Dodaj do ulubionych

ciągle raczkujące dziecko

06.11.05, 07:44
Mój syn ma 10 m-cy i odkąd nauczył się raczkować to nie może usiedzieć w
miejscu. Cały czas raczkuje, a ostatnio postawił już sam 1 krok i chodzi przy
meblach. Nie moze usiedziec w miejscu i np. karmienie jest b. ciezkie, bo on
sie wygina i usiłuje wstac. Takze w wozku na spaczerze nie chce siedziec.
Czy tak miałyscie ze swoimi pociechami ? Prosze o jakas rade, bo chyba
zwariuje caly dzien chodzac za nim. aha i jeszcze jedno nie chce wcale
siedziec w kojcu
Obserwuj wątek
    • kasiuncia25 Re: ciągle raczkujące dziecko 06.11.05, 07:53
      Ja mam to samo. U nas patent na karmienie to stoliczek do karmienia gdzie mały
      jest przypięty pasami a jak dostaje kaszke, mleko czy pić to sadzam go w
      foteliku i też przypinam pasami. U nas działa ale tylko na czas jedzenia potem
      trzeba go wyjąć bo już chce na podłoge.
      Pozdrawiam
      • nataliamackowiak Re: ciągle raczkujące dziecko 06.11.05, 10:40
        Acha-a karmienie-tez było trudne i jest nadal, ale po to sa pasy w krzesełku do
        karmieniasmile
        Natalia
    • nataliamackowiak Re: ciągle raczkujące dziecko 06.11.05, 10:40
      Moja córcia zaczęła raczkowac jak miała 8 miesięcy i robiła to przez przeszło 3
      miesiące, bo w 12 mies. zaczęła chodzić. Jak raczkowała, to tez wstawała przy
      czym się dało i chodziła przy meblach itp.
      Co do wózka, to nie miałam i nie mam z nia problemu, ale pamiętaj jedną
      najważniejszą rzecz----nigdy, przenigdy nie wyciągaj dziecka na spacerku z
      wózka, jak ryczy to niech ryczy, jedx szybko do domu, alebo uspakajaj je, ale
      nie ulegnij, bo ono jest cwane i będzie chciało już za każdym razem wyjść z
      wózka.
      Moja Oliwka ma prawie 13 mies., chodzi już długo i ślicznie, ale na dworze
      nigdy nie była z wózka wyciągnięta, i tak szybklo to nie nastąpi. I ona po
      prostu nie wie, że można wyjść i chodzić na dworzesmile
      Powodzenia.
      Natalia
      • hanula Re: ciągle raczkujące dziecko 06.11.05, 12:02
        > Co do wózka, to nie miałam i nie mam z nia problemu, ale pamiętaj jedną
        > najważniejszą rzecz----nigdy, przenigdy nie wyciągaj dziecka na spacerku z
        > wózka, jak ryczy to niech ryczy, jedx szybko do domu, alebo uspakajaj je, ale
        > nie ulegnij, bo ono jest cwane i będzie chciało już za każdym razem wyjść z
        > wózka.
        > Moja Oliwka ma prawie 13 mies., chodzi już długo i ślicznie, ale na dworze
        > nigdy nie była z wózka wyciągnięta, i tak szybklo to nie nastąpi. I ona po
        > prostu nie wie, że można wyjść i chodzić na dworzesmile

        Ale mi szczęka opadła... A dlaczego ty dziecku nie pozwalasz chodzić po dworze???
        • ewamro Re: ciągle raczkujące dziecko 06.11.05, 17:48
          no właśnie, dlaczego??
    • grzalka Re: ciągle raczkujące dziecko 06.11.05, 15:18
      justyna9926 napisała:

      > Mój syn ma 10 m-cy i odkąd nauczył się raczkować to nie może usiedzieć w
      > miejscu. Cały czas raczkuje, a ostatnio postawił już sam 1 krok i chodzi przy
      > meblach. Nie moze usiedziec w miejscu i np. karmienie jest b. ciezkie, bo on
      > sie wygina i usiłuje wstac. Takze w wozku na spaczerze nie chce siedziec.
      > Czy tak miałyscie ze swoimi pociechami ? Prosze o jakas rade, bo chyba
      > zwariuje caly dzien chodzac za nim. aha i jeszcze jedno nie chce wcale
      > siedziec w kojcu


      ja mam takich dwóch- jeden nauczył się raczkowac w 7-mym, drugi w 8-mym
      miesiącu, teraz maja 13 i jeden zaczyna chodzic (drugi też umie, ale olewa tę
      formę lokomocji)

      są w ruchu bez przerwy, do głowy mi nie przychodzi wkładac ich do kojca, w wózku
      siedziec nie chcą, dlatego na spacery wychodzimy w porze snu

      karmienie to tez kabaret, ale już sie przyzwyczaiłam- przypinam szelkami i
      karmię dopóki starcza mi cierpliwości

      ale ja za nimi bez przerwy nie chodzę, mam zabezpieczone mieszkanie i raczej
      daje im wolną "nogę" w granicach rozsądku oczywiście
    • mika_p Re: ciągle raczkujące dziecko 06.11.05, 16:02
      Drobiazg. Norma, znaczy.
      Za jakieś 5-6 lat za to, jak bedziesz chciała iść na długi spacer, to po
      półgodzinie będzie "Noooogi mnie boooolą... kiedy wracaaaaamyyy?", "Kuuuuuup mi
      looooooda, bo nie mam siły chodzić i potrzebuję energii", "Kuuuup mi napój bo
      od tego chodzenia to mi w gardle zaschło". A jak się takiemu mówi, że mając 3
      lata robił niewiadomo ile kilometrów i odpoczywał w ciągu 5 sekund na ławeczce
      to uważa, że mu się kity motywacyjne wciska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka