katarzynka25
13.08.05, 15:01
No właśnie zdążyłam wrócić z maleństwem do domu a juz następnego dnia starsza
córeczka dostała kataru (gigantycznego) no i co za tym idzie po dwóch dniach
i maleństwo miało katar. Nie lejący ale słychać że jest. Od wczoraj powiało
grozą że infekcja pzechodzi do uszu i na gardzołko (ale tu sprzeczne
informacje bo laryngolog powiedział że gardlo czerwone pediatra że nie lar.
że uszy różowe pediatra że tak może być i że w/g pediatry maleństwo wygląda
dobrze). Sama niewiem co sądzic byłam w dwóch szpitalach, mała je i przybiera
na wadze ale każde dłuzsze płacze i niemozność uspokojenia wywołuja u mnie
dreszcze że może coś się dzieje, niechcę czegoś przeoczyć.
Powiedzcie drogie mamy czy może któraś ma doświadczenie i coś wie na ten
temat. No bo w końcu jest to noworodek.