 Piorę ciuszki w 60st. Większość przeżywa to bez problemu - a wszystkie plamy schodzą. Do tej pory tylko w jednym body zszedł Kubuś Pchatek - był kiepsko naklejony i za bardzo plastikowy. Odpowiedz Link Zgłoś
io77 Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 20:32 stary sposob mojej mamy zaprac od razu goraca woda (tak goraca!!! ja wczesniej myslalam ze tu utrwali plame , ale nie) jak jeszcze do konca nie zeszlo to potem namoczenie w wanishu a potem pranie... Odpowiedz Link Zgłoś
gandzia13 Re: uciazliwa marchewka:> 21.06.05, 21:36 z ta goraca woda super,dzis sprawdzilam.minus taki ze trzeba odrazu,a nie zawsze jest czas i ochota Odpowiedz Link Zgłoś
ewamro szare mydło 22.06.05, 09:46 Nawet stare, zaschnięte plamy od niego schodzą. Przed praniem namaczam miejsce plamy, wcieram mydło i trę jeszcze trochę materiał. Później robię normalne pranie w Loveli, w 40 stopniach. Ten sposób sprawdza się u mnie w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
magda270519761 Re: szare mydło 22.06.05, 10:09 spieram , mocze i zasypuje proszkiem , po paru godzinach plama zchodzi Odpowiedz Link Zgłoś
dudzia11 Re: uciazliwa marchewka:> 23.06.05, 14:19 Moja mama doradziła mi kwasek cytrynowy. Sypię kwasek bezpośrednio na plamę, lub moczę w wodzie z dodatkiem kwasku cytrynowego, a później do pralki na 40 stopni. Odpowiedz Link Zgłoś
koralik12 Re: uciazliwa marchewka:> 23.06.05, 14:36 mój synek je marchewkowe potrawki wyłącznie w śliniaku takim bardzo długim i z rękawkami (trochę jak kaftan bezpieczeństwa hi hi) a ze sliniaka zmywam woda z mydłem zaraz po zabrudzeniu. kiedyś był karmiony na spacerze i zabrudził nowa koszulkę ale od razu potarłam plamę nawilżaną chusteczką dla dzieci bambino i zeszła bez śladu Odpowiedz Link Zgłoś