Mam problem z synkiem. W 3 miesiącu wykryto u niego azs. Po mojej diecie
ciałko wróciło w miare do normalności. ale z policzkami jest koszmar.Kolejne
maści niewiele dają, a wręcz mam wrażenie że jest coraz gorzej. Policzki są
czerwone, swędzące i sączy się z nich gęsty lekko żółtawy płyn.
Byliśmy u różnych pediatrów, alergologa i dermatologa, ale żaden z nich nie
pomógł nam

Stosowaliśmy już: Vitrazolin, Clotrimazol, Pimafucort, maść białą robioną,
maść cholesterolową i z vit A, topialyse SVR... i niestety nic nie pomaga.
Błagam doradźcie coś, bo walcze ztymi polikami juz drugi miesiąc i jestem już
na skraju załamania nerwowego

A synek strasznie się męczy