we wtorek bylismy z córcią na castingu do reklamy.nie zebym czegoś takiego
szukała-rezyserka zaczepiła nas w centrum handlowym.i jestem w szoku- moja
córcia,wprawdzie pogodna i towarzyska-przeszła samą siebie!uśmiechała się,a
kiedy kamerzysta wołał ją po imieniu smiała sie na głos!dała sie wziąc na
ręce zupełnie obcej kobiecie,nie peszyły jej ostre światła,sporo obcych
osób,po zdjęciach poprostu przytuliła sie do mnie i zasnęła