Dodaj do ulubionych

infacl dla 2 tyg. dzeciaczka?

21.01.06, 17:32
Mój synek (jutro skończy 2 tygodnie) ma straszne gazy i straszne bóle brzucha. byliśmy z nim 2 dni
temu u lekarza. Pani doktor
zaleciła Infacol. Podaję mu więc, ale zauważyłam, że na ulotce jest napisane, żeby ni podawać
poniżej miesiąca.... co robić??? niby lekarz zalecił, ale ,mie upomniano na tym forum, źeby nie ufać
lekarzom.
Kiedy to lekarstwo powinno zacząć działąć? Bo po całym wczorajszym dniu
podawania nie widzę poprawy. Owszem, gazy się wydostają, ale synek nadal strasznie się męczy..
czy to są te słynne kolki? u mojego synka napada blu i płaczu nie pojawiają się stematycznie o
stałych porach. występują w zasadzie cały dziń i w nocy. Pręży się ppodczas snu i karmienia i
czuwania... Momentami wybucha płaczem, który trwa czasami chwilkę a czasami (jak dzisiaj rano) 2
godziny...
Obserwuj wątek
    • pimpusia77 Re: infacl dla 2 tyg. dzeciaczka? 21.01.06, 17:34
      przepraszam za błędy, ale piszę jedną ręką, bo nadrugiej usypia synek
    • amwaw Re: infacl dla 2 tyg. dzeciaczka? 21.01.06, 17:39
      podawać
      dimetikon i simetikon nie wchłaniają się z przewodu pokarmowego
      to mogą być początki kolki
      pozdr
    • fruzik Re: infacl dla 2 tyg. dzeciaczka? 21.01.06, 18:21
      Nam lekarz tez przepisał kiedys infacol. Stosowalismy poniżej miesiaca, ale
      dodam, że sporadycznie, bo nasza nie miała kolek, raczej była w dobrym
      nastroju, nie płakała, tylko czasami bolał ją brzuszek. Pomagało natychmiast -
      była kupa i wyraźna poprawa nastroju. Ale jak mówię, stosowaliśmy dosłownie
      kilka razy, wprawdzie na ulotce jest napisane, że trzeba po każdym karmieniu -
      a ja nie jestem zwolennikiem wpychania dziecku lekarstaw, jak nie potrzeba.
    • gika_gkc Re: infacl dla 2 tyg. dzeciaczka? 21.01.06, 19:37
      moj maly jak byl noworodkiem tez zachwoywal sie podobnie jak twoje malenstwo -
      nie byly to typowe kolki bo problkem ustapil po 3 tygodniach - pomogly masaze
      brzuszka, czeste lezenie na brzuszku, i kilkakrotne odbijanie go w trakcie
      jedzenia (possal 2-3 min i odbijanko, znowu kilka minut i znowu odbicie i tak
      do momentu az nie odmowil ssania) - podobnie jak twoje malenstwo ssal bardzo
      czesto (byly dni ze karmilam go co 15 - 30 min) wszystko unormowalo sie po 2
      miesiacach
    • edyta_bo Re: infacl dla 2 tyg. dzeciaczka? 21.01.06, 20:28
      pewnie że podać, a swoją drogą czy próbowałaś ogrzewanie brzuszka suszarką
      (ostrożnie by nie poparzyć), kilkorgu znanym mi maluchom pomagało
      • pimpusia77 ratunku... 21.01.06, 21:05
        20 minut starań o odbicie i nic... nie odbija mu się... Przykładamy pieluchę nagrzaną żelazkiem,
        ogrzewamy suszarką- pomaga na chwilę. Bujamy, nosimy, przytulamy a on atk cierpli, że za chwilę
        pęknie mi serce... Nie mogę patrzeć jak on tak płacze sad
        W chwilach przerwy oczy mu się dosłownie zamykaja, ale za chwilę ból powraca...
        • annairam Re: ratunku... 21.01.06, 21:26
          Nasza córka miała straszne problemy z odbijaniem. 35 minut noszenia na ramieniu,
          odbicia brak, Mała sie wierciła, zaczynała naprężać. Pomógł sposob mojej mamy,
          który ponoć niezawodnie dzialał na moje rodzeństwo i na mnie. smile troche
          nietypowe: sadza się dziecko na kolanie (takie malutkie można tę chwilke
          podtrzymać i nic mu nie bedzie) i kilkanaście razy poklepuje sie po plecach
          troszke z lewej strony, potem opiera się malucha na brzuchu mamy (tak jakby
          siedzi na twoich kolanach), jedna ręką oplatasz brzuszek Malca, żeby sie
          dodatkowo ogrzewał, a drugą głaska się go po główce od czubka głowy w stronę
          czoła leciutko uciskając. Podobno jest to związane z delikatnym masażem
          ciemiączka. Moja córeczka odbija tak siędząc mi na kolanach prawie zawsze po
          około 5 minutach najpóźniej. Poza tym bardzo to lubi i się wtedy wycisza.
          Spróbuj, może pomoże twojemu synkowi a na pewno nie zaszkodzi.
          Na kolki pediatra poradził nam jeszcze esputicon (można do 4 kropli na dobę).
          Współczuje Ci kolek malca. Wiem, że to strasznie trudne i boli jak właściwie
          czasem nie można dziecku pomóc. Trzymaj się ciepło i uwierz, to naprawde minie.
          • pimpusia77 Re: ratunku... 21.01.06, 21:29
            Dziekuję. Spróbuję z tym odbiciem. A ten esputikon trzeb apodać na łyżeczce z moim pokarmem, czy
            zakroplić do buzi?
            • edyta_bo Re: ratunku... 21.01.06, 23:12
              mnie pediatra mówił że infacol i esputicon to dokładnie to samo, a co do
              odbijania polecam metodę opisaną powyżej albo trzymanie dziecka nie pionowo a
              niemal poziomo na ramieniu, tak żeby leżało uciśnięte ramieniem, obojczykiem w
              brzuszek - wtedy na ogłó odbija się b. szybko
        • mooh Odbijanie 22.01.06, 00:37
          Spróbuj unosić synka do odbijania po 5 minutach od rozpoczęcia karmienia. Małe
          głodomory zazwyczaj na początku jedzą najbardziej łapczywie i nałykają sie
          najwięcej powietrza. Po odbiciu kontynuuj karmienie, a na koniec ponownie
          przytrzymaj do odbicia. Chyba, że dziecko uśnie. Wtedy połóż, niech sobie śpi,
          ale zadbaj o odbijanie przed kolejnym karmieniem.
          Czasem lepsze rezultaty dają nieco inne pozycje niż pionowa. Spróbuj położyć
          sobie synka na przedramieniu brzuszkiem do dołu, główkę ułożyć w zgięciu
          Twojego łokcia, dłonią przytrzymywać w kroku i trzymać tak, by górna część
          ciała była nieco wyżej. Drugą ręką oczywiście możesz asekurować. Jest to poza
          tym bardzo polecany przez ortopedów sposób trzymania niemowląt.
          Inny sposób to trzymanie jak zwykle do odbijania w pionie, ale osoba trzymająca
          dziecko odchyla się nieco do tyłu tak, by tułów był pochylony mniej więcej 45-
          60 stopni do podłogi. Możesz wykonywać przy tym ruchy lekko kołyszące -
          odchylać się i wracać do pionu. Moja córka z reguły odbija przy pierwszym moim
          ruchu do pionu.
          Opis nie był może zbyt jasny, ale mam nadzieję, że jakoś udało Ci się to sobie
          wyobrazić. Zachęcam Cię w każdym razie do pokombinowania. Noszenie przez 20
          minut nie za bardzo ma sens. Męczysz się i Ty, i dziecko. Czytałam, że
          trzymanie do odbicia powinno trwać maksymalnie 5 minut. Jeśli dziecko w tym
          czasie nie odbije, to widocznie nie ma czego odbić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka