Dziewczyny wczoraj uslyszalam slowa, ktore zabolaly. Tatus stwierdzil ze
zaluje ze mamy dziecko. Dlaczego facetow to przerasta ??? Dlaczego sa tacy
slabi

Dlaczego w sytuacjach konflikowych lub krytycznych nie potrafia sie
zmobilizowac i zawalczyc, zrobic cos, zeby bylo lepiej? Nie potrafie sobie
miejsca znalez po tych slowach.
Jakies wskazowki od Was ??
Dziekuje